Teraz jest 26 października 2020, 01:24 - Pn



  • Reklama

Andy Tauer - Noontide Petals

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla kobiet.
  • Reklama

Moja ocena Andy Tauer - Noontide Petals (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
100%
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 1

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Andy Tauer - Noontide Petals

Post17 sierpnia 2013, 12:13 - So

Obrazek

Nuty głowy: bergamota, jaskrawe aldehydy wygładzone geranium burbońskim.
Nuty serca: róża, ylang, tuberoza, jaśmin.
Nuty bazy: paczuli, kadzidłowiec, wanilia, drzewo sandałowe, irys ze śladem styraksu i wetywerii.


W Noontide Petals rzeczywiście udało się połączyć nostalgiczny klimat użytych składników w sposób zgoła nowoczesny. Kompozycja zaczyna się ciepłymi aldehydami z lekko owocową nutą. Rzeczywiście pojawia się tu wrażenie musującego alkoholu. Serce jest (melancholijnie ;]) kwiatowe i gładko przechodzi w głęboką drzewno-żywiczną bazę, która jest bardzo w stylu innych kompozycji Tauera. Zapach jest zawiesisty, wielowymiarowy i ..trwały - ostatnio wiele dobrych kompozycji nie pozwala nam na cieszyć się nimi dłuższy czas - tutaj na szczęście nie ma z tym problemu.

Kompozycja jest bardzo klimatyczna, czuć że niszowa. W mainstreamie egzorcyzmuje się kompozycje z wszelkich duchów przeszłości, Tauer jakoś się ich nie boi. ;] Myślę, że mogłaby stanąć u mnie na półce obok Incense Rose, ale na razie czekam jeszcze na inne premiery tej jesieni. :D
Offline
Avatar użytkownika

agat1969

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1913
  • Dołączył(a): 18 grudnia 2013, 11:07 - Śr
  • Lokalizacja: Dolny Sląsk

Re: Andy Tauer - Noontide Petals

Post26 sierpnia 2015, 09:10 - Śr

1. Kompozycja- 4/6, bardzo nowoczesne ujęcie aldehydów,
2. Wyczuwalne składniki- aldehydy, aldehydy, aldehydy, a tak na poważnie to czuję nuty kwiatowe takie jak róża, geranium i irys, dość mocno wyczuwalne jest olibanum
3. Wyczuwalność składników syntetycznych- 0/6, mimo, że nie czuć tu takiej ordynarnej syntetycznej chemii, to jednak dla mnie jest to jeden z najbardziej sztucznych i plastikowych zapachów wszechczasów, skutecznie odstraszył mnie od zapachów zawierających w składzie aldehydy,
a jak się później przekonałem niesprawiedliwie oceniłem tę nutę ( aldehydy).
Poznany przez ze mnie później zapach, Penhaligons Sartorial, który również zawiera aldehydy, uważam za zapach wręcz genialny.
4. Trwałość- 6/6 - przeogromna, na mojej skórze trwa od 12-16 godzin, na ubraniu kilkanaście dni
5. Projekcja-5/6- na początku przez 3-4 godziny ogromna, później stopniowo cichnie
6. Przeznaczenie:
- wg. mnie zdecydowanie dla kobiet, choć to niby uniseks, tylko dla bardzo, bardzo odważnych Panów i to nie do pracy, ale na wieczorne wyjścia w eleganckim garniturze
- wiek: +30
- pora roku: jesień, zima
- pora dnia: wieczór
7. Podobieństwo do innego zapachu- nie znam podobnego zapachu,
8. Ocena ogólna- subiektywna- 3/6, ( choć w ankiecie ocenię go na 4, przede wszystkim za bardzo dobre parametry jakościowe)
i tu zdecydowanie moja ocena jest subiektywnie niska, tylko dlatego, że zapachu tego wręcz nie znoszę, ciężko mi się go nosiło, strasznie mnie drażnił,
nie mogę jednak nie docenić tej kompozycji w kategorii zapachów ,"dziwnych"
jest to zapach jak najbardziej niszowy, jak to piszą "nisza pełną gębą"
zapach nie dla każdego, a wręcz dla wybranych i w tym wypadku może być wyjątkowy, bo nosząca go osoba, na pewno, zostanie dostrzeżona w tłumie

Poznałem też kilka innych zapachów Andy Tauera, no niestety miłości z tego nie będzie.
Jakość wszystkie zapachy są dla mnie nie do przejścia, trudno mi się je nosi, źle się w nich czuje i każdy poznany przez ze mnie zapach ma jakąś taką drażniąca mój nos nutę.

Dla mnie to przykład takiego zapachu, w którym użyty w nadmiarze składnik, skutecznie może zniechęcić "poznawacza zapachów" do danej nuty.
Mnie w tym przypadku na długo, zapach ten skutecznie "wybił z nosa" aldehydy.
Mente et Malleo
Offline

zepol

  • Posty: 26
  • Dołączył(a): 29 maja 2015, 08:48 - Pt

Re: Andy Tauer - Noontide Petals

Post27 sierpnia 2015, 18:16 - Cz

Zgadzam się z kolegą powyżej.
Zapach bardzo, ale to bardzo intensywny i wyjątkowo trwały, jednak moim zdaniem zdecydowanie nie jest to unisex.
Kilka razy odważyłem się nosić go na sobie w ciągu dnia i delikatnie sprawę ujmując - czułem się mało komfortowo :mrgreen:

Za małe mam doświadczenie, żeby określić co mi w nim nie pasowało, ale w prostych, chłopskich słowach ująłbym to jako świdrujący i natarczywy zapach bliżej mi nieokreślonych mocno przekwitłych kwiatów.

Polecam natomiast spróbować kilka innych zapachów od Tauera. Ja jakoś tak dziwnie zacząłem przygodę z perfumami, że na początku sprawdziłem sporą część z jego oferty.
Wiele z tych zapachów nie przypadło mi do gustu, jednak jest kilka takich pozycji, które 'pozamiatały' i z wielką chęcią zaopatrzyłbym się w pełne flakony.
Jak na razie cena skutecznie mnie powstrzymuje :( choć nad 02 LDDM nie zastanawiałem się nawet chwili i cieszyłem się tym zapachem całą zeszłą zimę :D

W ankiecie nie głosuję, bo raz że zapach nie dla faceta, a dwa że testowałem w nieodpowiednich warunkach.

Powrót do Perfumy damskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

  • Reklama