Teraz jest 18 lipca 2019, 18:40 - Cz



  • Reklama

Lorenzo Villoresi - Incensi

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Lorenzo Villoresi - Incensi (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
1
50%
3 - Przeciętny
1
50%
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 2

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Lorenzo Villoresi - Incensi

Post29 sierpnia 2011, 09:46 - Pn

ostatnia próbka od naszego duchowego przewodnika, a mianowicie Lorenzo Villoresi - Incensi... aplikacja na nadgarstek i konsternacja.... skąd ja to znam???

pierwsze racjonalne skojarzenie to zapach Eau d'Italie Baume du Doge z jego słodkim, lekko odurzającym i trącącym o orient cynamonem najwyższych lotów w połączeniu z równie słodkim oudem znanym z doskonałej bazy M7 YSL.... (Robercie musisz spróbować)
to zaiste magiczna kompozycja... deklarowane cytrusy w otwarciu to zaiste żart bo ich po prostu tam nie ma, a całość doprawiona szczyptą pieprzu i imbiru sprawia wrażenie że mamy do czynienia z dość ostrym korzennym zapachem....

jednak po kilkudziesięciu minutach zapach się nieco wycisza i wówczas zapach przypomina arabski sklepik wypełniony cynowymi misami pełnymi wszelakiej wonności i drogocennych przypraw.... wyobraźcie sobie że to cynamonowe ciasteczko doprawiono jeszcze kadzidłem, mirrą (choć jej nie czuję w tym zgiełku) balsamami i żywicami oraz drogocennymi drewnami....

opis może sugerować że zapach jest niemiłosiernie przeładowany i ciężki lecz w istocie tak nie jest... mówiąc szczerze większości wymienionych składników w ogóle nie czuję i wierzę w ich obecność na przysłowiowe słowo, bo w zapachu tego wszystkiego nie czuć... dominuje, cynamon, oud sandałowiec.... gdzie ta charakterystyczna orzeźwiająca mirra?

generalnie zapach bardzo udany, ciepły i przytulny... racej na wieczór i chłodniejsze pory roku bo w dni ciepłe może nazbyt dręczyć swą suchą, pudrowo cynamonową nutą... niebezpiecznie otarł się o listę AMH ale jest tam juz bardzo do niego podobny wg mnie wenecki cynamonowy doża, więc Lorenzo trafia an listę zakupową B choć dekantem nie pogardzę


Nuty zapachowe:
nuta głowy: nuty zielone, żywica elemi, galbanum, jabłko, cytryna, bergamotka
nuta serca: cynamon, olejek labdanum, imbir, mimoza, pieprz
nuta bazy: żywica benzoesowa, kadzidło, mirra, styraks, balsam Tolu, opoponaks, sandałowiec
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2942
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Lorenzo Villoresi - Incensi

Post09 września 2014, 14:16 - Wt

Nie jest to w żadnym razie kadzidlak, jaki mógłby przyjść na myśl tym, którzy znają już Rock Crystal, Avignone, Cardinal czy Olibanvm. Tony cynamonu i jakichś balsamów doprawione bliżej niezidentyfikowanymi nutami zielonymi powodują u mnie skojarzenie z ... szarym mydłem. I to takim, które wzięliśmy do ust, aby skosztować... Nie bijcie, takie mam skojarzenie. Ten Villoresi zupełnie mnie nie przekonuje.
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3329
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N

Re: Lorenzo Villoresi - Incensi

Post20 maja 2015, 17:13 - Śr

Ja nawet cynamonu nie czuję.

Incensi jest jak wysoki, przystojny facet, z aparycją,
wychodzi na scenę, dziewczyny zaczynają piszczeć,
bierze mikrofon i ...nie umie śpiewać.

Obrazek

Zapach ma papiery, żeby dobrze pachnieć - skład i twórca - ale nie pachnie dobrze. Pech.


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kenzo i 12 gości

  • Reklama