Teraz jest 28 października 2020, 23:06 - Śr



  • Reklama

Amouage - Opus III

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Amouage - Opus III (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
4
50%
5 - Bardzo dobry
3
38%
6 - Genialny
1
13%
 
Liczba głosów : 8

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Amouage - Opus III

Post29 października 2011, 15:15 - So

Testowałem Opus III kilka dni temu. Wiedziałem, że to kwiatowy zapach, a że było akurat słonecznie i ciepło jak na tę porę roku, postanowiłem dać mu szansę.

Pierwsze, co się narzuca, to to, jak niesamowicie ten zapach ewoluuje na skórze. Nie-sa-mo-wi-cie. Tradycyjne trzy fazy rozwoju to dla niego za mało. Ja bym powiedział, że ma cztery lub nawet pięć charakterystycznych, wyraźnie się od siebie różniących etapów. Od lekko ziołowej, przez charakterystycznie kwiatową, potem jakby drzewno-fougerową (a la męski Amouage Ciel), a im bliżej końca tym kwiatów znowu jakby było więcej plus sandałowiec i inne miękkie nuty, wanilia itd. Niestety był to test w biegu i nie mogłem dokładnie się wwąchać, czego Opus III bezwzględnie wymaga, jeśli chce się go dokładnie poznać. Na każdym z tych etapów jest obecny fiołek, który jest tu wiodącą nutą. Jest to bowiem opus na temat fiołka. Na początku bardzo soczysty, świeży, jakby ledwo co zmoczył go deszcz - fantastyczna sprawa - później nieco delikatniejszy.

Zapach skomponowany perfekcyjnie od pierwszej do ostatniej nuty - oczywiście jeśli ktoś lubi zapach fiołka. Wg mnie stoi o klasę wyżej od kwiatowych klasyków L'Artisana Verte Violette i Mimosa Pour Moi.

Czy dla faceta? Do t-shirta, na wiosenny weekendowy piknik z rodziną da radę.
Offline
Avatar użytkownika

marso

Forumowicz

  • Posty: 338
  • Dołączył(a): 31 lipca 2012, 19:14 - Wt

Re: Amouage - Opus III

Post13 sierpnia 2012, 20:19 - Pn

Temat fiołkowy - mój najulubieńszy. Do czasu spotkania się z Opusem III w cztery oczy moim fiołkowym nr 1 był legendarny Dior Fahrenheit i... nadal nim pozostanie - przynajmniej narazie. Nie mogę się z tym fiołkiem z Opusu Trójki oswoić. Będę go nadal próbował bo nic tak nie umila mojego zmysłu powonienia jak ten kwiatek. Nie chciałbym przesadzić w słowach ale ten fiołek nie do końca jest naturalny. Za mało w nim świeżości. Choć to moze byc spowodowane zagłuszaniem go przez inne składniki. Moc i projekcja - jak to u Amouage'a bardzo dobre - bite 10h czuć go z kilkunastu cm od skóry. Chciałbym go wkrótce dopisać do listy "must have" ale jeszcze popróbuję - parę kropel w próbce ostało się.:) Cena setki zabójcza:(

PS Nie mam pojęcia jak pachnie ylang-ylang :)
Offline
Avatar użytkownika

marso

Forumowicz

  • Posty: 338
  • Dołączył(a): 31 lipca 2012, 19:14 - Wt

Re: Amouage - Opus III

Post08 stycznia 2013, 20:26 - Wt

Zatęskniłem za nim znowu. Nadzieja ożyła , może teraz w zimniejsze dni odkryję go na nowo. Niestety nadal pachnie mi nieco syntetycznie. A szkoda bo przydałby się jakiś kompan do Fahrenheita. Macie jakies pomysły ?:)
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7420
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Amouage - Opus III

Post26 stycznia 2013, 16:19 - So

Piękne to. Czuć, że to perfumy za 1000 zł. Znów niestety pojawia się u mnie jedno "ale" jak w przypadku Opusa V: nie powalił mnie ten zapach. Bardzo dobrze się go nosi, ma świetną trwałość i projekcję, jednak brak mu pazura, tego "czegoś". Wprawdzie gdybym miał luźne tysiące pln, to nabyłbym wszystkie Opusy. No, ale że nie mam, to tego nie zrobię. :lol: Mniejsza z tym.
Białe kwiaty nadają kompozycji orientalnej tłustości w otwarciu. Z czasem zapach robi się delikatny. Dam sobie rękę uciąć, że jest tu irys, w którym pławi się fiołek. Fiołek lekko kartoflany, pudrowy. Tylko gdzie to kadzidło? W deklarowanym składzie jest, a ja go nie czuję. Możliwe, że pojawi się jeszcze. A może i nie. Gdybym miał teraz oceniać dałbym 5. Nuty zwierzęce albo fekalne mogłyby z tego delikatnego zapachu zrobić fenomenalne arcydzieło. Powściągliwość perfumiarki zrobiła z niego raczej damski zapach na co dzień, który nikomu ma nie wadzić, ale mówić otoczeniu, że ma się kasę i umie dobrze pachnieć.
Offline
Avatar użytkownika

Blotterek

Forumowicz

  • Posty: 324
  • Dołączył(a): 11 stycznia 2013, 23:59 - Pt

Re: Amouage - Opus III

Post05 czerwca 2013, 10:43 - Śr

OPUS III jest jednym z moich faworytów Library Collection. Bogaty, gęsty i upajający aromat białych i fioletowych kwiatów z wyraźnie wyczuwalną nutą mimozy w otwarciu, oprószonej aromatycznymi przyprawami, lekko przykurzonym fiołkiem w sercu, kremową nutą jaśminu, irysa i ylang-ylang. Całość, wraz z drzewną bazą, osnuta odrobiną kadzidła, które nie jest tak dosłowne i oczywiste, jak na przykład w OPUS IV, czy JUbilation XXV, ale dla moich nozdrzy jest wyraźnie wyczuwalne. Nie można też pominąć obecności wanilii, jak też dwóch dodatkowych atutów, a mianowicie tego, jak pięknie zapach ewoluuje oraz doskonałej trwałości.

Nawet jeśli to prawda że OPUS III jest bardziej ukłonem w stronę kobiet, to i tak noszony przez mężczyznę rozwija się równie pięknie :D
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 13064
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Amouage - Opus III

Post07 czerwca 2013, 13:29 - Pt

Ode mnie; "5".
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11518
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Amouage - Opus III

Post11 kwietnia 2014, 22:42 - Pt

Ja, niestety, nie podzielam zachwytu Kolegów.
Już początek tego zapachu niezbyt mi się podobał. Goździk z gałką muszkatołową jakoś mi nie podeszły. Pozostałe składniki z nuty głowy też wcale nie uratowały otwarcia.
Ale ja tak mam często, że początek ostro atakuje mój nos, a potem się z zapachem zaprzyjaźniam.
W Opus III niestety - wraz z rozwojem wypadków moje wrazenia wcale nie uległy poprawie. Pojawił się fiołek i kwiat pomarańczy i jeszcze coś, czego nie bardzo potrafię zidentyfikować. Być może chodzi o wymieniony w składzie ylang-ylang, bo na (również wymieniony) jaśmin mi to nie wygląda. W każdym razie ta mieszanka nie pachnie dla mnie przyjemnie. Zapach jest duszący, gęsty, stęchły nieco i przypomina mi zapach surowych, tartych ziemniaków. Dodatkowo pudrowate to wszystko i jakieś takie zastałe, jak powietrze w nie wietrzonym od lat pomieszczeniu.
Taki stan rzeczy utrzymuje się dość długo, bo przynajmniej ze 3 godziny albo i więcej. Dopiero po tym czasie ktoś otwiera okno do tego pokoju i napływające świeże powietrze powoli oczyszcza atmosferę. Ustępuje duszność, zmniejsza się gęstość, ciągle wyczuwalny fiołek dostaje oprawę z nut drzewnych i piżmowych. W składzie jest też kadzidło, ale ja go tam prawie nie wyczuwam. Coś delikatnie zaczyna dymić, kiedy zapach już w ogóle cichnie, czyli jakieś 6-7 godzin od aplikacji. To, że cichnie, nie znaczy, że od razu znika. Przy skórze czai się jeszcze dość długo. W końcu to Amouage ;)
Nie chcę wydawać pochopnych opinii, ale to dzieło nie przemówiło do mnie.
Może jeszcze kiedyś po nie sięgnę. Może nastąpi nowe odczytanie? Na razie nie zachwyciło.
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11518
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Amouage - Opus III

Post01 listopada 2014, 22:18 - So

Artplum napisał(a):Może jeszcze kiedyś po nie sięgnę. Może nastąpi nowe odczytanie? Na razie nie zachwyciło.


W ramach wykańczania "starych" próbek wróciłem do Opus III.
Niestety, w dalszym ciągu nie widzę w tym pachnidle niczego, co skłaniałoby mnie do zapłacenia tysiąca lub choćby kilkuset złotych za flakon.
Tarte, surowe ziemniaki, w dodatku stare. Chwilami jakieś kwaskowe nuty, chwilami pudrowe, zduszone.
Ani to ładne, ani intrygujące, ani pociągające.
Nie przemówił do mnie ten zapach. Nie chciałbym rozsiewać wokół siebie takiej woni.
Artur
Offline
Avatar użytkownika

alpaczino

Aktywny forumowicz

  • Posty: 544
  • Dołączył(a): 28 listopada 2018, 16:20 - Śr

Re: Amouage - Opus III

Post12 maja 2020, 15:12 - Wt

"III" :arrow: to w mojej opinii "landrynki", może trochę kobiece, ale takie wciągające, że zastanawiałem się, jak i gdzie dekant kołować.
Może nie użyłbym globalnie, na sobie i całodniowo, ale na łapkę, albo bloterek - a i owszem. Sztachnąć się raz po raz - bardzo chętnie. :mrgreen:
Piękny zapach - beztroski, dziecinny w dobrym tego słowa znaczeniu.
pozdrawiam
Offline
Avatar użytkownika

nickynick

Forumowicz

  • Posty: 400
  • Dołączył(a): 10 września 2019, 22:58 - Wt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Amouage - Opus III

Post08 września 2020, 15:45 - Wt

Wczoraj dostalem flakon wiec pierwsze wrazenia: kupowalem ten Opus tylko dla kolekcji, by miec je wszystkie, wiec kupilem pol flakonu (o czym teraz zaluje). Rocznik 2013, otworzyl sie na mojej skorze cierpkim pipszem, zamiast oczekiwanego fiolkowego pudru, ktory znam z probki. Zawsze uwazalem Opus-III za bardziej zenski, teraz musze przyznac, jest 100% unisex. Kompozycja zbalansowana jest tak, ze przez caly dzien noszenia nie wyczulem ze na mnie zenski aromat, w zadnej z faz otwarcia. Wszystko delikatnie, subtelnie, na pograniczu. Aromat nie przegina w zenska badz meska strone, unisex idealny.
Niestety narazie za wczesnie mowic o parametrach, flakon po dlugiej podrozy musi odpoczac, wtedy oczewiscie moga pojawic sie jeszcze ciekawe niespodzianki w otwarciu, i po raz kolejny Amouage mnie zdziwil tym, jak moze sie roznic ten sam aromat w samplu i flakonie :)
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1494
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus III

Post08 września 2020, 23:53 - Wt

Dla mnie Opus III ma wymowę ewidentnie żeńską. Nawet ostatnio kolejny już raz spróbowałem i wciąż to samo. Zatem jeśli taka wolta, to muszę przyznać, że jestem w szoku. Choć jestem w stanie uwierzyć, bo nie raz Amouge wywrócił mnie do góry nogami.


nickynick napisał(a): flakon po dlugiej podrozy musi odpoczac,


Absolutnie się z tym zgadzam. Jest to temat mocno zapomniany, lecz jakże istotny :!:
Sok we flakonie, przynajmniej według moich doświadczeń, musi się ułożyć/ustać. Nie ma co do tego wątpliwości.
Offline
Avatar użytkownika

inves

Aktywny forumowicz

  • Posty: 541
  • Dołączył(a): 09 sierpnia 2019, 15:47 - Pt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 00:29 - Śr

Piękny zapach, dla mnie całkiem zbilansowany uniseks...
Z amouażowym gęstym podkładem, na którym wyrasta
kwiatowo-kremowo-mydlana emanacja. Dla mnie pokrewne Opusy 5 i 8
są mniej uniseksowe, choć też je b. lubię, zwłaszcza Opus 8,
które gdzieś kojarzy mi się w charakterze z TF Champaca Absolute.
Offline
Avatar użytkownika

marez777

Aktywny forumowicz

  • Posty: 575
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2017, 18:31 - Pt

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 04:55 - Śr

Jeden z niewielu amłaży który lubi nosić moja małżonka. Zgadzam się z Tornadem, że dość mocno idzie w żeńską stronę.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11518
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 05:47 - Śr

tornado napisał(a):
nickynick napisał(a): flakon po dlugiej podrozy musi odpoczac,

Absolutnie się z tym zgadzam. Jest to temat mocno zapomniany, lecz jakże istotny :!:
Sok we flakonie, przynajmniej według moich doświadczeń, musi się ułożyć/ustać. Nie ma co do tego wątpliwości.

Wiele razy czytałem o tym ustawaniu i jakoś tego nie doświadczyłem.
Owszem, w dłuższym okresie perfumy mogą się zmieniać, dojrzewać itd, ale te kilkudniowe leżakowania jakoś do mnie nie przemawiają.
Owszem, kwestia wyrównania temperatury zimą ma sens, ale te postoje po podróży?
Artur
Offline
Avatar użytkownika

inves

Aktywny forumowicz

  • Posty: 541
  • Dołączył(a): 09 sierpnia 2019, 15:47 - Pt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 07:51 - Śr

marez777 napisał(a):Jeden z niewielu amłaży który lubi nosić moja małżonka. Zgadzam się z Tornadem, że dość mocno idzie w żeńską stronę.

Ja mam percepcję uniseksową przesuniętą nieco tam, gdzie niektóre osoby
widzą wyraźny przechył w kobiecą stronę - przykładami są Jovoy Remember Me,
Xerjoff Golden Dallah, i niektóre zapachy TF Private Blend (np. Lost Cherry).
Tym niemniej nadal najlepszym sposobem opisu pozostaje u mnie
suwak od 0 do 10 z napisami 'nie podoba się' i 'podoba się' na jego krańcach. :)
Offline
Avatar użytkownika

nickynick

Forumowicz

  • Posty: 400
  • Dołączył(a): 10 września 2019, 22:58 - Wt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 16:45 - Śr

Postoje po podrozy maja sens dla wielu aromatow marek niszowych, jedne molekuly sa lzejsze, inne ciezsze, to chemia. Np czesto aromaty Roja po podrozy maja odwrocona do gory nogami piramide, a za kilka dni molekuly stabilizuja sie i wstaja na swoje miejsca. Gdy flakon jedzie rzucaja go na poczcie, puzniej trzesie sie u dostawcy, oczewiscie to dziala na caloksztalt kompozycji. Rowniez starszy flakon tym wiecej ma naturalnych skladnikow, ktore potrzebuja wiecej czasu na ustabilizowanie sie.
Zas nowe flakony czesto trafiaja na rynek nie wystarczajaco wytrzymale, marki produkuja wiecej, i odpowiednio staraja sie wiecej i szybciej sprzedac, dlatego czesto nowe Amouage sa na poczatku bardzo ciche, wtedy robi sie kilka psikow, po czym zaczyna sie proces utleniania molekul, co powoduje nasycenie aromatu i wzmocnienie parametrow uzytkowych. Cieple miejsce powoduje szybszy proces utlenienia. Wazne tez nie przesadzic z temperatura, aromat ma pozostac w gornym przedzale tzw. temperatury pokojowej.
Istnieje tez pare innych "barbarzynskich" sposobow extra szybkiego utleniania (kolekcjonerzy vintage dobre o nich wiedza) ale nie warto- po tym flakon ma byc zuzyty za kilka miesiecy, max za rok :evil: :cry:
Dlatego najlepsze rozwiazanie- dac flakomowi kilka dni odpoczac, ustabilizowac sie po podrozy a puzniej cieszyc sie prawidlowym otwarciem kompozycji, nie narzekajac na kiepskie parametry badz nie slyszalne noty :)
Offline
Avatar użytkownika

marez777

Aktywny forumowicz

  • Posty: 575
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2017, 18:31 - Pt

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 20:44 - Śr

Remember Me był u mnie zakupem w ciemno, po jednym niuchu przekazałem go lepszej połowie, jakoś nie widzę siebie w tym zapachu. Ale doceniam
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1494
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 20:56 - Śr

Ja organoleptycznie doszedłem do przekonania, że po przesyłce warto odłożyć na jakiś czas perfumy. Widzę w tym analogię do wina. Co do zasady po transporcie kurierskim wino musi się ułożyć/ustać, co zajmuje minimum 4 tygodnie. Oczywiście można nie czekać, ale walory smakowe są mniejsze. Naturalnie zawartość procentów na stałym poziomie.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11518
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 3

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 21:16 - Śr

Przepraszam, ale jak transport perfum miałby odwrócić piramidę zapachową?
Przecież to po prostu spis nut od najbardziej, do najmniej lotnych.
Po potrząśnięciute ciężkie zaczną parować szybciej, a lżejsze poźniej?
Przecież przy normalnym używaniu też poruszamy flakonem.
A jak zabieramy ze sobą flakon na wczasy, to mamy przez cały urlop go nie uzywać, żeby się ustał?
Artur
Online
Avatar użytkownika

saha07

Forumowicz

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): 12 marca 2018, 16:29 - Pn
  • Lokalizacja: Łódż

Re: Amouage - Opus III

Post09 września 2020, 23:07 - Śr

Ciekawa sprawa wyszła przy okazji ;) Może przenieść do innego działu i podyskutować...sam trochę się zdziwiłem i nie wiem co o tym sądzić a szkoda zaśmiecać wątek A.
Następna strona

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

  • Reklama