Teraz jest 25 marca 2019, 02:50 - Pn



  • Reklama

Davidoff - Zino

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Davidoff - Zino (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
5
3%
2 - Słaby
5
3%
3 - Przeciętny
12
7%
4 - Dobry
20
11%
5 - Bardzo dobry
67
38%
6 - Genialny
67
38%
 
Liczba głosów : 176

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Davidoff - Zino

Post30 września 2011, 14:30 - Pt

Jeśli jakiś zapach zasługuje na miano majstersztyku, to moim zdaniem, Zino jak najbardziej na to zasługuje.
To aktualnie mój najstarszy zapach będący nadal w użyciu. Owszem, czuć, że nie jest to zapach XXI wieku, ale przez swoją dość odważną, męsko-kwiatową kompozycję, jeszcze długo będzie co najmniej intrygujący.
Uważam, że Zino jest świetnym przykładem tego, na czym polegała dobra, rzetelna sztuka perfumiarska.
Dla mnie Zino, to magia. Ilekroć go używam, czuję, jakbym znalazł się w świecie eleganckich gentlemanów, którzy dobrze wiedzą, jak spożywać małże i jakie wino najbardziej nadaje się zarówno do chateaubriand, jak i bigosu :D
Wpadam w banał, wiem, ale kojarzy mi się z pięknym, wiktoriańskim salonem z biblioteką, skórzanymi meblami (na pewno nie firmy Kler) i zapachem fajki i cygar, z przewagą fajki :)
Podoba mi się w nim wszystko. Piękny flakon, z kremową zatyczką z "plastykowej kości słoniowej" też. Trwałość? W sam raz. 8 godzin swobodnie. Projekcja? Jak moc silnika Bentleya, czyli, wystarczająca. Wystarczająca to taka, żeby skutecznie zagłuszała odór dawno niepranych skarpet, a jednocześnie na tyle "skromna", żeby nie zagłuszać innych. Gentleman nie może śmierdzieć, jakby przykleił mu się trawnikowy stolec do podeszwy.
Co ciekawe, pomimo swoich lat, Zino nadal intryguje kobiety. Przynajmniej na mnie :)
Czy wobec takich walorów, jakie prezentuje, miałbym go wrzucić na strych? No way... Właśnie dokupiłem drugi flakon 125ml.
Zino to nie zombie z lat 80'. To też nie Krzysztof Ibisz. To Sean Connery. Nie musi udawać, że się nie starzeje, bo starzeje się tak pięknie...

A teraz czekam na Wasze odczucia, ktore wcale nie musza pokrywac sie z moimi, choc fajnie by bylo, gdyby tak sie zlozylo. Nie czulbym sie taki wyalienowany :mrgreen:
Załączniki
Zinoooo222.jpg
Zinoooo222.jpg (21.43 KiB) Przeglądane 18036 razy
Ostatnio edytowano 09 czerwca 2012, 19:40 - So przez RoQ, łącznie edytowano 3 razy
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 16:39 - Pt

Pięknie opisałeś zapach , ale po przeczytaniu zakończenia i użytego przez Ciebie zwrotu ,, wali mnie" przestałam rozumieć sens popełnienia przez ciebie tej krótkiej recenzji....No bo jeśli Ciebie ,,wali " co inni o nim sądzą to dlaczego innych ma obchodzić to co Ty o nim myślisz.? :mrgreen: ( savoir vivre w ogóle pomijam ......tym razem)
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 16:48 - Pt

hanka napisał(a):Pięknie opisałeś zapach , ale po przeczytaniu zakończenia i użytego przez Ciebie zwrotu ,, wali mnie" przestałam rozumieć sens popełnienia przez ciebie tej krótkiej recenzji....No bo jeśli Ciebie ,,wali " co inni o nim sądzą to dlaczego innych ma obchodzić to co Ty o nim myślisz.? :mrgreen: ( savoir vivre w ogóle pomijam ......tym razem)


Bo jakis dziwny cham ze mnie wyszedl. Ale jak wywale to walenie, to wtedy Twoj post zawisnie w prozni. I co teraz z tym zrobimy hanko? Bo teraz czuje, ze ruchy mialem nieroztropne i pieprznalem sie w lokiec... :)
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 16:50 - Pt

Co ma wisieć nie utonie. Wywalaj!!!
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 16:55 - Pt

hanka napisał(a):Co ma wisieć nie utonie. Wywalaj!!!


Zrobilem to. Dla Ciebie, i tylko dla Ciebie.... Tadammm! :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5353
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 16:59 - Pt

tez go lubię i szanuję,
mam 125ml i boje się go używać...
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 17:00 - Pt

RoQ napisał(a):
hanka napisał(a):Co ma wisieć nie utonie. Wywalaj!!!


Zrobilem to. Dla Ciebie, i tylko dla Ciebie.... Tadammm! :mrgreen:




:D Cudownie.!!!
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 17:05 - Pt

kwiatek napisał(a):tez go lubię i szanuję,
mam 125ml i boje się go używać...


Rozmawiales juz o tym ze swoim psychoterapeuta? :)
Nie ma sie czego bac. Trzeba tylko wiedziec, kiedy go aplikowac. Idealne miejsce i czas, to otwarcie nowego salonu Cartier w Wachocku, albo raut u doktora Bodzianowicza :)

A tak powaznie, to na jesienno zimowe wieczory w restauracji czy klubie to chyba idealny czas dla Zino. Pod warunkiem, ze nie przebywasz w zbyt duzym gronie ludzi dotknietych tradzikiem... To raczej powazny zapach. Ma klase i wymaga klasy.
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5353
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 17:14 - Pt

RoQ napisał(a):
kwiatek napisał(a):tez go lubię i szanuję,
mam 125ml i boje się go używać...


Rozmawiales juz o tym ze swoim psychoterapeuta? :)
Nie ma sie czego bac. Trzeba tylko wiedziec, kiedy go aplikowac. Idealne miejsce i czas, to otwarcie nowego salonu Cartier w Wachocku, albo raut u doktora Bodzianowicza :)

A tak powaznie, to na jesienno zimowe wieczory w restauracji czy klubie to chyba idealny czas dla Zino. Pod warunkiem, ze nie przebywasz w zbyt duzym gronie ludzi dotknietych tradzikiem... To raczej powazny zapach. Ma klase i wymaga klasy.

to, że na zimę to jestem świadomy,
a o jakiej klasie mowa?
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Zino by Davidoff...

Post30 września 2011, 17:20 - Pt

kwiatek napisał(a):
RoQ napisał(a):
kwiatek napisał(a):tez go lubię i szanuję,
mam 125ml i boje się go używać...


Rozmawiales juz o tym ze swoim psychoterapeuta? :)
Nie ma sie czego bac. Trzeba tylko wiedziec, kiedy go aplikowac. Idealne miejsce i czas, to otwarcie nowego salonu Cartier w Wachocku, albo raut u doktora Bodzianowicza :)

A tak powaznie, to na jesienno zimowe wieczory w restauracji czy klubie to chyba idealny czas dla Zino. Pod warunkiem, ze nie przebywasz w zbyt duzym gronie ludzi dotknietych tradzikiem... To raczej powazny zapach. Ma klase i wymaga klasy.

to, że na zimę to jestem świadomy,
a o jakiej klasie mowa?


O ekstraklasie. Niekoniecznie w ubiorze. Raczej w zachowaniu. Przy Zino nie powinno sie glosno bekac, ciamkac przy jedzeniu, dlubac w zebach, ze juz nie wspomne o puszczaniu bąkow w miejscach publicznych.
No i oczywiscie, trzeba go aplikowac z umiarem.
Przecietna kobieta w okresie jajeczkowania wyczuje mezczyzne pachnacego Zino z odleglosci szesciu wiorst...
To tak w skrocie.
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5353
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Zino by Davidoff...

Post04 października 2011, 13:41 - Wt

RoQ napisał(a):
kwiatek napisał(a):
RoQ napisał(a):
kwiatek napisał(a):tez go lubię i szanuję,
mam 125ml i boje się go używać...


Rozmawiales juz o tym ze swoim psychoterapeuta? :)
Nie ma sie czego bac. Trzeba tylko wiedziec, kiedy go aplikowac. Idealne miejsce i czas, to otwarcie nowego salonu Cartier w Wachocku, albo raut u doktora Bodzianowicza :)

A tak powaznie, to na jesienno zimowe wieczory w restauracji czy klubie to chyba idealny czas dla Zino. Pod warunkiem, ze nie przebywasz w zbyt duzym gronie ludzi dotknietych tradzikiem... To raczej powazny zapach. Ma klase i wymaga klasy.

to, że na zimę to jestem świadomy,
a o jakiej klasie mowa?


O ekstraklasie. Niekoniecznie w ubiorze. Raczej w zachowaniu. Przy Zino nie powinno sie glosno bekac, ciamkac przy jedzeniu, dlubac w zebach, ze juz nie wspomne o puszczaniu bąkow w miejscach publicznych.
No i oczywiscie, trzeba go aplikowac z umiarem.
Przecietna kobieta w okresie jajeczkowania wyczuje mezczyzne pachnacego Zino z odleglosci szesciu wiorst...
To tak w skrocie.


ufff to nie mam się czego bać rzeczywiście...
chociaż mały bączek na powietrzu to nie takie znów faux pas :twisted:
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Zino by Davidoff...

Post04 października 2011, 15:19 - Wt

Nie. To już nie faux pas. To już zwykłe chamstwo :lol:
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5353
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Zino by Davidoff...

Post04 października 2011, 15:28 - Wt

RoQ napisał(a):Nie. To już nie faux pas. To już zwykłe chamstwo :lol:

ja dalej twierdze inaczej ;)
czysta fizjologia :P
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Zino by Davidoff...

Post04 października 2011, 15:29 - Wt

kwiatek napisał(a):
RoQ napisał(a):Nie. To już nie faux pas. To już zwykłe chamstwo :lol:

ja dalej twierdze inaczej ;)
czysta fizjologia :P


Niekontrolowana staje się chamstwem :)
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5353
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Zino by Davidoff...

Post04 października 2011, 16:06 - Wt

RoQ napisał(a):
kwiatek napisał(a):
RoQ napisał(a):Nie. To już nie faux pas. To już zwykłe chamstwo :lol:

ja dalej twierdze inaczej ;)
czysta fizjologia :P


Niekontrolowana staje się chamstwem :)

pełna zgoda, bywam chamem :twisted:
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zino by Davidoff...

Post04 października 2011, 21:24 - Wt

a mi się też czasem wymsknie, ale tylko w gronie najbardziej zaufanych przyjaciół... po co oni albo ja mamy się męczyć?... oczywiście na zewnątrz, bo wewnątrz pomieszczenia sobie nie wyobrażam ;)
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Zino by Davidoff...

Post05 października 2011, 00:12 - Śr

O mamo... O gazach przy Zino? Precz! Precz mi stąd Wy barbarzyńcy!!!! ;)
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zino by Davidoff...

Post05 października 2011, 11:01 - Śr

masz rację przeniesiemy się do wątku o Championie ;) będzie bardziej swojsko 8-)
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3058
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Zino by Davidoff...

Post05 października 2011, 11:41 - Śr

pirath napisał(a):masz rację przeniesiemy się do wątku o Championie ;) będzie bardziej swojsko 8-)


Oczywiście. Masz rację. Gazy idealnie pasują do Gucciego PH... :)
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Zino by Davidoff...

Post05 października 2011, 13:34 - Śr

Ja w końcu będę zmuszona zrobić ranking - który z Was jest okropniejszy :D :mrgreen:
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

  • Reklama