Teraz jest 26 października 2020, 19:51 - Pn



  • Reklama

Diptyque - Tempo

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Diptyque - Tempo (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
17%
5 - Bardzo dobry
5
83%
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 6

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Perfumaniak

  • Posty: 2158
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Diptyque - Tempo

Post01 kwietnia 2018, 20:28 - N

Diptyque - Tempo
rok wydania:
2018
twórca: Olivier Pescheux
nuty: bergamotka, różowy pieprz, liść fiołka, szałwia muszkatołowa, paczula i mate.

Obrazek

Tempo powstało w 50. rocznicę wydania pierwszego zapachu Diptyque - L'Eau.
W zapowiedziach wśród nut widniało jeszcze kakao i pamiętam, że pisałem wtedy, że być może dostaniemy jakąś wariację na temat męskiego L'Instant. Teraz kakao nigdzie w oficjalnym składzie nie jest wymieniane, pozostała za to odrobina satysfakcji, że trafiłem z typem. :)
Ale po kolei: Tempo otwiera się uderzeniem mate, które pachnie dokładnie jak to z Yerbamate Villoresi'ego. Wzmocnione jest tu jeszcze odrobiną pieprzu przez co tylko nabiera mocy i lotności. Niedługo później kompozycję przejmuje we władanie paczula. Diptyque chwali się, że wykorzystali tu trzy różne esencje z tej rośliny. Miks tej paczuli pachnie wyjątkowo naturalnie, zielono, bez jakichkolwiek piwnicznych niuansów. Jej zieloność podbija jeszcze szałwia i dająca jeszcze co jakiś czas znać o sobie mate. W tym momencie właśnie Tempo przypomina L'Instant Extreme. Co dość zaskakujące na mnie pachnie lepiej w cieplejszej aurze / w biurze choć kompozycja do lekkich nie należy.
Zapach niby unisexowy, ale moim zdaniem zdecydowanie męski. Niestety z L'Instant dzieli jeszcze jedną wspólną cechę: zbyt szybko traci lotność i na skórze jest ale jakby go nie było.
4+/6
Offline
Avatar użytkownika

Novella

Perfumaniak

  • Posty: 2313
  • Dołączył(a): 28 lutego 2016, 19:45 - N
  • Lokalizacja: Powiśle

Re: Diptyque - Tempo

Post12 czerwca 2018, 14:37 - Wt

wczoraj przy zakupach dostałem dostałem sampla z tym zapachem
paczula zielona szałwiowa
tak ,na początku jest nuta mate
ale później paczula z szałwią
trwałość średnia ale dobrze wyczuwalne przez otoczenie
bardzo przyzwoita woda
Offline

Incanto

Forumowicz

  • Posty: 127
  • Dołączył(a): 04 stycznia 2018, 23:58 - Cz

Re: Diptyque - Tempo

Post19 lutego 2019, 00:01 - Wt

ma gorsza trwałość ale widze go jako alternatywe dla Coromandel
Online
Avatar użytkownika

Mirx

Perfumaniak

  • Posty: 2124
  • Dołączył(a): 19 lutego 2016, 11:37 - Pt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Diptyque - Tempo

Post14 stycznia 2020, 23:17 - Wt

Używałem może z cztery razy Diptyque Tempo. Zainteresowałem się tymi perfumami po informacji o rzekomym podobieństwie do Guerlain L'Instant de Guerlain Pour Homme Extreme. No cóż, jeśli podobieństwo jest, to dla mnie zdecydowanie nie jest wystarczające. LIDGE ma przez długi czas mocno zaakcentowaną nutę pomarańczy i kakao, których zdecydowanie brak w Tempie. Poza tym Diptyque pachnie mniej intensywnie i jest mniej trwały. Zostawiając na boku próbę znalezienia alternatywy dla nieprodukowanych już perfum Guerlain przyznaję, że Tempo to dobre perfumy, choć nie mogę oświadczyć, że mnie czymś zachwyciły. Na zielono podana paczula jest lekka i nie męczy, poza tym jest dobrze odbierana przez otoczenie. Trwałość oceniam jako dobrą (5-6 godzin), a projekcję umiarkowaną, która dość szybko staje się słaba. Pod tym względem LIDGE bije Tempo na głowę. Wystawiłbym ocenę 4,5, ale z braku połówek podciągam do piątki. Zakupu nie polecam. Cena niby nie jest zbyt wysoka, ale niska też nie jest.
Offline
Avatar użytkownika

Tournemire

Forumowicz

  • Posty: 181
  • Dołączył(a): 06 września 2019, 10:09 - Pt

Re: Diptyque - Tempo

Post23 października 2020, 17:57 - Pt

Moje pierwsze odczucia są mocno entuzjastyczne :)
Dla mnie podobieństwo z ulubionymi LIDGE Guerlain jest spore, przy czym rzeczywiście brak tutaj nuty gorzkiej pomarańczy i kakao, jest za to mate i piszę to jako zdeklarowany wieloletni ćpacz tejże :)
Czuję deserową czekoladę dobrego gatunku, twist paczulowo-szałwiowy, wszystko w kolorach khaki.
Jest dobrze, brakowało mi w szafce takiej przyjaznej kompozycji do poczytania książki. Spodziewam się, że otoczeniu się spodoba, ja jestem zadowolony.
Będzie co najmniej 5.
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Perfumaniak

  • Posty: 2158
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Re: Diptyque - Tempo

Post25 października 2020, 21:25 - N

A jak z parametrami? Bo mi, pomimo wielu prób, nie udało się zmusić Tempa do utrzymania tegoż na dłuższym dystansie.
Offline
Avatar użytkownika

Tournemire

Forumowicz

  • Posty: 181
  • Dołączył(a): 06 września 2019, 10:09 - Pt

Re: Diptyque - Tempo

Post26 października 2020, 06:41 - Pn

Nie nosiłem globalnie, ale dziś wrzucę na siebie i dam znać. Wąchany z odlewki i nadgarstka dawał całkiem mocno i długo, nadspodziewanie.
Po czasie miałem duże skojarzenie z Pardon (szczególnie w sercu i bazie, bo jednak otwarcie jest ziołowe w Tempo), choć flakonu od Nasomatto nie mam już ponad rok i może wymyślam. Ciekaw jestem opinii osoby mającej oba te zapachy u siebie.
Fanem paczuli nie jestem, jednak takie jej czekoladowe ujęcie, z ziołowym podbiciem działa na mnie odprężająco i mi się podoba.
Online
Avatar użytkownika

maciejb1986

Aktywny forumowicz

  • Posty: 895
  • Dołączył(a): 12 czerwca 2018, 14:47 - Wt
  • Lokalizacja: Wrocław

Re: Diptyque - Tempo

Post26 października 2020, 09:21 - Pn

Tempo ma bardzo dobrą trwałość, średnią projekcję to samo ma Pardon. Jeżeli zauważacie problemy z trwałością to bardzo dziwne, mogą się ''schować'' ale przypominają o sobie wiele, wiele godzin później [4-5 psików].
Obydwa zapachy są relaksujące, gładkie i dosyć uniwersalne, nie wymagają wg. mnie specjalnego ubioru czy okazji.
Mają wspólny mianownik- dużo paczuli wysokiej klasy, paczula nie jest jednak w obydwu piwniczna, raczej oczyszczona, elegancka i w pewien sposób elektryzująca w pudrowy sposób :P . Tempo jest bardzo zielone, poza paczulą to mate i piżma robią główną robotę. W Pardon na mnie dominuje sandał z paczulą i świetlisty zapach białej magnolii.
https://www.fragrantica.com/member/1127825/
Mój mały stragan:https://www.perfuforum.pl/viewtopic.php?f=52&t=24043
Over thinking, over analyzing, separates the body from the mind.
Offline
Avatar użytkownika

Tournemire

Forumowicz

  • Posty: 181
  • Dołączył(a): 06 września 2019, 10:09 - Pt

Re: Diptyque - Tempo

Post26 października 2020, 10:48 - Pn

Liczyłem właśnie na komentarz Maćka, bo kojarzyłem, że używa obu. Nic dodać, nic ująć, świetnie to scharakteryzował, główna różnica to magnolia po jednej stronie, a po drugiej mate z szałwią - akord kwiatowy i akord zielono-ziołowy, reszta słodko-drzewno-paczulowa jest wspólna.
U mnie już słabo czuć, od aplikacji o 7, czyli po 4 godzinach. Szkoda. Początek jest intensywny, ale szybko osiada. Największe alemam właśnie do projekcji, bo trwałość jest dobra. Niemal identycznie (nie)działał na mnie Pardon przez co wyfrunął w świat, bo lubię czuć.
Tempo mam dekant i miło go wycisnę do cna, tym bardziej, że cena za ml znacznie korzystniejsza, niż w przypadku Pardon.
Z tego trio najlepszy dla mnie był stary LIDGE, bo i cenę miał najniższą, i więcej gourmandowych smaków i mocy.
Tempo bądź co bądź wyrabia na 5.

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

  • Reklama