Teraz jest 22 października 2020, 06:40 - Cz



  • Reklama

Annick Goutal - Encens Flamboyant

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Annick Goutal - Encens Flamboyant

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
3
50%
4 - Dobry
2
33%
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
1
17%
 
Liczba głosów : 6

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2922
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post24 sierpnia 2012, 14:14 - Pt

Nuty głowy: esencja z kadzidła, czarny pieprz, różowy pieprz
Nuty serca: żywica kadzidlana, kardamon, gałka muszkatołowa
Nuty bazy: kadzidło kościelne, balsam z jodły, drzewo mastyksowe


Annick Goutal - Encens Flamboyant - Zapach wylansowany w 2008 roku (chociaż basenotes.net podaje 2007), znajdujący się w ekskluzywnej kolekcji "Les Orientalistes", która składa się z czterech zapachów opartych na nutach kadzidła, mirry, ambry i piżma.

Patrząc na skład właściwie już widać, jaki składnik w tym przypadku będzie grał pierwsze skrzypce. Nisza pełną gębą.

Kadzidło, razy trzy - mocne i dosyć mroczne, lekko przełamane ziołami. Nie ma tutaj żadnej słodkości. Dla wielbicieli tej nuty - pozycja obowiązkowa.

PS. Podziękowania dla honouris'a, który podesłał mi próbkę.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post24 sierpnia 2012, 14:16 - Pt

Jak to pięknie brzmi..... Cena zapewne to piękno ciut naruszy , ale na razie brzmi cudnie.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2922
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post24 sierpnia 2012, 14:18 - Pt

hanka napisał(a):Jak to pięknie brzmi..... Cena zapewne to piękno ciut naruszy , ale na razie brzmi cudnie.


Pięknie brzmi, ale sam zapach również bardzo ciekawy i wart poznania.
Cena? No cóż... w końcu to nisza...
Offline
Avatar użytkownika

emera

Perfumaniak

  • Posty: 2778
  • Dołączył(a): 30 stycznia 2012, 21:15 - Pn

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post24 sierpnia 2012, 21:20 - Pt

W całkiem niezłej cenie "setkę" zdobyłam swego czasu (bez korka - może dlatego?) - 320zł. Wg mnie to właśnie kadzidło słodkawe, bardzo przyjemne i otulające, bez siermięgi zimnego "kościoła".
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post24 sierpnia 2012, 21:32 - Pt

Testowałem raz i mam podobne odczucia co emera. Zapamiętałem jedynie, że mało w nim dymu, a więcej żywicy.
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2922
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post24 sierpnia 2012, 21:40 - Pt

emera napisał(a):W całkiem niezłej cenie "setkę" zdobyłam swego czasu (bez korka - może dlatego?) - 320zł. Wg mnie to właśnie kadzidło słodkawe, bardzo przyjemne i otulające, bez siermięgi zimnego "kościoła".


No to ja raczej odwrotnie. Nic tutaj przyjemnego ani otulającego nie czuję.

PS. 320zł rzeczywiście niezła cena. Jak Ci się kiedyś znudzą, daj znać. Chętnie bym się skusił na odlewkę. ;)
Offline
Avatar użytkownika

marso

Forumowicz

  • Posty: 338
  • Dołączył(a): 31 lipca 2012, 19:14 - Wt

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post12 stycznia 2013, 12:38 - So

Nabyłem próbkę ze względu na zachęcający skład nasycony różnymi odmianami kadzidła. Dla mnie jako amatora to bardzo dziwaczny zapach. Pierwsze chwile z nim przypominają mi dzieciństwo i alkierz prababci w jej stuletnim drewnianym domu. Unosił się tam zapach niewietrzonego pomieszczenia (nadmienię, że alkierz to był maleńki pokój bez okien), zaduchu i delikatnej stęchlizny z powodu gromadzonych tam łachów i rupieci. Ciemno i mroczno. I właśnie taki jest Encens Flamboyant. Nie odważyłbym sie wyjśc z nim do ludzi, chyba,że byłoby to towarzystwo profesjonalistów od niszy:)
Być może nadmiar pieprzu w otwarciu tłumi piękno kadzidła. Zapach trudny w odbiorze i tylko dla koneserów nie dla amatorów. Na skórze wytrzymał 5h co jak na niszę nie za tęgo. W moim przypadku na próbce się skończy. A szkoda...Nota: 3.
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2094
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post13 stycznia 2013, 09:01 - N

marso napisał(a):Nabyłem próbkę ze względu na zachęcający skład nasycony różnymi odmianami kadzidła. Dla mnie jako amatora to bardzo dziwaczny zapach. Pierwsze chwile z nim przypominają mi dzieciństwo i alkierz prababci w jej stuletnim drewnianym domu. Unosił się tam zapach niewietrzonego pomieszczenia (nadmienię, że alkierz to był maleńki pokój bez okien), zaduchu i delikatnej stęchlizny z powodu gromadzonych tam łachów i rupieci. Ciemno i mroczno. I właśnie taki jest Encens Flamboyant. Nie odważyłbym sie wyjśc z nim do ludzi, chyba,że byłoby to towarzystwo profesjonalistów od niszy:)
Być może nadmiar pieprzu w otwarciu tłumi piękno kadzidła. Zapach trudny w odbiorze i tylko dla koneserów nie dla amatorów. Na skórze wytrzymał 5h co jak na niszę nie za tęgo. W moim przypadku na próbce się skończy. A szkoda...Nota: 3.

Marso, skoro pierwszy raz testujesz perfumy na bazie kadzidła, nie zniechęcaj się. EF to jedno z najłatwiejszych kadzideł, według mnie i bardzo przyjemnie się nosi. Zauważyłem u moich znajomych, jak wiele zależy od podejścia, od tego, czego oczekujemy od perfum. Ludzie boją się nosić coś, co będzie pachniało mocniej, inaczej, czegoś, czego nie znają, nie potrafią nazwać. Przetestuj je "w ruchu", tj. wyjdź na zewnątrz, obserwuj jak reaguje na zmiany temperatury, na to co akurat masz na sobie. Bardzo często ciekawa kompozycja, którą testujemy, siedząc w domu, okazuje się być trochę inna, gdy ruszymy w tany ;-) Daj im szansę, bo ładne są i wygodne do noszenia.
Choć przyznam, że aspekt psychologiczny, czyli w tym wypadku Twoje wspomnienia, moją duże znaczenie.

Jeśli jednak jesteś nadal na nie, to wypróbuj Cristal de Roche O. Durbano.
Offline
Avatar użytkownika

marso

Forumowicz

  • Posty: 338
  • Dołączył(a): 31 lipca 2012, 19:14 - Wt

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post13 stycznia 2013, 11:34 - N

Kadzidła jakie lubie są w wielu zapachach np. firmy CdG. EF pachnie specyficznie nieco odstraszająco. A to niestety dyskwalifikuje go u mnie. Może kiedyś do tego wroce... na emeryturze :D
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post13 stycznia 2013, 13:51 - N

Biral napisał(a):
marso napisał(a):Nabyłem próbkę ze względu na zachęcający skład nasycony różnymi odmianami kadzidła. Dla mnie jako amatora to bardzo dziwaczny zapach. Pierwsze chwile z nim przypominają mi dzieciństwo i alkierz prababci w jej stuletnim drewnianym domu. Unosił się tam zapach niewietrzonego pomieszczenia (nadmienię, że alkierz to był maleńki pokój bez okien), zaduchu i delikatnej stęchlizny z powodu gromadzonych tam łachów i rupieci. Ciemno i mroczno. I właśnie taki jest Encens Flamboyant. Nie odważyłbym sie wyjśc z nim do ludzi, chyba,że byłoby to towarzystwo profesjonalistów od niszy:)
Być może nadmiar pieprzu w otwarciu tłumi piękno kadzidła. Zapach trudny w odbiorze i tylko dla koneserów nie dla amatorów. Na skórze wytrzymał 5h co jak na niszę nie za tęgo. W moim przypadku na próbce się skończy. A szkoda...Nota: 3.

Marso, skoro pierwszy raz testujesz perfumy na bazie kadzidła, nie zniechęcaj się. EF to jedno z najłatwiejszych kadzideł, według mnie i bardzo przyjemnie się nosi. Zauważyłem u moich znajomych, jak wiele zależy od podejścia, od tego, czego oczekujemy od perfum. Ludzie boją się nosić coś, co będzie pachniało mocniej, inaczej, czegoś, czego nie znają, nie potrafią nazwać. Przetestuj je "w ruchu", tj. wyjdź na zewnątrz, obserwuj jak reaguje na zmiany temperatury, na to co akurat masz na sobie. Bardzo często ciekawa kompozycja, którą testujemy, siedząc w domu, okazuje się być trochę inna, gdy ruszymy w tany ;-) Daj im szansę, bo ładne są i wygodne do noszenia.
Choć przyznam, że aspekt psychologiczny, czyli w tym wypadku Twoje wspomnienia, moją duże znaczenie.

Jeśli jednak jesteś nadal na nie, to wypróbuj Cristal de Roche O. Durbano.


Zgadzam się z całą twoją wypowiedzią, ale akurat uważam, że EF to bardzo specyficzne kadzidło. W ogóle zapachy tej marki są trochę hmm dla koneserów tej marki chyba przede wszystkim. Mnie nie podeszły.

BTW, marso bardzo dobrze go opisał.
Offline
Avatar użytkownika

Kage-sama

Forumowicz

  • Posty: 136
  • Dołączył(a): 07 listopada 2013, 13:22 - Cz

Re: Annick Goutal - Encens Flamboyant

Post23 kwietnia 2016, 18:20 - So

Obecnie jest to mój ulubiony zapach. Czuję w nim nutę apteczną - bandaże, te sprawy; dymną - coś a'la pożar na sawannie; stęchłą - jak w starym, zakurzonym pokoju. A na ludzkie: głównie kadzidło, szałwię i gałkę. Szalenie mi się podoba i chyba nie straszy "mugoli" bo nie spotkałam się z negatywnymi komentarzami - a traktuję EF jako grzeczny zapach do pracy itp.

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

  • Reklama