Teraz jest 25 października 2020, 06:26 - N



  • Reklama

Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Etat Libre d'Orange - Tom of Finland (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
10%
5 - Bardzo dobry
9
90%
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 10

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Post17 marca 2014, 20:22 - Pn

Obrazek

cytryna, aldehydy, liście brzozy, safraleine, pieprz, cyprys, galbanum, sosna, geranium, wanilia, tonka, irys, wetiwer, styrax, zamsz, piżmo, szara ambra

Etat Libre d’Orange bardzo często tworzą zapachy dziwne, ale jednocześnie łatwe i przyjemne w noszeniu. W przypadku Tom of Finland jak najbardziej się to sprawdza. Kompozycja łączy miękką słodycz ambrowo - zamszowej bazy, z lekko drażniącymi nutami syntetycznej skóry. I właściwie na tym kontraście zbudowana jest cała dramaturgia tego zapachu. Całość odbieram jako apetyczną i interesującą jednocześnie.

Kompozycja nie jest dominująca, z dość dużą trwałością i średnią projekcją. Patrząc na spis nut: cytryna i aldechydy trwają krótko, dosłownie kilkanaście sekund. W późniejszej słodyczy tego zapachu znajduję więcej tonki i irysa niż wanilli - i to jest pozytywne - wanilia mogłaby tu dominować i pociągnąć zapach w stronę ulepka.

Obecnie kolor cieczy jest pomarańczowy jak na załączonym zdjęciu. Chyba kiedyś był przezroczysty bo takie zdjęcia dominują w internecie.

Tom of Finland to pseudonim znanego rysownika, zajmującego się tematyką gejowską.
(mój mąż twierdzi, że to jeden z lepszych zapachów jakie miał :) na co dzień chodzi w Rock Crystal)
Offline
Avatar użytkownika

CocoBuzz

Aktywny forumowicz

  • Posty: 918
  • Dołączył(a): 20 września 2014, 15:16 - So
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Post24 września 2016, 22:31 - So

Po liczbie postów widać, że zapach do popularnych nie należy :) Myślę jednak, że jest wart uwagi. Zapach z kategorii lekko dziwne ale łatwe w noszeniu. Skojarzenie wizualne: wychodzi sobie pan spod prysznica, zakłada lateksowe spodnie i skórzaną kurtkę. Oto i on. Otwarcie jest bardzo krótkie i trochę wibruje w nosie, po chwili zaczyna wybrzmiewać zamsz przyjemnie otulając. Gdzieś tam wychodzą nuty drzewno-zielone i irys ale nie przejmują zapachu, ciągle pierwsze skrzypce ma zamsz z lekko plastiko-lateksowo-pudrową nutą (sprawka irysa?). Za jakiś czas pojawia się wanilia i tonka które to są bardzo przyjemne (rzekłbym mniamiuśne) ale nie robi się z niego ulep.
Generalnie dosyć nietypowe pachnidło. Nie jest to jakieś przełomowe dzieło czy majstersztyk ale ode mnie w ankiecie dostaje zasłużone 5 :)
Robin Hood!
Aktualne samplowanie:
Amouage Myths
PATCHULY BOHEME
PdM GODOLPHIN
MFK Pluriel Masculin
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11516
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Post28 października 2018, 20:14 - N

Rzeczywiście budzi jakieś niedwuznaczne skojarzenia?
Właśnie przegapiłem rozbiórkę i nie wiem, czy żałować :P
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11516
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Post22 stycznia 2019, 13:07 - Wt

Nikt mi nic nie chciał powiedzieć o tym zapachu, to postanowiłem wypróbować na własną rękę.
Przyznaję się bez bicia, że trochę się go obawiałem ze względu na osobę patrona i bałem się, że będzie to coś budzącego gejowskie skojarzenia.
Choć, szczerze mówiąc, to chyba nikt nigdzie nie zdefiniował, jak ma pachnieć gej i które perfumy są dla gejów przeznaczone. Z drugiej strony jednak Tom of Finland rysował to, co rysował i miał takie, a nie inne fascynacje, więc jako zdeklarowany heteryk podchodziłem do tych perfum jak pies do jeża.
Bałem się, że będzie to jakieś nieużytkowe dziwadło, a tymczasem zapach jest jak najbardziej użytkowy, niekontrowersyjny i całkiem przyjemny w noszeniu.
W moim odczuciu zdominowany jest przez skórę, duet tonka-wanilia oraz nuty drzewno-żywiczne, przy czym wszystko to jest przypudrowane.
Ładunek pudru nie jest wielki, ale jednak wyraźnie wyczuwalny.
Skóra z kolei, będąca motywem przewodnim ToF nie jest rosyjska, hiszpańska ani angielska, ale brzmi gdzieś tak między zamszem, a skórą sztuczną, a może nawet lateksem.
I znowu - nie ma tego lateksu tak wiele, żeby się silnie kojarzył z jakimiś ekscentrycznymi praktykami seksualnymi, ale jednak zaznacza swoją obecność.
W sumie to ciepłe, balsamiczne, komfortowe w noszeniu perfumy, o bliskoskórnej, raczej dyskretnej projekcji i przeciętnej trwałości.
Szczerze mówiąc, to nosząc je, czuję pewien niedosyt, że takie one niekontrowersyjne i mało wyraziste.
A, KOBIETĄ się podobają. Przynajmniej dwóm.
No, ale geje przecież zawsze byli najlepszymi przyjaciółmi kobiet :P
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Giergun

Forumowicz

  • Posty: 62
  • Dołączył(a): 28 lutego 2018, 23:45 - Śr

Re: Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Post20 marca 2019, 12:19 - Śr

Niezle to, nie genialne, ale z pewnością bardzo dobre. Tego gejowskiego rysownika mogli sobie odpuścić.
Offline

ananas

Aktywny forumowicz

  • Posty: 627
  • Dołączył(a): 18 lutego 2015, 13:49 - Śr
  • Lokalizacja: podlaskie

Re: Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Post20 marca 2019, 12:41 - Śr

Potwierdzam, zapach jest bardzo ciekawy, wyróżnia się na tle innych. Przyjemnie się go nosi, nie narzuca się swoją obecnością chociaż do słabeuszy na pewno nie należy. Trwałość bardzo dobra, projekcja umiarkowana.
Sam zapach jest gładki, wyraźnie czuć coś w stylu gumy (może i faktycznie kojarzyć się z lateksem), całościowo w odbiorze jest interesująco i nietuzinkowo. Przypominać może również coś na kształt kleju szkolnego ;)
Offline
Avatar użytkownika

Nephilim

Forumowicz

  • Posty: 220
  • Dołączył(a): 29 stycznia 2014, 15:45 - Śr
  • Lokalizacja: Ja znaju?

Re: Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Post14 sierpnia 2019, 10:36 - Śr

Dostałem kilka ml jako gratis. Nie wiedziałem kim był Tom of Finland, chociaż jego grafiki i stylistyka były mi znane(pokłosie zainteresowań sztukami graficznymi). Gdy zobaczyłem nazwę wydała mi się dziwna, ale gdy powąchałem przed oczyma stanął mi tytułowy bohater; Młody, dobrze zbudowany mężczyzna w ciepłym swetrze i wełnianej czapce. Właśnie wszedł uśmiechnięty do niewielkiego fińskiego domu, ze zdrowym rumieńcem nabytym podczas rąbania drewna. W jasnym wnętrzu panuje przyjemny, przytulny zapach świeżo rozpalonego kominka i skórzanych foteli grzejących się w ogniu, oraz komody z drewna orzechowego. Jest lekko pudrowo, ale istnieje też tu coś co drażni nos i nie pozwala się rozpływać w tym cieple - widmo styraksu unoszącego się w tle, równoważone piżmem które wygładza i czyni perfumy jedwabistymi.

Uważam że gdyby nie skóra i niejaka syntetyczność, to można by go podciągnąć nawet pod gourmand.

Wanilia istnieje ale nie pcha się na pierwszy plan, ani mnie tutaj ziębi ani grzeje.
Zapach przypomina ma Givenchy - Gaiac Mystique, pomimo że tu mamy domowy plusz, a tam zapach szminki rozgrzanej ciepłem kobiecych warg, to jednak łączą je podobnie podane nuty irysa i tonki, a także ogólna stylistyka.

Reasumując - mam wrażenie że osoby czujące tu lateks i inne cuda, w pewien sposób projektują swoje wcześniejsze oczekiwania i wyobrażenia na temat zapachu inspirowanego twórcą takich, a nie innych dzieł. Wąchając Tom of Finland na nadgarstku i patrząc na wizerunki wąsatych dryblasów w skórzanych uniformach, czuję zwyczajny dysonans poznawczy. Z takiego obrazka może się wylewać Body Kouros, względnie Faberge Brut, ale nie EldO ToF.

Zapach zdecydowanie może się podobać kobietom, ponieważ jest przyjemniakiem; Nosi się dobrze, wyczuwalny bez przesadnej projekcji, ale trwałość niestety nie powala ~6 godzin i po imprezie. Słowem - nic nowego, nic odkrywczego, za to bardzo przyjemnego.
Offline

Viking

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1797
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Etat Libre d'Orange - Tom of Finland

Post20 sierpnia 2020, 18:39 - Cz

Od kilku miesięcy czaiłem się na Toma. Dostałem próbkę od Ueskeptika i wiedziałem, że to kwestia czasu, znalezienia miejsca pomiędzy chciejstwami niezbędnymi, które musiały być zamówione w pierwszej kolejności, no i w końcu mam. Sok ciemno pomarańczowy, bursztynowy nawet, na basenotes piszą, że to starszy, aczkolwiek nie znalazłem jednocześnie jakiejkolwiek informacji, żeby było coś "kastrowane", także to raczej ot taka kolekcjonerska ciekawostka.
Jeżeli chodzi o nazwę, to wiem już od dłuższego czasu, że nie należy w ogóle zaprzątać sobie głowy napisami na flakonach ELDO, historyjkami wokół zapachu itd itp. Mogli to nazwać "koperkowa ze skwarkami", albo "wyciąg z fiu..członka" i ma się to kompletnie nijak do samego zapachu.
I tak oto, jakby tego nie nazwali, to po prostu mi się podoba i świetnie mi się toto owo nosi. Nie czuję tu nic związanego z seksem, lateksem, spoconym męskim ciałem, i tak dalej... ToF w zasadzie określiłbym jako gourmand, kompozycja jest mega puchata, trochę jakby czekoladowa, gładka i balsamiczna, taki zapach z rodzaju tych, co to "podoba się kobietą" ;)
Świetnie podana nuta skórzano-zamszowa, taki zapach kurtki skórzanej, nasiąkniętej słodkimi perfumami, ale na całe szczęście Tom nie jest przesłodzony. Jak na ELDO przystało, trwałość jest bardzo dobra - siedzi na mnie od około 9:00 i ciągle daje o sobie znać. Projekcja jest dobra, ale nie nachalna, nie ciągnie ogona, ale czuć dookoła na conajmniej krok od nosiciela.
Nie jest to może arcydzieło pokroju Rien, niemniej jest to bardzo dobry zapach i świetnie mi się go nosi.

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kiddi i 42 gości

  • Reklama