Teraz jest 30 października 2020, 07:25 - Pt



  • Reklama

Carner Barcelona - Black Calamus

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Carner Barcelona - Black Calamus (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
14%
5 - Bardzo dobry
2
29%
6 - Genialny
4
57%
 
Liczba głosów : 7

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Perfumaniak

  • Posty: 2162
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Carner Barcelona - Black Calamus

Post23 stycznia 2017, 22:04 - Pn

Black Calamus marki Carner Barcelona to aromatyczno - przyprawowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Są to nowe perfumy, Black Calamus został wydany w 2016 roku.
Nutami głowy są tatarak, czarny pieprz, kolendra i papirus;
nutami serca są labdanum, osmantus, róża turecka i hiszpańskie labdanum;
nutami bazy są meksykańska wanilia, agar (oud), kadzidło i jałowiec.

Obrazek

Black Calamus to jedna z gorętszych ostatnich premier. Wszystko za sprawą rzekomego wskrzeszenia Black Cashmere Donny Karan. Ja nie miałem okazji poznać tych perfum, więc i nie mam za czym tęsknić, dało się natomiast zauważyć, że niektórzy pokładali w Black Calamus nadzieje porównywalne z tymi, które wielu miało w stosunku do Bentley'a Absolute.
Najłatwiej chyba będzie mi się odnieść do recenzji fqjciora:

"Charakterystyczna i zapadająca w pamięć słodko-gorzka i odrobinę pikantna mieszanka nut przyprawowych i drzewnych oblanych żywicami i balsamami, uszlachetniona kadzidłem i oudem stanowi doskonałe uniseksowe, sygnaturowe pachnidło, które noszącemu dodaje przydaje smużki wykwintnej tajemniczości. Doskonałe zrównoważenie niebanalnych nut czyni z Black Calamus zapach z jednej strony znajomy i komfortowy, z drugiej – intrygujący. Łączy „noszalny” charakter z niebanalnym tematem. "

Otóż ja z Black Calamus mam ten problem, że są to perfumy, których po prostu nie jestem w stanie zapamiętać. Pomimo kolejnych testów globalnych w żadnym wypadku nie jestem w stanie napisać, że są one "zapadające w pamięć", ani "sygnaturowe", ponieważ noszę je kolejny dzień i... nie pamiętam jak pachną. :? Być może częściowo odpowiada za to pylista suchość tego zapachu, szczególnie w pierwszych minutach, która w pewnym sensie otępia zmysł powonienia, a być może częściowo mocno utemperowana projekcja. Testowane na nadgarstku zachwycają piękną kompozycją, nie pozwalają oderwać przedramienia od nosa, noszone globalnie rozczarowują zachowawczym brzmieniem.
Dam sobie i Black Calamusowi jeszcze ze dwa dni i albo w końcu zaiskrzy, albo trzeba będzie powiedzieć "pas".
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4197
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Carner Barcelona - Black Calamus

Post05 kwietnia 2017, 20:11 - Śr

Boskie!
Nie znoszę oudu, ale tu go nie czuję w tej irytującej dla mnie formie.
Dla mnie jest to zapach gęsty, bardzo żywiczny, przyprawowy, ciemny, odrobinę leśny, ciut słodkawy.
Bardziej mi się kolarzy z Embersem niż Czarną Koszmarą, chociaż fakt, że też podobny i do niej.
Można w sumie uznać, że to coś w połowie drogi.

Natomiast rzeczywiście może być problem z projekcją, bo bardziej się przykleja do skóry jak olejki niż roznosi dookoła jak perfumy.
Ale nosa nie można od ręki oderwać :)

Dzięki Oluś :*
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Perfumaniak

  • Posty: 2162
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Re: Carner Barcelona - Black Calamus

Post05 kwietnia 2017, 20:31 - Śr

Mnie, po kolejnych testach jednak nie zachwycił aż tak i dałem sobie spokój, a odlewka poszła w świat.
Choć faktycznie, nos od nadgarstka oderwać jest ciężko. Może to takie nadgarstkowe perfumy właśnie? :)
W ankiecie kliknąłem 4/6
Online
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 6033
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Carner Barcelona - Black Calamus

Post18 czerwca 2017, 20:36 - N

Black Calamus jak dla mnie jest najlepszym zapachem z całej serii Black Collection. Od samego początku czuć w tej kompozycji oud, ale nie taki suchy jak to bywa w kompozycjach z szafranem (np Dunhill Icon Absolute) tylko bardziej świeży, a nawet skusiłbym się o stwierdzenie, że czuć zieloną wilgoć w okół tego agaru. Lekka animalność Black Calamusa wyrażona poprzez labdanum połączonym z oudem wraz z "soczystą świeżością" tworzy w moim odczuciu obraz tropikalnego lasu po deszczu. Nieco później do głosu dochodzi lekko dymiące się kadziło, które idealnie wpasowuje się w całość kompozycji ale przy okazji nie zabija wcześniej wspomnianego przeze mnie uczucia "zielonej, soczystej wilgoci", którą nadaje nam tatarak. Z czystym sumieniem oceniam ten zapach na 5 i szczerze powiem, że gdyby nie ta bandycka cena jak za 50ml z chęcią bym widział Black Calamusa u siebie na półce.

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

  • Reklama