Teraz jest 20 października 2020, 00:02 - Wt



  • Reklama

Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Histoires de Parfums - Noir Patchouli

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
33%
5 - Bardzo dobry
1
33%
6 - Genialny
1
33%
 
Liczba głosów : 3

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2974
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Post02 listopada 2014, 10:55 - N

Skład (za fragr.):
góra: paczula, kardamon i kolendra
środek: nuty kwiatowe, jagody jałowca i paczula
baza: piżmo, skóra, paczula i wanilia

Paczula nie jest tu głównym aktorem, od początku zapach jest zdominowany przez nuty kwiatowe, które dla mnie są po prostu ... różą (w podanym składzie jej nie ma). Zapewne się mylę i jakaś kompozycja nut kwiatowych wypada właśnie tak "różanie". Paczula świetnie się z tą niby-różą komponuje, dopełnia ją i daje "mięsa". Kardamon i kolendrę jakoś tam czuć z początku, ale bez przesady, baza też zaledwie odrobinę ukazuje dodatkowe wonie (głównie skórę i wanilię), przez cały przebieg dominują jednak kwiaty z paczulą, co czyni te perfumy uniseksem z wyraźnym przechyłem na kobiecą stronę, imo. Dla niewprawnych nosów mogą się wydawać nieco babcine, może za sprawą piżma, dodanego jednak wg mnie z wyczuciem, które nie przekracza właśnie granicy "babciności". Jako zagorzały fan Patchouli Villoresi'ego czuję się jednak nieusatysfakcjonowany drugoplanową rolą bohatera tytułowego.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Avatar użytkownika

lolek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1391
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:02 - N
  • Lokalizacja: Rikki

Re: Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Post03 listopada 2014, 21:43 - Pn

Niemożliwe że temat dopiero powstał... :?: Gdy w Q zapytałem o coś oryginalnego na letnie wieczory, pani poleciła mi właśnie te paczulę, na początku zdawał mi się kobiecy zbytnio, i nie pasujący temperaturowo, ale potem przywykłem a nawet polubiłem, czas chyba na większy dekant :)
Róży nie czuję.
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2974
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Post04 listopada 2014, 00:28 - Wt

lolek napisał(a):Róży nie czuję.

A kwiaty w ogóle? Ja trochę zacząłem wątpić, czy w samplu zakupionym w Q. na pewno jest Noir Patchouli, gdy na fragrantice przeczytałem opinię, że to sama prawie, mroczna paczula, ostra niczym u Villoresiego... A ja czuję przede wszystkim kwiaty! :shock:
Offline
Avatar użytkownika

agat1969

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1912
  • Dołączył(a): 18 grudnia 2013, 11:07 - Śr
  • Lokalizacja: Dolny Sląsk

Re: Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Post04 listopada 2014, 07:04 - Wt

na pewno nie jest to mroczna patchula
Izabela, która opisuję ją na Fragrantice, chyba pomyliła zapachy, choć nie wykluczone, że tak to czuję, jako mroczną patchulę,
mam podobne odczucia jak Twoje,
zapach jest bardzo piękny ale z patchulą w tle,
i gdyby nie słaba trwałość , zapach już byłby mój,
zresztą wszystkie zapachy Histoires de Parfums są bardzo piękne, tylko niestety nie trzymają się mojej skóry , a naprawdę wielka szkoda... :)
Mente et Malleo
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2796
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Post04 listopada 2014, 16:09 - Wt

kjgeneral napisał(a):
lolek napisał(a):Róży nie czuję.

A kwiaty w ogóle? Ja trochę zacząłem wątpić, czy w samplu zakupionym w Q. na pewno jest Noir Patchouli, gdy na fragrantice przeczytałem opinię, że to sama prawie, mroczna paczula, ostra niczym u Villoresiego... A ja czuję przede wszystkim kwiaty! :shock:

Tak o większości paczul piszą na fragrantice (przynajmniej tej angielskiej), nawet jeśli jest w towarzystwie tony ambry, czekolady czy wanilii.
Zapach mi totalnie nie przypadł go gustu. Nie lubię, gdy w tytule jest paczula, a w rzeczywistości stanowi tylko tło i to w dodatku o radosnych charakterze.
Trwałość na mojej skórze też mocno bez rewelacji.
Offline
Avatar użytkownika

lolek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1391
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:02 - N
  • Lokalizacja: Rikki

Re: Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Post04 listopada 2014, 18:29 - Wt

Kwiaty są, nieco przytłumione, ale jak ktoś chce to wyczuje. Mi jest ciężko rozczłonkować ten zapach na czynniki pierwsze.
Offline

KADET

Forumowicz

  • Posty: 181
  • Dołączył(a): 28 maja 2018, 22:25 - Pn

Re: Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Post22 września 2018, 13:33 - So

Po jednodniowym teście mogę stwierdzić , że to nie moja bajka ,.
Paczula i kwiaty jakoś to się nie układa - ode mnienajwyżej 3.
Offline

Ueskeptik

Forumowicz

  • Posty: 353
  • Dołączył(a): 16 października 2018, 00:15 - Wt

Re: Histoires de Parfums - Noir Patchouli

Post16 stycznia 2020, 23:28 - Cz

Jakie to PIEKNE

poczatek jest taki pasujacy do Histoires de parfums, i moze troche za malo paczulowy, ale pozniej wychodzi taka piekna, meska "kolonska" nuta, moze bredze ale jak od barbera... Sliczne sa. Powaznie rozwazam flakon


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Potenza i 13 gości

  • Reklama