Teraz jest 24 października 2020, 13:15 - So



  • Reklama

Bvlgari - Bvlgari Man

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Bvlgari - Bvlgari Man

1 - Bardzo słaby (DNO)
2
3%
2 - Słaby
1
1%
3 - Przeciętny
6
8%
4 - Dobry
23
31%
5 - Bardzo dobry
35
47%
6 - Genialny
8
11%
 
Liczba głosów : 75

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Bvlgari - Bvlgari Man

Post05 lutego 2012, 16:01 - N

Zapach z 2010 roku, stworzony przez Alberto Morillasa.
Nie znalazłem tu opisu tej wody, więc wrzucam do katalogu.
Osobiście, tylko raz próbowałem i nie był zły. Faktem jest, że niestety, nie powalił mnie.
Niestety, bo mam słabość do marki Bvlgari, a i flakon niezgorszy.
Testowałem wczesną wiosną, i trwałość wydawała mi się raczej kiepawa.
Niebawem dam mu kolejną szansę.
Czekam na Wasze opinie i ankietę...
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano 13 czerwca 2012, 10:28 - Śr przez RoQ, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post06 lutego 2012, 01:18 - Pn

No nie chcecie mi przez tą ciszę powiedzieć, że Wy, perfumomaniacy, nie wąchaliście tego zapachu!
Naprawdę? Nie wierzę... :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

Prorok

Forumowicz

  • Posty: 311
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:06 - N

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post06 lutego 2012, 16:40 - Pn

hehe ale wtopa naszej forumowej wierchuszki :mrgreen:
mnie ten zapach jakos nie zachwycil - nie toleruje miodu w perfumach - a ta nuta w ich przypadku byla dla mnie zbyt nachalna - no ale testowalem zaaraz po premierze , jakis rok temu wiec moze teeraz mialbym inne zdanie
Offline
Avatar użytkownika

Krzysztof M.

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1249
  • Dołączył(a): 24 grudnia 2011, 06:46 - So

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post06 lutego 2012, 18:05 - Pn

Man to Bvlgari nr 1, na 2-gim Bvlgari Blv. Na tym marka się u mnie kończy.
Z flaszką Mana w dłoni ważysz znacznie więcej. Największy kaliber w szafie. Pewna śmierć po wycelowaniu z 1 metra. Flakon luksusowy. Tylko rankiem nie mam zdrowia do tego atomizera, bo tyle siły w rękach to tylko moja żona ma :lol: (bez domysłów!).
Zapach rewelacyjny. Wiele się w nim dzieje, trudno o pewną klasyfikację. Kwiatki i pomarańcze, igiełki i przyprawy. Wszystko z odrobiną słodyczy bez naruszenia świeżego charakteru. Absolutnie nie jest słodki.
Z czasem doszedłem do wniosku, że sugestie jakoby był aż tak uniwersalny są nieprawdziwe. Jest elegancki i wymaga choćby marynarki lub innej luźnej elegancji.
Zapach nie dla nastolatków.
Dla nas RoQ, czyli poważniejszej młodzieży :) .
Offline
Avatar użytkownika

Grzegorz

Super Perfumaniak

  • Posty: 3987
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:42 - N
  • Lokalizacja: Sanok / Rzeszów

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post06 lutego 2012, 18:44 - Pn

Gdzie u jednego się kończy, u drugiego się zaczyna... Dla mnie Bvlgari to przede wszystkim Pour Homme w wersji klasycznej i Extreme, a jako trzeci Soir.
Offline
Avatar użytkownika

Krzysztof M.

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1249
  • Dołączył(a): 24 grudnia 2011, 06:46 - So

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post06 lutego 2012, 19:10 - Pn

No to rewelacyjnie, zawsze coś do odkrycia, bo Extreme i Black są mi nieznane (mea culpa). Może dokonam wielkiego odkrycia (pod warunkiem, że są o wiele ciekawsze od Pour Homme).
Już kiedyś napisałem, że gdyby forumowicze mieli zbieżne poglądy to 90% z nich by tu nie było,a forum do niczego.
Złośliwy nigdy nie byłem :).

ps. Wracając do trwałości, na mnie jest OK, 5-6 psiknięć i pozostaje ze mną na parę ładnych godzin. Późnym popołudniem wyczuwam wyraźnie skutki porannej aplikacji.
Offline
Avatar użytkownika

Grzegorz

Super Perfumaniak

  • Posty: 3987
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:42 - N
  • Lokalizacja: Sanok / Rzeszów

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post06 lutego 2012, 19:53 - Pn

Myślę, że w przypadku zapachów Bvlgari można użyć uogólnienia, że są to bardzo dobre i trwałe zapachy, trochę niedoceniane u nas w kraju.
Offline
Avatar użytkownika

Krzysztof M.

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1249
  • Dołączył(a): 24 grudnia 2011, 06:46 - So

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post06 lutego 2012, 20:01 - Pn

Bo u nas wchodzi dres do perfumerii i stwierdza, że z Bułgarii to on niczego wąchać nie będzie :lol:
Leci na Lacosty. Sam widziałem jak jeden wpadł, z lewej zielona: psik psik, z prawej niebieska: psik psik i wypad z prędkością światła żeby się nie spóźnić, bo chyba już gdzieś blond tipsiara czekała :lol: . A jednak trochę złośliwy jestem.
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 17:03 - So

Chyba znowu zwariowałem, ale nie mogłem się oprzeć.
Niuchnąłem, zamknąłem oczy i po dłuższej chwili poczułem, że coś nerwowo szarpie mnie za gonady.
Pochyliłem się i zobaczyłem małego Bvlgariego.
- Kup mnie – proszę – nieśmiało wyszeptał.
Będę cię kochał, przytulał i w subtelny sposób przypominał, że bycie mężczyzną, to nie tylko odrapane pięści wielkości bochnów chleba, ale także zarost na osobowości. I ja ci ten zarost wyostrzę. I kiedy będzie trzeba, twoją niepospolitą arogancję wykończę aksamitem, żeby jeszcze bardziej wysubtelniała. A kiedy będziesz zasypiał, będziesz uśmiechał się do swoich snów. Tylko kup mnie proszę...
No i jak miałem kur... nie kupić? On tak cudnie do mnie przemawiał, a ja mam serce o twardości ptasiego mleczka...

Od teraz, do najbliższej wypłaty, będę omijał naciągaczy...

Kocham ten zapach. Ma w sobie wszystko, co znalazłem w YSL L'Homme, a może nawet więcej?
Urzeka mnie od samego początku do zgaśnięcia. Idealny dla RoQ'a i jego potrzeb.
Trwałość podobna do L'Homme. Projekcja także. Pięknie przytula się do mego ciała i delikatnie uwodzi.
Jeszcze za wcześnie na globalne wnioski, ale już ma u mnie piątaka.
Za kompozycję, za subtelność, nowoczesność i nienachalną projekcję. No i za to, że mogę go nosić przez cały rok.
Wygląda na to, że będzie to numer jeden wśród rodziny Bvlgari, a może i.... ;)
I choć po chłopach mnie mdli, to kocham pana, panie Morillas. You made my day :mrgreen:
Ostatnio edytowano 28 kwietnia 2012, 19:38 - So przez RoQ, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2922
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 18:22 - So

Roq, ten zapach to tak w koncepcji klasycznego Pour Homme, czy coś zupełnie innego? Warto testować Man, jeżeli PH średnio mi pasuję?
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 18:38 - So

gilbert napisał(a):Roq, ten zapach to tak w koncepcji klasycznego Pour Homme, czy coś zupełnie innego? Warto testować Man, jeżeli PH średnio mi pasuję?


Myślę, że warto. Man to coś innego, niż PH.
Słynnej herbaty tam nie znajdziesz. To coś innego w swoim charakterze. Więcej tu ambry, drewna i piżma, niż kwiatów.
Drzewo sandałowe pachnie pięknie i delikatnie. Nie wali, jak indyjskie kadzidełka. Sandałowiec jest tu wisienką na torcie.
Maleńką taką, ale często daje o sobie znać.
Ale jeśli nie przepadasz za YSL L'Homme, Bvlgari Man też Ci prawdopodobnie nie podejdzie.
Man jest... jak współczesny man :) Bardziej cichy, ale moim zdaniem, cholernie uwodzicielski.
Nie jest trudny, choć złożony. Ma w sobie miód, ale jest zmieszany z ambrą i nie pachnie jak miód.
Pachnie, jak testosteron w okularach :)
Takie mam skojarzenie.
Ale błagam - spróbuj go...
A potem podziel się wrażeniami.
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2922
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 18:44 - So

RoQ napisał(a):Ale błagam - spróbuj go...
A potem podziel się wrażeniami.

Nie musisz błagać, jak będzie okazja to przynajmniej z ciekawości powącham, w końcu żeby coś ocenić najpierw trzeba poznać ;)
Myślalem po prostu, że to może zapach na miarę Black'a... charakterny i wyrazisty. Albo się podoba, albo wręcz przeciwnie - kontrowersyjny. Ciekawe, czy Bvlgari zrobi jeszcze coś takiego kiedyś.
Offline
Avatar użytkownika

audiolab8000s

Aktywny forumowicz

  • Posty: 792
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 14:54 - N

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 18:52 - So

RoQ napisał(a):Pachnie, jak testosteron w okularach :)
Takie mam skojarzenie.
.

Ale mam nadzieje ze nie jak EL TESTOSTERON Najman :)
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 18:57 - So

audiolab8000s napisał(a):
RoQ napisał(a):Pachnie, jak testosteron w okularach :)
Takie mam skojarzenie.
.

Ale mam nadzieje ze nie jak EL TESTOSTERON Najman :)


Nigdy nie wąchałem tamtego pana.
Zresztą, z tego co wiem, to on jest do bicia, a nie do wąchania ;)
Offline
Avatar użytkownika

Krzysztof M.

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1249
  • Dołączył(a): 24 grudnia 2011, 06:46 - So

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 19:35 - So

Przemiło RoQ napisał, tym bardziej, że jak wcześniej napisałem, traktuję go na granicy uwielbienia (nie RoQa tylko BM :lol: )
Za to z mojej strony ostatnio coraz bardziej mi podchodzi klasyczny PH, który kiedyś w jedynym podejściu mnie nie zafascynował, przedwczoraj o mało się nie skusiłem na tester z ubytkiem kilku mililitrów w rewelacyjnej cenie. Wychodzi na to, że moi ulebieńcy, to dokładnie w takiej klejności, Man, PH, BLV.
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 19:41 - So

Krzysztof M. napisał(a):Przemiło RoQ napisał, tym bardziej, że jak wcześniej napisałem, traktuję go na granicy uwielbienia (nie RoQa tylko BM :lol: )
Za to z mojej strony ostatnio coraz bardziej mi podchodzi klasyczny PH, który kiedyś w jedynym podejściu mnie nie zafascynował, przedwczoraj o mało się nie skusiłem na tester z ubytkiem kilku mililitrów w rewelacyjnej cenie. Wychodzi na to, że moi ulebieńcy, to dokładnie w takiej klejności, Man, PH, BLV.


BLV nienawidzę. Resztę kocham. Man, Black, PH na pierwszym miejscu (potrzebuję szerokiego podium :)), potem PH Extreme i Soir, którego coraz bardziej zaczynam doceniać.
Offline
Avatar użytkownika

farello

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1122
  • Dołączył(a): 10 stycznia 2012, 20:49 - Wt
  • Lokalizacja: W-wa

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 20:43 - So

Czyli można stwierdzić, że projektanci biżuterii robią doskonałe pachnidła, lepsze nawet od tych projektantów mody.
Ja mam tak w przypadku Lalique - uwielbiam jego 3 zapachy. Żaden dom mody tyle mi nie dał :)

FourOfKind

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 20:54 - So

Jest jeszcze Cartier i też ma wspaniałe zapachy np. Santos. Tylko nie słuchaj RoQ w tej materii :)
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 21:00 - So

farello napisał(a):Czyli można stwierdzić, że projektanci biżuterii robią doskonałe pachnidła, lepsze nawet od tych projektantów mody.
Ja mam tak w przypadku Lalique - uwielbiam jego 3 zapachy. Żaden dom mody tyle mi nie dał :)


W sumie, to oni ich nie robią. Zamawiają je u kreatorów zapachów, ale stawiają pewne wymagania, co do kształtu kompozycji.
Potem "ubierają" je w stosowny flakon i...już .
A do projektowania biżuterii potrzeba nie mniejszego poczucia dobrego smaku, niż w przypadku zapachów.
A firmę Bvlgari cenię między innymi za to, że przeważnie siedzą sobie w cieniu, a produkują smakowite rzeczy.
Nie wrzeszczą reklamami, jak Chanel itp. przez co, trudno spotkać "nosiciela" Bvlgari na ulicy.
A Lalique, to w zasadzie producent ekskluzywnego szkła i porcelany wszelakiej maści.
Miałem okazję dogłębnie poznać tę firmę, kiedy mieszkałem w Paryżu,
a mój mocno naprany kolega, ze mną jako pasażerem, wjechał do wnętrza firmowego sklepu Lalique swoim zdezelowanym passatem.
Sporo się tego natłukło...

To był rok 1988 i mój pierwszy kontakt z firmą Lalique... :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

Krzysztof M.

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1249
  • Dołączył(a): 24 grudnia 2011, 06:46 - So

Re: Bvlgari, Bvlgari Man

Post28 kwietnia 2012, 21:08 - So

Rzeczywiście zapomniałem o doskonałym BLACK w tej swojej klasyfikacji. Wstyd mi, zmęczenie.
Świeżość BLV mi się jednak też układa. Dla mnie za to BLV Notte jest nie do przyjęcia. Uciążliwy, a przecież w teście nadgarstkowym nie było najgorzej. Za to globalnie mnie wykończył. Niczego wokół nie widziałem, nie słyszałem tylko byłem molestowany przez BLV Notte.
A jeśli chodzi o MAN to rewelacyjnie jest przyjmowany przez otoczenie, przekonałem się nie raz.
Następna strona

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: dandys, Lipton92, woytas i 53 gości

  • Reklama