Teraz jest 26 października 2020, 02:08 - Pn



  • Reklama

Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Baldessarini (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
2
8%
3 - Przeciętny
1
4%
4 - Dobry
4
17%
5 - Bardzo dobry
12
50%
6 - Genialny
5
21%
 
Liczba głosów : 24

  • Autor
  • Wiadomość

FourOfKind

Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post29 stycznia 2012, 08:23 - N

Obrazek

Przeglądam forum i nie znalazłem tematu o tym, jakże udanym produkcie stajni Hugo Boss :o

Wykreowany w 2002 r. jeszcze pod marką Hugo Boss (teraz być może został "włączony" pod brand Baldessarini, jako iż ten zapach zapoczątkował kolejne "edycje"), Baldessarini to elegancka i męska kompozycja. Nie wyróżnia się szczególnie i wąchając ją mamy wrażenie, że już gdzieś to czuliśmy. Niestety zapach jest niedoceniany, a jest to naprawdę całkiem niezła pozycja w dorobku lubianej u nas na forum firmy ;) Jedyne co mogę zarzucić temu zapachowi to trwałość. Miałem 75 ml EDC w 2005 r. i doskonale pamiętam jak szybko ją zużyłem.

Jak będzie ankieta, to ocenię na "5".

Nuty głowy: mandarynka, gorzka pomarańcza, zielona mięta.
Nuty serca: kwiat paczuli, pąki goździka, kminek.
Baza: drewno sandałowe, jodła, liście paczuli, tytoń, ambra, piżmo.

Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3655
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N
  • Lokalizacja: nowa sól

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post29 stycznia 2012, 15:14 - N

Mnie się bardzo podoba.
Jeden z najlepszych zapachów Boss.
Najszybciej opisałbym go jako mięta, goździk i paczula.

Odnośnie "zielonej mięty". Czy jest mięta nie zielona?

FourOfKind

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post29 stycznia 2012, 15:26 - N

Sprawdziłem - zielona mięta to jeden z gatunków mięty.
Ostatnio edytowano 29 stycznia 2012, 16:44 - N przez FourOfKind, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3655
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N
  • Lokalizacja: nowa sól

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post29 stycznia 2012, 16:03 - N

Masz rację. To jeden z gatunków mięty.
Nie wiedziałem.

Pozostałe gatunki:
  • mięta długolistna (Mentha longifolia (L.) L.)
  • mięta kosmata (Mentha ×niliaca (Juss.) ex Jacq.) – antropofit zadomowiony
  • mięta nadwodna (Mentha aquatica L.)
  • mięta okrągłolistna (Mentha rotundifolia (L.) Huds.) – antropofit zadomowiony
  • mięta okręgowa (Mentha ×verticillata L.)
  • mięta pieprzowa, m. lekarska (Mentha ×citrata L.) – mieszaniec międzygatunkowy
  • mięta polej (Mentha pulegium L.)
  • mięta polna (Mentha arvensis L.)
  • mięta zielona, m. kłosowa (Mentha spicata L. em. L.) – antropofit zadomowiony
  • mięta jelenia (Mentha cervina L.)
  • mięta kędzierzawa (Mentha crispata L.) – uprawiana w USA
  • mięta rozpierzchła (Mentha vagans Boriss.)

FourOfKind

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post29 stycznia 2012, 16:11 - N

Do czasu Twojego pytania też nie miałem pojęcia... :)
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post29 stycznia 2012, 16:24 - N

Rzeczywiście, Panowie, bardzo ładna, subtelna i wyważona to kompozycja. Gdy tylko tangerynka w otwarciu nieco ucichnie, świetnie wyczuwam rumianek. Nie kojarzę tej nuty nigdzie indziej tak, jak tu, wyeksponowanej. Jest delikatnie słodkawo, ale ani przez chwilę przesadnie. Baza elegancko i z wyczuciem przyprószona jest tabaką. Całość pachnie niezwykle naturalnie. Tutaj marka HB pokazała, że stać ją jednak na coś bardziej wyrafinowanego niż standardy, z jakimi się ją utożsamia. Szacunek, i ocena "5".

belor

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post29 stycznia 2012, 19:35 - N

Baldessarini to chyba najsensowniejsza linia u Bossa. Jest koncepcyjnie nakierowana na dojrzałych mężczyzn i wszystkie zapachy w tym szeregu mają w sobie pewną "dojrzałość", nawet te świeższe jak Seszele. Ale to nie zmienia faktu, że to bardzo wartościowe produkty, aż dziw bierze, że sygnowane logo HB...
Offline
Avatar użytkownika

cassyoosh

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:41 - N
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post30 stycznia 2012, 21:43 - Pn

Seszele to porazka. Za to faktycznie, Baldesarini podstawowy, to klasa. Jednak trwalosc totalnie do bani.
nic się nie zmieniło, wszystko jest jak było, niebo tak wysoko znów
-------------------------------------------
http://www.fragrantica.com/member/48291
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post30 stycznia 2012, 22:06 - Pn

Bez przesady! Aż tak źle z tą trwałością nie jest. Na mnie spokojnie trzyma te standardowo oczekiwane 6 godzin.
Offline
Avatar użytkownika

cassyoosh

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:41 - N
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post30 stycznia 2012, 22:17 - Pn

na mnie może 2h - i to maksymalnie...
nic się nie zmieniło, wszystko jest jak było, niebo tak wysoko znów
-------------------------------------------
http://www.fragrantica.com/member/48291
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post30 stycznia 2012, 22:18 - Pn

No, ale to chyba z probówki. ;) :lol:

belor

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post30 stycznia 2012, 22:24 - Pn

Mi się Seszele najbardziej podobają z tego co wąchałem, a trwałość spokojnie 6-7h, co jak na świeżucha, jest wynikiem przyzwoitym.
Offline
Avatar użytkownika

cassyoosh

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:41 - N
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post31 stycznia 2012, 19:05 - Wt

RayFlash napisał(a):No, ale to chyba z probówki. ;) :lol:

z probówki?
nie kumam...
po prostu Baldessarini się mnie nie trzyma i tyle; żałuję, ale niestety tak jest;
znaczy czuć coś, po tych 2h, ale strasznie lichowato;
co prawda dawno nie aplikowałem, ale takie mam wspomnienia tej woni;
z Seszele z resztą podobnie było - co do trwałości;
natomiast woń Seszeli - tak jak pisałem wcześniej: dla mnie do bani
nic się nie zmieniło, wszystko jest jak było, niebo tak wysoko znów
-------------------------------------------
http://www.fragrantica.com/member/48291

FourOfKind

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post31 stycznia 2012, 21:28 - Wt

Na mnie zapach jak na EDC osiągał dobre parametry. Chyba coś ok. 5h było. Szału nie ma, ale to EDC.

Pamiętajmy Panowie, że na każdym trzyma inaczej, choć 2h to faktycznie zaskakująco mało.
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post31 stycznia 2012, 23:35 - Wt

cassyoosh napisał(a):
RayFlash napisał(a):No, ale to chyba z probówki. ;) :lol:

z probówki?
nie kumam...
po prostu Baldessarini się mnie nie trzyma i tyle; żałuję, ale niestety tak jest;
znaczy czuć coś, po tych 2h, ale strasznie lichowato;
co prawda dawno nie aplikowałem, ale takie mam wspomnienia tej woni;
z Seszele z resztą podobnie było - co do trwałości;
natomiast woń Seszeli - tak jak pisałem wcześniej: dla mnie do bani


A co tu jest do kumania? Zważywszy na to, co piszesz, założyłem, że paćkasz się Baldessarinim z probówki, a nie psikasz z flaszki. Mam rację? :)

FourOfKind

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post04 lutego 2012, 21:13 - So

cassyoosh napisał(a):(...)po prostu Baldessarini się mnie nie trzyma i tyle; żałuję, ale niestety tak jest;
znaczy czuć coś, po tych 2h, ale strasznie lichowato;
(...)


Spróbuj wersji, która widnieje na obrazku na pierwszej stronie - Baldessarini Concentree.

FourOfKind

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post08 czerwca 2012, 20:00 - Pt

Po dzisiejszym teście utwierdzam się, że wystawiłem dobrą ocenę temu zapachowi. Niedoceniany, a myślę, że warto się z nim zapoznać. Mięta, rumianek, paczula, tabaka. Bardzo męsko, a przy tym nie wieje oldschoolem. Jest to doskonała propozycja dla osób, które chcą pachnieć męsko i zdecydowanie, a jednocześnie w miarę nowocześnie.

Mocne "5" za kompozycje, a za przyjemność z noszenia wersji skoncentrowanej dałbym nawet "6" :shock:
Offline
Avatar użytkownika

cassyoosh

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:41 - N
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post08 czerwca 2012, 20:48 - Pt

FourOfKind napisał(a):
cassyoosh napisał(a):(...)po prostu Baldessarini się mnie nie trzyma i tyle; żałuję, ale niestety tak jest;
znaczy czuć coś, po tych 2h, ale strasznie lichowato;
(...)


Spróbuj wersji, która widnieje na obrazku na pierwszej stronie - Baldessarini Concentree.

bardzo chcę popróbować Concentree - bo sam zapach Baldessarini podoba mi się - a jak do tego trwałość byłaby jak trzeba, to ja go chcę :)
nic się nie zmieniło, wszystko jest jak było, niebo tak wysoko znów
-------------------------------------------
http://www.fragrantica.com/member/48291
Offline
Avatar użytkownika

Klimt

Forumowicz

  • Posty: 186
  • Dołączył(a): 10 stycznia 2012, 11:18 - Wt

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post05 października 2012, 18:09 - Pt

Dzisiaj od przedpołudnia obcuję z tym zapachem w wersji Concentree. Trwałość doskonała. Goździki, drzewo sandałowe i tytoń nadają kompozycji elegancji w męskim stylu.
Offline
Avatar użytkownika

Klimt

Forumowicz

  • Posty: 186
  • Dołączył(a): 10 stycznia 2012, 11:18 - Wt

Re: Hugo Boss - Baldessarini (2002)

Post19 stycznia 2013, 14:08 - So

Wersja w koncentracie bardzo mi przypomina Guerlain L'Instant pour Homme. Myślę, że to zasługa podobnych składników: pomarańcza, goździki, drzewo sandałowe i paczula. Baldessarini ma na mnie lepszą projekcję i moc. Trwałość jest bardzo podobna, przy skórze sięga kilkunastu godzin.
Następna strona

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Majestic-12 [Bot], Perfumoholic i 46 gości

  • Reklama