Teraz jest 30 października 2020, 23:37 - Pt



  • Reklama

Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
2
67%
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
1
33%
 
Liczba głosów : 3

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Super Perfumaniak

  • Posty: 3482
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 2

Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post27 lipca 2018, 08:29 - Pt

Obrazek


TOP NOTES
Yuzu, Citron, Mandarin Orange

MIDDLE NOTES
Ginger, Nutmeg

BASE NOTES
Cedar, Vetiver

Nabyłem gagatka, bo był w dobrej cenie i strasznie ciekawiło to, jak zostanie tutaj podane yuzu ( czy może być jeszcze bardziej "yuzu" niż w wersji klasycznej, w której yuzu przyznacie, już i tak było nutą wiodącą). I przyznam, że IM Yuzu to ciekawa wariacja na temat tego cytruska.
Skojarzenie, jakie mnie nachodzi w związku z tym Isseyem, to Essenza di Colonia Acqua di Parma - tam też było moooocno cytrusowo, a cytrusy były jakby "musujące". Tak jest też w tym Isseyu, choć nie oszukujmy się, do klasy, mocy zapachu Acqua Di Pharma Isseyowi Yuzu daleko. Zapach bowiem charakteryzuje się cholernie słabą projekcją (2/10 - po 15 minutach zapach jest wyczuwalny jedynie centymetr od skóry), ale za to całkiem dobrą trwałością. Dobrą trwałość tłumaczę tym, że on jest w gruncie rzeczy ciężki i bardziej przypomina Isseya Intense niż klasyka z 94 roku; w porównaniu z Isseyem 94 brakuje w nim przestrzeni i lekkości - są za to całkiem miłe i nieco egzotyczne i całkiem mocno skondensowane cytrusy.

Flachę kupiłem, trochę odlałem, a resztę sobie zużyję, bo w sumie nawet fajny Ci on. Choć znam Isseye, na które lepiej przeznaczyć tę stówkę z hakiem.

4/6

Proszę o ankietę i dodanie do katalogu.
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów noży
i przykazań bożych...


Ile chcesz pan tego amora i psyche?

Mój straganik.
viewtopic.php?f=52&t=29275&p=691142#p691142
Offline
Avatar użytkownika

turbosnail

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5702
  • Dołączył(a): 05 lipca 2013, 00:17 - Pt

Re: Issey Miyake L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post27 lipca 2018, 08:33 - Pt

miałem odlewkę zaraz po tym jak wyszedł, fajny zapach na upały, parametry przeciętne
dam 4+

edit:
a też potwierdzę, jak to ująłeś, że musujące cytrysy, zdecydowanie razem z yuzu sprawiają dużo przyjemności
Ostatnio edytowano 27 lipca 2018, 10:24 - Pt przez turbosnail, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Super Perfumaniak

  • Posty: 3482
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 2

Re: Issey Miyake L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post27 lipca 2018, 09:18 - Pt

@turbosnail
A wiesz, ze masz rację z tym, ze to jest zapach na upały? Też tak to widzę. Taki wesoły yuzu-citron ;)

Flakonik też mi się podoba. Taki luzacki a zarazem noawoczesny, fajnie zielonkawy, jakby wołający w wielki upał do jego użytkownika: use me.... use me ;)
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów noży
i przykazań bożych...


Ile chcesz pan tego amora i psyche?

Mój straganik.
viewtopic.php?f=52&t=29275&p=691142#p691142
Offline
Avatar użytkownika

Skarbowy

Perfumaniak

  • Posty: 2125
  • Dołączył(a): 17 grudnia 2015, 22:27 - Cz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Issey Miyake L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post27 lipca 2018, 12:01 - Pt

Ta wariacja na temat cytrusów bardzo mi się podoba, gdyby nie jedno: parametry są bardziej niż nikczemne. Miałem Carona Yuzu o którym myślałem, że słabszego Yuzu już nie może być... O jakże się pomyliłem! Jest i to właśnie ten gagatek. Po 3 godzinach od solidnej aplikacji z 8 strzałów nawet na koszulce nic nie czuję :(
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Super Perfumaniak

  • Posty: 3482
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 2

Re: Issey Miyake L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post27 lipca 2018, 12:24 - Pt

To o czym pisze Skarbowy, to niestety prawda. Ale jeśli Mugler Cologne cieszy się powszechnie i tutaj dobrą famą, a wytrzymuje jeszcze mniej imo niż ten YUZU, to dlaczego tak bardzo narzekać na tego Mijaka? Przeznaczenie mają podobne w sumie: upał, upał i jeszcze raz upał. IM Yuzu, Mugler Cologne czy Neroli Portofino pomimo wszystkich różnic między nimi celują w podobny feeling, okazje, przeznaczenie. Takie cytrusowe orzeźwienie. A cytruski w Yuzu są naprawdę musujące... a przez swoją egzotyczność w ogóle nie niosą za sobą powiewu barbershopu.
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów noży
i przykazań bożych...


Ile chcesz pan tego amora i psyche?

Mój straganik.
viewtopic.php?f=52&t=29275&p=691142#p691142
Offline
Avatar użytkownika

turbosnail

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5702
  • Dołączył(a): 05 lipca 2013, 00:17 - Pt

Re: Issey Miyake L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post27 lipca 2018, 14:23 - Pt

na mnie paramki yuzu pamiętam przeciętne, ale moja skóra akurat jest łaskawa dla perfum
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Super Perfumaniak

  • Posty: 3482
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 2

Re: Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post28 lipca 2018, 14:00 - So

Ja tak napiszę: "longevity" jak na świeży zapach jest bardzo ok (zjada takiego Mugler Cologne na śniadanie). To co zaś kuleje mocno w wersji Yuzu, to projekcja. A to dziwne, bo to dość podobny, pokrewny zapach do L'eau D'Issey '94, a ten projektuje przez pierwsze 2 godziny, jak szalony, dopiero później siada...
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów noży
i przykazań bożych...


Ile chcesz pan tego amora i psyche?

Mój straganik.
viewtopic.php?f=52&t=29275&p=691142#p691142
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Super Perfumaniak

  • Posty: 3482
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 2

Re: Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post23 listopada 2019, 19:26 - So

Trochę muszę zmienić zdanie co do projekcji, jak i w ogóle tego (niestety już wycofanego zapachu, jako że to była limitowanka). Wczoraj miałem do czynienia z osobą, która go użyła i na kimś to pachniało bardzo długo z umiarkowaną, ale dobrze wyczuwalną z metra projekcją, z ogonkiem wnoszącym taki mroźny cytrusowy powiew. I tak noszony przez kogoś mną dopiero pozamiatał. Baardzo oryginalny, szalenie ciekawy i intrygujący, CHŁODZĄCY na maksa, nieco "isseyowo" egzotyczny i nie mający odpowiednika zapach (przynajmniej ja takiego nie znam). Zastanawiałem się nawet nad zakupem, ale perfumy nie są już produkowane i ta resztka, która została na rynku ma cenę podbitą do nieprawdopodobnych granic. Ale za stówkę czy stówkę z hakiem taki zapach? Po prostu bomba! Zwiększam mu ocenę na 5/10.
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów noży
i przykazań bożych...


Ile chcesz pan tego amora i psyche?

Mój straganik.
viewtopic.php?f=52&t=29275&p=691142#p691142
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Super Perfumaniak

  • Posty: 3482
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 2

Re: Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post22 października 2020, 09:58 - Cz

No i kupiłem ten unikat, chyba ostatnią flaszkę we wszechświecie - za, uwaga, 293 złocisze :oops: (a jak była powszechnie dostępna ta limitowanka kosztowała coś w okolicach 100 zł) :evil:
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów noży
i przykazań bożych...


Ile chcesz pan tego amora i psyche?

Mój straganik.
viewtopic.php?f=52&t=29275&p=691142#p691142
Online
Avatar użytkownika

Southpaw

Aktywny forumowicz

  • Posty: 804
  • Dołączył(a): 23 listopada 2014, 15:52 - N

Re: Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post22 października 2020, 17:06 - Cz

Czy ja dobrze rozumiem, że kiedyś kupiłeś wersję yuzu, odlałeś i sprzedałeś a teraz kupiłeś flakon za blisko 300 zł ? :P
Offline
Avatar użytkownika

Bazyli

Super Perfumaniak

  • Posty: 3380
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2017, 16:44 - Wt
  • Ostrzeżenia: 1

Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post22 października 2020, 17:21 - Cz

Znając życie i mam katara - to już możemy powoli na straganie flaszki wypatrywać :p

Bazyli nadaje mobilnie...
Online
Avatar użytkownika

Southpaw

Aktywny forumowicz

  • Posty: 804
  • Dołączył(a): 23 listopada 2014, 15:52 - N

Re: Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post22 października 2020, 17:35 - Cz

Bazyli napisał(a):Znając życie i mam katara - to już możemy powoli na straganie flaszki wypatrywać :p

Bazyli nadaje mobilnie...


:lol: :lol: :lol:

No cóż... chyba każdy kiedyś sprzedał perfumy - żałował i kupił ponownie ...

... a później znowu sprzedał :D
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Super Perfumaniak

  • Posty: 3482
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 2

Re: Issey Miyake - L’Eau d’Issey Pour Homme Yuzu

Post23 października 2020, 14:15 - Pt

Tym razem nie sprzedam. Taki fajny on. Całkiem inny od flankerów L'Eau D'Issey. Jest zarazem egzotyczny, lekko barberski i wyczuwam w nim trawiaste nuty i...odwołuję to, co napisałem - ładnie projektuje, choć nie jest to killer, ale projekcję i trwałość ma znakomitą. Wiecie kiedy go tak naprawdę doceniłem? Jak sprezentowałem go ś.p. ojcu - nie szło koło niego przejść, żeby nie poczuć takiej rześkiej cytrusowo - trawiastej, musującej chmury.
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów noży
i przykazań bożych...


Ile chcesz pan tego amora i psyche?

Mój straganik.
viewtopic.php?f=52&t=29275&p=691142#p691142

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: bruno_1994, Majestic-12 [Bot], Southpaw i 42 gości

  • Reklama