Teraz jest 23 października 2020, 11:55 - Pt



  • Reklama

Chanel - Pour Monsieur

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Chanel - Pour Monsieur (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
4
19%
4 - Dobry
3
14%
5 - Bardzo dobry
9
43%
6 - Genialny
5
24%
 
Liczba głosów : 21

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Raw

Aktywny forumowicz

  • Posty: 789
  • Dołączył(a): 16 lipca 2013, 16:08 - Wt

Chanel - Pour Monsieur

Post10 lipca 2014, 21:06 - Cz

No wręcz nieprawdopodobne, że nie posiadamy tego zapachu w naszej bazie.

Rok wydania - 1955.
Kategoria - orientalna - fougere.
Twórca - Henri Robert.

Skład:
Nuty głowy: sycylijska piwonia, werbena cytrynowa, neroli, petitgrain i cytryna;
nuty serca: kolendra, imbir, bazylia i kardamon;
nuty bazy: mech dębowy, wetyweria i cedr.

plp_pour-monsieur.jpg


Papierowy pasek spryskany tymi perfumami pachnie naprawdę pięknie. Nie mogę się doczekać możliwości przetestowania tego klasycznego zapachu na własnej skórze.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Avatar użytkownika

agat1969

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1912
  • Dołączył(a): 18 grudnia 2013, 11:07 - Śr
  • Lokalizacja: Dolny Sląsk

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post21 lipca 2014, 08:48 - Pn

Ciekawą opcją też jest Chanel, Pour Monsieur Concentree nie wiem czy na dzisiejsze czasy nie jest nawet lepszy od swojej starszej wersji ;)
Mente et Malleo
Offline

Heniek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1143
  • Dołączył(a): 09 lipca 2013, 10:55 - Wt

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post21 lipca 2014, 09:34 - Pn

Znam, ale nie przepadam... Może za 15 lat (będę miał wtedy 42)...

Natomiast 11 lat młodszy Eau Sauvage od Diora w porównaniu do ww. Chanel wydał mi się bardzo, ale to bardzo współczesny i polubiłem się z nim.

Parametry typowo "kolońskie", dosyć ulotna jest ta woda (5 godzin to max na mojej skórze, zwykle ok. 3ech się utrzymywał).

Pour Monsieur Concentree wspominam lepiej z testów, ale wbrew nazwie, też trwałością "nie grzeszył" (w porywach do 6 godzin)...

Ja wolę Eau Sauvage.
Offline
Avatar użytkownika

agat1969

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1912
  • Dołączył(a): 18 grudnia 2013, 11:07 - Śr
  • Lokalizacja: Dolny Sląsk

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post21 lipca 2014, 09:48 - Pn

Polecam Dior „Eau Sauvage Parfum" zdecydowanie najlepsza wersja
Mente et Malleo
Offline
Avatar użytkownika

agat1969

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1912
  • Dołączył(a): 18 grudnia 2013, 11:07 - Śr
  • Lokalizacja: Dolny Sląsk

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post21 lipca 2014, 09:50 - Pn

Jeśli lubisz wody kolońskie to zdecydowanie chyba najlepsze ma firma Acqua Di Parma
Mente et Malleo
Offline

Heniek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1143
  • Dołączył(a): 09 lipca 2013, 10:55 - Wt

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post21 lipca 2014, 09:57 - Pn

agat1969 napisał(a):Polecam Dior „Eau Sauvage Parfum" zdecydowanie najlepsza wersja


Znam, ale z Eau Sauvage EDT to on nie ma zbyt wiele wspólnego.

agat1969 napisał(a):Jeśli lubisz wody kolońskie to zdecydowanie chyba najlepsze ma firma Acqua Di Parma


Tych z kolei nie poznałem, jeszcze. Essenza di Colonia, Colonia Intensa oraz Colonia Assoluta wyglądają bardzo smakowicie.

PS nie pisz posta pod swoim postem bo to dziwnie wygląda. ;)
Offline
Avatar użytkownika

robe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1339
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:58 - N

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post19 października 2014, 15:30 - N

Doskonała alternatywa dla ( totalna kastracja) zapachu Chanel http://www.fragrantica.com/perfume/Robe ... -6753.html. Wygrzebałem z szafy i mnie zaskoczył .Polecam fanom tych klimatów.
Mój obecny TOP 3
YSL Kouros
Guy Laroche Horizon
YSL Rive Gauche
Offline
Avatar użytkownika

Raw

Aktywny forumowicz

  • Posty: 789
  • Dołączył(a): 16 lipca 2013, 16:08 - Wt

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post19 października 2014, 20:35 - N

robe napisał(a):Doskonała alternatywa dla ( totalna kastracja) zapachu Chanel http://www.fragrantica.com/perfume/Robe ... -6753.html. Wygrzebałem z szafy i mnie zaskoczył .Polecam fanom tych klimatów.

Niby spis nut nieco inny, ale równie ciekawy, jeśli nie ciekawszy. Trzeba będzie kiedyś nabyć jakąś miniaturę i się przekonać.
Offline

scentylion

Forumowicz

  • Posty: 75
  • Dołączył(a): 14 maja 2012, 15:33 - Pn

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post19 października 2014, 20:45 - N

agat1969 napisał(a):Polecam Dior „Eau Sauvage Parfum" zdecydowanie najlepsza wersja


+1
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3653
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N
  • Lokalizacja: nowa sól

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post20 kwietnia 2015, 10:39 - Pn

W Pour Monsieur, cytryna zawarła porozumienie z piżmem i razem, zgodnie wylegują się na skórze.
Chanel ostrzega, że będzie subtelnie. I jest.
Delikatnie i dosyć krótko. Za to ładnie i naturalnie.
Właściwie, można przyjąć, że to woda kolońska.
Piżmo tworzy w bazie zwierzęco-fizjologiczno-drzewną aurę, nieco zbliżoną do anyżu.

Wraz z Yves Saint Laurent Pour Homme i Armani Eau Pour Homme tworzą trio cytrynowych,
odświeżających wód, bez których prawdziwi (i Ci mniej prawdziwi) faceci nie wyobrażają sobie lata.

Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

ale chop

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4138
  • Dołączył(a): 17 lipca 2014, 08:44 - Cz

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post16 września 2015, 13:23 - Śr

Testowałem wersję z gładkim dnem (2013r) i mnie oczarowała.

Otwarcie w stylu stara szafa, a potem piękna i naturalna kompozycja.
Czułem wyraźnie gałkę muszkatołową i kardamon - niesamowicie przekonująco.

Kupiłem i dostałem wersje z tłoczonym spodem (2011r).
Rozczarowałem się. Aromat o wiele słabszy i płaski.
Jakaś cytryna + mech. Żadnej głębi jak w tym z 2013r.

Pewnie to wina reformulacji.
Antek z 2011r też ponoć był bardzo słaby.

Zauważyłem, że te wersje z gładkim spodem zostały podkręcone.
Antek z 2012r jest piekielnie mocny ale plastikowy niestety.

Podkręcenie Pour Monsieur wyszło na dobre.
Muszę znowu sprawdzić nową wersję.
Ocenianie perfum jedynie po pierwszych nutach jest jak ocenianie książki po okładce...
Często najwspanialsze dzieła odziane są w najbrzydsze szaty...
Szkoda, że dziś największą uwagę przykuwa się do okładki, a nie treści... tak nie powstaje sztuka.
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3653
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N
  • Lokalizacja: nowa sól

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post17 września 2015, 10:06 - Cz

Faktycznie w bazie jest mech dębowy. Nie rozpoznałem go. Ale na pewno nie jest to sam mech.
Offline
Avatar użytkownika

ale chop

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4138
  • Dołączył(a): 17 lipca 2014, 08:44 - Cz

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post17 września 2015, 10:50 - Cz

Aleksander, nie wiem jaką miałeś wersję ale tak jak mówię:
-nowa z gładkim dnem fenomenalna i bardzo złożona
-2011r z tłoczonym spodem płaska cytryna+mech, a parametry jak woda z kranu
Ocenianie perfum jedynie po pierwszych nutach jest jak ocenianie książki po okładce...
Często najwspanialsze dzieła odziane są w najbrzydsze szaty...
Szkoda, że dziś największą uwagę przykuwa się do okładki, a nie treści... tak nie powstaje sztuka.
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3653
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N
  • Lokalizacja: nowa sól

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post17 września 2015, 11:16 - Cz

Sprawdzałem nową wersję.
Offline
Avatar użytkownika

ale chop

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4138
  • Dołączył(a): 17 lipca 2014, 08:44 - Cz

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post17 września 2015, 11:30 - Cz

No to wszystko jasne.
Nowa jest naprawdę świetna.

Ta głębia gałki muszkatołowej... Mmmm...
Nie ma jej w składzie ale czuję ją bardzo wyraźnie.
Taka lekko przykopcona.

Poezja.
Szczególnie jak podgrzeje się miejsce aplikacji powietrzem z nosa.
Kompozycja się budzi i ukazuje taką szlachetną głębię.

Coś fantastycznego.

Pewnie nie ma to wiele wspólnego z tym co namieszał Henri Robert, but who cares?

Mnie to przekonuje.
Ocenianie perfum jedynie po pierwszych nutach jest jak ocenianie książki po okładce...
Często najwspanialsze dzieła odziane są w najbrzydsze szaty...
Szkoda, że dziś największą uwagę przykuwa się do okładki, a nie treści... tak nie powstaje sztuka.
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3653
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N
  • Lokalizacja: nowa sól

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post17 września 2015, 11:39 - Cz

Wiesz, że gałki sobie nie uświadomiłem. Muszę jeszcze raz powąchać pod jej kątem.
Jak się zastanowiłem, to Pour Monsieur jest dla mnie najładniejszym zapachem Chanel.
Kiedyś wolałem wersję skoncentrowaną, nazywaną dzisiaj Eau De Parfum, ale teraz wolę zwykłą.
Offline
Avatar użytkownika

ale chop

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4138
  • Dołączył(a): 17 lipca 2014, 08:44 - Cz

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post17 września 2015, 12:13 - Cz

Zgadzam się, Pour Monsieur to absolutnie wyjątkowa rzecz.
Warto pokreślić fakt, że jest to jedyny zapach Chanel, który wyszedł jak Mademoiselle jeszcze żyła.

Doskonale pamiętam ten dzień, w którym go poznałem.
Wlazłem do Douglasa w centrum handlowym,
zapodałem na jedną łapę Antaeusa, patrzę a na półce stoi tester z korkiem Pour Monsieur.
Nie mogłem się powstrzymać - poszedł na drugą dłoń.

Tutaj muszę zaznaczyć, że flakon Pour Monsieur to też małe dzieło sztuki - jest piękny.

Otwarcie mnie poraziło. Od razu wiadomo, że to nie zapach z tej epoki.

Poszedłem na zakupy i co jakiś czas sprawdzałem jak Antaeus się rozwija - na nim głównie się skupiłem.

Po jakiejś godzinie przypomniało mi się, że przecież mam PM na drugiej łapie.

Przykładam nos, puszczam powietrze i zaciągam się - opad szczęki.
Dawno nie czułem czegoś tak pięknego.

Szlachetny, głęboki, majestatyczny - te słowa idealnie oddają to co wtedy poczułem.

Szybko zapomniałem o Antaeusie i przez kolejne godziny chodziłem po centrum handlowym z nosem przyklejonym do PM.

Trwałość naprawdę solidna. Spodziewałem się, że pod tym względem będzie słabo.
Na szczęście się pomyliłem.

Oczywiście Antaeusa na drugiej łapie nie dało się zmyć. Jak PM po jakiś 5 godzinach przestał istnieć to Antek dopiero przygotowywał bazę he he, ale nie o to przecież chodzi. PM ma taki charakter.

Mam w domu słoiczek, a w środku dwie całe gałki muszkatołowe.
Pamiętam, że po powrocie z zakupów, jak jeszcze miałem na ręce PM to go odkręciłem i porównałem aromaty.

PM pachniał tak jakbym taką gałkę wyjął i położył na dłoni. Jakość porażająca.

Zdecydowałem się na zakup i szkoda, że trafiłem na taki słaby rocznik (2011).
Chanel przechodziło wtedy chyba jakiś kryzys, bo każda jedna woda z tego okresu była naprawdę wyraźnie słabsza. Na szczęście zorientowali się, że to co robią nie przystoi takiej marce jak Chanel i nie wypada przez dziesiątki lat budowanej reputacji zniszczyć w kilka lat tak fatalnymi reformulacjami.
Wiadomo, że ich obecne zapachy to nie to samo co w dniach premiery ale to co obecnie sprzedają jest naprawdę bardzo dobre, w porównaniu do tego co produkowali jeszcze kilka lat temu.

Trochę się rozpisałem hehe, ale ten zapach jest tego warty.

PS. https://www.youtube.com/watch?v=r1MB8OmvkIE
Ocenianie perfum jedynie po pierwszych nutach jest jak ocenianie książki po okładce...
Często najwspanialsze dzieła odziane są w najbrzydsze szaty...
Szkoda, że dziś największą uwagę przykuwa się do okładki, a nie treści... tak nie powstaje sztuka.
Offline
Avatar użytkownika

MHW

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1671
  • Dołączył(a): 16 sierpnia 2014, 21:07 - So
  • Lokalizacja: Tam gdzie powstaje tęcza ;-)

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post03 października 2015, 19:37 - So

Ostatnio, gdy byłem w D. Pani konsultantka, ewidentnie po 50 (bliżej 60) pokazała mi kilka klasycznych zapachów (widocznie uznała, że warto), oczywiście poza YSL przyszła pora na Chanel (który ogromnie cenię, ale ostatnio trochę stracił w moich oczach, za niezły, choć wtórny Bleu. Poza tym bardziej kojarzę damskie zapachy niż ich męskie twory). Oczywiście był Egoista, a następnie Pour Monsieur.
Coś niesamowitego, dawno nie czułem zapachu, który miałby w sobie tyle majestatu i klasy. Olbrzymiej klasy, ale nie takiej współczesnej, lecz klasy dojrzałego mężczyzny nie silącego się na bycie na czasie, a mimo to przystającego do współczesności. To zapach dla człowieka postępowego i eleganckiego, przy czym bardziej pasuje mi do człowieka kreatywnego i pomysłowego niż jakiegoś zwykłego, szarego biurokraty.
Dziś przypomniałem sobie o nim. Zastanawiam się nad zakupem.

PS czy 2008 to dobry rocznik dla tego zapachu?
Kocham Perfuforum!
Offline
Avatar użytkownika

paradox

Forumowicz

  • Posty: 378
  • Dołączył(a): 06 grudnia 2015, 22:46 - N

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post13 stycznia 2016, 22:44 - Śr

Wpadł mi dzisiaj w ręcę nowy, świeżutki tester (2015r) Pour Monsieur. Zapodałem więc strzała na nadgarstek i się rozmarzyłem , po prostu zauroczył mnie ten zapach :D Oczywiście nie było to moje pierwsze spotkanie z tym zapachem, bo już niejednokrotnie go wąchałem, a pierwszy raz miałem do czynienia z nim w 2012 r. Zarówno podczas pierwszego kontaktu z tym zapachem, jak i przez ostatnie lata wąchania go co jakiś czas gdzieś w perfumerii aż tak bardzo mnie nigdy nie zachwycił. Do dnia dzisiejszego. Nie wiem czy to moje gusta tak nagle się się zmieniły, czy sam zapach się zmienił do tego stopnia że zaczął mi się bardzo podobać, a może jedno i drugie? Jeśli chodzi o sam zapach, tak właśnie wyobrażam sobie sportową elegancję i casual lat 50. Bardzo świeży, trawiasty, mocno cytrusowy zapach, z dużą dawką orzeźwienia i pozytywnej energii. Muszę przetestować go w lecie, bo jakoś nie widzi mi się w okresie jesienno-zimowym.
Offline
Avatar użytkownika

ale chop

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4138
  • Dołączył(a): 17 lipca 2014, 08:44 - Cz

Re: Chanel - Pour Monsieur

Post02 lutego 2016, 20:33 - Wt

Dwie godziny temu dostałem flachę od Kudziora (dzięki!) :)

Przypomnę Wam moją historię z Pour Monsieur...

Zaczęło się od testu w D.
Wdepnąłem tam w celu poznania nowego Antka... patrzę jest..., psik na jedną łapę i hmm... co by tu na drugą zapodać, bo z pustymi rękami nie wyjdę :lol:
O kurczę! Pour Monsieur! Ale piękny flakon i to z korkiem! Muszę go poznać!
Jeszcze mały look na flaszkę... gładki spód, kod 6801... mówię Antek z gładkim spodem mocny ale troszkę plastiku wyłazi... zobaczymy jak tu...

Poszedł strzał... WOW! ale old school :D Podtykam dłoń pod nos mamy i proszę o werdykt: "Pfff.... stara szafa"
Hmm... coś w tym jest pomyślałem :mrgreen:

Lecę na zakupy i co jakiś czas przytykam nos do Antka... wtedy myślałem, że to nowa wersja, a to był kod 7501, gładki spód czyli jeszcze przejściowa...
Byłem tak pochłonięty analizowaniem Antka, że zapomniałem o Pour Monsieur....

Po jakiejś godzinie przypomniałem sobie, że przecież mam go na drugiej łapie.

Przykładam nos, puszczam powietrze, zaciągam i pozamiatane...

Co z tego powyłaziło to aż mi się nogi ugięły... jedno wielkie WOW! Czyste piękno!

Tak mnie powalił, że od razu po powrocie do domu zamówiłem testerek w Kokai :D

Przysłali mi omyłkowo Pour Monsieur Concentree, wersja z 2005r... znałem już ten zapach (niestety nie trafił w moje gusta) więc nawet nie pryskałem tylko poprosiłem o wymianę...
Oddzwonili i powiedzieli, że mają ostatnią sztukę PM ale bez korka :evil:
Mówię już trudno... dawajta..

Przyszedł w końcu, patrzę... o! jakaś starsza wersja... kod 4401, przetłoczenia na spodzie, inne napisy "tester" z tyłu...
Mówię fajnie :)

Leci strzał i wielkie zdziwienie... wtf? Pachniało to jak popłuczyny po wersji Concentree...
Zupełnie inny zapach niż ten, który poznałem w D... co to za lipa?
Ale mówię, poczekam z godzinkę i pewnie wtedy coś się zacznie dziać... niestety...

Po 10 minutach po zapachu nie było już śladu! To jest chore... jak woda z kranu...

Wziąłem prysznic i zapodałem globalnie kilkanaście strzałów.
Ledwo coś tam było czuć ale to samo... 10 minut i koniec... mówię to są jakieś jaja...

Sprzedałem i zapomniałem...

Później doczytałem, że Antek z 2011r też był nieprawdopodobnie rozwodniony (wersja z tłoczonym spodem).
Ja testowałem takie z gładkim spodem (2012-2014) i był bardzo mocny...

Mówię to pewnie Pour Monsieur też wzmocnili w nowej wersji tak jak Antka i dlatego tak długo, mocno i pięknie pachniał ten z D.

Teraz nadarzyła się okazja.
Zakupiłem na rozbiórkę u Kudziora nową wersę... kod 7401

Wszystkie wspomnienia i zachwyty wróciły...

Bajka!


Podsumuję krótko...
2011r -> płaski, woda z kranu, 10 minut "trwałości"...
2014r -> piękny, głęboki, mocny... jak skóra się podgrzeje to co z niego wyłazi to ciężko opisać...

Piękny, szlachetny, monumentalny, wysmakowany, elegancki, z klasą....

Pamiętajcie, że piszę pod wpływem emocji :D
Wspomnienia wróciły i znów tak samo mnie urzekł Skubaniec...

Z czasem napiszę coś na chłodno :)

Zdrowie tych, którzy doczytali do końca :lol:
Ocenianie perfum jedynie po pierwszych nutach jest jak ocenianie książki po okładce...
Często najwspanialsze dzieła odziane są w najbrzydsze szaty...
Szkoda, że dziś największą uwagę przykuwa się do okładki, a nie treści... tak nie powstaje sztuka.
Następna strona

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Majestic-12 [Bot], pelelandi i 43 gości

  • Reklama