Teraz jest 21 października 2020, 16:52 - Śr



  • Reklama

BeauFort London - 1805 Tonnerre

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena BeauFort London - 1805 Tonnerre (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
2
67%
6 - Genialny
1
33%
 
Liczba głosów : 3

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1740
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post12 lipca 2018, 07:49 - Cz

1805 Tonnerre to woda perfumowana dla kobiet i mężczyzn z oferty BeauFort London, wydana w 2015 roku. Kompozycję skomponowały Julie Marlow i Julie Dunkley. Tak wyglądają nuty:

Głowa: limonka, dym, proch strzelniczy
Serce: krew, brandy, nuty morskie
Baza: bursztyn, jodła balsamiczna, cedr


Obrazek
(foto: Beaufort London)

Beaufort już mnie przyzwyczaił do tego, że to co fantazyjnie opisuje w swojej marketingowej otoczce, to w rzeczywistości daje. Miała być więc bitwa. I co? I jest bitwa! Od samego otwarcia mamy bardzo dosłowne (bynajmniej nie pod wpływem sugestii producenta) starcie rześkich, cytrusowych nut z dymnym, palonym aromatem drewna. Do doskonałości brakuje mi tylko obiecanej woni prochu strzelniczego. Połączenie cytrusów z dymem, może się z nim nieco kojarzyć, jednak daleko mu do siarkowej, autentycznej woni prochu.

Ewolucja jest bardzo leniwa (widocznie tej bitwie morskiej towarzyszy kompletna flauta), tak że dopiero po 20-30 minutach można odkryć następne nuty. Wciąż palone drewno (lub „wędzonka” jak kto woli) stanowi dominujący akcent, ale cytrusową świeżość zastępuje charakterystyczna słoność nut morskich, która przy okazji nieco „temperuje” woń dymu, czyniąc kompozycję mniej ostrą (co wcale nie oznacza, że spada projekcja – aż do późnej bazy zapach jest dla mnie ponadprzeciętnie ekspansywny). Dzięki takiemu połączeniu wydaje mi się za to o wiele łatwiejszy w noszeniu niż VEA i CdN, gdzie dymny akord był połączony ze smolistym i gorzkim dziegciem.

W bazie opadają kłęby bitewnego dymu, odchodzi spalenizna, a zostaje dość świeży, wytrawny morski akord. Krew trupów? Trunek, w którym zakonserwowano ciało Nelsona? No nie wiem… ja tam tego nie czuję. Jest trochę zbyt pogodnie, jak na krajobraz po bitwie. :D

Jeśli miałbym zdecydować, co jest najbardziej interesującego w tej kompozycji, to bez wątpienia wskazałbym, z pozoru paradoksalne, połączenie świeżości i dymności. I jest to zupełnie co innego, niż w przypadku kadzidlanych perfum, gdzie dym kadzidła może mieć cytrusową świeżość. Tutaj mamy bardzo dosłowną spaleniznę z cytrusowym, rześkim kontrastem, które zachowują odrębność, jednocześnie się przenikając.

Obrazek
("Bitwa pod Finisterre - A. A. Orlinski)
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post12 lipca 2018, 09:48 - Cz

Fantastyczne zdjęcie wybrałeś Alan :shock:
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1740
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post12 lipca 2018, 09:57 - Cz

Dzięki wielkie, Lucjanie (również za ankietę).
Masz na myśli zdjęcie flakonu? Przyznam, że producent dość dobrze oddał na nim klimat tej kompozycji.
Jeśli zaś spodobał Ci się obraz, to polecam odwiedzić stronę Orlińskich - bardzo zdolni malarze, specjalizujący się w tematyce marynistycznej.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

dragosteadintei

Aktywny forumowicz

  • Posty: 618
  • Dołączył(a): 17 lutego 2013, 14:39 - N
  • Lokalizacja: Kołobrzeg
  • Ostrzeżenia: 1

Re: BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post25 stycznia 2020, 22:25 - So

Ostatnimi czasy dla mnie Beaufort zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce w niszy:-)Poznalem wszystkie perfumy tej marki, chodź Fathom V będzie zawsze dla mnie numero uno, to Tonnerre depcze mu mocno po piętach:-)Chodź zawsze nie bylem zwolennikiem dymnych kompozycji,to u bohatera wątku ten dym z nuta bryzy bardzo mi odpowiada:-) Założyłem je wczoraj globalnie do pubu "pub gdzie maja swoją warzelnie piwa " i posypały sie komplementy od barmanek i barmanow:-)Bylem w szoku bo nie spodziewałem sie takiego przebiegu sprawy,bo to nie latwe perfumy:-)Napewno jak chcesz być zauważony z pośród tłumu to masz to jak w banku. Trwałość ponad 10h z fajna projekcją przez pierwsze 3h
Offline
Avatar użytkownika

Wakabaya

Aktywny forumowicz

  • Posty: 565
  • Dołączył(a): 13 lipca 2018, 12:10 - Pt
  • Lokalizacja: Pomorze zachodnie

Re: BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post07 lutego 2020, 11:01 - Pt

Nie znam tych perfum i potrzebuję łopatologicznej opinii, coś jak

pod dymami leży najzwyklejsza w świecie peklowana szynka


Czy to zaprawdę jest taki rodzaj dymu?

Drugie pytanie: Jak u niego z trwałością? Czy zaczyna gasnąć równie szybko jak Iron Duke?
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 13022
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post07 lutego 2020, 11:24 - Pt

Była taka piosenka w Polskim zoo ze słowami; "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę, jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe". Czy Tobie skojarzy się ten zapach z szynką, to już raczej kwestia osobistych doświadczeń z podrobami, oraz autosugestii po zapoznaniu się z opinią, która Twoje pytanie spowodowała :) .
Ja żadnej szynki w 1805 Tonnerre nie wyczuwam. Dla mnie to przede wszystkim aromat dymny, na początku urozmaicony sugestywnym, nieco słonym oraz mineralnym akordem prochu strzelniczego. Od biedy można nazwać 1805 Tonnerre zapachem wędzarniczym, ale to - przynajmniej w moim odczuciu - wędzonka mało spożywcza, bo wzmożonej pracy ślinianek podczas testów tego BeauForta nie odnotowałem :D.
Offline
Avatar użytkownika

dragosteadintei

Aktywny forumowicz

  • Posty: 618
  • Dołączył(a): 17 lutego 2013, 14:39 - N
  • Lokalizacja: Kołobrzeg
  • Ostrzeżenia: 1

Re: BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post09 lutego 2020, 15:17 - N

Szynki nie czuje chodź jak ktos o niej wspomnial to gdzieś tam gleboko siedzi ten aromat.Iron Duke słaba trwalosc? Na nie caly dzien trzyma
Offline
Avatar użytkownika

Wakabaya

Aktywny forumowicz

  • Posty: 565
  • Dołączył(a): 13 lipca 2018, 12:10 - Pt
  • Lokalizacja: Pomorze zachodnie

Re: BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post09 lutego 2020, 15:34 - N

Na mnie też długo trzyma, chodzi o to, że projekcja siada na bliskoskórną po jakichś trzech godzinach.
Offline
Avatar użytkownika

dragosteadintei

Aktywny forumowicz

  • Posty: 618
  • Dołączył(a): 17 lutego 2013, 14:39 - N
  • Lokalizacja: Kołobrzeg
  • Ostrzeżenia: 1

Re: BeauFort London - 1805 Tonnerre

Post09 lutego 2020, 15:46 - N

Myslalem wlasnie nad zakupem iron duke mialem dekant i ta projekcja faktycznie pierwsze 3h spoko a potem juz trzyma sie skóry ale wciaz z delikatnym "buchaniem"Tonnerre sprawia mi mega satysfakcję z noszenia,lecz osobą w pobliżu nie koniecznie:-)Gdyby chociaż podobal sie mojej zonie od razu bym kupil flakon.A tak to myślę miedzy Iron Duke a Coeur de noir bo te zona zaakceptowała:-)

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

  • Reklama