Teraz jest 24 października 2019, 03:12 - Cz



  • Reklama

Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!)

1 - Bardzo słaby (DNO)
1
17%
2 - Słaby
2
33%
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
3
50%
 
Liczba głosów : 6

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

adasdadas

Aktywny forumowicz

  • Posty: 738
  • Dołączył(a): 30 czerwca 2015, 16:00 - Wt
  • Lokalizacja: Gdańsk

Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post16 kwietnia 2017, 21:54 - N

Obrazek
Nuty zapachowe: akord jodu, akord adrenaliny, akord krwi, mleko, irys, kokos, drewno sandałowe, słodka mirra

Chyba żadnego opisu nie potrzeba, co? Wydaje mi się, że każdy perfumoholik powinien te perfumy znać, przynajmniej z nazwy :).

Zastanawiam się tylko czy jest na tym forum ktoś oprócz mnie, komu SM się podoba i z przyjemnością go nosi? Spytałem siedmiu znajomych co o nim sądzą, większości się podobał, a jeśli nawet nie, to nikogo nie obrzydzał, na pewno wszystkich zaciekawił. Określenia jakie padały, to m.in. - kobiecy, kwiatowy, metaliczny, bardzo ciekawy i oryginalny, oraz moje ulubione - "pachnie jak coś do jedzenia" (niestety kolega nie mógł sobie przypomnieć o jaką potrawę mu chodziło, a jestem bardzo ciekawy :mrgreen:). Także jak widać, nie taki diabeł straszny :). Dopiero gdy powiedziałem im czym SM powinien pachnieć "naprawdę", niektórzy zaczęli nagle to wszystko czuć i byli obrzydzeni, ale tego właśnie się spodziewałem :). Chciałem napisać, że dziwią mnie te wszystkie przesadzone reakcje na YT oraz opinie na fragrze, ale właściwie to nie, nie dziwią mnie ani trochę. Ludzie naczytają się, że pachnie to to jak krew i sperma, i właśnie to będą czuć.

A jak według mnie pachną wspaniałe wydzieliny? Hmm... trudne pytanie, bo jest to woń raczej abstrakcyjna. Trudno mi ten zapach porównać do czegokolwiek co znam. Metaliczny, morski, mdło-słodki, mleczny, kwiatowy... raczej nie idzie sobie go wyobrazić po takim "opisie", ale przykro mi, nie umiem lepiej, to trzeba przetestować na własnej skórze, polecam! Jeśli pojawi się ankieta - SM otrzymuje ode mnie najwyższą ocenę :).
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5869
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post17 kwietnia 2017, 09:08 - Pn

Jakiś czas temu byłem w Lului i spytałem się właśnie o słynny zapach w którym tematem przewodnim były enzymy ludzkie... no i co? Jak dla mnie na teście blotterowym zapach ten okazał się męczący, słony a zarazem metaliczny i niebywale drażnił moje nozdrza. Moja żona stwierdziła, że kompozycja nie jest najgorsza natomiast nie widzi jej również na sobie ponieważ otwarcie było tak inwazyjne i męczące, że nie podjęła się testów na skórze jak i ja. Jak dla mnie kompozycja ta jest napewno wyjątkowa w swoim rodzaju jednak w w moim odczuciu to również przerost formy nad treścią ponieważ mnie ta kompozycja nie uwiodła a powiedziałbym że nawet zniechęciła do dalszych testów.
Offline
Avatar użytkownika

Greg

Aktywny forumowicz

  • Posty: 759
  • Dołączył(a): 18 listopada 2013, 14:36 - Pn

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post24 maja 2017, 22:52 - Śr

Przetestowałem wreszcie tego gagatka i chyba jestem trochę rozczarowany. Nie, właściwie to jestem mocno rozczarowany - chyba spodziewałem się dużo większego szoku, czegoś dużo bardziej seksualnego, brudnego, cielistego i zmysłowego. Być może w jakiejś części wynika to z faktu, że kiedyś miałem okazję poznać pierwszą serię zapachów Blood Concept - gdzie w grupach AB metaliczna nuta, mająca odpowiadać zapachowi / smakowi krwi została podciągnięta do maksimum, przez co SM aż tak bardzo nie szokuje.

A jakie jest dla mnie Secretions Magnifiques? Głównie mdłe i męczące, bardziej słodkie niż słone. Otwarcie i pierwsza godzina dwie są dość mocno uwierające i drażniące - składają się własnie z tej charakterystycznej metalicznej nuty (kojarzy mi się z brudną metalową rurką) na tle niemiłej, mdłej, mleczno - kokosowej, tłustej mazi mającej pewnie odpowiadać zapachowi spermy. Baza jest odrobinę przyjemniejsza, ciepła, przypomina kobiecą skórę umytą żelem migdałowym - na tym etapie SM lekko kojarzy mi się z EDP Helmuta Langa. Ciągle jednak nic specjalnego - przyznam się, że gdyby nie nazwa i historia produktu to moje skojarzenia raczej nie pobiegłyby w kierunku wydzielinowych klimatów, no może poza krwią, ale to też dlatego, że akord ten przypomina mi wcześniej wspomniane Blood Concept. Zapach poza tym jest nowoczesny, syntetyczny, dość ascetyczny w swojej wymowie. Czego na pewno nie ma w tym zapachu? Zapachu seksu. Lekko brudnej, zwierzęcej zmysłowości, którą przy pewnej dozie fantazji można wyczuć w starym Kourosie.

Muzyczne skojarzenie - płyta Load znanego i lubianego zespołu Metallica. Nie tylko dlatego, że nijakie i męczące ;).
Offline
Avatar użytkownika

maniek69

Aktywny forumowicz

  • Posty: 875
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:47 - N
  • Lokalizacja: Leżajsk

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post25 maja 2017, 08:02 - Cz

Ostatnio zdobyłem próbkę. Bardzo chciałem poznać ten zapach, spodziewałem się po nim wiele... I tak jak kolegę wyżej rozczarowały mnie te perfumy. Mam małą zagwozdkę z nimi. Z jednej strony uważam, że to wypadek przy pracy i kompozycja jest słaba a z drugiej nawet mi się podobają.
Otwarcie nieznacznie metaliczne a cała reszta to już tylko mleko, słodkawe i mdłe. Nijak ma się to do fotek promocyjnych i tego szalonego składu. Nie pachnie wcale jakoś specjalnie niszowo i ekstrawagancko.
Offline

Ueskeptik

Forumowicz

  • Posty: 155
  • Dołączył(a): 16 października 2018, 00:15 - Wt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post28 sierpnia 2019, 17:24 - Śr

Mam

Podobaja mi sie bardzo.
Na poczatku troche dzikie, ale ten zapach ktory zostaje na dlugo, slodko cielesny.... Mnie pachna kobieta... I czyms z przeszlosci, ale tak, pachna mi seksem.
Moze prze wiekszym globalu kiedys zmiksuja sie z moja skora beda jeszcze inne.

Moja zona ktora szczerze nienawidzi kazdych perfum poza spice bombem, uznala ze pachna kobieco. Po opowoedzeniu historii zaapach, takze ze pachna krwia... Moze sie zgodzę.

Ale jedno jest pewne, zapach wart poznania
Offline
Avatar użytkownika

yoongeew

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 30 marca 2018, 03:37 - Pt

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post29 sierpnia 2019, 23:49 - Cz

Pierwsze perfumy które mnie zemdliły, autentycznie. Nie wiem o co chodzi, możliwe, że znam ten zapach z jakiegoś pobytu w szpitalu? Na sekcji zwłok nie byłem wprawdzie, ale jak dla mnie pachną jakimś organem wyciętym z ciała z krwią rzuconym na stalową blachę, ale nie wyciętym przed chwilą co, ale tak z pół godziny wcześniej, że weszło już w reakcję ze stalą. Musiałem go zmyć bo mnie zatykało, że nie mogłem oddychać i zaczęło mnie mdlić. Btw ciekaw jestem jak by pachniały na kimś zlanym nimi w sporej dawce :)
Offline

Ueskeptik

Forumowicz

  • Posty: 155
  • Dołączył(a): 16 października 2018, 00:15 - Wt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post11 września 2019, 11:52 - Śr

Dzis global do pracy


Tak tak.... Jestem na wypwiedzeniu wiec moge sobie pozwolic na wzzystko ;)

Najlepsze w tym zapachu przychodzi okolo 6 godziny po aplikacji, wszystko sie zaokragla i jest mega sexy. A do konca duzo czasu jeszcze :)
Offline
Avatar użytkownika

kubanczyk

Perfumaniak

  • Posty: 2468
  • Dołączył(a): 22 lutego 2013, 20:57 - Pt
  • Lokalizacja: Kielce

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post11 września 2019, 11:56 - Śr

Mam butelke... Serio, niech się ktoś ze mną za to zamieni.

Nie mogę tego zapachu znieść. Jest tak surowy, kwiatowy, cholera wie jaki... nie jest dla mnie........
viewtopic.php?f=52&t=27272- Wiele ciekawych flakonów niszowych i mainstreamowych !
Offline

leonidas

Forumowicz

  • Posty: 179
  • Dołączył(a): 25 stycznia 2019, 17:07 - Pt

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post11 września 2019, 16:22 - Śr

Twardym cza być nie mientkim
Offline

Belial Lord

Mega Perfumaniak

  • Posty: 8152
  • Dołączył(a): 27 lutego 2014, 18:19 - Cz
  • Lokalizacja: Rzeszów

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post18 października 2019, 17:54 - Pt

o boze myslalem ze dzisiaj zwymiotuje..sprawca tego byl bohater watku..chcialem sobie potestowac pare psikow na lape i ?zaczelo dolatywac do mojego nosa kompozycja mila ,mleczna delikatnie slodko-kwiatowa,poczym zblizylem nadgarstek do nosa i wtedy BUM!!poczulem cos metalicznego,cos jak krew i jakies wydzieliny :shock: masakra :lol: zmylem to bardzo szybko.temu zapachowi dziekuje za wspolprace :lol:
Online
Avatar użytkownika

brz

Forumowicz

  • Posty: 200
  • Dołączył(a): 26 marca 2019, 21:28 - Wt
  • Lokalizacja: Rzeszów

Re: Etat Libre d'Orange - Secretions Magnifiques

Post20 października 2019, 01:31 - N

Ktoś (Piotrek) ma odlewkę w moim mieście? Nie mogłem nie skorzystać z okazji i się nie odezwać. Dobry pan, dej poniuchać. I dał. ;)

I co?

Na środku laboratorium stoi stół z blatem z białego laminatu, a na nim - spora miska. Miska pełna roślinnego (migdałowego?) mleka, na którego powierzchni unoszą się fioletowe i granatowe płatki kwiatów. Spod kremowo białej tafli wyłania się jednak coś jeszcze - świeżo wyszorowana aluminiowa bryła wielkości kostki masła.

Zamykasz oczy, wąchasz z daleka i czujesz mleko z kwiatami. Pochyl się jednak, a niechcący uderzysz z pełnym impetem w metalową bryłę - krew zalewa ci nos, a od szoku aż mdli i wywołuje zawroty głowy.

I jakoś tak mi to pachnie. To, co dolatuje z nadgarstka, niekoniecznie mi pasuje, ale też nie jest specjalnie straszne - aromat mleczny, słodkawy i nieco mdły. A przy samej skórze? Mimo tej "mleczności" zapach wydaje się być do bólu czysty i techniczny (właśnie przyszła mi na myśl scena "narodzin" Major z Ghost in the Shell). Jednocześnie mdli od niego jak cholera, co jest dziwne, bo nie czuję tu brudu, potu czy innych fizjologizmów. Okrutnie to metaliczne. Krew? Może, ale chyba głównie za sprawą sugestii.

Miałem to na sobie jakieś półtorej godziny i wymiękłem dopiero przy obrabianiu surowego mięsa - nie chciałem sobie psuć kolacji. Zmycie SE ze skóry stanowi jednak pewne wyzwanie, trzeba się przyłożyć. Projekcja?Zauważalna.

Odlewką zaatakowałem najpierw żonę, nie mówiąc jej, co ja czeka. Wytrzymała minutę i ruszyła w stronę kranu.. ;) Po usłyszeniu wyjaśnień wydała osąd - zapach zużytej podpaski. :lol:

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 2 gości

  • Reklama