Teraz jest 23 października 2020, 12:15 - Pt



  • Reklama

Cartier - Declaration Essence

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Cartier - Declaration Essence (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
3
7%
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
13
28%
5 - Bardzo dobry
18
39%
6 - Genialny
12
26%
 
Liczba głosów : 46

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2094
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Cartier - Declaration Essence

Post20 września 2011, 07:57 - Wt

To chyba właśnie ten z zapachów Cartiera, który tak bardzo, bardzo chciałbym mieć u siebie Na pewno pierwszy w kolejce z tego domu.
Uwielbiam jak po jakimś czasie zza przytłumionych cytrusów wyłania się piżmo i drzewo sandałowe. Po godzinie jest moja ulubiona faza, która trwa i trwa. Piżmo, ale świeże, w roli głównej. Smakowitość wielka!
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 07:58 - Wt

i jak pachnie essence w zestawieniu z deklaracją?
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2094
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 07:58 - Wt

Inaczej. W Declaration o ile pamiętam nie ma w ogóle nuty piżmowej, która jest tu bardzo wyczuwalna. Essence są prostsze, ale ujmujące w tej prostocie i wysokiej jakości składników - to się czuje.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 09:44 - Wt

oj ja wolałbym zaczynać przygody z Cartierami od Declaration Essence... z początku niemal mnie odrzucił... podoba mi się dotychczasowa kolejność... Essence to wyższa szkoła jazdy...
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 11:29 - Wt

Essence nie próbowałem, ale jeśli rzeczywiście w Declaration wpakowali piżmo, to zniszczyli jego naturę. Bo w Declaration cenię sobie własnie lekkość, rześkość i czysty relaks. Próba zrobienia z niego czegoś bardziej zmysłowego czy wieczorowego, to jak próba założenia krawata do kąpielówek...
Ale to moje gdybanie, bo jeszcze nie wąchałem tytułowej wersji.
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 11:31 - Wt

A ja w Essence piżma nie czuję :( Powinnam nos zresetować ?
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 11:31 - Wt

masz rację, nie gdybaj tylko powąchaj...warto...
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 11:53 - Wt

pirath napisał(a):masz rację, nie gdybaj tylko powąchaj...warto...


No to nazwę dali debilną. Bo normalne Declaration jest wystarczająco esencjonalne. Chyba, że stworzyli jakąś maść ;)
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 12:07 - Wt

Spoko. Właśnie sobie zadałam na organizm - żadna maść ( juz sama zaczęłam wątpić i stąd aplikacja)Jest odrobinkę bardziej ,,senny" niż protoplasta, mniej ,,rozświergotany" ale przecież NIE ociężały!!!! Ja je oba uwielbiam.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 12:11 - Wt

hanka napisał(a):Spoko. Właśnie sobie zadałam na organizm - żadna maść ( juz sama zaczęłam wątpić i stąd aplikacja)Jest odrobinkę bardziej ,,senny" niż protoplasta, mniej ,,rozświergotany" ale przecież NIE ociężały!!!! Ja je oba uwielbiam.


Czyli taki ja myślałem. Zabili w nim radość a dołożyli senność. Ale i tak spróbuję, choć w ciemno uważam, że (tu cytuję za Highlanderem) - THERE CAN BE ONLY ONE!!!! :)
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 21:50 - Wt

RoQ napisał(a):
pirath napisał(a):masz rację, nie gdybaj tylko powąchaj...warto...


No to nazwę dali debilną. Bo normalne Declaration jest wystarczająco esencjonalne. Chyba, że stworzyli jakąś maść ;)


nic nie zabili.... nie oceniaj po nazwie, bo to dopiero hmmm niemiarodajne... ;) po prostu powąchaj... w tle essence jest normalna klasyczna deklaracja, ale pierwsze skrzypce po prostu powalają... i nie rozmach mam tu na myśli... Twórczyni deklaracji essence (tak to nie Ellena) nie próbowała poprawiać mistrza, bo to niemożliwe... ona ukazała ten zapach w innych barwach...
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Cartier Declaration Essence

Post20 września 2011, 22:24 - Wt

RoQ napisał(a):
hanka napisał(a):Spoko. Właśnie sobie zadałam na organizm - żadna maść ( juz sama zaczęłam wątpić i stąd aplikacja)Jest odrobinkę bardziej ,,senny" niż protoplasta, mniej ,,rozświergotany" ale przecież NIE ociężały!!!! Ja je oba uwielbiam.


Czyli taki ja myślałem. Zabili w nim radość a dołożyli senność. Ale i tak spróbuję, choć w ciemno uważam, że (tu cytuję za Highlanderem) - THERE CAN BE ONLY ONE!!!! :)

Ale to tak fajna sennosć jest!! Taka lubieeeeżna, zmysłooooowa........
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Cartier Declaration Essence

Post22 września 2011, 12:14 - Cz

hanka napisał(a):
RoQ napisał(a):
hanka napisał(a):Spoko. Właśnie sobie zadałam na organizm - żadna maść ( juz sama zaczęłam wątpić i stąd aplikacja)Jest odrobinkę bardziej ,,senny" niż protoplasta, mniej ,,rozświergotany" ale przecież NIE ociężały!!!! Ja je oba uwielbiam.


Czyli taki ja myślałem. Zabili w nim radość a dołożyli senność. Ale i tak spróbuję, choć w ciemno uważam, że (tu cytuję za Highlanderem) - THERE CAN BE ONLY ONE!!!! :)

Ale to tak fajna sennosć jest!! Taka lubieeeeżna, zmysłooooowa........


Lubieżna senność to jak erotyczny sen zakonnicy... ;)
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Cartier Declaration Essence

Post22 września 2011, 12:27 - Cz

:oops:
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Cartier Declaration Essence

Post22 września 2011, 12:32 - Cz

hanka napisał(a)::oops:


Przestań się rumienić. Jesteś już dużą dziewczynką. I nieprawda, że od masturbacji się ślepnie. Inaczej, już dawno zajechałbym całe stado psów przewodników... ;)
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Cartier Declaration Essence

Post22 września 2011, 12:37 - Cz

Nie mogę .Wpadłam w ciąg.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Cartier Declaration Essence

Post22 września 2011, 14:47 - Cz

hanka napisał(a):Nie mogę .Wpadłam w ciąg.


To zacznij się pudrować... ;)
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Cartier Declaration Essence

Post22 września 2011, 14:56 - Cz

A właśnie wywąchałam piżmo w deklaracji essence. Po ok 2 godzinach od zażycia wylazło zza węgła , pomrugało oczkami , senne jakieś i kołowate, podreptało nóżkami w miejscu, poziewało , poziewało , potarło ślepka ,kichnęło 2 razy i poszurało z powrotem .Pewnie spać dalej(Mnie się essence bardzo podoba. A okazja w perfumerii mnie znowu minęła. Taki los).
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Cartier Declaration Essence

Post22 września 2011, 14:57 - Cz

RoQ napisał(a):
hanka napisał(a):Nie mogę .Wpadłam w ciąg.


To zacznij się pudrować... ;)
Żebyś mógł na mnie wołać ,, stara pudernica"??? NIGDY!!
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Cartier Declaration Essence

Post22 września 2011, 14:59 - Cz

hanka napisał(a):A właśnie wywąchałam piżmo w deklaracji essence. Po ok 2 godzinach od zażycia wylazło zza węgła , pomrugało oczkami , senne jakieś i kołowate, podreptało nóżkami w miejscu, poziewało , poziewało , potarło ślepka ,kichnęło 2 razy i poszurało z powrotem .Pewnie spać dalej(Mnie się essence bardzo podoba. A okazja w perfumerii mnie znowu minęła. Taki los).


Z opisu wywnioskowałem, że to piżmo jest czymś zbliżonym do teletubusia...
Następna strona

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: arno1d, umberto, Wolson i 49 gości

  • Reklama