Teraz jest 18 lipca 2019, 14:33 - Cz



  • Reklama

Amouage - Opus XI

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Amouage- Opus XI (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
33%
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
2
67%
 
Liczba głosów : 3

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Moderator

  • Posty: 5414
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So
  • Lokalizacja: Kozienice

Amouage - Opus XI

Post04 grudnia 2018, 15:03 - Wt

Za polską Fragrą :arrow: The Library Collection Opus XI marki Amouage to orientalno - drzewne perfumy dla kobiet i mężczyzn. Są to nowe perfumy, The Library Collection Opus XI został wydany w 2018 roku. Nutę głowy stanowi majeranek; nutą serca jest agar (oud); nutami bazy są styraks i eucryphia lucida.

Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Fabrice

Forumowicz

  • Posty: 330
  • Dołączył(a): 31 marca 2016, 22:01 - Cz
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Amouage - Opus XI

Post05 stycznia 2019, 20:46 - So

Czy ktoś jeszcze ma silne skojarzenia z LM Parfums - Patchouli Boheme?
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5774
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Amouage - Opus XI

Post05 stycznia 2019, 21:08 - So

Jeżeli tak jest to będzie fajnie. PB bardzo mi się podoba. Wypowiem się jak odwiedzę w najbliższym czasie T&B
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11092
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Amouage - Opus XI

Post06 stycznia 2019, 10:49 - N

Perfumiarzem stojącym za Opus XI jest nie kto inny, jak Pierre Negrin. Jestem spokojny o tę premierę :) .
Offline

Lopez

Forumowicz

  • Posty: 267
  • Dołączył(a): 01 lutego 2017, 17:00 - Śr

Re: Amouage - Opus XI

Post07 stycznia 2019, 14:23 - Pn

Kto testował jakie pierwsze wrazenia
Perfumy to moj nalog
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2767
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Amouage - Opus XI

Post07 stycznia 2019, 17:15 - Pn

Jeśli chodzi o pierwsze odczucia, to mi nie kojarzy się z PB, za to czuję dalsze pokrewieństwo z VII. Jest delikatniejszy, lekką wędzoność czuję tylko na początku, ale oba łączy specyficzna suchość i ziołowość. Pomijając jednak tą wspólną stylistykę, nie ma mowy o dalszym podobieństwie. XI to przede wszystkim czarna, elegancja skóra z ziołowym, "ciemnym" tłem.
Bardzo jestem ciekaw jak wypadnie globalnie, ale póki co jestem zdecydowanie na tak.
Offline
Avatar użytkownika

torion

Forumowicz

  • Posty: 77
  • Dołączył(a): 04 marca 2018, 16:41 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Amouage - Opus XI

Post07 stycznia 2019, 17:17 - Pn

Ja testowałem.
Więc... Początek ziołowo-skórzany. Amouage pełną gębą. Można mieć dylemat na ile męski, a na ile mógłby być dla kobiety. Ta skóra jest piękna przez ten majeranek. Inaczej niż w Fordach. Oczy się śmieją i bloter lub nadgarstek ciągle wędruje do nosa. I wtedy myślę - o cholera!! Toż to klasa i piekno jak Opus IV czy Vi !!
Po kilku godzinach na bloterku utrzymuje się to samo wrażenie, skóry przełamanej ziołem z lekką kwiatowością. A na skórze już jest trochę inaczej . Nie powiem żeby gorzej - po prostu... nudniej. Dalej wyśmienicie, ale gdyby wcześniej nie było Ombre Leather a nawet chwilami Gucci Guilty Absolute to pewnie wziąłbym flakon od razu na raty ;-)
Trwałość - wiadomo!
Jakość - wiadomo!!
Cena - wiadomo!!! :shock:
Testować Panowie, testować...!

Po 11h...
To jednak klasa premium. Subtelność i wyrafinowanie zaproponowanej skóry jest niesmowite.
Odszczekuję, że nudno. ;)
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2767
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Amouage - Opus XI

Post12 stycznia 2019, 22:35 - So

Niestety, podczas dzisiejszego testu globalnego ułożył się tak, że nie czułem niczego, co podobało mi się podczas testów włokciowych.
Nie było czarnej skóry i ziół, był natomiast zapach insuliny (co zresztą nawet usłyszałem od otoczenia), który niektórzy czuli przy GGA. I właściwie tylko to.
Podobieństwo do GGA, podczas poprzednich testów było wyraźne, ale była to jedna z kilku "warstw", które były obecne, w dodatku zapach się kilkukrotnie zmieniał. Globalnie niestety było to jedyne co czułem - bez jakiejkolwiek ewolucji czy większej złożoności.
Za jakiś czas spróbuję jeszcze raz go udźwignąć, chociaż niespecjalnie na to czekam. Widać XI mnie nie polubiła.
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5774
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Amouage - Opus XI

Post12 stycznia 2019, 23:51 - So

srG napisał(a):Nie było czarnej skóry i ziół, był natomiast zapach insuliny (co zresztą nawet usłyszałem od otoczenia), który niektórzy czuli przy GGA. I właściwie tylko to.


Myślałem, że mi odbiło, a tu okazuje się, że nie tylko ja czułem insulinę :P
Offline
Avatar użytkownika

gabriel@dag.pl

Perfumaniak

  • Posty: 2218
  • Dołączył(a): 28 lutego 2016, 19:45 - N
  • Lokalizacja: Powiśle

Re: Amouage - Opus XI

Post14 stycznia 2019, 09:06 - Pn

jak na razie po dwóch testach jest bardzo dobrze
i kompozycja i parametry
zapach ciemny na chłodniejsze dni
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 945
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus XI

Post25 stycznia 2019, 21:56 - Pt

Otwarcie bez rewelacji, mnie wręcz rozczarowało.
Serce zapachu to przede wszystkim skóra, delikatna, wręcz zamszowa.Niczym nie zmącona (bez kwiatków, malin etc..), niczym nie zakłócona. Pachnie wielce naturalnie. Niczym skórzany archetyp.Bardzo mi się podoba. Kolejne testy koniecznie.
Mam dwa spostrzeżenia. Pierwsze to jak to wcześniej bywało w Opus'ach - perfumowy temat jest silnie uwypuklony, bez zbędnych zakłóceń (np. Opus V to irys, Opus X to róża, Opus I ylang ylang, Opus IX to jaśmin/cywet). Oczywiście jest tu kompozycja, lecz główny moty jest zdecydowanie wyczuwalny i dominujący. Opus XI to opowieść o skórze .
Drugie spostrzeżenie - charakterze skórzany (jej miekkosc, zamszowosc) jest zbliżona do tej z Imitation Man. Oczywiście samych perfum nie porównuję, tylko odnoszę się do charakteru skory. Osobiście najbliżej mi do stwierdzenia, iz w sercu Opus'a skórzany akord może przywołać skojarzenia z PdE Cuir Ottoman bez irysya.
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 945
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus XI

Post08 lutego 2019, 12:58 - Pt

Kolejne spostrzeżenia po testach "jedenastki".

Zacznę przewrotnie - przenikliwie zimne dni, pozbawione słońca pozornie nie są najlepszym pomysłem na testowanie tego zapachu. Dlatego, że wyczynia on sporą woltę "na powietrzu", gubiąc detale jednocześnie silnie uwypuklając dominujące akordy. Per saldo to dobrze, bo dla mnie łatwiejszym jest "rozebranie" kompozycji na poszczególne składniki. Natomiast używanie tematycznego zapachu w mroźne, zimne dni w moim przekonaniu nie ma sensu.

Co do istoty. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że efekt skóry został zbudowany na fundamencie paczulowym. Jest to absolutnie kluczowy składnik tyle, że nigdy nie nazwę tych perfum paczulowymi! Całość kompozycji skórzanej jest z pewnością efektem zmieszania wielu składników, a ten który na zimnie najbardziej się uwypuklił to właśnie paczula. Zaryzykuję, że gdzieś w tle majaczy wetyweria, ale stanowi ona dyskretny niuans. Przyznam, że mnie to mocno zaskoczyło. Wcześniej tej nuty nie odnotowałem. Perfumy charakteryzują się ograniczoną zmiennością w czasie, są one raczej linearne. Wielkiej wolty tutaj nie znajdziemy. Potwierdzam, że otwarcie mnie nie zachwyca i z niecierpliwością czekam na fazę stricte skórzaną, która pojawia się na mojej skórze po koło 20-30 minutach.
Dla mnie, po kilku testach OPUS XI dość szybko mi się znudził. Nie znajduję tutaj zapachowej, bogatej, pełnej niespodzianek podróży tak jak ma to miejsce w przypadku OPUS IV, VI, VII, czy nawet VIII.
Sam charakter perfum to niczym nie zmącona skóra, o czym wspomniałem we wcześniejszym poście. Jeśli ktoś poszukuje stricte zapachu skóry, bez dodatków (kwiaty, dymy etc.) to warto spróbować. Trwałość w połączeniu z projekcją i nikłą zmiennością w czasie czyni OPUS XI pozycją mogącą "przymęczyć" użytkownika. Bardzo łatwo przesadzić z aplikacją, co może skutkować olfaktoryczną traumą.
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1813
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Re: Amouage - Opus XI

Post02 kwietnia 2019, 21:49 - Wt

Mnie najnowszy Opus zachwycił jedynie w otwarciu - pachniał na mojej skórze słodkawo i delikatnie cytrusowo - stanowiło to fantastyczne wprowadzenie do głównego, skórzenego tematu. Szkoda, że trwało tylko przez kilka pierwszych minut. Później, w moim odczuciu, Opus XI dryfuje w kierunku dość typowej, ciężkiej, czarnej skóry, trochę przydymionej i grubo zaimpregnowanej. Nie znam zapachu insuliny, ale trochę negatywnych komentarzy za tego Amłaża dostałem - medyczny, detergentowy, przegrzany plastik - wiec jednak jest coś na rzeczy. Podobieństwa do LM PB nie znajduję.
Parametry doskonałe, biuro wymagało wietrzenia (choć mój węch przyzwyczaił i w pewnym sensie zobojętniał dość szybko). ;)
4+/6
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 945
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus XI

Post03 kwietnia 2019, 07:40 - Śr

Jak wspominałem w innym temacie, Opus XI ma elementy styczne z Ormonde Jayne "Cuir Imperial".
W obu przypadkach mamy do czynienia ze skórą niczym nie zmąconą, z przechyłem w kierunku zamszowych konotacji. A co najważniejsze w obu przypadkach główną rolę odgrywa paczula, co nie oznacza, że to perfumy paczulowe.
Jeśli ktoś chce mieć "czystą", lekko zamszową skórę to może być ukontentowany.
Offline

leonidas

Forumowicz

  • Posty: 101
  • Dołączył(a): 25 stycznia 2019, 17:07 - Pt

Re: Amouage - Opus XI

Post01 czerwca 2019, 21:54 - So

Wspaniałe pachnidło - ja lubię - nawet bardzo -


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: behemoth i 3 gości

  • Reklama