Teraz jest 22 października 2020, 12:14 - Cz



  • Reklama

Dior - Fahrenheit 32

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Dior - Fahrenheit 32 (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
2
2%
2 - Słaby
3
4%
3 - Przeciętny
11
13%
4 - Dobry
15
18%
5 - Bardzo dobry
32
38%
6 - Genialny
21
25%
 
Liczba głosów : 84

  • Autor
  • Wiadomość

belor

Dior - Fahrenheit 32

Post13 września 2011, 12:52 - Wt

Obrazek

Przyjemny, lekko mdławy uniseks. Głównie wanilia, więc jest prosto do bólu i liniowo. Trwały, ale za nawiązanie do oryginału w nazwie uciąłbym twórcy jajka. Tyle ma wspólnego z fafarafa co żyrafa z lotnictwem.
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3653
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N
  • Lokalizacja: nowa sól

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post13 września 2011, 12:53 - Wt

:)
Mnie przypomina talerz budyniu waniliowego,
obok którego położono pomarańcze z listkami.

belor

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post13 września 2011, 12:53 - Wt

Coś w ten deseń właśnie :)
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post13 września 2011, 14:47 - Wt

Rozczarowujący. Choć jakość - jak w przypadku większości zapachów tej marki - jest bez zarzutu.

belor

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post13 września 2011, 15:06 - Wt

RayFlash napisał(a):Rozczarowujący. Choć jakość - jak w przypadku większości zapachów tej marki - jest bez zarzutu.


Dokładnie tak.
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post13 września 2011, 15:40 - Wt

belor napisał(a):Przyjemny, lekko mdławy uniseks. Głównie wanilia, więc jest prosto do bólu i liniowo. Trwały, ale za nawiązanie do oryginału w nazwie uciąłbym twórcy jajka. Tyle ma wspólnego z fafarafa co żyrafa z lotnictwem.


http://stringthink.files.wordpress.com/ ... =500&h=375

belor

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post14 września 2011, 09:52 - Śr

Robert napisał(a):
RoQ napisał(a):
belor napisał(a):Przyjemny, lekko mdławy uniseks. Głównie wanilia, więc jest prosto do bólu i liniowo. Trwały, ale za nawiązanie do oryginału w nazwie uciąłbym twórcy jajka. Tyle ma wspólnego z fafarafa co żyrafa z lotnictwem.



http://stringthink.files.wordpress.com/ ... =500&h=375


Belor jeszcze wielu rzeczy nie widziałeś :)


No pewnie tak, ale ta żyrafa sama lata, a mi chodziło o żyrafę-pilota ;P
Z drugiej strony Robert, tobie się F32 kojarzy z farąrafą? ;)
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post14 września 2011, 16:24 - Śr

trzy sylaby... po-raż-ka...

belor

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post25 października 2011, 07:53 - Wt

Oczywiście, że to żaden farfał. Na plus trwałość, na minus cała reszta.
Offline
Avatar użytkownika

elpolako

Aktywny forumowicz

  • Posty: 524
  • Dołączył(a): 08 grudnia 2011, 19:32 - Cz
  • Lokalizacja: Przemyśl

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post17 grudnia 2011, 00:45 - So

Jeżeli idzie o zapach na letni gorący wieczór nie znajdziecie lepszego zapachu. Wanilia, pomarańcza i mleko to mi się nasuwa po użyciu tego cuda. Nieziemsko trwały, wzbudzający zainteresowanie kobiet zapach. Zgadzam się z opiniami że do Fahrenheita Mu tak daleko jak Biedroniowi do Giertycha ale dla mnie woda z najwyższej półki.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post17 grudnia 2011, 12:20 - So

wzbudza zainteresowanie bo jest słodki... na wieczór, szczególnie upalny - ulepki są raczej niewskazane...
Offline
Avatar użytkownika

lichu

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1692
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:42 - N
  • Lokalizacja: Gdynia / Szczecin
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post21 grudnia 2011, 11:19 - Śr

32 kojarzy mi się tylko z syntetycznymi kwiatami jego pierwsze otwarcie
to jakby ktoś w mnie zdzielił tanimi kwiatami prosto z cmentarza po głowie.
Nie wyobrażam sobie tego używać w wakacje, mało tego
to jest jak dla mnie uniseks a nie męski zapach.
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3653
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N
  • Lokalizacja: nowa sól

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post21 grudnia 2011, 11:24 - Śr

lichu napisał(a):32 kojarzy mi się tylko z syntetycznymi kwiatami jego pierwsze otwarcie
to jakby ktoś w mnie zdzielił tanimi kwiatami prosto z cmentarza po głowie.
Poniekąd masz rację. Początek to olejek z kwiatu pomarańczy, kosztujący kilkaset złotych za kilka mililitrów, więc siłą rzeczy nie może być naturalnie.
Offline
Avatar użytkownika

Lincoln

Forumowicz

  • Posty: 159
  • Dołączył(a): 13 stycznia 2012, 18:46 - Pt
  • Lokalizacja: Serce Roztocza

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post19 lipca 2012, 10:36 - Cz

Zauważyłem że na forum 32-ka nie zbiera pozytywnych opinii.. Ja jednak mam całkiem inny pogląd na te sprawy, tudzież Fahrenheit 32 jest moim ulubiony zapachem z klasyfikacji zapachów męskich od Diora, choć rzeczywiście bliżej mu do kategorii uniseks. U mnie od dawna na liście must have .
Offline
Avatar użytkownika

blueberry

Forumowicz

  • Posty: 277
  • Dołączył(a): 02 lipca 2012, 12:28 - Pn

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post20 lipca 2012, 20:05 - Pt

W związku z tym, że uwielbiam wetiwer, wanilię i ostatnio nawet kwiat pomarańczy - kocham Fahrenheit 32!
Noszę go latem, ale nie w najbardziej skwarne dni.
Genialna trwałość i projekcja - kilka chmurek rano gwarantuje skuteczność do późnych godzin wieczornych.
Wg mnie uniseks, ale jednak z przechyłem na damską stronę - na mojej skórze wanilia bardzo mocno wyeksponowana :D
Nie mogłam się powstrzymać i dałam "6" (zresztą "6" daję też Fahrenheitowi Absolute) :)
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post21 lipca 2012, 15:27 - So

F32 to mój zapach na majowe wieczory ;) . Ja też jestem zdziwiony , że tak słabo jest odbierany .Jedyną porażką dla mnie jest nazwanie go Fahrenheit'em bo to już ukierunkowuje myśli na klasyka. Jest waniliowo-słodko ale to właśnie na wiosnę/lato kompozycja zasługująca na uwagę. Początek duszący i trzeba uważać z aplikacją - ja się najlepiej w nim czuję po około 6 godzinach
Offline
Avatar użytkownika

zolt

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1488
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:59 - N
  • Lokalizacja: Płock

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post21 lipca 2012, 17:24 - So

Lucjan napisał(a):F32 to mój zapach na majowe wieczory ;) . Ja też jestem zdziwiony , że tak słabo jest odbierany .Jedyną porażką dla mnie jest nazwanie go Fahrenheit'em bo to już ukierunkowuje myśli na klasyka. Jest waniliowo-słodko ale to właśnie na wiosnę/lato kompozycja zasługująca na uwagę. Początek duszący i trzeba uważać z aplikacją - ja się najlepiej w nim czuję po około 6 godzinach


Również uważam, ze nazwa jest nietrafiona. Na ten zapach powinna być jego indywidualna, nie czerpana nic z klasyka...
Przy okazji zapach mi się kompletnie nie podoba, mdły strasznie... Odrzucił mnie.
Offline
Avatar użytkownika

Krzysztof M.

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1249
  • Dołączył(a): 24 grudnia 2011, 06:46 - So

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post03 sierpnia 2012, 19:49 - Pt

Nazwa spierdaczona i prowokuje do porównań z oryginałem, co ma się oczywiście nijak.
W składach lubię wanilie, kwiat pomarańczy nie wspomnając o wielbionych vetiwerkach.
Dzisiaj u szwagra pomęczyłem go trochę i nawet mi się spodobał. Podobnie było z rok temu przy pierwszych testach. Pozytywnie nastawionych informuję że nie żyją w w opiniotwórczym osamotnieniu. W każdym razie nie pogardziłbym, ale za ostatnie pieniądze z pewnością nie nabył. 4 dostanie.
Offline
Avatar użytkownika

rossonero

Forumowicz

  • Posty: 311
  • Dołączył(a): 29 sierpnia 2012, 19:04 - Śr

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post15 września 2012, 22:33 - So

Lucjan napisał(a):F32 to mój zapach na majowe wieczory ;) . Ja też jestem zdziwiony , że tak słabo jest odbierany .Jedyną porażką dla mnie jest nazwanie go Fahrenheit'em bo to już ukierunkowuje myśli na klasyka. Jest waniliowo-słodko ale to właśnie na wiosnę/lato kompozycja zasługująca na uwagę. Początek duszący i trzeba uważać z aplikacją - ja się najlepiej w nim czuję po około 6 godzinach


Dziś wreszcie użyłem ten przepiękny zapach globalnie. Dla mnie cudo....
Dobrze, że nie trzeba się kierować opiniami, ale można polegać na własnym instynkcie i guście. Spróbowałem... i się chyba w nim zakochałem "od pierwszego powąchania"...

Ja również dziwię się, Lucjanie, że ten zapach jest tak krytykowany. Szczerze mówiąc o wiele bardziej podoba mi się, niż jego poprzednik (przynajmniej z nazwy). Więc, nie czepiając się nazw i skojarzeń z klasykiem, mogę uczciwie powiedzieć, że zapach ten jest genialny. Daję 6 bez żadnego wahania.

Tak na marginesie mówiąc, przeczytałem o nim kiedyś w opiniach Dolce, gdzie znalazłem chyba Twój dialog, Lucjanie, z niejakim Jimmy'm, który mnie bardzo ujął i zachęcił do jego wypróbowania... Czekał długo, ale jak widać, opłacało się...
Jest piękny, trwałość ma dobrą i projekcję nader wystarczającą.

Tak swoją drogą zastanawiam się, Lucjanie, czy wspomniany przeze mnie, niejaki Jimmy, jest uczestnikiem naszego forum, pod jakimś innym nickiem, czy jeszcze do niego nie trafił... ?
Bardzo podobały mi się Wasze dialogi na Dolce, odnośnie zapachów, które były niejako wplecione w Waszą prozę życia...

Tak więc, oto mam nowy dylemat, gdyż uciułane pieniążki na Aventusa, znowu znalazły nowego, potencjalnego rywala: Fahrenheita 32, czyli mojego kolejnego, nowego "must have"...
Dlaczego jest tyle pięknych zapachów i dlaczego nie można ich mieć wszystkich od razu :cry: ? Ot co..., odwieczne dylematy miłośników perfum...
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Dior - Fahrenheit 32

Post16 września 2012, 07:39 - N

rossonero napisał(a):Tak na marginesie mówiąc, przeczytałem o nim kiedyś w opiniach Dolce, gdzie znalazłem chyba Twój dialog, Lucjanie, z niejakim Jimmy'm, który mnie bardzo ujął i zachęcił do jego wypróbowania...

Tak swoją drogą zastanawiam się, Lucjanie, czy wspomniany przeze mnie, niejaki Jimmy, jest uczestnikiem naszego forum, pod jakimś innym nickiem, czy jeszcze do niego nie trafił... ?
Bardzo podobały mi się Wasze dialogi na Dolce, odnośnie zapachów, które były niejako wplecione w Waszą prozę życia...

Tak , to były nasze rozmowy na Dolce i znajomość zaczęła się właśnie od F32 . Zawdzięczam Jimmy'emu bardzo wiele ale chyba na nasze forum nie trafił . Nie wiem jak ja , ale On z pewnością by mnie rozpoznał 8-)

Cieszę się niezmiernie , że nie jestem odmieńcem , który bardzo ceni F32 - ten zapach może idzie w kierunku unisex'u ale mój pierwszy kontakt z nim tylko utwierdził mnie w przekonaniu , że to cząstka mnie samego i nie da się , by zabrakło go przy mnie w okresie wiosennym.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :)
Następna strona

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Cookie13, Johnay i 37 gości

  • Reklama