Teraz jest 20 lipca 2019, 13:00 - So



  • Reklama

Profumum Roma - Olibanum

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Profumum Roma - Olibanum (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
2
9%
4 - Dobry
5
23%
5 - Bardzo dobry
7
32%
6 - Genialny
8
36%
 
Liczba głosów : 22

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Profumum Roma - Olibanum

Post04 września 2011, 11:02 - N

obiecałem Wam, że poświecę tej marce odrębny pościk i oto zaczynam od znacznie ciekawszego w moim odczuciu olibanum...

zaczyna się dziwnie by już po kilku minutach z kakofonii i chaosu wyewoluować do całkiem niebrzydkiej, kształtnej formy.... to wygląda jak orkiestra któa w filharmonii stroi instrumenty przed występem.... teraz zapada cisza, wychodzi dyrygent....

skład jest iście minimalistyczny, bo producent deklaruje tylko olibanum, mirrę, kwiat pomarańczy i drzewo sandałowe, czyli w zasadzie wszystkie moje ulubione składniki perfum całość poukładano dość poprawnie, zapach sprawia wrażenie dojrzałego, chwilami podobnego do Jade Durbano, ale tylko w niewielkim stopniu i pewnie zawdzięcza to soczystej zieleninie kwiatu pomarańczy... powoli na pierwszy plan przedziera sie z użyciem maczety olibanum i mirra. stanowią zgrany duet na wzór Brandżeliny....

kadzidło i mirra krążą dumnie pod ręce oczarowując mnie coraz silniej z każdą chwilą, choć towarzyszy im coś jeszcze w charakterze nadającego głębi dopełniacza, ale nie potrafię sprecyzować.....

im dłużej wącham tę kompozycję tym bardziej dochodzę do wniosku, że ten tajemniczy lekko kwaskowy akord z terre hermesa to właśnie przemycona mirra....

generalnie zapach jest niezwykle przyjemny i więcej niż poprawny, choć brak mu pewnej ogłady i większej przychodzącej z lekkością i nieudawanej nonszalancji charakterystycznej dla koncertowo spreparowanych pachnideł.... może nosowi pro fumum brakuje jeszcze doświadczenia? możliwe bo w końcu marka działa na rynku stosunkowo krótko jak na standardy domów perfumeryjnych i są oni raczej amatorami z powołania, choć ta kompozycja to w porównaniu z fumidusem to arcydzieło złożoności

wiecie co zrobię? kupię sobie odlewkę bo zapach dzięki unikalnemu połączeniu moich ulubionych nut, a zwłaszcza mirry i olibanum jest tego wart...
wąchanie go daje mi ogromną przyjemność porównywalną do obcowania z Rock Cristal Durbano, ale nie dam 700 zł za cały flakonik, bo zapach ma tak mizerną projekcję, że bez wwąchania się w skórę ciężko go poczuć....
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post04 września 2011, 11:04 - N

dodam jeszcze na zakończenie, skoro udało mi się dotrwać bez zasypiania do bazy, że ta pachnie całkiem ciapuśnie ;)
pacnie tak jakby lekko stonowano i wyciszono nutę serca.... pozostało same olibanum, śladowa ilość mirry i zdecydowany sandałowiec.... o dziwo pachnie bardzo wyraźnie ale równie blisko skóry jak w szczytowej formie, a szkoda....

gdyby twórcy popracowali nieco nad ekspozycją i trwałością to ten zapach kładzie na łopatki większość konkurencji. Skład niezbyt rozbudowany, więc tym bardziej dokonano tu nie lada wyczynu za pomocą raptem kilku składników....

Zapach jest na tyle umiejętnie namieszany, że kompozycja śmiało mogła by powalczyć z bardziej utytułowanymi domami perfumeryjnymi i żaden nos by się jej nie powstydził...

rano po 12h od aplikacji na nadgarstku jest nadal wyczuwalny
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post04 września 2011, 11:04 - N

A ja dziś zaaplikowałem sobie to cudo z próbki i moje wrażenia ogólnie pokrywają się z tymi piratha. Zapach jak dla mnie bardzo noszalny, nie pachniesz w nim jak jakiś wyperfumowany dandys. Raczej jak mężczyzna, który wie co dobre i docenia nawet takie detale jak zapach, ale też nie obnosi się specjalnie z tą swoją wiedzą i obyciem. Dla mnie to jest ogromny plus. A mimo to nie zdecydowałbym się na kupno flaszki. (choć nie wykluczam, że jeśli w przyszłości kieszeń pozwoli, zmienię zdanie, bo wiele mu nie brakuje, żeby załapać się nad kreskę) Jest co najmniej kilka zapachów z nutą olibanum po prostu tańszych, które leżą mi bardziej. Ten jest stosunkowo mało ekscytujący jeśli chodzi o rozwój. W sercu kadzidło robi się przez moment bardziej roślinne, jakby lekko wręcz miętowe, a im bliżej końca tym łagodnieje, robi się bardziej drzewne, wysładza się, żeby delikatnie i dosyć szybko ulecieć ze skóry.

Z drugiej strony jeśli ktoś lubi zapach olibanum jako taki, to lepszych perfum z tak wyeksponowanym tym składnikiem raczej nie znajdzie.
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post04 września 2011, 11:05 - N

Zamówiłem próbkę.

Pirath - jak się ma Olibanum do Gucci PH?
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post04 września 2011, 11:05 - N

Jeśli o mnie chodzi, Olibanum jest mroczniejszy, bardziej żywiczny. Gucci bardziej dymny w sensie jasnego dymu z palonego drewna, a nie z kadzidła, plus oczywiście inne nuty, które powodują, że jest bardziej złożony od Olibanum.

Osobiście preferuję Olibanum, ze względu na to że ostatnia faza Gucciego nie do końca mi leży (choć otwarcie i środek są przepiękne).

pirath porównuje Olibanum do Rock Crystal (w sensie siły doznań jak rozumiem). Ja wolę Olibanum. Rock Crystal pachnie na mnie wyjątkowo słabo, to raz. Dwa - jest kadzidłowcem z dosyć wyraźnie zaakcentowaną nutą mirry (na ile potrafię tą nutę wyodrębnić), podobnie jak np. Statkus czy Avignon. Osobiście preferuję bardziej żywiczno-drzewne kadzidłowce niż te mirrowe. Czyli np. właśnie Olibanum, oprócz tego Wazambę i Kyoto, gdybym miał pokusić się o taki mini ranking.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post04 września 2011, 11:06 - N

honoris causa napisał(a):Zamówiłem próbkę.

Pirath - jak się ma Olibanum do Gucci PH?
PS - uwielbiasz wielokropek :wink:


olibanum to zapach monotematyczny oparty tylko na kadzidle i to ono jest jego jedynym ozdobnikiem grającym pierwsze skrzypce od początku do końca... nie zestawiał bym go z Guccim, bo to różne kompozycje...
Gucci jest wielowymiarowy, a olibanum jest teatrem jednego aktora - hołdem złożonym tylko kadzidłu... wyszło fenomenalnie i bardzo barwnie, zważywszy na skromną ilość użytych nut ;)

tak uwielbiam wielokropek, to mój znak rozpoznawczy... rozdzielam w ten sposób pojedyncze myśli, jako oddzielne sekwencje... coś jak kropka i pauza... jak zapewne zauważyliście, moje zdania wielokrotnie złożone potrafią zabić lub przysporzyć o sinienie warg, nawet doświadczonego lektora 8)
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post04 września 2011, 11:06 - N

Jestem po wstępnym teście, więc kilka słów:

Zapach to unisex - bez dwóch zdań.
Nie oceniałbym go jako kadzidłowy. To zapach drewniano kadzidłowy. A właściwie cedrowo kadzidłowy, z naciskiem nawet na cedrowy. Jest bardzo monotematyczny i prostolinijny. Osobiście nie kojarzy mi się z perfumami tylko z jakimiś kadzidełkami do pomieszczeń. Oryginalnie pachnie. Przyznaję. Polecam przetestować.

Zdziwiłem się tuż po psiknięciu na skórę, gdyż ta stała się tłusta. To stężenie 43% - coś w tym jest. Projekcja duża, ale tylko na początku. Potem trzyma się blisko skóry, ale wszystko wskazuje na to, że będzie bardzo trwały.
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post04 września 2011, 11:07 - N

prawda? ta jego oleistość, którą pozostawia na skórze wzbudza u mnie podziw i uznanie ;)
widać że, podkład pod zapach zawiera jakieś substancje balsamiczne, jakiś olej czy coś w tym guście...z tymi 43% to nie do końca wierzę, bo kadzidło w tak wysokim stężeniu pachniało by IMO równie intensywnie jak Fumidus... na pewno noścnikiem zapachu nie jest sama wóda... ;)
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2942
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post11 września 2012, 19:37 - Wt

Wczoraj wieczorem psiknąłem na zgięcie łokcia. Po porannym prysznicu, teraz - po przeszło 20 godzinach, jeszcze jest wyraźnie na skórze wyczuwalny. Za to kompozycja zapachu nieco mnie ostudziła - Cristal de Roche jednak lepszy, ciekawszy i piękniejszy.
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2942
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post05 października 2012, 20:58 - Pt

Po testach globalnych - wielokrotnych muszę zaktualizować nieco moją opinię.

Zapach niewątpliwie jest tak blisko spokrewniony z Cristal de Roche, że można by było założyć wątek w dziale perfumowych pojedynków. Tylko kto by tam głosował, jak większość, mam wrażenie, doskonale zna CdR, a zupełnie nie - Olibanvm... ;)

Rzeczywiście projekcja, tylko wyraźna (a powinna być powalająca przy deklarowanym stężeniu olejków!) z początku, cichnie do przyskórnej po jakichś 5-6 godzinach. Trwałość jest kilkunastogodzinna, ale pod warunkiem, że szorujemy nosem po miejscu aplikacji. Nie przeszkadza mi to szczególnie, ponieważ nie lubię nie mieć możliwości zmiany zapachu w ciągu dnia bez konieczności zmywania go z siebie, jak to się dzieje przy zapachowych rekordzistach-killerach.

Za to kompozycja zapachowa - mmm, tu nie mam nic do zarzucenia. Pisałem powyżej, że Cristal de Roche jest lepszy, ciekawszy. To zależy, co kto lubi. Jest inny. Olibanvm jest mniej dymny, a bardziej zielony, wilgotny, soczysty wręcz, kwaskowaty. Nie wiem czemu kojarzy mi się z pomarańczą. Czyżby sugestia za podanym w składzie kwiatem pomarańczy? Zapach ewoluuje, w sercu z czasem, idąc w kierunku bazy, robi się bardzo drzewnie i nieco słodkawo. Na szczęście nie słodko-mdło, tego nie lubię. Bardzo przyjemny, wręcz aksamitny jest ten akord sercowo-bazowy. Śmiem twierdzić, że przyjemniejszy od CdR, w którym dymność ma posmak gorzkawy, co wychodzi zwłaszcza przy porównaniu z Olibanvm. Szkoda tylko, że ono cichnie gwałtownie, gdy CdR ma się jeszcze całkiem głośno.
I tak nie żałuję zakupu prawie całego flakonu :P
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post05 października 2012, 21:17 - Pt

Znam oba. Są świetne. Porównywalnie Olibanum to jednak zapach nieco grubiej ciosany. CdR jest bardziej wyrafinowany, zniuansowany i kunsztowny; w moim odczuciu to arcydzieło, podczas gdy Olibanum jest "tylko" bardzo dobry. Przyznałem mu "piąteczkę".

Dziwi mnie trochę wzmianka o projekcji. Testowałem z próbki. Zarówno moc jak i trwałość były potężne.
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2942
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post05 października 2012, 21:28 - Pt

RayFlash napisał(a):Znam oba. Są świetne. Porównywalnie Olibanum to jednak zapach nieco grubiej ciosany. CdR jest bardziej wyrafinowany, zniuansowany i kunsztowny.

Dziwi mnie trochę wzmianka o projekcji. Testowałem z próbki. Zarówno moc jak i trwałość były potężne.

Pełna zgoda. W ogóle zapachy ProFvmvm są, uważam, grubo ciosane. Co nie zawsze musi być zarzutem. Czasem tak lubię, siekierą bez łeb :lol: CdR jest nawet misterny w splocie złożoności, co i rusz wychodzi delikatnie na wierzch inna nieco nuta. Ale mi potrzeba (może nawet nieco przaśnej) radości w zapachu, a tej ma więcej imo Olibanvm.

Co do trwałości - tak jak pisałem 2 posty wyżej, do 20 godzin i po prysznicu, ale po 5 godzinach przycicha na mnie znacznie. Wcześniej oczywiście projekcja nośna jak najbardziej.
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post05 października 2012, 21:45 - Pt

Czy ja wiem, czy on taki przaśnie radosny w tej koloratce. ;)
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3329
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post06 października 2012, 11:35 - So

kjgeneral napisał(a):projekcja, tylko wyraźna (a powinna być powalająca przy deklarowanym stężeniu olejków)
Stężenie olejków nie ma decydującego wpływu na projekcję.
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2942
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post06 października 2012, 17:52 - So

aleksander napisał(a):
kjgeneral napisał(a):projekcja, tylko wyraźna (a powinna być powalająca przy deklarowanym stężeniu olejków)
Stężenie olejków nie ma decydującego wpływu na projekcję.

Właśnie się o tym dowiedziałem z autopsji :lol:
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post07 października 2012, 09:53 - N

RayFlash napisał(a):Znam oba. Są świetne. Porównywalnie Olibanum to jednak zapach nieco grubiej ciosany. CdR jest bardziej wyrafinowany, zniuansowany i kunsztowny; w moim odczuciu to arcydzieło, podczas gdy Olibanum jest "tylko" bardzo dobry. Przyznałem mu "piąteczkę".


Zgadzam się z pierwszą częścią twojej wypowiedzi, ale wolę Olibanum. Zapachy od Durbano nie są złe, ale jakoś mi nie leżą. Na dodatek CdR pachniał na mnie bardzo bardzo słabo, więc stwiredziłem, że mu podziękuję. Doceniam kunszt, ale nie zawsze decyduje to u mnie o sympatii do danego zapachu.

Ogólnie cały czas szukam dla siebie idealnego zapachu z dominującą nutą kadzidła i Olibanum jest na pewno w top 3. Chciałem jeszcze tylko przetestować zapachy z Sonomy i może wrzucę go na listę zakupową.

kjgeneral napisał(a):Olibanvm jest mniej dymny, a bardziej zielony, wilgotny, soczysty wręcz, kwaskowaty. Nie wiem czemu kojarzy mi się z pomarańczą. Czyżby sugestia za podanym w składzie kwiatem pomarańczy?


Ja tam czuję nutę kwiatu pomarańczy bardzo wyraźnie i uważam, że to świetne, a nawet genialne posunięcie, bo ta nuta super się komponuje z kadzidłem. Zgadzam się z określeniami, które podałeś.
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2942
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post07 października 2012, 11:43 - N

kapłan napisał(a):Ja tam czuję nutę kwiatu pomarańczy bardzo wyraźnie i uważam, że to świetne, a nawet genialne posunięcie, bo ta nuta super się komponuje z kadzidłem. Zgadzam się z określeniami, które podałeś.

Dlatego właśnie odbieram ten zapach jako radosny :)
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post07 października 2012, 15:10 - N

kapłan napisał(a):
RayFlash napisał(a):Znam oba. Są świetne. Porównywalnie Olibanum to jednak zapach nieco grubiej ciosany. CdR jest bardziej wyrafinowany, zniuansowany i kunsztowny; w moim odczuciu to arcydzieło, podczas gdy Olibanum jest "tylko" bardzo dobry. Przyznałem mu "piąteczkę".


Zgadzam się z pierwszą częścią twojej wypowiedzi, ale wolę Olibanum. Zapachy od Durbano nie są złe, ale jakoś mi nie leżą. Na dodatek CdR pachniał na mnie bardzo bardzo słabo, więc stwiredziłem, że mu podziękuję. Doceniam kunszt, ale nie zawsze decyduje to u mnie o sympatii do danego zapachu.

Ogólnie cały czas szukam dla siebie idealnego zapachu z dominującą nutą kadzidła i Olibanum jest na pewno w top 3. Chciałem jeszcze tylko przetestować zapachy z Sonomy i może wrzucę go na listę zakupową.

kjgeneral napisał(a):Olibanvm jest mniej dymny, a bardziej zielony, wilgotny, soczysty wręcz, kwaskowaty. Nie wiem czemu kojarzy mi się z pomarańczą. Czyżby sugestia za podanym w składzie kwiatem pomarańczy?


Ja tam czuję nutę kwiatu pomarańczy bardzo wyraźnie i uważam, że to świetne, a nawet genialne posunięcie, bo ta nuta super się komponuje z kadzidłem. Zgadzam się z określeniami, które podałeś.


Dziwią mnie, przyznam, te utyskiwania na wątłą moc CdR. W moim odczuciu nie tylko jest bardzo dobra, ale - jak na tego typu pachnidło - jest doskonale wyważona: zapach nie jest ani za cichy, ani zbyt głośny. Takie perfumy nie mogą być ostentacyjne. Podczas gdy Olibanum jednak potrafiło przytłaczać mnie swoim ciężarem, mimo aplikowania z próbki.

Mówiąc "kunszt", nie mam na myśli po prostu rzemiosła - jak np. w przypadku L'Instant - ale artyzm. Dla mnie CdR, podobnie zresztą jak Black Tourmaline, to dzieło natchnione. Trudno mi sobie wyobrazić, że w rejonie, jaki eksplorują, cokolwiek innego mogłoby je przebić.

Co do kwiatu pomarańczy w Olibanum, nie pamiętam go jakoś specjalnie. Pamiętam za to potężną, naturalistyczną wręcz mirrę.
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post07 października 2012, 16:43 - N

RayFlash napisał(a):Dziwią mnie, przyznam, te utyskiwania na wątłą moc CdR. W moim odczuciu nie tylko jest bardzo dobra, ale - jak na tego typu pachnidło - jest doskonale wyważona: zapach nie jest ani za cichy, ani zbyt głośny. Takie perfumy nie mogą być ostentacyjne. Podczas gdy Olibanum jednak potrafiło przytłaczać mnie swoim ciężarem, mimo aplikowania z próbki.


Weź pod uwagę różne rodzaje skóry. Wydaje mi się, że to jest o wiele częstsza przyczyna różnych odbiorów zapachów niż nam się zwykle wydaje.

RayFlash napisał(a):Mówiąc "kunszt", nie mam na myśli po prostu rzemiosła - jak np. w przypadku L'Instant - ale artyzm. Dla mnie CdR, podobnie zresztą jak Black Tourmaline, to dzieło natchnione. Trudno mi sobie wyobrazić, że w rejonie, jaki eksplorują, cokolwiek innego mogłoby je przebić.

Co do kwiatu pomarańczy w Olibanum, nie pamiętam go jakoś specjalnie. Pamiętam za to potężną, naturalistyczną wręcz mirrę.


Ja z kolei nie widzę tam mirry. Niemniej pisząc kunszt mam na myśli taki a nie inny splot nut, przemyślany i skutecznie wyegzekwowany. Coś takiego jak "artyzm" to już inna kategoria patrzenia na zapach. Jeśli coś cię w szczególny sposób nie uwiedzie, ciężko nawet poświęcić zapachowi odpowiednio dużo uwagi, by w ogóle mówić o tego typu doznaniach.
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Profumum Roma - Olibanum

Post07 października 2012, 17:13 - N

kapłan napisał(a):
RayFlash napisał(a):Dziwią mnie, przyznam, te utyskiwania na wątłą moc CdR. W moim odczuciu nie tylko jest bardzo dobra, ale - jak na tego typu pachnidło - jest doskonale wyważona: zapach nie jest ani za cichy, ani zbyt głośny. Takie perfumy nie mogą być ostentacyjne. Podczas gdy Olibanum jednak potrafiło przytłaczać mnie swoim ciężarem, mimo aplikowania z próbki.


Weź pod uwagę różne rodzaje skóry. Wydaje mi się, że to jest o wiele częstsza przyczyna różnych odbiorów zapachów niż nam się zwykle wydaje.


Moim zdaniem to mocno przeceniany czynnik; już raczej stawiałbym na to, że testowałeś CdR z próbki, która - jak nierzadko bywa - mogła być uboższa, jeśli chodzi o sillage.

kapłan napisał(a):
RayFlash napisał(a):Mówiąc "kunszt", nie mam na myśli po prostu rzemiosła - jak np. w przypadku L'Instant - ale artyzm. Dla mnie CdR, podobnie zresztą jak Black Tourmaline, to dzieło natchnione. Trudno mi sobie wyobrazić, że w rejonie, jaki eksplorują, cokolwiek innego mogłoby je przebić.

Co do kwiatu pomarańczy w Olibanum, nie pamiętam go jakoś specjalnie. Pamiętam za to potężną, naturalistyczną wręcz mirrę.


Ja z kolei nie widzę tam mirry. Niemniej pisząc kunszt mam na myśli taki a nie inny splot nut, przemyślany i skutecznie wyegzekwowany. Coś takiego jak "artyzm" to już inna kategoria patrzenia na zapach. Jeśli coś cię w szczególny sposób nie uwiedzie, ciężko nawet poświęcić zapachowi odpowiednio dużo uwagi, by w ogóle mówić o tego typu doznaniach.


Nie widzisz tam mirry?! No, to zaskakujące wyznanie, muszę przyznać, bo ja znowu nie widzę Olibanum inaczej niż jako zapachu mirry i kadzidła. (Nieco zbyt prostego w konstrukcji, jak na perfumy.) Jeśli coś w nim jeszcze jest, to stanowi jedynie dodatek. Stąd też postrzegam go jako produkt raczej wykalkulowany, podczas gdy CdR jest misterny, wyrafinowany, niesztampowy i uduchowiony w swej wymowie, trzeba dodać.
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

  • Reklama