Teraz jest 20 października 2020, 17:27 - Wt



  • Reklama

Alexander McQueen - Kingdom

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla kobiet.
  • Reklama

Moja ocena Alexander McQueen - Kingdom (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
2
40%
6 - Genialny
3
60%
 
Liczba głosów : 5

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Don Raul de Lucho

Perfumaniak

  • Posty: 2286
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:50 - N
  • Lokalizacja: Paschendale

Alexander McQueen - Kingdom

Post25 września 2011, 12:22 - N

Dziś pachnę Kingdomem. Niby damskie ale bez problemu mógłbym je nosić.
Charakterne, a takie zapachy lubię :lol:
Mój stragan

Buena suerte, porque yo me voy a California.

belor

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post25 września 2011, 12:23 - N

w opisach dla pań brzmi bardzo intrygująca, ponoć jest cielisty, zmysłowy, wyzywający...
Offline
Avatar użytkownika

Don Raul de Lucho

Perfumaniak

  • Posty: 2286
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:50 - N
  • Lokalizacja: Paschendale

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post25 września 2011, 12:23 - N

O tak, jest cielisty, zmysłowy i wyzywający.
Zapach jest bardzo wyrazisty, intensywny, trochę orientalny, mroczny, otwarcie jest tak intensywne, że może odrzucić. Czuć troszkę słodycz, która jest przytłumiona przyprawami.
Sorki za lakoniczny opis, ale ciężko napisać coś o tym zapachu konkretnego.
Dla mnie to czysty seks, podobnie jak M7, mają wiele wspólnego.
Mój stragan

Buena suerte, porque yo me voy a California.

belor

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post25 września 2011, 13:36 - N

Bardzo mnie ten zapach intryguje, mimo że go nie znam. Fajnie by było czuć coś takiego na swojej kobiecie, mmmm...
Offline
Avatar użytkownika

marialisa

Forumowicz

  • Posty: 116
  • Dołączył(a): 01 września 2011, 19:55 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post25 września 2011, 15:52 - N

No nie wiem... czy ja wąchałam jakieś inne perfumy??? Dla mnie Kingdom jest duszącym zapachem spoconego ciała, może to ten seks właśnie?
Miałam mała odlewkę, której pozbyłam się z poczuciem ulgi zmieszanej z poczuciem winy, że następna właścicielka będzie miała to mi za złe, że jej takiego zbuka podrzuciłam :( Pamiętam, że ja uprzedzałam przed wymianą, ale i tak więcej się do mnie nie odezwała :( nie wiem, co o tym myśleć
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5352
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post06 października 2011, 11:12 - Cz

marialisa napisał(a):No nie wiem... czy ja wąchałam jakieś inne perfumy??? Dla mnie Kingdom jest duszącym zapachem spoconego ciała, może to ten seks właśnie?
Miałam mała odlewkę, której pozbyłam się z poczuciem ulgi zmieszanej z poczuciem winy, że następna właścicielka będzie miała to mi za złe, że jej takiego zbuka podrzuciłam :( Pamiętam, że ja uprzedzałam przed wymianą, ale i tak więcej się do mnie nie odezwała :( nie wiem, co o tym myśleć


nie myśleć, wzięła po uprzedzeniach to jest sama sobie winna,
ciesz się dniem ;)
Offline

beyza

  • Posty: 18
  • Dołączył(a): 14 listopada 2011, 19:47 - Pn

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post14 listopada 2011, 20:17 - Pn

marialisa napisał(a):No nie wiem... czy ja wąchałam jakieś inne perfumy??? Dla mnie Kingdom jest duszącym zapachem spoconego ciała, może to ten seks właśnie?
Miałam mała odlewkę, której pozbyłam się z poczuciem ulgi zmieszanej z poczuciem winy, że następna właścicielka będzie miała to mi za złe, że jej takiego zbuka podrzuciłam :( Pamiętam, że ja uprzedzałam przed wymianą, ale i tak więcej się do mnie nie odezwała :( nie wiem, co o tym myśleć



Też czuje w nich nutkę potu, nie zawsze, ale zdarza się, że podczas upalnego dnia, taka totalna, czysta fizjologia z niego wylezie. Dla mnie nie jest to stricte damski zapach, założę się, że na mężczyznach pachnie równie zniewalająco jak na kobietach. Nie mogę odżałować, jego wycofania. Ma w sobie coś tak eleganckiego, że nawet w tłustych włosach i rozciągniętym dresie, pachnąc Kingdom, czułabym się jak na bankiecie w ambasadzie.
Offline
Avatar użytkownika

emera

Perfumaniak

  • Posty: 2776
  • Dołączył(a): 30 stycznia 2012, 21:15 - Pn

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post21 czerwca 2012, 10:56 - Cz

Uhm. Zapach wyrazisty, faktycznie. Trochę niepokojący. Ale są dni, kiedy czuję w nim tylko metaliczny rabarbar. Się wtedy nie lubimy.
Offline
Avatar użytkownika

blueberry

Forumowicz

  • Posty: 277
  • Dołączył(a): 02 lipca 2012, 12:28 - Pn

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post04 lipca 2012, 16:52 - Śr

Ja niestety go nie wyrabiam! Zapach spoconego ciała, a właściwie to... śmierci. Coś okropnego. Omdlenie gotowe, po prostu ścina mnie z nóg. Podobnie działa na mnie tylko Cartier Declaration. Sprawcy całego zamieszania w moim przypadku: to seler+rabarbar (Kingdom) oraz brzoza + kmin (Declaration)...
Offline

KasiaS

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): 23 lipca 2012, 08:42 - Pn

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post24 lipca 2012, 14:45 - Wt

Cześć, blueberry! :D
Aleś zajadła na ten Kingdom!
Nie dziwota może, bo zapach skrajny i skrajnych reakcji nie bojący się. Na pewno jest jakiś i to wielka zaleta według mnie. Jakościowo bez zarzutu. Kompozycja jest dobrze wymieszana, gładka, gęsta, mieniąca się różnymi odcieniami, bez fałszywych nut. Choć w ogólnym wydźwięku i owszem - hardkorowa, bo moim zdaniem apelująca do zwierzęcej, instynktownej strony odbiorcy, tej, do której nie każdy lubi się przyznawać. Tak jak napisałam kiedyś w recenzji - ta zabawa nie jest dla dziewczynek, i podtrzymuję to (nie przytykając nikomu ;) wiadomo, że zapach nie musi się każdemu podobać).
A przy tym wszystkim ma klasę - i to wszystko, w połączeniu z faktem, że nie ma tu ani grama tandety, sprawia, że jest wyjątkowy i genialny jak jego twórca (to znaczy ś.p. McQueen. Twórcą sensu stricto jest Jacques Cavallier, swoją drogą też genialny).
Acha, uważam, że to świetny zapach dla facetów. Sam w sobie kojarzy mi się z zapachem sypiącego feromonami na prawo i lewo, mocno rozerotyzowanego mężczyzny.
Offline
Avatar użytkownika

blueberry

Forumowicz

  • Posty: 277
  • Dołączył(a): 02 lipca 2012, 12:28 - Pn

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post24 lipca 2012, 21:05 - Wt

KasiaS napisał(a):Cześć, blueberry! :D
Aleś zajadła na ten Kingdom!
Nie dziwota może, bo zapach skrajny i skrajnych reakcji nie bojący się. Na pewno jest jakiś i to wielka zaleta według mnie. Jakościowo bez zarzutu. Kompozycja jest dobrze wymieszana, gładka, gęsta, mieniąca się różnymi odcieniami, bez fałszywych nut. Choć w ogólnym wydźwięku i owszem - hardkorowa, bo moim zdaniem apelująca do zwierzęcej, instynktownej strony odbiorcy, tej, do której nie każdy lubi się przyznawać. Tak jak napisałam kiedyś w recenzji - ta zabawa nie jest dla dziewczynek, i podtrzymuję to (nie przytykając nikomu ;) wiadomo, że zapach nie musi się każdemu podobać).
A przy tym wszystkim ma klasę - i to wszystko, w połączeniu z faktem, że nie ma tu ani grama tandety, sprawia, że jest wyjątkowy i genialny jak jego twórca (to znaczy ś.p. McQueen. Twórcą sensu stricto jest Jacques Cavallier, swoją drogą też genialny).
Acha, uważam, że to świetny zapach dla facetów. Sam w sobie kojarzy mi się z zapachem sypiącego feromonami na prawo i lewo, mocno rozerotyzowanego mężczyzny.


Hej, Kasiu! :D
Oj tam zaraz zajadła, hihi - jakby tak było, to bym zagłosowała z jakimiś strasznie niskimi ocenami, a tymczasem nie oddałam głosu na same perfumy, tylko podzieliłam się swoimi reakcjami - ja spokojnie po prostu się wycofuję - wiem, jako grzeczne dziecko :mrgreen: , że niektóre zabawki są tylko dla dorosłych :lol: Nie boję się samej trudności zapachu (chciałabym go rozgryźć, ale do tego musiałabym móc go nosić), po prostu fizycznie nie wyrabiam - reakcji organizmu nie da się zmienić, choćby nawet się chciało. Ale może gdybym kolejny raz spróbowała i te zabójcze dla mnie nuty nie ukazały się, to niewykluczone, że spojrzałabym na Kingdom łaskawszym okiem. Na razie jestem przekonana, że to nie jest moja bajka. Potwierdzam, że to uniseks stanowczo! Podobnie zresztą jak Declaration Cartiera.

Jeśli zaś chodzi o zwierzęcość, to moja zwyczajnie domaga się trochę innych apeli ;)
Możemy o tym porozmawiać przy okazji Miss Balmain (jeśli nie ma wątku, to planuję założyć niebawem) lub Rochas Femme (ale co do niej to wiem, że możesz nie podzielać moich egzaltacji :) )
Offline

KasiaS

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): 23 lipca 2012, 08:42 - Pn

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post25 lipca 2012, 23:22 - Śr

Haha, no, ale ja Femme dałam ze trzy szanse (kosztowało mnie to trochę cierpienia...) i w końcu wyłapałam, to i owo z tego bardzo bogatego zapachu.
Ale nie wiem czy dałabym radę zrobić tak z mocnym cywetem (ostatnio mocno podpadła mi Maroussia) - więc jak najbardziej rozumiem fizjologiczny odrzut (zabrakło mi teraz wiadomej emotki z fragry hihi). Świat perfum to świat niezliczonych, krzyżujących się indywidualnych perspektyw, i to jest wspaniałe.
Kingdom akurat o tyle łatwo zdobył mój aplauz, i o tyle szkoda, że tak źle na niego reagujesz, że ma to "zwierzę" wplecione w bardzo szlachetną, arystokratyczną wręcz oprawę. Dzikie zwierzę w złotej klatce :) Nie wiem, czy przyznasz mi rację, ale tę "złą" nutę można określić jako fizjologiczną, biologiczną, ale jednak nie wulgarną.
Offline
Avatar użytkownika

blueberry

Forumowicz

  • Posty: 277
  • Dołączył(a): 02 lipca 2012, 12:28 - Pn

Re: Alexander McQueen - Kingdom

Post26 lipca 2012, 12:32 - Cz

Racja, w Kingdom jest mocno fizjologicznie, ale nie chamsko-wulgarnie w moim rozumieniu, choć jak dla mnie jest... perwersyjnie :) Normalnie by mi to tak bardzo nie przeszkadzało ( :mrgreen: ), pech tylko, że chyba mam na coś w nim silną alergię [*wiadomy emot z fragry ;)] i stąd skojarzenia niezbyt... hmmm, perfumowe :)


  • Reklama

Powrót do Perfumy damskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

  • Reklama