Teraz jest 20 października 2020, 20:48 - Wt



  • Reklama

Bond No. 9 - Eau de New York

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Bond No. 9 - Eau de New York (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
13%
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
7
88%
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 8

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

grzegorz01

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5471
  • Dołączył(a): 01 stycznia 2015, 21:04 - Cz

Bond No. 9 - Eau de New York

Post31 stycznia 2017, 07:38 - Wt

Obrazek

Rok wydania: 2004
Koncentracja: EDP
Nos: Vera Vanore

Nutami głowy są grejpfrut, mandarynka, petitgrain, bergamotka, nuty zielone i nuty wodne;
nutami serca są cyklamen, lilia, gardenia, bazylia, jaśmin, werbena cytrynowa i neroli;
nutami bazy są piżmo, mech dębowy, wetyweria i białe drewna.

Jak bym miał opisać komuś w jednym zdaniu ten zapach powiedział bym że to Green Irish Tweed Cologne. Ma ten sam proszkowo-leśny vibe, jest wygładzona i jeszcze bardziej zielono-cytrynowo-bergamotkowa. Bardzo dobre parametry, trwałość do 10h projekcja bardzo dobra przez pierwsze powiedzmy 4h. Jezeli ktoś szuka lżejszej wersji GITa to może smiało spróbować, ale jeżeli ktoś szuka zastepstwa za Neroli Portofino czy Mugler Cologne to moim zdaniem nie bedzie zadowolony, gdyż Eau New York jest zbyt odlegly od klasycznego klimatu wód kolońskich.

EDIT
Podobieństwo do GIT jest jednak czysto umowne. Zapach jest mocno bergamotkowo-neroli w stylu kolońskim.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post28 marca 2017, 16:51 - Wt

Ja tą zieloność odbieram bardziej poprzez kwiaty niż cytrusy - neroli jest bardzo naturalne . Nie spodziewałem się aż tak dobrego odbioru ze swojej strony , bardzo lubię kwiaty w perfumach a tychże odbieram tu dużo. Ocena między 4 a 5
Offline
Avatar użytkownika

JKJ

Aktywny forumowicz

  • Posty: 731
  • Dołączył(a): 01 marca 2015, 12:11 - N

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post29 marca 2017, 15:00 - Śr

Bardzo fajny zapach, pisałem kilka słów o nim w wątku o Acqua di Bergamotto - Ermenegildo Zegna. Tak jak Lucjan pisze nie da się uniknąć kwiatów w tej kompozycji, warto natomiast bliżej się zapoznać, bo pierwsze wrażenie może być mylne, a kwiaty wcale nie są takie kobiece jak by się mogło wydawać.
Offline
Avatar użytkownika

grzegorz01

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5471
  • Dołączył(a): 01 stycznia 2015, 21:04 - Cz

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post29 marca 2017, 15:49 - Śr

Dodam jeszcze żę zapach niesamowicie zyskuje (zwłaszcza projekcji) na rozgrzanym ciele. Kilka tygodni temu byłem na łyżwach i w pewnym momencie coś zaczęło niesamowicie fajnie pachnieć patrze i tka jade i jade i myśle kto to taki, zrobiłem kilka kólek i doszło do mnie że to ze mnie tak projektuje, co ciekawe zapach nie był już tak ostry a łagodniejszy może minę się trochęz prawdą ale zrobił się na mnie bardziej uniseksowy jakby z nutą "kwiatowości". Piszę że zrobił się na mnie bo normalnie zawsze go odbierałem jako ostrą bergamotkę i tak sie w sumie zastanawaiłem że chyba nie bardzo pasuje do kobiety. Ale po tym wydarzeniu zrozumiełem dlaczego to jest unisex.
Po czasie wystwiam 5,0 w skali perfuforum.
Dobra kompozycja i parametry. Jak komuś podejdzie i znajdzie w dobrej cenie to naprawdę super sprawa.
Polecam
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post29 marca 2017, 17:46 - Śr

Nosiłem dzisiaj cały dzień i zdecydowałem się na 5 :D . Wyczuwalne składniki u mnie to poza neroli najbardziej te , które o dziwo są na samym końcu według glosów fragry - cyklamen i zwłaszcza jaśmin . Podsumowując - piękny , delikatny w swej konstrukcji zapach , idealny na taką pogodę jak była wczoraj i dziś , do kilkunastu stopni max
Offline
Avatar użytkownika

JKJ

Aktywny forumowicz

  • Posty: 731
  • Dołączył(a): 01 marca 2015, 12:11 - N

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post29 marca 2017, 20:49 - Śr

Lucjan a jak z trwałością u Ciebie, u mnie pomijając walory estetyczne kompozycji, to również znakomite parametry.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post30 marca 2017, 18:22 - Cz

JKJ napisał(a):Lucjan a jak z trwałością u Ciebie, u mnie pomijając walory estetyczne kompozycji, to również znakomite parametry.


U mnie dopiero po 7 godzinach zaczynał przygasać
Offline
Avatar użytkownika

Elements Aqua

Forumowicz

  • Posty: 58
  • Dołączył(a): 16 października 2016, 10:51 - N

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post01 kwietnia 2017, 10:01 - So

Dla mnie, jako początkującego, jak i dla moich bliskich to po prostu woda kolońska w mocnym stężeniu. Próbuję się doszukać czegoś więcej i ciężko mi idzie. Jeżeli coś kolońskiego to dior homme cologne, Bond to całkiem inny kierunek. Choć w swojej klasie jest pewnie bardzo dobry, choćby ze względu na parametry (6-8godzin nadgarstek ciągle pachnie) to daję 3, gdyż cena sugeruje coś wyjątkowego - a nic takiego tu nie ma. ;)
Offline
Avatar użytkownika

Super Grover

Forumowicz

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2017, 11:00 - N

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post21 maja 2017, 11:06 - N

Bond No. 9 Eau De New York to w mojej opinii brat bliźniak Creed Green Irish Tweed. Dla mnie Bond No. 9 Eau De New York jest świeższy/ostrzejszy i trwalszy.
Eau De New York (2004) jest bardzo podobny do Chez Bond (2003). Zastanawiam się jaki cel przyświecał firmie Bond No. 9 przy tworzeniu i wypuszczeniu prawie w tym samym czasie (rok po roku), dwóch identycznych zapachów?! Pewnie na fali sukcesu (sprzedaży) wypuszczono drugi bardzo podobny zapach, pozycjonując go dla odmiany jako unisex.
Dla mnie minimalnie lepszy jest Eau De New York od Chez Bond.
Offline
Avatar użytkownika

JKJ

Aktywny forumowicz

  • Posty: 731
  • Dołączył(a): 01 marca 2015, 12:11 - N

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post21 maja 2017, 12:37 - N

Rzadko mi się to zdarza, ale nie mogą się z tym zgodzić, porównując ręka w ręką.
Eau De New York wcale nie jest podobny do GIT’a a tym bardziej nie jest to brat bliźniak. Nie są też podobne do siebie. Chez Bond jest ziołowy, a Eau De New York raczej kwiatowo-cytrusowy.
Eau De New York to raczej podobieństwo do Neroli Portofino TF, natomiast Chez Bond to nawiązanie do GIT.
W mojej skromnej opinii.
Offline
Avatar użytkownika

Super Grover

Forumowicz

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2017, 11:00 - N

Re: Bond No. 9 - Eau de New York

Post21 maja 2017, 14:52 - N

Ja też porównywałem ręka w rękę i mnie wychodzi inaczej ;)
Ale bardziej serio, każdy odbiera zapachy inaczej i to jest w perfumach piękne! :D


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: dragosteadintei, jaro_ i 13 gości

  • Reklama