Teraz jest 21 października 2020, 13:10 - Śr



  • Reklama

Imaginary Authors - Cape Heartache

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Imaginary Authors - Cape Heartache (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
25%
4 - Dobry
1
25%
5 - Bardzo dobry
2
50%
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 4

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Imaginary Authors - Cape Heartache

Post27 lutego 2017, 11:52 - Pn

Cape Heartache marki Imaginary Authors to drzewno - aromatyczne perfumy dla kobiet i mężczyzn. Cape Heartache został wydany w 2013 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Josh Meyer. Perfumy zawierają takie składniki, jak jodła, sosna, choina kanadyjska, wanilia, truskawka i nuty drzewne.

Obrazek

Nazwa w wolnym tłumaczeniu " Przylądek poranionych serc " , hmm :? . Zaskakująco dobre pachnidło , może w temacie wypowiedzą się przynajmniej te osoby , które brały udział w rozbiórce Greg'a. Uderzające podobieństwo do Vert d'Encens , może pachnidło Tom'a Ford'a w jakimś stopniu wzorowało się na Cape. Po mniej więcej godzinie zapach z świdrujących , leśnych , iglastych klimatów wysładza się poprzez wanilię i truskaweczkę :P . Swoją drogą pierwszy raz mam styczność z taką nutą w perfumach. Tak na początek bliżej oceny 5 niż 4 .

Proszę o dodanie ankiety
Offline
Avatar użytkownika

Southpaw

Aktywny forumowicz

  • Posty: 782
  • Dołączył(a): 23 listopada 2014, 15:52 - N

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post27 lutego 2017, 21:03 - Pn

Jak dla mnie najciekawszy z imaginary authors spośród tych które sprawdzałem. Perfumy te kojarzą mi się ze spacerem po lesie a sam flakon świetnie nawiązuje do zawartości. Solidna 5 idealne perfumy na wiosnę, jedyne zastrzeżenie jakie mam to fakt że malina w Cape Heartache wybrzmiewa dość syntetycznie. A może tak po prostu ją odbieram w połączeniu z drzewami leśnymi. Niestety mała próbka którą posiadałem nie pozwoliła mi ocenić parametrów tego pachnidła, mógłbyś Lucjan wypowiedzieć się na ten temat?
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 6033
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post27 lutego 2017, 21:13 - Pn

Będę w weekend w Lului i jak mi się spodoba to może zorganizuję rozbiórkę vol. 2 :P
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2796
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post27 lutego 2017, 22:36 - Pn

Już kilkukrutonie to pisałem przy okazji innych tematów, ale dla mnie ten zapach, jak i w ogóle większość oferty tej marki (poza City on Fire) jest porażką. Strasznie syntetyczny wydźwięk, truskawka przypominająca bardziej to co spotykamy w syropach na kaszel niż faktyczny owoc. Nawet iglaki nie pachną tu naturalnie.
Tej marki chyba jedynie An Air of Despair oceniam niżej.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post28 lutego 2017, 12:37 - Wt

Gdyby nie forumowa rozbiórka , to nawet nie wiedziałbym o tym zapachu. Odlewka służy do zapoznania się , ponoszenia i zostawienia pieniędzy na coś innnego niż pełny flakon Cape. SrG pisze o sztucznej truskawie , pełna zgodza . Tak się zastanawiałem , czy można oddać wartość zapachową tego owocu w naturalny sposób :?: Jak na mnie około 5-6 godzin przy umiarkowanej projekcji
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2796
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post28 lutego 2017, 20:45 - Wt

Lucjan napisał(a):Tak się zastanawiałem , czy można oddać wartość zapachową tego owocu w naturalny sposób

Jest to na pewno trudne, bo większość zapachów z truskawką albo wali gumą balonową, albo właśnie jakimiś syropami na kaszel. Nawet Lobb tutaj poległ ze swoim Sadanne, jednak trudno o bardziej syntetyczne ujęcie niż to tutaj szczególnie, że do tego dochodzą iglaki, które też nie są moim zdaniem dobrze przedstawione (wzorem jest tutaj dla mnie Apoteker Tepe The Holy Mountain).

Póki co jedyną w miarę dobrą truskawką, z którą się spotkałem jest ta w Silk, Lace and Chocolate od 4160 Tuesdays, ale to chyba kwestia tego, że jest dobrze nadbudowana cytrusami.
Offline
Avatar użytkownika

Southpaw

Aktywny forumowicz

  • Posty: 782
  • Dołączył(a): 23 listopada 2014, 15:52 - N

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post04 marca 2017, 23:07 - So

srG napisał(a):Strasznie syntetyczny wydźwięk, truskawka przypominająca bardziej to co spotykamy w syropach na kaszel niż faktyczny owoc. Nawet iglaki nie pachną tu naturalnie.



Miałem na myśli truskawkę a napisałem malina :D I widzę że nie tylko ja odbieram te perfumy jako mocno syntetyczne. Mimo wszystko podobają mi się. Z syropem na kaszel na szczęście mi się nie kojarzą.
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 6033
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post04 marca 2017, 23:35 - So

Wąchałem go sobie dzisiaj i niestety jakoś specjalnie mnie nie uwiódł ten zapach. Mogę powiedzieć, że kompozycja ta nie jest jakaś nadzwyczajna i w tym przedziale cenowym o wiele ciekawszego freaka niszowego można dostać. Ode mnie 3.
Offline
Avatar użytkownika

Greg

Aktywny forumowicz

  • Posty: 978
  • Dołączył(a): 18 listopada 2013, 14:36 - Pn

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post05 marca 2017, 18:01 - N

To chyba, jak dotychczas, mój ulubieniec z oferty Imaginary Authors, kojarzy mi się tak:

Obrazek

Cape Heartache pachnie dla mnie jak spacer w jesienny, odrobinę wilgotny poranek przez amerykański park, po jasnej, glinianej ziemi z lekko przesłodzonym truskawkowym shakiem w ręce. Truskawka faktycznie jest syntetyczna i nie pachnie jak nasza polska, zdrowa, świeżutka truskawka tylko raczej amerykański, słodzony syrop truskawkowy, natomiast dla mnie w tym zapachu gra ona zdecydowanie drugoplanową rolę i w ogóle mi nie przeszkadza, a wręcz pasuje w tym wydaniu do całości kompozycji. W moim odczuciu dużo ważniejsze są nuty drzewne. Zapach rozpoczyna się bowiem miłym drzewnym, iglastym otwarciem, odrobinę kojarzącym mi się z Arso (aczkolwiek bez kadzidła), po chwili zaś iglaki stają się lekko brudne, ziemiste a zapach w lekko dymny i intrygujący sposób trwa sobie i trwa, nie przechodząc jakichś wielkich zmian. Cape Heartache nosi mi się niesłychanie przyjemnie i komfortowo, podoba mi się sposób, w jaki układa się na mojej skórze, podobają mi się skojarzenia, jakie przywołuje, strasznie miłe jest, że w delikatnie dymny sposób przypomina o sobie przez cały dzień. Mimo, że po ok. 6-8 godzinach zapach jest już zdecydowanie cichszy, to spokojnie trwa sobie na skórze do 10-12 h. Dla mnie bardzo dobra, słodko - drzewna, niezobowiązująca, propozycja, która przypadła mi do gustu od pierwszego testu.
Offline
Avatar użytkownika

Dwora

  • Posty: 23
  • Dołączył(a): 15 stycznia 2019, 14:00 - Wt
  • Lokalizacja: Hamburg/Warszawa

Re: Imaginary Authors - Cape Heartache

Post22 kwietnia 2020, 13:55 - Śr

Ja bardzo lubię te perfumy, są to chyba moje ulubione perfumy Imaginary Authors razem z zapachem Falling Into The Sea. Napisałam "chyba", ponieważ wiele zapachów tej marki bardzo mi się podoba, jedna Cape Heartache używam najczęściej. Po pierwsze to kocham perfumy na bazie nut drzew iglaków, truskawka, która się tutaj pojawia, jest dla mnie bardzo przyjemna, nie mam wrażenia syntetyczności, mi się podoba. Na mojej skórze truskawkę czuję dopiero po pewnym czasie w bardzo delikatny sposób, górują nuty żywiczne. Kocham las i kocham ten zapach, mam z nim bardzo wiele pozytywnych skojarzeń.
Instagram - @dworakrawczyk

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: rafikdm i 14 gości

  • Reklama