Teraz jest 21 października 2020, 20:20 - Śr



  • Reklama

Amouage - Opus X

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Amouage - Opus X (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
1
6%
2 - Słaby
1
6%
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
6
38%
6 - Genialny
8
50%
 
Liczba głosów : 16

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1492
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Amouage - Opus X

Post03 września 2016, 20:24 - So

"The Library Collection Opus X marki Amouage to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Są to nowe perfumy, The Library Collection Opus X został wydany w 2016 roku. Nutami głowy są róża majowa, czerwona róża i róża; nutami serca są geranium, skóra i varnish accord; nutami bazy są nuty metaliczne, oud z laosu, ylang-ylang i ambrarome." cyt. z fragrantica.pl

Jestem po testach najnowszego Opus'a, który obezwładnił mnie całkowicie.
Jednak po kolei. Perfumy Amouage cenię wyjątkowo, użytkuje kilka z nich - w tym Opus VI oraz VII - przyjmując niemal bezkrytycznie (poza Beloved) każdą pozycję. Podczas mierzenia się z kolejnymi "amłażami", poniekąd martwiąc się o stan portfela, a poniekąd nie chcąc być monotematyczny, chcę wyczuć jakąś niedoskonałość, słabość, a może nawet rozczarowanie. To mocno niewdzięczne z mojej strony, gdyż omańska marka zaoferował mi największe doznania olfaktoryczne, a tu mruczę pod nosem "skuś baba na dziada". Jednakże zrozumcie mnie, ile może chwalić, słodzić i wygłaszać peany na temat Amouage?
Zatem siadam z wyostrzonym na krytykę nosem, mocno trzymając się za portfel. Psikam i ... padam na kolana. Amouage prezentuje kolejny absolutnie wyśmienity zapach. Przy całej chęci znalezienia słabości stwierdzam, że to cudowne perfumy. W przypadku Amouage o projekcji i trwałości pozostaje tylko wspomnieć z obowiązku. Jest na "normalnym" (czytaj dla innych trudnym do osiągnięcia) poziomie.
Sam zapach to róża, ale za to jaka! Muszę zastrzec, iż miłośnikiem tejże nuty nie jestem. Choć w wydaniu Amouage Lyric wybornie się prezentuje, to mnie po kilku godzinach ekspozycja róży męczy (podobnie mam w kwestii męczenia jednej, dominującej nuty w przypadku Honour). A mimo to jestem urzeczony "dziełem numer X". Mamy tu do czynienia z różą schłodzoną metaliczną nutą, z dodatkiem chemicznym (odpowiada za to werniks, a więc lakier), otuloną finalnie dobrotliwą różą (jakkolwiek to brzmi, to takie mam odczucie). Dzięki czemu otrzymujemy zapach "krwisty", z pionierskim ujęciem róży. Od stalowego zimna, przez lakier, do subtelnego ciepła róży. Każdy z tych elementów jest wyjątkowy. Chłód, metaliczność, może kojarzyć się z krwią (znów - jakkolwiek to dziwnie brzmi). Chemiczna nuta wywołuje odruch hipnotyczny (pamiętacie wąchanie mazaków; Przy czym nie o zapachu tu mowa, lecz o syndromie "uzależnienia"). Koniec końców wyczuwalna jest otulająca (biorące całość kompozycji w swoje ramiona) łagodność róży. Tak jakby ktoś bliski, po naszych trudach ("krwisty" zapach jako olfaktoryczna alegoria tragedii ?), chciał nas wziąć w opiekuńcze, dobrotliwe ramiona. Mamy więc perfumy przywołujące na myśl skrajne emocje. I nic w tym względzie nie zmienią marketingowe opisy i historie. OPUS X to dla mnie Dzieło daleko wychodzące poza bycie kolejnymi perfumami. To zapach potrafiący wstrząsnąć, poruszyć do głębi, opowiedzieć historię dramatyczną, od której nie można się "oderwać", gdzie finalnie miłość (ciepło róży) czule wieńczy opowieść.

Wielka pozycja i to nawet jak na standardy Amouage.

Kończąc, nie wiem jaką magiczną sztuczkę zastosowano, bo choć nie przepadam za różą w perfumach to OPUS X chciałbym mieć koniecznie!
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Amouage - Opus X

Post04 września 2016, 10:48 - N

Bardzo ładnie i przede wszystkim emocjonalnie opisałeś ten zapach 8-)

Tak jak byłem i jestem do tej pory wielkim fanem Lyrica , w tym Opusie jednak różę oddano w najbardziej niezwykły sposób z jakim się kiedykolwiek spotkałem

P.S Wedding scent mój i mojej przyszłej żony :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1492
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus X

Post15 października 2016, 23:03 - So

Dzisiaj, po dłuższej przerwie, zaaplikowałem Opus x. Podtrzymuję opinię - świetne perfumy!
W przeciwieństwie do Myths, pierwszy zachwyt nie minął. Wprost przeciwnie, trwa w najlepsze.
Mają bardzo dobrą trwałość. Projekcja w sam raz, ani słaba, ani dominująca. Oczywiście o ile nie przyłoży się 6-7 strzałów. Wówczas jest "pozamiatane". 3 strzały w zupełności wystarczą. Przy takiej ilości, projekcja jest, jak dla mnie, optymalna.
Uważam, że każdy zwolennik róży winien zapoznać się z tym zapachem.
Wielka, wielka przyjemność nosić Opus'a X. Niestety, co już zaczyna być normą, zachwytów nie podziela małżonka...
Offline
Avatar użytkownika

Super Grover

Forumowicz

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2017, 11:00 - N

Re: Amouage - Opus X

Post23 kwietnia 2017, 18:03 - N

Amouage Opus X to bardzo ciekawy, interesujący, intrygujący zapach. Zapach inny niż wszystkie, nowatorski, odważny. Jest to już kolejna interpretacja zapachu róży przez firmę Amouage. Pierwszym był Amouage Lyric Man - mydlany, pastelowy, ładny zapach.
Opus X jest zapachem bardzo żywym, intensywnym, żyjącym. To tętniąca żywa róża. Opus X to istna wariacja na temat róży. Ja wyczuwam tutaj bardzo mocną, pulsującą żywą różę, metaliczny lakier. Zapach jest syntetyczny, chemiczny w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zapach jest bardzo intensywny, przy bogatej aplikacji może być bardzo męczący, nawet dla osób które go lubią. Spokojnie wystarczą 3 psiki na szyję. Nie musimy się wspomagać psiakaniem na ubranie. Jeśli psikniemy 6-7 razy, w tym na ubranie, to będzie masakra! W dodatku porazimy otoczenie. Ja bardzo lubię ten zapach, ale w przypadku aplikacji na bogato jest on bardzo męczący, nawet dla nas, a co dopiero ma powiedzieć ktoś z otoczenia, komu nie spodoba się ten zapach!
Dla jednych to będzie przepiękny zapach, dla drugich to kicz pachnący jak lakier do włosów, lakier do paznokci, czy nawet zmywacz do paznokci. Dla jednych to Mozart, dla drugich Salieri. Na pewno nie da się przejść obok tego zapachu obojętnie!
Moim zdaniem jest to Unisex, ze wskazaniem na mężczyzn;-)
Trwałość: 12+ godzin!:-) Wystarczą 3 psiki! Zapach bardzo wydajny!:-)
Moim zdaniem nie jest to zapach codzienny, to zapach na szczególne okazje!
Podsumowując Amouage Opus X to bardzo intensywny głęboki zapach tętniącej życiem róży ogrodowej z nutą metalicznego lakieru. Zapach pulsujący, tętniący życiem!:-) Zapach przypomina mi też konfiturę z dzikiej róży;-) Konfiturę jaką znajdziemy w prawdziwych, klasycznych pączkach!;-)
Offline

Lopez

Forumowicz

  • Posty: 448
  • Dołączył(a): 01 lutego 2017, 17:00 - Śr

Re: Amouage - Opus X

Post02 czerwca 2017, 09:58 - Pt

A jak to dzielo ma sie do black aoud montale. Tak po opisach ze przypomina konfiture z poczkow. Tak mi sie kojarzy black aoud. Wiec dlatego to pytanie
Perfumy to moj nalog
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 13023
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Amouage - Opus X

Post02 czerwca 2017, 12:58 - Pt

Jest dużo lepszy. Bardziej złożony, nie tak monolityczny jak Black Aoud. Kompozycyjnie jest co najmniej półkę wyżej. I nie przypomina różanego nadzienia.
Offline
Avatar użytkownika

Super Grover

Forumowicz

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2017, 11:00 - N

Re: Amouage - Opus X

Post07 czerwca 2017, 19:36 - Śr

Cookie13 napisał(a):I nie przypomina różanego nadzienia.
A co Tobie przypomina Opus X? Rozwiń trochę wypowiedź! Najłatwiej zanegować...
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 13023
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Amouage - Opus X

Post07 czerwca 2017, 20:56 - Śr

Kwestia dotyczyła tego, czego mi nie przypomina. I było to raczej stwierdzenie faktu, niż negacja dla samej negacji. Czy naprawdę trzeba tłumaczyć tak oczywiste sprawy ?
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1492
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus X

Post08 czerwca 2017, 10:58 - Cz

To ja może trochę wesprę Cookie13 ;)

Nie jest to różane, pączkowe nadzienie, ani inny konfiturowy ulep. Po prostu nie jest to słodka róża.
Jak również nie jest pastelowa, liryczna, jak w przypadku innej pozycji od Amouage (Lyric Man). :P

Jak wspomniał Super Grover jest metaliczna, chemiczna, wręcz chłodna. W szczególności na początku. Później jej charakter się zmienia, poprzez ocieplenie i wygładzenie, pokazując delikatny charakter kwiatu.

Kompozycja jest mocno złożona. Dla mnie genialny zapach :!:
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Amouage - Opus X

Post08 czerwca 2017, 19:04 - Cz

tornado napisał(a):Kompozycja jest mocno złożona. Dla mnie genialny zapach :!:


Dla mnie także i nie wahałem się użyć najwyższej oceny ;)
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1492
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus X

Post08 czerwca 2017, 19:58 - Cz

Lucjan napisał(a):Dla mnie także i nie wahałem się użyć najwyższej oceny ;)


Dobrze, że jest nas choćby dwóch. Wiele zapachów Amouage znam. Jestem miłośnikiem "hucznych", wyrazistych Opus'ów. Użytkuję; I (świetny początek serii), VI oraz VII. Jak pisałem wcześniej, miłośnikiem róży nie jestem. Natomiast OPUS X "zmiażdżył" mnie swoim pięknem. Nie mam wątpliwości, to genialne - obok Interlude oraz OPUS VI - perfumy. Najwyższa "półka" w wykonaniu Amouage.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6523
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So

Re: Amouage - Opus X

Post08 czerwca 2017, 20:16 - Cz

Ta odsłona róży - metaliczna , jakkolwiek by to nazwał kojarzy się mnie , jako lekarzowi z zapachem krwi , coś niesamowitego
Offline
Avatar użytkownika

Super Grover

Forumowicz

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2017, 11:00 - N

Re: Amouage - Opus X

Post14 czerwca 2017, 19:23 - Śr

tornado, zapach konfitury z dzikiej róży ma bardzo wiele twarzy. Może być wytrawny, kwaśny, z goryczką i oczywiście może też być słodki.

Opus X jest najbardziej interesującym, intrygującym zapachem Amouage. Szkoda, że na forum jest tak mało opisów/opinii na jego temat.

Cały czas mam ochotę zmieszać Amouage Opus X z Amouage Lyric Man w proporcji pół na pół. Bardzo jestem ciekawy co z tego wyjdzie...
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1492
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus X

Post14 czerwca 2017, 20:41 - Śr

Super Grover napisał(a):Opus X jest najbardziej interesującym, intrygującym zapachem Amouage. Szkoda, że na forum jest tak mało opisów/opinii na jego temat.


Zgadzam się w całości. Jakoś nad wyraz mało wpisów. Jest to zaskakujące, bo zapach jest moim zdaniem unikatowy, nawet jak na standardy Amouage. Przy nim Lyric zdaje mi się być zapachem banalnym, oczywistym, wręcz mdłym ;)

Super Grover napisał(a):zapach konfitury z dzikiej róży ma bardzo wiele twarzy


Nie odważę się wejść w kulinarną dyskusję na temat konfitur ;) :lol:

Lucjan napisał(a):Ta odsłona róży - metaliczna , jakkolwiek by to nazwał kojarzy się mnie , jako lekarzowi z zapachem krwi , coś niesamowitego

Potwierdzam, w szczególności w pierwszej części zapachu, również i ja wyczuwam silne konotacje z metaliczną, krwistą nutą. I jeszcze ten akcent chemiczny - rewelacja :!:
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Perfumaniak

  • Posty: 2154
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Re: Amouage - Opus X

Post14 czerwca 2017, 21:19 - Śr

Fakt, wpisów jest nieproporcjonalnie mało biorąc pod uwagę jak bardzo niesamowite są to perfumy.
Ja sam przymierzam się już od paru miesięcy, żeby coś o Opus X napisać i nadal nie bardzo wiem jak zacząć, więc zacznę z zupełnie innej strony. :)
Wczoraj testowałem nadgarstkowo Much Ado About The Duke od Penhaligon's i od razu przypomniał mi się tytułowy Amouage, zapewne z powodu podobnego profilu konfiturowego róży. ;) Jednak na fragrze Duke porównywany jest do Le Labo Rose 31 (oba stworzyła Daphne Bugey), którego nie miałem okazji poznać. Ktoś zna oba i może potwierdzić/zaprzeczyć podobieństwu Opusa do Rose 31?
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2796
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Amouage - Opus X

Post14 czerwca 2017, 23:07 - Śr

wahoo napisał(a):Ktoś zna oba i może potwierdzić/zaprzeczyć podobieństwu Opusa do Rose 31?

X i 31 to inne bajki. Wprawdzie oba zapachy mają konfiturową i - moim zdaniem - banalną różę, jednak 31 jest bardziej przyprawowa, a X idzie bardziej w stronę żywicy i metaliczności.
Dawno testowałem X, bo w momencie gdy wychodził, ale pamiętam, że nie zrobił na mnie większego wrażenia - ani po testach włokciowych, ani globalnych, chociaż ogólnie sam zapach oceniam pozytywnie.
Zdecydowanie nie umieściłbym X w swoim różanym top, pewnie też dlatego, że porównuje go z zapachami, które motyw "lutniczej" żywiczności czy metaliczności podejmują lepiej i ciężko mi to zignorować.
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1492
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus X

Post16 czerwca 2017, 11:47 - Pt

srG napisał(a):moim zdaniem - banalną różę


Cholernie mocno postawiona teza. Może róża się nie podobać, co rozumiem. Natomiast powiedzieć, że banalna? :shock:


srG napisał(a):porównuje go z zapachami, które motyw "lutniczej" żywiczności czy metaliczności podejmują lepiej i ciężko mi to zignorować.


Z jak najbardziej szczerą ciekawością, zapytuję jakie zapachy masz na myśli?
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2796
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Amouage - Opus X

Post16 czerwca 2017, 21:40 - Pt

tornado napisał(a):
srG napisał(a):moim zdaniem - banalną różę


Cholernie mocno postawiona teza. Może róża się nie podobać, co rozumiem. Natomiast powiedzieć, że banalna? :shock:

Bynajmniej. Piszę o samym ujęciu róży, a nie tym co jest "wokół" niej. Oryginalną różą dla mnie jest Lyric, Kazimi, Saffron Rose, ale X? Żywa, niemal siarczysta róża - sporo już tego było.

tornado napisał(a):
srG napisał(a):porównuje go z zapachami, które motyw "lutniczej" żywiczności czy metaliczności podejmują lepiej i ciężko mi to zignorować.


Z jak najbardziej szczerą ciekawością, zapytuję jakie zapachy masz na myśli?

Bowmakers, Sideris, Anubis, Bitter Rose, Broken Spear.
Offline

kajetann

  • Posty: 20
  • Dołączył(a): 15 listopada 2014, 01:28 - So

Re: Amouage - Opus X

Post24 listopada 2017, 00:28 - Pt

Zapach spawacza, który poszedł lakiernika.

Czuć w nich wyraźnie zapach metalu... blachy, aluminium, a może to i stal.
Podobny zapach można wyczuć podczas topienia cyny lutownicą- tylko z tą różnicą, że w Amouage zapach jest zimny.
Lakier podany w składzie perfum- to dla mnie typowy zapach drukarskiego lakieru olejowego, który niemiłosiernie capi.
Ciekawy, żeby poznać, ale raczej niechciałbym go nosić na sobie, będąc wśród ludzi ;)
Online
Avatar użytkownika

Wakabaya

Aktywny forumowicz

  • Posty: 565
  • Dołączył(a): 13 lipca 2018, 12:10 - Pt
  • Lokalizacja: Pomorze zachodnie

Re: Amouage - Opus X

Post29 grudnia 2019, 13:01 - N

Jestem w trakcie swojego pierwszego testu tych perfum. Bałem się, że uderzy mnie jakaś ordynarna róża, a tymczasem czuję gumę balonową z dawnych lat, coś jak jakiś Donald. Jestem ciekaw jak się rozwinie

Edit: minęło kilkanaście minut i z minuty7 na minutę zapach staje się bardziej przemysłowy
Edit 2: po godzinie jest już jakoś emaliowo czy coś w ten deseń
Ostatnio edytowano 29 grudnia 2019, 13:56 - N przez Wakabaya, łącznie edytowano 1 raz
Następna strona

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brz i 16 gości

  • Reklama