Teraz jest 25 października 2020, 06:03 - N



  • Reklama

Diptyque - L'Eau De Hesperides

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Diptyque - L'Eau De Hesperides

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
1
100%
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 1

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Diptyque - L'Eau De Hesperides

Post02 maja 2012, 14:00 - Śr

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Nuty zapachowe (ukradłem z wizażu):
nuta głowy: gorzka pomarańcza z Wybrzeża Kości Słoniowej, włoska mandarynka, cytryna, czerwony tymianek, afrykański rozmaryn
nuta serca: mięta, mięta pieprzowa
nuta bazy: nieśmiertelnik, georgiańskie drewna, białe piżmo

Całkiem niezła woda kolońska od Diptyque. Otwarcie jest super. Czuję gorzką pomarańczę, ale taką prawdziwą gorzką pomarańczę, nie pomarańczę tylko z nazwy. Wrażenie bardziej dosłowne, niż gdybym się wytarzał nago w prawdziwych pomarańczach. Czuć cytrynę i lekką ziołową gorycz. Wszystko razem cudnie zmieszane i super-naturalnie pachnące. Bardzo szybko pojawia się mięta, czy wręcz mentol i wrażenie chłodu w nozdrzach. Zioła w połączeniu z mięta mogą się kojarzyć trochę z jakimś lekarstwem albo maścią, ale chyba nie ma co się tym specjalnie przejmować, bo cały czas czuć cytrusy i wrażenie ogólne jest jednak inne. Ta miętowo cytrusowa faza trwa dwie, trzy minuty; rozmaryn i tymianek zostają trochę dłużej, a potem już tylko baza. Wielka szkoda, że ten początek nie trwa dłużej, ale niestety jest to EDC i rozumiem, że tak już w tego typu wodach jest.

Nieśmiertelnika jest na szczęście niewiele i łączy się on tu całkiem fajnie z drzewem i piżmem. Ogólnie muszę powiedzieć, że nie lubię tej nuty, ale nie da się zaprzeczyć, że potrafi ona niesamowicie wzbogacić perfumy. Tutaj teoretycznie jest nieśm.+drzewo+piżmo, ale pachnie mi to bardziej jak jeżyny+borówki(ciemne, słodkie owoce)+drzewo+zioła(gdybym nie patrzył w nuty, oprócz nieśmiertelnika widziałbym tu też trochę szałwii i tymianku). Piżmo, jeśli jest, to w takiej ilości, że go po prostu nie czuć jako odrębnej nuty. Np. wczoraj miałem na sobie French Lovera i z przykrością muszę stwierdzić, że piżma jest w nim jak dla mnie za dużo. W ostatniej fazie mogłoby być go mniej. Tu, na razie przynajmniej, nie ma tego problemu i L'Eau De Hesperides wydaje mi się o wiele lepiej wyważona.
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Diptyque - L'Eau De Hesperides

Post02 maja 2012, 21:06 - Śr

Słówko uzupełnienia. Im dalej w las tym nieśmiertelnik czuć wyraźniej. Tzn. inne nuty po prostu szybciej ulatują i po jakimś czasie L'Eau De Hesperides upodabnia się do Sables. Jest to już oczywiście na późnym etapie i zapach nie jest tak intensywny, ale i tak trochę mnie zmęczył. Także tu należy się mały minus. Chyba że ktoś lubi nieśmiertelnik.
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2974
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Diptyque - L'Eau De Hesperides

Post03 maja 2013, 09:41 - Pt

Moje doświadczenie z L'dH jest nieco inne. Nieco tylko. Pierwsze wrażenie to głównie mentol (czy co tam miętowego jest) i pozostałe zioła. Klimat lekarstwiany, maść eukaliptusowo-kamforowa. Dopiero po kilku minutach zaczyna wyzierać gorzka pomarańcza, ale ona ciągle nieśmiało się chowa przed panami w białych kitlach. Zobaczymy, co będzie dalej...
Offline
Avatar użytkownika

gurlen87

Perfumaniak

  • Posty: 2645
  • Dołączył(a): 03 maja 2012, 18:32 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Diptyque - L'Eau De Hesperides

Post27 lipca 2013, 12:39 - So

Na mojej skórze początek jest porażająco naturalny i bardzo ożywczy. Od pierwszych sekund czuć akord koloński, podany w sposób bardzo nowoczesny/sportowy. Po upływie kilkunastu minut, cytrusy zaczynają pełnić rolę wręcz III planową, a na pierwszy plan wysuwa się jakieś ziołowe zielicho z miętą. Całość zdaje się być wręcz wibrująca przy skórze :)Jest nadal bardzo odświeżająco i oryginalnie. Dałem 5. Na upały jak znalazł :)

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

  • Reklama