Teraz jest 07 grudnia 2019, 13:00 - So



  • Reklama

Serge Lutens - Santal de Mysore

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Serge Lutens - Santal de Mysore (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 0

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Serge Lutens - Santal de Mysore

Post19 października 2013, 10:10 - So

Obrazek

W zapachach Serge'a Lutensa zawsze podobało mi się to, że są jak wyjęte prosto z baśni dla dzieci. Santal de Mysore jest dla mnie jednym z emblematycznych przykładów takiego perfumiarstwa baśniowego :)

Mamy tu mieszankę pięknego, żywicznego drzewa sandałowego z garścią przypraw, kminem i kokosem. Jak na co dzień, nie lubię zapachu kokosa, tak tutaj zastosowano go w takich proporcjach, że podkreśla świetnie słodycz sandału i ani trochę nie przeszkadza. Zapach wcale nie jest bardzo słodki. I to nie tylko jak na Lutensa, który słynie z ulepków. Po prostu jest w sam raz słodki, w sam raz żywiczny i drzewny. Ewolucja polega tu na stopniowym przygasaniu nieokiełznanych na samym początku żywic. Wizualnie ująłbym to w ten sposób, jakby zapach z koloru czerwono-brązowego na początku przechodził w czernie i szarości. W późniejszych fazach, podobnie jak w Fleurs d'Oranger, czujemy więcej kminu, ponieważ opuszczają go inne nuty. Najdłużej utrzymuje się nuta drzewa sandałowego, ale już nie takiego żywicznego - podkręconego przez przyprawy - tylko zwykłego słodkawego sandałowca znanego z innych kompozycji z tym składnikiem.

Według mnie to jeden z najbardziej udanych zapachów Serge'a Lutensa. Przede wszystkim stosunkowo, jak na zapachy tej marki, noszalny, nie dusząco słodki, nie nazbyt kobiecy ani nie męski. Zimowy.
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post19 października 2013, 11:58 - So

Zazdroszczę próbki. :)
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post19 października 2013, 19:06 - So

Ciężko je zdobyć, nieprawdaż? A ja widziałem, że masz Iris Silver Mist. Skąd? Ciągle tego nie znam. Poznałbym chętnie również Mandarine Mandarin i kilka innych.
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post21 października 2013, 09:13 - Pn

Po dogłębnych testach mogę oficjalnie powiedzieć, że to jedno z arcydzieł Lutensa. Santal de Mysore jest zdecydowanie wart posiadania. Przewinęło się przez moje ręce kilka zapachów opartych o nutę sandałowca, ale żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak ten. Dla mnie to "must have".
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post21 października 2013, 09:19 - Pn

Twoje zdanie jest solidną rekomendacją. Myślisz Kapłanie, że można go brać w ciemno jak się lubi Arabie i Fille? ;)
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post21 października 2013, 09:47 - Pn

Ja akurat nie lubię Fille i nienawidzę Arabie 8-)

Santal de Mysore wpisuje się w raczej w mój ulubiony gatunek, gdzie lekko słodka nuta drzewna przełamana jest ostrą nutą kadzideł i przypraw. Trochę jak w Jubilation. Większość zapachów Lutensa jest jak dla mnie przeładowanych i krzyczących, m.in. Arabie, podczas gdy Santal jest bardzo wyważony - nie sądziełem, że Lutensa stać na stworzenie czegoś takiego.

Tak nawiasem mówiąc, to już go zamówiłem. Więc jakby co możesz się uśmiechnąć o dekant. Żeby wziąć coś w ciemno za tyle kasy, trzeba być w specyficznym stanie ducha, więc tu doradzał nie będę.
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post21 października 2013, 10:06 - Pn

nieźle trafiłam z tym Arabie. :mrgreen:

Jeżeli wolisz bardziej wyważone perfumiarstwo to Chene też mogłoby Ci się spodobać - również jest subtelny w porównaniu do reszty twórczości Lutensa.

Gratuluję Santal de Mysore. W takim razie chociaż o próbkę pomęczę Cię pewnego dnia. Mam nadzieję, że paczka dotrze do Ciebie bez przeszkód.
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post21 października 2013, 11:03 - Pn

Chene znam i nawet mi się podoba, ale nie tak bardzo jak SdM.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7402
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post04 lipca 2014, 09:00 - Pt

Przepiękny zapach. Najlepszy Lutens którego poznałem i jedne z lepszych perfum w ogóle.
Bardzo oryginalne zestawienie kilku znanych nut. Kmin użyty w nadmiarze doskonale wkomponowuje się w słodkawą, przyprawowo-sandałową masę nadając mu dość niejednoznacznego (ni to przyjemne, ni odrzucające; wiecie jaki kmin potrafi być) charakteru. Jak już kapłan wspominał Santal de Mysore to bardzo wyważona, dopieszczona i zmieszana z niezwykłą precyzją kompozycja zasługująca na najwyższą notę. I zdecydowanie warta poznania. Mnie zachwyciła.
Offline
Avatar użytkownika

Argentum

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1170
  • Dołączył(a): 11 października 2013, 17:54 - Pt

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post04 lipca 2014, 13:49 - Pt

Jeśli nazwa wskazuje na miejsce pozyskania surowca, to muszę poznać ten zapach. Z tego co wiem, prowincja Mysore słynie z olejku sandałowego najwyższej jakości.
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Re: Serge Lutens - Santal de Mysore

Post08 lipca 2014, 07:24 - Wt

Santal de Mysore to bardzo dobry zapach. Okrągły przyjemny i o solidnych parametrach. Nieco zbyt kremowy. Brakuje mi w nim jakiegoś ostrzejszego kantu, podkreślenia że jednak mamy do czynienia z drzewem. Wiem, że sandałowiec jest raczej kremowy i tłusty, niż to co zazwyczaj odczuwamy jako "drzewa". Z Santal de Mysore wygrywa u mnie Tam Dao - trochę bardziej surowa odsłona sandałowca z lekko gorzkim posmakiem.

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

  • Reklama