Strona 1 z 5

Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 02 stycznia 2012, 19:20 - Pn
przez kamolskee
Za Missala: "Ten elegancki męski zapach otwiera cytrusowy akord, który następnie oddaje pole bogatemu, ale jednocześnie stonowanemu wetiwerowi. Co ciekawe w kompozycji wykorzystano nie tylko korzeń wetiwerii pachnącej, ale także jej liście."

Dla mnie to zdecydowanie najbardziej orzeźwiający zapach. Cytryna z czymś bliżej nieokreślonym (liście weiweru?) Coś pięknego, szkoda tylko że trwałość to około 3-4 h. Zapach mi osobiście kojarzy się z plażą pełną słońca, bo namiętnie używałem go ostatniego lata (chociaż nie było zbyt wielu okazji do tego z powodu kiepskiej aury).

Polecam chociażby przetestowanie dekantu 5ml, można łatwo go zdobyć w sklepiku na literkę "e" ;)

edit: cofam, to co pisałem o przeciętnej trwałości. Minęło prawie 5h od dwóch psików, w tym czasie byłem na 2,5 godzinnym treningu siatkówki. Teraz zajadam się swoim ulubionym łososiem i co? Czuję bardzo wyraźnie Original Vetiver. Zresztą, nie zapomnę pierwszego kontaktu z tym pachnidłem, jak wwąchiwałem się w nadgarstek przed snem po kilka nocy z rzędu.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 23 lutego 2012, 19:54 - Cz
przez kamolskee
Pisano, że GIT ma swój odpowiednik w mainstreamie - Cool Water.

Dzisiaj odkryłem, że Original Vetivier w uboższym wydaniu to np. Carolina Herrera On Ice (bardziej w kierunku skoszonej trawy, zaś OV bardziej w kierunku cytusów i vetiveru, ale stonowanemu - w postaci korzenia wetiwerii).

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 27 lutego 2012, 10:25 - Pn
przez Niszka
OV to w mass markecie Thierry Mugler Cologne. Zdecydowanie lepiej zacisnąć pasa i jak kupować, kupić Creeda.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 12 maja 2012, 21:07 - So
przez Bach_rules!
Miałem go dziś na sobie, ale nie chcę powtarzać tego doświadczenia.
Nie żeby był zły, bo jest świetny. Czuć wysoką jakość składników, naturalność, harmonijną kompozycję.
Trwałość dobra (do 7-8 h), choć przy piątej godzinie projekcja słabnie tak, że poproszona o opinię dama musiała prawie szurać nosem po mojej szyi :mrgreen:
Do mnie za to od czasu do czasu dolatywały smużki jeszcze w 6 i 7 godzinie. Ale...

Ale to nie jest to, czego oczekuję od zapachu z wetywerią w roli tytułowej.
Bo jest tu zbyt subtelna (subiektywnie) i obudowana nutami, które stapiają się doskonale dając efekt, którego nie toleruję w perfumach - nuty mydlanej!
Cytrusy? Jakie cytrusy? Musiały się stopić z tą kolendrą albo czymś innym, bo cytrusy lubię, a tu ich nie wyczuwam jako odrębnej ingrediencji.
Vetiver zaś wyłania się zza tego amalgamatu mydlanego, czasem stapia się z nim, czasem tańczy w duecie na kształt podwójnej helisy DNA.
I to może się niektórym podobać, bo rzeczywiście na lato, jako odświeżacz - może się sprawdzić.

Ja jednak jestem już "skażony" Vetiverem od Guerlaina... "Trudno - co robić" (Miś)

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 12 maja 2012, 21:14 - So
przez pknbgr
Wąchałem przelotnie, na papierku tylko. Ale nie chciałem nic pisać. Teraz napiszę- też czułem mydło. Dlatego przestałem wąchać i wywaliłem bloter.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 12 maja 2012, 22:04 - So
przez fqjcior
Creed twierdzi, że w formule zastosował nie korzeń wetywerii (o znanej nam lekko ziemistej lekko kamforowej nucie) ale liście tegoż trawska. Faktem jest, że w OV nie znajdziemy tego, co tkwi w Guerlainie, Malle i wielu innych.

Natomiast co do tzw. mydła, to dla mnie jest tu pewne nieporozumienie. Nie ma czegoś takiego, jak zapach mydlany. Mydło pachnie tak, jak je producent zaperfumuje. Mam w domu kilka mydeł: Protex, jakieś o zapachu lawendy, inne z kolei paczulowe. Żona ma Dove. Żadne nie pachnie tak, jak OV. To jakim mydłem pachnie OV?? Panowie.... :roll:

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 12 maja 2012, 22:08 - So
przez Bach_rules!
No zgoda. Mydło pachnie tak, jak je producent zaperfumuje, ale spróbuj wziąć troszkę mydła na język, a będziesz wiedział, o co mi chodzi w zapachu :)

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 12 maja 2012, 22:09 - So
przez pknbgr
kjgeneral napisał(a):No zgoda. Mydło pachnie tak, jak je producent zaperfumuje, ale spróbuj wziąć troszkę mydła na język, a będziesz wiedział, o co mi chodzi w zapachu :)

Dobrze to ująłeś.
Najbliżej to chyba do mydła marsylskiego temu zapachowi.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 12 maja 2012, 23:07 - So
przez kamolskee
Ja nie wyczuwam nic z mydła, za to taki "szampański" mus, bąbelki. Zapach w upalne lato orzeźwia jak najlepszej jakości woda kolońska.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 13 maja 2012, 09:51 - N
przez cortezthekiller
Mydłem jest dla mnie Prada Infusion.

OV Creeda to proszek do prania.

Świetny zapach na lato. Doskonale odświeża.
Daje note 5, może 5- za średnią trwałość.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 19 maja 2012, 13:26 - So
przez kamolskee
Chciałem pochwalić pachnidło za wczorajszy dzień ;) Na mnie - oprócz GITa - to najdłużej projektujący z creedów.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 10 czerwca 2012, 13:18 - N
przez jarosword
Oceniłem jako przeciętny, ponieważ kompletnie zawiodłem się na nim. Nawet nie dane było mi go ocenić, bo po 3 godzinach wyparował i rycie nosem w nadgarstek nic tu nie pomaga ;) Po prostu nie polubił się z moją skórą, albo mam zepsutą próbkę, co jest mniej prawdopodobne. Przez te trzy godziny też niczym mnie nie zaskoczył, ot szlachetniejszy Mugler Cologne.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 03 kwietnia 2013, 21:45 - Śr
przez kapłan
Czy zapach jest dobry? Tak

Czy jest lekki łatwy i przyjemny? Tak i nie. Mydlane otwarcie kojarzy się z Muglerem, ale podczas gdy w Muglerze ta faza trwa dłużej, OV dryfuje w kierunku przypraw i sosny połączonej z realistyczną nutą wetiweru. W pierwszym odruchu stwierdziłem, że to fajne połączenie, ale im dłużej ten akord czułem, tym głębszego nabierałem przekonania, że pachnie to trochę nienowocześnie. Sosnowa nuta jest realistyczna (trudno powiedzieć czy to igliwie, szyszki, czy żywica) i odbieram ją wyraźnie, ale przy dłuższym obcowaniu zaczyna się leciutko kojarzyć z odświeżaczem wiecie do czego. Zapach jako całość nie jest też tak świeży, jak się spodziewałem.

Czy zrezygnowałbym na jego rzecz z Sycomore lub VE? Nie.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 14 maja 2013, 20:47 - Wt
przez kamolskee
Dzisiaj mnie pozytywnie zaskoczył: aplikacja po 10tej rano i czuję go do tej pory, a zaaplikowałem wyłącznie dwa psiki (chociaż z oryginalnego flakonu, gdzie pąpka przy mocniejszym naciśnięciu nieźle "chmurzy"). Natomiast ostatnio moja kobieta powiedziała, że zapach fajny, świeży, ale za bardzo przypomina jej wodę kolońską ;) Ja go nadal lubię :)

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 14 maja 2013, 21:12 - Wt
przez Bach_rules!
kamolskee napisał(a):pąpka
:D

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 14 maja 2013, 21:17 - Wt
przez kamolskee
bąbka;)

Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 14 maja 2013, 21:23 - Wt
przez Simon
Gąbka :P Gramy w coś? ;)

A żeby było w temacie. Na mnie niestety póki co zapach spisał się dosyć cherlawo. Zaaplikowany kilka godzin wcześniej na drugi nadgarstek SMW jeszcze długo, długo trwał, a po OV nie było śladu :( Sam zapach bardzo ciekawy, choć jeszcze nie jestem do końca przekonany, czy to mój typ vetiverowca. No ale to dopiero pierwsze użycie, także dużo przede mną.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 14 maja 2013, 21:24 - Wt
przez fqjcior
kamolskee napisał(a):bąbka;)


A ja dodam: trombka! :lol: :lol: :lol:

A na temat zapachu - moj dekant z forumowej roznbiórki pachnie fenomenalnie. Kiedyś miałem 30 ml flakon i nie przypomnam sobie, bym tak wyrąźnie czuł w nim wetywerię, jak to jest teraz - w przypadku tego dekantu właśnie. Fanastyczny, świeży, lekko mydlany, mocno projektujący, o niezgorszej trwałości. Jeden z moich ulubionych Creedów na lato.

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 14 maja 2013, 21:45 - Wt
przez kamolskee
Na upalne dni to wg mnie najlepsze pachnidło, obok CH212. "Standardowych" cytrusów nie biorę pod uwagę ;)

Re: Creed - Original Vetiver

PostNapisane: 15 maja 2013, 20:52 - Śr
przez zolt
Mi też wydaje się, iż trwałość i projekcja dość mizerna. Zaaplikowany na rękę szybko ginął...
Sam zapach - przyjemny, lekki, zwiewny, cytrusowy. W otwarciu wyczuwam w nim coś bardzo kwaskowatego.
Szczerze mówiąc cena strasznie przesadzona jak na taki zapach. Dla poszukujących jakiś większych wrażeń i oryginalności - nie ma mowy, ale tak to już u Creeda jest.

Mnie nie porwał. Szczerze mówiąc znajdę masę lepszych, ciekawszych, bardziej intrygujących i tańszych zapachów w mainstreamie na ciepłe dni.

Nie czuję w tym zapachu tych pieniędzy...