Teraz jest 24 października 2020, 09:12 - So



  • Reklama

Amouage - Opus V

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Amouage - Opus V

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
2
13%
5 - Bardzo dobry
4
25%
6 - Genialny
10
63%
 
Liczba głosów : 16

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Amouage - Opus V

Post14 czerwca 2012, 14:33 - Cz

Tak szybko o wstępie do Opusa V.
Otwarcie dziwne, ale znajome. Bardzo. Z pięć razy sobie musiałem psiknąć, by sprawdzić co to. I nic. Poratowałem się spisem nut :oops: To rum. Faktycznie- nieco gęsta, ale bardzo charakterystyczna woń jednego z moich ulubionych trunków. Nuta ta utrzymuje się jeszcze przez kilkanaście minut, ale w międzyczasie zza niej wyłania się irys. Znany już wszystkim suchy, papierowy irys. Fenomenalne połączenie. W składzie nie ma miodu, ale mam wrażenie, że gdzieś w tle pobrzmiewa i dociąża kompozycję swoją słodyczą.
I na tym zakończę. Chciałem się podzielić moim zachwytem nad tym cudownym otwarciu.
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 13037
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Amouage - Opus V

Post14 czerwca 2012, 14:41 - Cz

Jako ciekawostkę przytoczę fakt, że to pierwsza kompozycja Jacques'a Cavalliera dla stricte niszowej marki.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post14 czerwca 2012, 15:36 - Cz

Robert napisał(a):
pknbgr napisał(a): Chciałem się podzielić moim zachwytem nad tym cudownym otwarciu.


Mnie natomiast otwarcie nieco drażni, skłamałbym pisząc że jest złe, bo nie jest, ale czuję się dziwnie w tej kwiatowej woni, która jest mało męska. Później jest coraz lepiej, pełna ekstaza. Gdyby nie te kwiatki na początku już bym chciał ten zapach :lol: Do "czwórki" troszkę mu brakuje, ale i tak jest lepiej niż bardzo dobrze.

Kwiatki to wyłażą na mnie dopiero po kilku dobrych minutach. Najpierw jest rum. Dużo rumu. Później charakterystyczny irys i coś, co konwalie przypomina (ale nie takie upierdliwe, jak konwalie być potrafią).
Po jakimś czasie łudząco mi zapach przypomina mi to. Ale to pewnie pierwsze wrażenie i odbiór się zmieni po jakimś czasie.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post15 czerwca 2012, 15:11 - Pt

Wstrzymam się póki co z opisem wrażeń do kolejnych testów. Na razie jest na mnie bardzo delikatnym, choć przecudnej urody i jakże innym od znanych mi już Amouage, zapachem. Zatem proszę jeszcze o odrobinę cierpliwości.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post15 czerwca 2012, 15:57 - Pt

Opus V jest kontynuacją przygotowanej z myślą o koneserach perfum linii Library Collection. Inspiracją dla tego zapachu jest łączący wszystkich internet, dzięki któremu ludzie dzielą się swoją wiedzą i sztuką życia. Zapach opowiada o przekazywaniu wiedzy i o tym jak ta wiedza uległa rozproszeniu w świecie sztucznej inteligencji. Kolekcję czterech papierowych tomów uzupełnia e-book.

Jesteś Robercie w stanie wytłumaczyć mi o co chodzi w tym marketingowym przekazie (bełkocie)? Bo wącham wącham i nie rozumiem.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post15 czerwca 2012, 17:15 - Pt

Wybaczcie, że tak na raty piszę, ale mam tylko próbkę, a zapach jest dość złożony i nie chcę, by coś mi umknęło.
O otwarciu już napisałem, teraz pora na serce. Zatem do rzeczy. W sercu, jak już wspomniał Robert, są kwiatki. Wg spisu nut dołączonego do próbki są to róża i jaśmin. Gdybym tego nie przeczytał, trudno by mi się do tego dochodziło. Są tak połączone ze sobą, że przypominają mi (przytoczone zresztą wcześniej) śmietankowo-truskawkowe karmelki. Pachnie to ślicznie. Szkoda, że ten irys z otwarcia nie został dalej pociągnięty, tylko od czasu do czasu wygląda zza tych dwu składników rozdzielając je w zasadzie swoim papierowym spojrzeniem. Podejrzewam, że ta faza zapachu to ukłon Amouage w stronę kobiet (wszak Opus V to uniseks). Aczkolwiek mężczyzna również może nosić na sobie tę woń i nic mu nie ubędzie.
Martwi mnie jedynie moc tychże perfum. Trwałość jest potężna, ale sam zapach jest delikatny, zwiewny i gdzieś tam sobie wokół mnie lata. Nie tak, jak Aventus, ale na podobnej zasadzie.
Oczywiście nie ma tutaj mowy o jakichś syntetycznych akcentach. Wszystko pachnie tak soczyście i naturalnie, że mam wrażenie, iż siedzę obok kadzi pełnej słodkiej śmietany zmiksowanej z truskawkami (no dobra- róży i jaśminu :lol: ).
Do bazy muszę poczekać, bo ta zapewne nadejdzie za kilka ładnych godzin.
Przed wpisaniem Opus V na listę must have broni mnie tylko fakt, iż jest za delikatny. Gdyż poza tym faktem to kawał bardzo dobrego pachnidła. Wart poznania przez każdego wielbiciela woni ładnych (w sumie to przez każdego ;) ).
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post15 czerwca 2012, 17:23 - Pt

W osobnym poście pozwolę sobie przytoczyć spis nut ze wspomnianej już karteczki:
Top-Orris Absolute, Rhum.
Heart-Orris Concrete, Rose, Jasminum.
Base-Agarwood, Civet, Dry Wood Accord.
Gdyby ktoś rozeznany w ingrediencjach i tłumaczeniach z angielskiego rozszyfrował termin Orris Absolute będę bardzo wdzięczy. Bo ten zaproponowany przez Missalów (Missali? jak to się odmienia?) wydaje mi się być co najmniej dziwnym.

FourOfKind

Re: Amouage - Opus V

Post15 czerwca 2012, 19:04 - Pt

Odnosząc się do tłumaczenia Orris Absolute oraz Orris Concrete:

Absolut to esencja otrzymana w wyniku ekstrakcji z użyciem lotnych rozpuszczalników lub przy użyciu techniki enfleurage. Jest to ceniona, najczystsza substancja zapachowa.

Concrete zaś to substancja, która została po usunięciu rozpuszczalnika z ekstraktu. A więc ma bardziej zbitą, nierzadko woskową konsystencję. Jeżeli mamy do czynienia z materiałem botanicznym, to o pozostałości mówimy "żywica".

No i Orris to oczywiście Irys, co zapewne wiesz, ale co dodaję z "kronikarskiego obowiązku".

Nie wiem co się z tym dalej robi ;)
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post15 czerwca 2012, 19:09 - Pt

Zatem wszystko w porządku. W sumie to irysowy beton sensu za wiele nie ma :lol:
Dzięki Four za fatygę ;)
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post15 czerwca 2012, 20:46 - Pt

Robert napisał(a):
pknbgr napisał(a):Przed wpisaniem Opus V na listę must have broni mnie tylko fakt, iż jest za delikatny.


Dziwne, na mnie jest mega mocny, zeszłej nocy niemal mnie nie udusił, autentycznie nie mogłem w nocy spać tak promieniował, zapodałem tylko trzy strzały z testerka, a dozuje on dość skromnie.

Pół próbki na siebie wylałem i tak ledwo ledwo go czuję. Nie to, że muszę się wwąchiwać. Po prostu jak na Amouage za cicho na mnie pachnie. Lyric po jednej chmurze ładnie się eksponuje. Możliwe też, że nos już po tygodniu jest zmęczony i musi odpocząć. Zobaczę po kolejnym teście co z tego wyjdzie.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post29 czerwca 2012, 17:39 - Pt

Opus V nie potrafi mnie zachwycić. Kompozycja jest bardzo ładna, podoba mi się, projekcja jest średnia, trwałość okrutna. Ale nie wywołuje we mnie żadnych głębszych emocji. Wciąż kojarzy mi się ze wspomnianymi karmelkami w wersji light.
Dalej utrzymuję, że irys powinien zostać pociągnięty przez całe serce. Wtedy całość zostałaby przełamana charakternym akcentem.
Nie pogniewałbym się, gdybym flakon Opusa otrzymał w prezencie. Natomiast inwestowanie kwoty rzędu 1000zł dla mnie jest marnotrawstwem pieniędzy.
W ankiecie oceniam na 5. Dziwi mnie natomiast ocena najwyższa, gdyż moim skromnym zdaniem jest to woda mimo wszystko trochę nijaka. Technicznie- kapitalna, emocjonalnie- obojętna. Brakuje "tego czegoś" co odbierałoby rozum. Ale to tylko moja opinia ;)
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post30 czerwca 2012, 11:36 - So

Zgadza się- na emocjonalne poruszenie nie mamy wpływu i nie da się przewidzieć, co zachwyci, a co nie. Opus V mi się podoba, mógłbym go nosić nawet codziennie. Ale brakuje mi tej iskry, która spowodowałaby szybsze bicie serca.
Warto sprawdzić, gdyż jest to pewna odskocznia od tych gęstych, orientalnych Amouage w kolorowych flakonach.
Offline
Avatar użytkownika

Don Raul de Lucho

Perfumaniak

  • Posty: 2286
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:50 - N
  • Lokalizacja: Paschendale

Re: Amouage - Opus V

Post30 czerwca 2012, 11:44 - So

A jeśli chodzi o mnie to zapach absolutnie podbił moje serce i to dzięki temu, że nie jest tak męski. Potwierdzam, że otwarcie jest bardziej damskie niż męski, zresztą przez cały czas trwania jest taki. Ale za to jest to jak dla mnie najpiękniejsza wariacja na temat drzewa agarowego. Po 2 godzinach od aplikacji do samego końca jest dosłownie zachwycający, to właśnie chyba połączeni róży, irysa, jaśminu z oudem tak działa. Nuty serca trwają na mnie długo, prawie do samego końca. A zapach jest bardzo trwały, 24 godziny bardzo wyraźnie wyczuwam i to bynajmniej nie blisko skóry. Projekcja też jest bardzo dobra.
Ja bez wahania dałem ocenę 6, bo dla mnie jest to zapach genialny i równać się z nim w moim rankingu mogą tylko przedreformulacyjny Platinum Egoiste i Straight to Heaven Kiliana.
Zresztą, chyba nie muszę nikogo przekonywać jak bardzo dobrze czuję się w towarzystwie Opusa V, w końcu całą setkę zatrzymałem dla siebie, a miałem rozbierać. Ale doszedłem do wniosku, że 100 ml to nie tak strasznie dużo, a w takiej cenie jak załatwił kolega Robert, to już może nie być okazji nabycia.
Mój stragan

Buena suerte, porque yo me voy a California.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11516
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Amouage - Opus V

Post07 kwietnia 2014, 21:34 - Pn

Na mnie Piąte Dzieło nie zrobiło specjalnego wrażenia. Otwarcie jest rzeczywiście ciekawe i takie nie-Amouage'owe. Zresztą w ogóle te perfumy są moim zdaniem nie-Amouage'owe. Być może dla wielu miłośników będzie to zaletą. Ja poczułem się lekko rozczarowany tym zapachem. Oczywiście, nie jest to kiepski produkt, bo ta firma (chyba) kiepskich produktów nie robi. Oczywiście wyczuwa się dobrą jakość, a trwałość jest znakomita. A jednak czegoś mi w tym Dziele brakuje. Chyba właśnie charakteru, jakie zwykle mają produkty Amouage. Dobrej jakości, poprawne pachnidło. Ja w nim wyczuwam rum, skórę (choć nie ma jej w składzie i pewno jest to połączenie irysa z jakąś inną ingrediencją), potem nuty drzewne, jakieś wspomnienie oudu i taką nutę, którą osobiście nazywam "mydlaną". Cóż, spodziewałem się czegoś więcej
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11516
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Amouage - Opus V

Post05 października 2014, 20:20 - N

Leniwe niedzielne popołudnie w domowych pieleszach. Pogoda sprzyja spacerom, ale jakoś mi się nie chciało.
Porządkując "stare" próbki zapachów natknąłem się na resztki Dzieła V, które wypsikałem na nadgarstek.
Od ostatniego spotkania z Opusem V minęło parę miesięcy, ale moje zdanie na jego temat nie uległo zbytniej zmianie.
Dobre, naprawdę dobre pachnidło. Bardzo szlachetnie to pachnie, naturalnie, przyjemnie.
Upieram się przy skórze, której brak w składzie. Jest ciepły, lekko upojny rum i miłe nuty kwiatowe.
Z przyjemnością mógłbym używać tych eleganckich, ciepłych, delikatnych perfum, ale jednak szału jakoś nie widzę.
Gdyby to były perfumy z massmarketu za 200-400 złotych, to zapewne oceniłbym na "5", a być może kupiłbym flakonik, żeby zimą łyknąć sobie rumu na skórzanej kanapie przy kominku.
Ale to Amouage z ceną prawie 1200zł/100ml - z tej perspektywy więcej niż 4 nie dam, a na flakon się nie skuszę. Chociaż, gdyby kiedyś trafił się jakiś dekant, to zapewne przytuliłbym, bo pachnidło przyjemne.
Artur
Offline
Avatar użytkownika

agat1969

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1912
  • Dołączył(a): 18 grudnia 2013, 11:07 - Śr
  • Lokalizacja: Dolny Sląsk

Re: Amouage - Opus V

Post09 maja 2016, 08:40 - Pn

Noszę go globalnie od kilku dni.
Po pierwsze wg. mnie nie jest to uniseksowy zapach, to zapach zdecydowanie dla Pań.
Ciężko mi w nim znaleźć jakiś męski pierwiastek.
Po drugie w składzie podany jest oud, którego "ja" nie wyczuwam.
Zapach dość odmienny charakterem od pozostałych perfum tej marki.
Dla mnie to zapach mydlano-kwiatowy z dominacją irysa.
Bardzo mocno wyczuwalny przez otoczenie.
Trwałość przeogromna ponad 12 godzin, projekcja bardzo duża.
Panie powinny tym zapachem się zainteresować, bo to naprawdę kawał solidnego perfumiarstwa.
Najlepsza pora na noszenie tego zapachu to wiosna-lato.

P.S Ponoć pachnie jak znakomita podróbka Hermesa- tak usłyszałem od pewnej osoby :shock:
Mente et Malleo

baphomet

Re: Amouage - Opus V

Post19 maja 2016, 18:32 - Cz

Agat, w otwarciu może męsko nie jest, ale później jak najbardziej. Na mnie po jakiejś godzinie wyłazi cywet, który nadaje piątce fajnego charakteru. Baza natomiast, to mistrzostwo. W ogóle jest to jeden z najlepszych Opusów. Ode mnie już dawno dostał 6. Piękny zapach.

Z tym Hermesem, to jakaś pomyłka, ja przynajmniej żadnego takiego nie znam ;)
Offline
Avatar użytkownika

pablos

Forumowicz

  • Posty: 493
  • Dołączył(a): 20 listopada 2016, 17:50 - N
  • Lokalizacja: Kurp

Re: Amouage - Opus V

Post23 kwietnia 2017, 22:04 - N

Zapach wybrzmiał na mojej skórze przedziwnie, ponieważ czułem ewidentnie zapach soku gruszkowego. Takiego delikatnego, niesłodkiego. Niestety trwałość zapachu również nie była zbyt dobra, gdyż po 3 bitych godzinach już go nie czułem.
Offline
Avatar użytkownika

Fahrenheit

Forumowicz

  • Posty: 270
  • Dołączył(a): 18 lutego 2016, 12:50 - Cz

Re: Amouage - Opus V

Post24 kwietnia 2017, 20:39 - Pn

pablos napisał(a):Zapach wybrzmiał na mojej skórze przedziwnie, ponieważ czułem ewidentnie zapach soku gruszkowego. Takiego delikatnego, niesłodkiego. Niestety trwałość zapachu również nie była zbyt dobra, gdyż po 3 bitych godzinach już go nie czułem.


Ja tam soku gruszkowego nie czuję , za to czuję bardzo dużo irysa doprawionego rumem , jeśli chodzi o trwałość to u mnie zawsze jest całodniowa , więc dziwie się skąd te 3 godzinki ...
Offline
Avatar użytkownika

pablos

Forumowicz

  • Posty: 493
  • Dołączył(a): 20 listopada 2016, 17:50 - N
  • Lokalizacja: Kurp

Re: Amouage - Opus V

Post24 kwietnia 2017, 21:03 - Pn

Moja skóra jest chyba jakaś bardzo specyficzna, ponieważ wiele perfum na niech wybrzmiewa znacząco inaczej niż można by się tego spodziewać, a i z trwałością bywa różnie.
Następna strona

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

  • Reklama