Teraz jest 28 października 2020, 08:25 - Śr



  • Reklama

Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
8%
5 - Bardzo dobry
5
42%
6 - Genialny
6
50%
 
Liczba głosów : 12

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6530
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post11 września 2012, 18:24 - Wt

Najnowsza kompozycja Atelier Cologne to tajemnicze i prawdziwie zmysłowe połączenie róży z najpiękniejszymi aromatami Orientu.

Nuty głowy: bergamotka z Kalabrii, imbir z Chin, esencja tureckiej róży
Nuty serca: absolut tureckiej róży, kadzidło z Somalii, akord aksamitnego oud
Nuty bazy: paczula z Indonezji, papirus z Indii, żywica benzoesowa z Laosu

Musiałem założyć ten temat , proszę mi wybaczyć :lol: .

Jestem po pierwszym teście ,nadgarstkowym i muszę przyznać że intrygująca jest ta róża. Pierwsza sugestia i to kluczowa - otwarcie bliźniaczo podobne jak w Montale Black Oud tyle że trochę bardziej lightowe ( ale wrażenie "kwaśnej" róży to samo.)
Może jest to związane z obecnością w obydwu tych zapachach oud'u i paczuli indonezyjskiej :? . Przede mną kolejne testy , w tym globalne ,ale mojego ukochanego Lyrica , jak również Lumiere Noire to pachnidło nie przeskoczy. Nadzieja w tym że tak jak Montale bynajmniej dla mnie rozkładał się liniowo , tak tutaj dzieje się więcej. Dużo pracy przede mną :D

Proszę o dołączenie ankiety
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2094
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Atelier Cologne: Rose Anonyme i Vetiver Fatale

Post19 września 2012, 09:00 - Śr

Pierwsze skojarzenia z Rose Anonyme - lżejsza wersja Black Aoud Montale i A*man Muglera.
Confused.
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3384
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Atelier Cologne: Rose Anonyme i Vetiver Fatale

Post19 września 2012, 09:47 - Śr

Hmmm... Róża z pewnością zamyka ten zapach w konkretnym kręgu skojarzeń. Dla mnie wzór na Rose Anonyme = Timbuktu + Róża.

Pięknie projektujący i bardzo trwały zapach. Jedna z najlepszych róż w świeżym wydaniu (obok Rose Ikebana), z którymi się dotąd spotkałem. Róża w lekkim i świeżym, nieco zielonym (pewnie cypriol) wydaniu.
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2094
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Atelier Cologne: Rose Anonyme i Vetiver Fatale

Post19 września 2012, 10:35 - Śr

Timbuktu, powiadasz? Ciekawe skojarzenie, w ogóle ni9e poszedłem w tym kierunku. Zrobię dzisiaj porównanie. Słyszałem, że ktoś porównał RA do Oudh Kurkdjiana.
Offline
Avatar użytkownika

lolek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1391
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:02 - N
  • Lokalizacja: Rikki

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post10 października 2012, 10:23 - Śr

Mi przypomina Oud od Kurkdjiana i bardzo się z tego cieszę z racji różnicy cenowej :mrgreen: oprócz tego otwarcie bardzo podobne do Aoud Man Micalefa, z tym że lżejsze.Także w moim odczuciu jest to zapachowy mix tych dwóch doskonałych pachnideł- delikatny oud z delikatną różą, lekkim muśnięciem paczuli, oraz z czymś czego nie identyfikuje (akord kuchenno-kwiatowy), ale jest to wyczuwalne również w kompozycji M.F.K
Offline
Avatar użytkownika

lukesho

Moderator

  • Posty: 5642
  • Dołączył(a): 22 sierpnia 2011, 15:06 - Pn

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post10 października 2012, 19:51 - Śr

Zdecydowanie nie jest to chłodna róża w stylu MFK Lumiere Noire, ani (w moim odczuciu mydlanego) Lyrica. Bliżej do Black Aoud. Słodka, otulająca. Projekcja zdecydowanie gorsza, ale nawet nie liczyłem, że zbliży się do BA :) Tak czy siak warto spróbować, jeśli BA okazał się zbyt ciężki. Skojarzeń z A*Men'em póki co nie mam, no ale to dopiero pierwsze testowe psiki :) Aczkolwiek już czuję się dobrze z tą kompozycją...
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2974
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post10 października 2012, 19:54 - Śr

Też uważam, że blisko mu do BA. Jakby lżejsza, bardziej wysublimowana wersja BA. A mimo to, róża nie staje się ewidentnie kobieca (bo róża w BA jest ewidentnie męska!)
Offline
Avatar użytkownika

Argentum

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1241
  • Dołączył(a): 11 października 2013, 17:54 - Pt

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post15 listopada 2014, 14:32 - So

A ja uważam, że nijak ma się do BO Montale. Róża uniseksowa, sucha, drzewno-sanitarna. Najbliżej jej do Oud Silk Mood od Kurdijana. Jedna z najlepszych róż, jakie poznałem - znakomita. Nosiłem wiele razy globalnie, nadaje się też dla facetów.;d
5+
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11517
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post26 grudnia 2014, 23:08 - Pt

Dzięki fEli (kłaniam się nisko) mam przyjemność zapoznać się z tym zapachem.
"Przyjemność" w powyższym zdaniu nie jest tylko figurą stylistyczną - obcowanie z RAA sprawia mi autentyczną, olfaktoryczną przyjemność.
Zapach wydaje się dosyć prosty, ale być może w tym właśnie tkwi jego urok.
Kompozycja zdominowana jest przez różę i oud, czyli bardzo dobrze znany i - niestety - dość już ograny duet.
Ale róża róży, a oud oudowi nierówny.
Tutaj róża jest wyjątkowo urodziwa - słodkawa, ale nie "pączkowa", przestrzenna, donośna, choć nie krzykliwa. Pachnie naturalnie, wyraziście i elegancko.
Oud z kolei jest delikatny, kremowy, aksamitny. Wyraźny, ale nie ostry i niezbyt ciężki.
Ten pięknie spleciony duet dopełnia delikatna paczula, która zaznacza swoją obecność, ale nie wciąga róży i agaru do piwnicy, lecz raczej je podkreśla i wzbogaca.
W gruncie rzeczy dla mojego nosa to to trzy składniki budują RAA aż do bazy, gdzie pojawiają się lekko żywiczne i nieco drzewne nuty.
Niektórzy piszą o kadzidle, papirusie i imbirze w tej kompozycji. Ja praktycznie tych składników tam nie wyczuwam. Może i coś tam bardzo delikatnie dymi w bazie, ale czy to kadzidło?
Jesli chodzi o skojarzenia z innymi zapachami, to zgadzam się, że dzieło Atelier Cologne przypomina nieco Black Aoud Montale, z tym, że jest to pachnidło zdecydowanie lżejsze i subtelniejsze.
Duże podobieństwo odnajduję też do bardzo przeze mnie lubianego Oud Kurkdjiana - to podobnie delikatny, kremowy, wręcz aksamitny agar do którego dodano różę.
Rose Anonyme zrobiła na mnie naprawdę bardzo dobre wrażenie. Piękna, harmonijna, naturalnie i przyjemnie pachnąca kompozycja, która co prawda gra znaną melodię, ale robi to po mistrzowsku.
Chętnie zakupiłbym jakiś dekant, żeby można było ponosić sobie globalnie.
Dziwna wydaje mi się polityka dystrybucji tych perfum - do dyspozycji jest albo 30ml (wtedy za ml wychodzi ponad 8zł), albo trochę ponad 3zł za ml, ale we flaszce 200ml, czego w życiu nie zużyję...
Artur
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5352
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post27 grudnia 2014, 13:06 - So

Jak tak zachwalacie to może by te 200ml rozebrać?
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2974
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post27 grudnia 2014, 15:12 - So

Ale są w sprzedaży flakony Atelier Cologne w pojemności 100 ml, ale nie w Missali, za to np. na truskawce http://pl.strawberrynet.com/perfume/ate ... d=p#DETAIL
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1494
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post02 maja 2017, 20:18 - Wt

Kilka podejść zrobiłem i ze spokojem daję 6-tkę!

Kompozycja - róża + oud - świetnie zrobiona. Za każdym razem jak wracam do zapachu, to jestem zachwycony. Ma charakter, wyrazistość oraz perfekcyjne wykonanie.
Jakość składników, projekcja oraz trwałość na najwyższym poziomie, co w przypadku Atelier Cologne nie jest żadnym zaskoczeniem.
Perfumy ze świetną kompozycją oraz jakością. Czego chcieć więcej?
Jedyne ALE, to czy to doprawdy unisex? Mam wątpliwości, gdyż znacznie bliżej paniom niż panom. Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6530
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post02 maja 2017, 20:46 - Wt

tornado napisał(a): Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?


Moje odczucie jest takie , że przywróciłeś do życia temat z przed prawie 5 lat , jak zaczynałem obecność na naszym forum :lol:

Każde wydanie róży można na siłę odnieść w stronę kobiecą , nevermind ;) - ale przywróciłeś wspomnienia...
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1494
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post02 maja 2017, 21:04 - Wt

Trochę temat "odkurzyłem", to fakt.
Tyle, że to doprawdy świetne perfumy. Zasługują na przypomnienie. Tym bardziej, że Atelier Cologne jest dostępna za sprawą S. , a więc łatwiej będzie to zrobić.
Warto wrócić do Rose Anonyme, gdyż to kawał wybornej roboty.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6530
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post03 maja 2017, 09:01 - Śr

Napaliłem się tak mocno , że zacząłem szukać starych sampli , ale przepadły :cry: , chyba trzeba wyposażyć się w dekant :lol:
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1494
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post03 maja 2017, 21:15 - Śr

Dzisiaj kolejny test - który to już? Niczym niewierny Tomasz, muszę dotknąć, a raczej powąchać aby uwierzyć w genialność zapachu.
Nie mam żadnych wątpliwości - świetna robota ze strony Atelier Cologne.
Jedno pozostaje bez zmian, to zapach jednak bardziej dla niej niźli dla niego. I tu cały ambaras, bo tradycyjnie, małżonka nie koniecznie jest urzeczona...
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11517
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post03 maja 2017, 22:48 - Śr

Tak jest - te perfumy grawitują (jest takie słowo? ) ku kobiecej stronie mocy. Niby nie czuję się niekomfortowo , ale tak troszkę jak stringach :P
Artur
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1494
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post04 maja 2017, 10:08 - Cz

Artplum napisał(a):Niby nie czuję się niekomfortowo , ale tak troszkę jak stringach


Dokładnie!!!
Offline

KADET

Forumowicz

  • Posty: 181
  • Dołączył(a): 28 maja 2018, 22:25 - Pn

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post20 października 2018, 08:49 - So

Po całodniowym teście - jednak zapach kobiecy, tak mi się wydaje dlatego flaszki nie będzie, choć sama róża piękna. Trwałość około 6 godzin.
Offline
Avatar użytkownika

myk

Forumowicz

  • Posty: 423
  • Dołączył(a): 21 marca 2018, 13:06 - Śr

Re: Atelier Cologne - Rose Anonyme Absolue

Post12 kwietnia 2019, 15:57 - Pt

Po raz kolejny się przekonałem, że zestaw róża + oud (+ ew. paczula) to coś od czego powinienem się trzymać z daleka. Liczyłem, że tutaj będzie ciut inaczej, że oud i paczula będą naprawdę tylko tłem, a niestety są równorzędnymi graczami z różą. Czyli poszukiwania mojej idealnej róży trwają nadal, za kilka dni będę miał próbkę Etro ManRose, może wreszcie trafię mojego różanego graala.

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

  • Reklama