Teraz jest 05 grudnia 2020, 23:16 - So



  • Reklama

Christian Audigier - Christian Audigier for Him

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Christian Audigier - Christian Audigier for Him (nie oceniaj, jeśli nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
100%
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 1

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Aries

Forumowicz

  • Posty: 71
  • Dołączył(a): 12 czerwca 2020, 14:17 - Pt

Christian Audigier - Christian Audigier for Him

Post18 czerwca 2020, 14:44 - Cz

Christian Audigier for Him

Perfumy wydane w 2009 r. w koncentracji EDT
Nos – Caroline Sabas (autorka pachnideł celebryckich Britney Spears, Jennifer Lopez, Rihanna, Shania Twain oraz m.in. Calvin Klein Downtown, Elizabeth Arden White Tea)

głowa: jeżyna, gruszka azjatycka, rum, pomelo
serce: szafran, cynamon, korzeń irysa
baza: wetyweria, mech dębowy, skóra, zamsz

Trafiły do mnie ok. dwa lata temu w formie zestawu – flakon 100 ml, miniatura 7,5 ml, dezodorant w sztyfcie 78 ml, żel pod prysznic 90 ml.

Obrazek

Flakon prezentuje się jak bibelot barona cygańskiego, ale wykonany jest solidnie, z dobrej jakości materiałów i daleko mu do bazarowej tandety spod szyldu lanszaftu z jeleniami na rykowisku.
Zawartość też moim zdaniem niekiepska. To zgrabnie skomponowany aromat na osnowie lekko przypalonego, trzcinowego cukru (niekoniecznie rumu) przełamanego karmelizowaną, gorzko-kwaśną, owocową nutą (niekoniecznie jeżyny) na miękkim, skórzanym tle (to już bardziej zdecydowanie). Całość okraszono utrwalaczem z konglomeratu mchu i śladowych ilości wetywerii. Wyszło prawie elegancko i prawie z klasą, choć aplikacja wstydu nie przyniesie i może być nawet przyjemnym dodatkiem do garderoby podczas wieczornych wyjść w umiarkowanych temperaturach wiosny i jesieni . Mnie się podoba i dobrze nosi. W kontakcie z moją skórą parametry użytkowe w postaci trwałości i projekcji oscylują wokół przeciętnych wartości. Niekiedy jednak pachnidło trwa na mnie zadziwiająco długo i wykazuje przyjemną właściwość, która polega na czasowym „wygaszaniu projekcji”. Bywają momenty, w których wydaje mi się, że już go nie czuję, że zanikł i nagle do nozdrzy dochodzi jego muśnięcie, czasami w słodszej, a czasami w bardziej cierpkiej odsłonie i dalej trwa. Sądzę, że taki efekt „olfaktorycznych reinkarnacji” znacząco podnosi wartość tej kompozycji.

Proszę o dodanie pozycji do katalogu.

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: El Perez, jaro_, kiddi, Lopez i 49 gości

  • Reklama