Teraz jest 25 października 2020, 22:33 - N



  • Reklama

Baldessarini - Ambre

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Baldessarini - Ambre

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
6
15%
4 - Dobry
11
28%
5 - Bardzo dobry
18
46%
6 - Genialny
4
10%
 
Liczba głosów : 39

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Andres Iniesta

Aktywny forumowicz

  • Posty: 966
  • Dołączył(a): 02 stycznia 2012, 08:20 - Pn

Baldessarini - Ambre

Post26 stycznia 2012, 00:12 - Cz

Witam,

zaintrygował mnie opis składu tego cuda, a mianowicie Whisky hmmm palce lizać, zawsze jak nie podejdzie można sobie wypić przed snem ;)

Nuty głowy: akord dębowej whisky, mandarynka, czerwone jabłko.
Nuty serca: fiołek, skóra.
Baza: drewno dębowe, labdanum, ambra.

Nie znam tej marki zupełnie (wyłączając Hugo Boss), mam tester ale bez atomizera i szczerze mówiąc nic z niego nie wynika. Nie znoszę takich testerów, nie wiem jak mam się tym polać, żeby uzyskać miarodajny "odczyt".

Zapach wydaje mi się delikatny i słodki, projekcja cienka (może przez brak atomizera ???) Whisky nie wyczuwam, po otwarciu słodkie nuty szybko znikają, fiołka niet, za to skóra i drewno dębowe wyraźnie wyczuwalne. Jeżeli ten zapach miałby dobrą projekcję i co najważniejsze trwałość, to w dobrej cenie mógłbym go rozważyć, jako przeciwwagę mojej świeżo-wodnej kolekcji. Szkoda, że to whisky tak szybko znika, hmmm piję tego trunku sporo i jakoś gdybym nie przeczytał, to bym nie uwierzył, że jest składnikiem Ambre. Do tego na forach ludzie narzekają na brak trwałości.

Przeraża mnie też reklama ze starym, siwym, pomarszczonym człowiekiem. Nie odbierałem tego zapachu jako "dziadkowego" no ale jeżeli sam producent tak go pozycjonuje to chyba muszę podziękować ;)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Avatar użytkownika

electro

Forumowicz

  • Posty: 95
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:03 - N

Re: Baldessarini - Ambre

Post26 stycznia 2012, 01:06 - Cz

nie jest to zapach dziadkowy, pare lat temu go uzywalem, jest nieco syntetyczny, ale bardzo dziala na kobiety, jest pewniakiem na wszelkie imprezy, nie jest zapachem trudnym, jest seksowny i dziala ...zuzylem ze 3 opakowania , po takiej pierwszej fascynacji tym zapachem i uzywaniu go na codzien zaczela mi wlasnie przeszkadzac pewna syntetycznosc jak sie domyslam uzytych skladnikow, ale to moze tylko moje widzenie tych perfum...tak czy siak warto sprobowac i nie ma powodu zeby sie zniechecac, na pewno nie wyrzucone w bloto pieniadze...zapach latwy w odbiorze i niezbyt wielowarstwowy, ale jak pisalem wczesniej robi robote ....zreszta widac to po foczce z prawej strony dziadka....
No I'm not tryin to be rude,
But hey pretty girl I'm feelin you
The way you do the things you do....
Offline

Andres Iniesta

Aktywny forumowicz

  • Posty: 966
  • Dołączył(a): 02 stycznia 2012, 08:20 - Pn

Re: Baldessarini - Ambre

Post26 stycznia 2012, 01:08 - Cz

Jak z trwałością? Czuć go wyraźnie, czy trzyma się przy skórze? Z testera czuć tylko przy skórze, nie wiem co bym musiał zrobić, żeby jakaś dziewczyna to powąchała :D
Offline
Avatar użytkownika

mrk.

Forumowicz

  • Posty: 260
  • Dołączył(a): 23 listopada 2011, 12:45 - Śr

Re: Baldessarini - Ambre

Post26 stycznia 2012, 11:21 - Cz

dla mnie to bardzo ładny zapach, akurat ja wyczuwam tutaj pewien akord whisky w połączeniu z jabłkiem plus drewno. bardzo elegancki i sexowny zapach. też spotkałem się z opiniami, że jest on bardzo nietrwały. tutaj się nie zgodzę, trwałość ma na przyzwoitym poziomie, problem chyba tkwi w projekcji, gdyż po 2/4 h staje się trudny do zauważenia dla otoczenia, ale blisko skóry żyje cały czas :) i to całkiem długo, pamiętam jak zapodałem z dwie chmurki na nadgarstek koło godziny 22, rano był jeszcze wyczuwalny
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Baldessarini - Ambre

Post27 stycznia 2012, 14:00 - Pt

W sumie nic ciekawego. Przez to jabłko oscyluje w klimatach Bottled, ale jest od niego cięższy i nie taki słodki. Ogólnie dosyć elegancki i nudny o dosyć dobrej projekcji i trwałości. Nie dla mnie.
Akord whisky kojarzy mi się raczej z taką nutą drożdżowo-alkoholową, którą czasem można poczuć w niektórych rudych.
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Baldessarini - Ambre

Post27 stycznia 2012, 14:24 - Pt

To jest Dirty English w wersji świątecznej :D
Whisky to w nim nie czuć , ale dębową beczkę to i owszem.Pewnie stąd wniosek niektórych że zapach whisky czują.
Projekcja chyba dobra skoro nawet na mojej skórze jako taka . Zapach dość lekki , mimo słodkich akcentów absolutnie nie jest męcząco słodki, nie rozwija się może jakoś szczególnie malowniczo i zaskakująco ale wg mnie kompozycja jest ciekawa.Chętnie bym małą buteleczką się zaopiekowała.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Post27 stycznia 2012, 14:41 - Pt

hanka napisał(a):To jest Dirty English w wersji świątecznej :D
Whisky to w nim nie czuć , ale dębową beczkę to i owszem.Pewnie stąd wniosek niektórych że zapach whisky czują.
Projekcja chyba dobra skoro nawet na mojej skórze jako taka . Zapach dość lekki , mimo słodkich akcentów absolutnie nie jest męcząco słodki, nie rozwija się może jakoś szczególnie malowniczo i zaskakująco ale wg mnie kompozycja jest ciekawa.Chętnie bym małą buteleczką się zaopiekowała.

Serio widzisz jakieś podobieństwo między nimi?
Trwałość i projekcja są wystarczające. Ani nie męczy, ani nie trzeba się mocno wysilić, by coś poczuć.
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re:

Post27 stycznia 2012, 14:53 - Pt

pknbgr napisał(a):
hanka napisał(a):To jest Dirty English w wersji świątecznej :D
Whisky to w nim nie czuć , ale dębową beczkę to i owszem.Pewnie stąd wniosek niektórych że zapach whisky czują.
Projekcja chyba dobra skoro nawet na mojej skórze jako taka . Zapach dość lekki , mimo słodkich akcentów absolutnie nie jest męcząco słodki, nie rozwija się może jakoś szczególnie malowniczo i zaskakująco ale wg mnie kompozycja jest ciekawa.Chętnie bym małą buteleczką się zaopiekowała.

Serio widzisz jakieś podobieństwo między nimi?


Serio. Ta delikatna ,,drewniana" nuta je łączy. Tyle ze w Angliku jest ona motywem przewodnim ( nic więcej w zasadzie nie ma - albo tylko ja nie czuję) o tyle w Ambre jest ona obudowana np jabłkiem , skórą , wanilią itd.
Ostatnio edytowano 27 stycznia 2012, 15:26 - Pt przez hanka, łącznie edytowano 2 razy
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Baldessarini - Ambre

Post27 stycznia 2012, 15:00 - Pt

W sumie masz trochę racji. Ale to tak dopiero w późniejszej fazie Ambre zdaje się być podobny do DE. Bo wcześniej czuć ten aromat jabłkowo-ambrowo-drożdżowy na pierwszym planie zdecydowanie.
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Baldessarini - Ambre

Post27 stycznia 2012, 15:27 - Pt

Ja drożdży nie czuję. ;) Choć raz mam farta.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Baldessarini - Ambre

Post27 stycznia 2012, 16:36 - Pt

Bardzo lubię Ambre, bo, jak żaden inny, odzwierciedla - w moim oczywiście odczuciu - zapach whiskey. Nazwa "Bladessarini" jednakowoż nie jest w stanie ukryć, że mamy do czynienia z marką Hugo Boss. Jest nieco lepiej od bossowskich standardów, ale nie da się nie wyczuć, że to ta sama, legendarna jakość. ;)

Z trwałością i projekcją jest tak, jak już wcześniej koledzy wspominali: jest konkretnie i przestrzennie przez mniej więcej 3-4 godziny; potem moc dość drastycznie słabnie. Ogółem, myślę, że jakieś 6 godzin Ambre powinien pociągnąć na skórze. Pomimo wad, oceniłem na mocne "4", bo lubię whiskey. :D
Offline
Avatar użytkownika

Rossi

Aktywny forumowicz

  • Posty: 889
  • Dołączył(a): 25 października 2011, 07:50 - Wt
  • Lokalizacja: Głogów

Re: Baldessarini - Ambre

Post28 stycznia 2012, 15:58 - So

Dla mnie Ambre to to samo jak Dunhill 51.3 N, z tym że właśnie Ambre jest bardziej ostrym zapachem w późniejszej fazie projekcji. Co nie zmienia faktu że jest bardzo sympatycznym zapachem o kilkugodzinnej trwałości.
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2974
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Baldessarini - Ambre

Post06 marca 2012, 20:02 - Wt

Początek słodki i alkoholowy, może właśnie ta wheasky... Lekko słodki, ale nie przygniatająco.
Ciągle czuć dębowy aromat, klubowy. Z czasem czuję jakby popiół, tytoń?
Projekcja średnia.
Po 5 h tylko przy skórze...
"4"

belor

Re: Baldessarini - Ambre

Post06 marca 2012, 20:04 - Wt

kjgeneral napisał(a):Początek słodki i alkoholowy, może właśnie ta wheasky... Lekko słodki, ale nie przygniatająco.
Ciągle czuć dębowy aromat, klubowy. Z czasem czuję jakby popiół, tytoń?
Projekcja średnia.
Po 5 h tylko przy skórze...
"4"


Dlaczego kojarzysz drzewne akordy z klubem?
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2974
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Baldessarini - Ambre

Post06 marca 2012, 20:17 - Wt

Bo to angielski klub dla dżentelmenów: schyłek XIX lub pocz. XX wieku, dębowy parkiet, wiktoriańskie meble,
biblioteczka a w niej "jeden po drugim same białe króliki" ;) ,
five o'clock, dżentelmeni czytają prasę i dyskutują w oparach snującego się dymu cygar.
:)
A Wy to rozumiecie inaczej?

FourOfKind

Re: Baldessarini - Ambre

Post06 marca 2012, 20:34 - Wt

To Ci się udało :)

Ale masz rację, z takim klubem jak najbardziej może się kojarzyć.

Sam zapach, niestety, wg mnie nie wykorzystał potencjału tematu. Przeciętniak. Tak też oceniłem w ankiecie.
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Baldessarini - Ambre

Post06 marca 2012, 20:35 - Wt

kjgeneral napisał(a):Bo to angielski klub dla dżentelmenów: schyłek XIX lub pocz. XX wieku, dębowy parkiet, wiktoriańskie meble,
biblioteczka a w niej "jeden po drugim same białe króliki" ;) ,
five o'clock, dżentelmeni czytają prasę i dyskutują w oparach snującego się dymu cygar.
:)
A Wy to rozumiecie inaczej?

właśnie odmalowałeś moją wizję zapachu Courvoisier.
No gdzie Hugo w klubie dla gentlemanów!!!! No jak!!!Zabieraj go stamtąd bo nie ma karty. :mrgreen:
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).

belor

Re: Baldessarini - Ambre

Post06 marca 2012, 20:42 - Wt

A to w porządku, taką wizję rozumiem jak najbardziej. Po prostu słowo "klub" w kontekście pachnideł kojarzyłem bardziej modernistycznie. Dziś "perfumy klubowe", to raczej głośne i mocne rzeczy na imprezę.
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2974
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Baldessarini - Ambre

Post06 marca 2012, 21:31 - Wt

hanka napisał(a):właśnie odmalowałeś moją wizję zapachu Courvoisier.
No gdzie Hugo w klubie dla gentlemanów!!!! No jak!!!Zabieraj go stamtąd bo nie ma karty. :mrgreen:


Nie znam Courvoisiera... Być może Ambre przy nim to jak taki niskobudżetowy, niedofinansowany klub, gdzie zamiast parkietu jest deska barlinecka :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

yhmmma

Perfumaniak

  • Posty: 2713
  • Dołączył(a): 28 października 2012, 12:57 - N

Re: Baldessarini - Ambre

Post14 kwietnia 2013, 19:35 - N

Syntetyczny, elegancki i śmiem twierdzić, że bezpieczny. Zapach, który fajnie oddaje zapach whiskey - słodki, otulający - ale to nie typowy słodziak. Projektuje dobrze tylko przez pierwsze kilka h - max. 5h. Później osiada blisko skóry. W mojej opinii bez problemu mógłby być w kategorii unisex - gdyż nie jest to ostry, typowo męski zapach. Przynajmniej na mnie się tak nie układa. Zdecydowanie lepszy od większości zapachów Hugo Boss'a :) Na specjalne okazje jak znalazł ;)
Polecam
Następna strona

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alt, challenger422, Google [Bot] i 53 gości

  • Reklama