Teraz jest 19 października 2019, 15:52 - So



  • Reklama

Amouage - Lyric Man

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Amouage - Lyric Man (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
2
2%
2 - Słaby
1
1%
3 - Przeciętny
11
12%
4 - Dobry
16
17%
5 - Bardzo dobry
41
43%
6 - Genialny
24
25%
 
Liczba głosów : 95

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Amouage - Lyric Man

Post22 sierpnia 2011, 20:55 - Pn

niecierpliwie czekałem na tę próbkę by na własny nos przekonać się jak im wyszła róża damasceńska..... to bardzo trudna nuta, bo i odmiana kwiatu który ukoronował to orientalne pachnidło jest kapryśna i niestała.

by spotęgować napięcie odbiegniemy na moment od głównego tematu by przestudiować samą próbkę. jest solidnej wielkości fiolką o pojemności 2 ml (miła odmiana po 1,2 i 1,5 ml szczególnie że "setka" kosztuje ponad tysiąc złotych). Flaszeczka ma zakładany przezroczysty plastikowy kapturek na atomizer, coś na wzór zatyczki z prada amber albo fahrenheit dior'a chroniącej cenną zawartość przed przypadkowym uwolnieniem ;) mała rzecz a cieszy i podkreśla z jaką dbałością o szczegóły i pietyzmem producent podchodzi do swojego dzieła ;)

Zaaplikowałem na drugi wolny nadgarstek i po odczekaniu dłuższej chwili jeszcze nim przyłożyłem nos do reki doleciał mnie zapach Lyric. i...
WTF?
zbliżam ostrożnie nos do ręki (to EDP więc trącenie nosem może zepsuć wąchanie przynajmniej do końca dnia) i czuję różę i różę....
piszą na ulotce dołączonej do pachnidła, że głowa to bergamotka i limonka.... ale gdzie one są?
sorry ale tak specyficzna i mocna nuta zapachowa nie może od tak ulotnić się w ciągu 30 sekund od aplikacji!
wącham dalej i róża ale jakaś inna jakby coś zakłócało projekcję jej zapachu. już wiem to król przypraw - szafran we własnej osobie ;)
a więc mamy szlachetny kwiat i najszlachetniejszą z przypraw w jednym zgranym duecie. zresztą czegóż spodziewać się po pachnidle które zostało powołane do życia przez ludzi dobierających kolor rolls-royce'a pod kolor gatek ;) musi być to co najlepsze i musi być przepych!

wącham dalej. nadal dominującym aspektem zapachu jest róża damasceńska. nie znam zapachu arcydzięgla, ale czuję nutkę szafranu i chwilami próbujący się przebić imbir. pomimo jego wyrazistej i mocnej nuty ciężko go wychwycić. podobno w składzie jest też kwiat pomarańczy, zielone garbanum i zazwyczaj nachalna gałka muszkatołowa, której też nie czuję! co jest grane?
w składzie zadeklarowano kilka akordów o naprawdę mocnym brzmieniu, jednak róża zagłusza szczelnie wszystko. Epatuje inne nuty zapachowe tak skutecznie że nie dopuszcza ich do głosu....
mam wrażenie że mam do czynienia z monologiem a nie z dyskusją nut zapachowych..... róża jest zaborcza, jest intensywna i despotyczna ale pomimo jej mocy i niezagrożonej pozycji nie mogę w pełni delektować się jej zapachem, bo jest mało wyrazista... jakby ktoś wyciął jej serce.....

prześpię się z tym zapachem kilka godzin i zobaczę w którą stronę i jak się rozwinie. na razie nie chcę zapachu przekreślać, ale nie ukrywam że jestem rozczarowany....
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3029
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post22 sierpnia 2011, 20:57 - Pn

Widzisz sam fakt, że napisałeś tyle emecjonalnych słów na jego temat oznacza, że to zapach niebagatelny. Bo Lyric jest o róży. Przede wszystkim o róży i o przyprawach. To, że w wykazie nut (a nawet pewnie i w składzie) jest bergamotka i limonka, a Ty ich nie wyczuwasz jako indywidualnych nut (podobnie jest z gałką muszkatałową) to nie jest wada kompozycji. To wg mnie jej zaleta. Próżno liczyć na to, że zapach bedzie się rozwijał jak film - klatka po klatce. To nie tak. Po aplikacji poczujemy wszystkie składniki wymieszane, po czym odparują te najbardziej lotne (zwykle cytrusy). Pozostanie reszta. Potem odparują średnie (np. kwiaty) i pozostaną najcięższe - składniki głębi.
Wracając o do Lyric. Ta róża jest podana w sposób mało kobiecy i być może to Ci tu nie gra. Po prostu inaczej niż w damskich różanych pachnidłach.

Dodam, że Lyric to jeden z moich najtrwalszych zapachów. Jest też wystarczająco mocny, choć bez przegieć.

Bardzo go cenie, choć mnie też nie zwalił z nóg kompozycją, natomiast urwał mi szczękę swoją jakością... :)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Amouage - Lyric Men

Post22 sierpnia 2011, 20:57 - Pn

he he w końcu to amouage, wiec jakość jest bez wątpienia najwyższa ;)
dla mnie róża sama w sobie jest bardzo specyficznym i kontrowersyjnym składnikiem.
osobiście bardzo lubię ten kwiat i lubię jego zapach w naturze, ale w perfumach jeszcze się nie zetknąłem z jego wiernym oddaniem.
Bo albo jest to morderczy uścisk za krtań ocierający się o boa dusiciela, który jest tak intensywny i skoncentrowany że zabija nawet drobnoustroje i wirusy w otoczeniu 20 metrów od pani która się nim zlała. A zazwyczaj jest to przysadzista niewiasta lat około 30-40 rozpalona hormonami i o gorącym usposobieniu która próbuje zwrócić na siebie uwagę zapachem z którym się identyfikuje. zabieg oczywiście przynosi efekt odwrotny do zamierzonego....

z drugiej strony mam w pamięci wszelkie nieudane wariacje przemycenia zapachu róży do pachnideł z tak zwanego segmentu low, czyli psiukacze dla stonki, biedronek i innych owadów gdzie róża jest tak zafałszowana i syntetyczna że farba olejna odchodzi od ścian gdy ją skropić tym wynalazkiem.

róża jako składnik perfum jest bezwzględnie wymagająca i nie toleruje fuszerek. najmniejszy błąd kończy się katastrofą lub co najwyżej porażką bo nuta nie oddaje w pełni charakteru i piękna zapachu tego arystokraty ogrodowego.

w amouage pomimo wielkiego szacunku i sympatii jaką darzę tę markę przez wzgląd na bezkompromisową dbałość o najwyższą jakość pachnideł również stwierdzam niedosyt i rozczarowanie ich interpretacją. w dodatku od aplikacji minęła już godzina z nakładem i zapach przeistacza się w bazę jakiegoś damskiego pachnidła.... czuję się nieco dziwnie wąchając nadgarstek bo zapach stał się niebywale żeński w odbiorze.... zobaczymy jak będzie pachniał o 22. Jednak z Jade przegrał z kretesem. i pod względem zachowania się kompozycji i jej formy samej w sobie. W amouage po prostu wieje nudą...
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Amouage - Lyric Men

Post22 sierpnia 2011, 21:00 - Pn

konkluzja: minęło 18h od aplikacji w nadgarstek. w międzyczasie był prysznic i 2 mycia rąk ;) a amouage nadal pachnie na nadgarstku po jednym psiku ;)
teraz już wiecie dlaczego ambra i piżmo są używane jako utrwalacz? tego nie pobije żadna chemia ani sztuczki. oto co dają naturalne składniki pierwszego gatunku :D

zapach wyczuwalny już bardzo słabo i blisko skóry i nadal czuję różę..... co prawda po takim czasie ciężko ocenić jaki to gatunek róży, ale wciąż pachnie. jednak to nie zapach dla mnie.
- po pierwsze zawiodłem się interpretacją akordu w wykonaniu amouage, choć nadzieje miałem płonne.
- po drugie nuta na mojej skórze wypadła bardzo kobieco, co wywoływało odczucie skrępowania i dyskomfortu.
- po trzecie, pomimo imponującego składu pachnidła akordy wypadły bardzo monotematycznie i nudno. Ani przez moment przed różę nie wysunął się jakikolwiek składnik towarzyszący który rozświetliłby lub przełamał monotonię kompozycji. na samym początku próbował tego dzieła królewski szafran, jednak i jemu się nie udało tego dokonać.
Doskonale rozumiem że ta kompozycja jest hołdem dla róży, która jest głównym bohaterem, ale tak skutecznie zdominowała kompozycję swym mało wyrazistym bytem, że pachnidło choć oryginalne jest dla mnie nudne w odbiorze.
wyszedł teatr jednego aktora, choć zabrakło mi mistrza drugiego planu ;)
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Re: Amouage - Lyric Men

Post22 sierpnia 2011, 21:02 - Pn

pirath napisał(a):teraz już wiecie dlaczego ambra i piżmo są używane jako utrwalacz? tego nie pobije żadna chemia ani sztuczki. oto co dają naturalne składniki pierwszego gatunku


Tu niestety nie trafiłeś. Te składniki akurat ze względu na ochronę gatunków, ekologię itp. historie są już właściwie nieużywane, także to co czujesz to najprawdopodobniej, mniej lub bardziej udany, syntetyczny odpowiednik...
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Amouage - Lyric Men

Post22 sierpnia 2011, 21:04 - Pn

pudło. są tak kosztowne w pozyskiwaniu na masową skalę, że nie są stosowane w masowej produkcji ze względu an wysoki koszt i powtarzalność nut zapachowych. jednak gwarantuję Ci, że twórców amouage guzik obchodzi cena ;)

powiedz co ma cierpieć w przypadku pozyskiwaniu ambry i piżma?
pierwsze zbierasz na plaży lub odławiasz z wody w postaci grudek które wydalił kaszalot (zwymiotował)
a drugie przez specjalne hodowle piżmowców gdzie piżmo pozyskuje się drogą bezkrwawą poprzez łyżeczkowanie gruczołów piżmowych jelenia. piżmo również pozyskać można ze świata roślin, do czego doskonale nadają się nasiona malwy ;)

syntetyk nie utrzyma zapachu perfum przez prawie dobę ;)
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Re: Amouage - Lyric Men

Post22 sierpnia 2011, 21:04 - Pn

Co do ambry to faktycznie masz rację, ale jeśli chodzi o piżmo to wielokrotnie już czytałem o niehumanitarnych metodach pozyskiwania, dlatego też wymyślono specyfiki "udające" te naturalne. Nie żebym był eko-oszołomem, ale nie życzę nikomu "bezkrwawego łyżeczkowania gruczołów" :)

Co do syntetyków i ich trwałości, to też dam sobie uciąć pewne części ciała, że w którymś z anglojęzycznych artykułów przeczytałem, że zapachy syntetyczne są wymyślane między innymi po to by przedłużyć trwałość, bo składniki naturalne, choć piękne to jednak nietrwałe i ulotne.
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Amouage - Lyric Men

Post22 sierpnia 2011, 21:07 - Pn

zgadzam się, mój ulubiony fiołek bez syntetycznego utrwalacza nie pachniał by dłużej niż kwadrans. gdzieś czytałem że na farmach jeleni piżmowych stosuje się metodę zgrzebła, tak jak u koni, ściągając łój zawierający piżmo ze skóry zwierzęcia. łyżeczkowanie (mój błąd) stosuje się w przypadku cywetu.

jednak nawet najlepszy syntetyk nie jest w stanie podrobić pełnego spektrum i układu bukietu naturalnego piżma w składzie perfum. amouage to jest najbardziej bezkompromisowa nisza jaką znam. wręcz dungeon
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3029
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post27 sierpnia 2011, 11:27 - So

Dziś miałem rodzinną uroczystość. Roczek mojej chrześnicy. Na tę absolutnie specjalną okazję wybrałem absolutnie specjalny zapach: Amouage Lyric Man. Poezja zamknięta we flakonie. A bardziej przeziemnie: orientalna róża dla mężczyzn wrażliwych. Czyli dla mnie 8-)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5352
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Amouage - Lyric Men

Post30 sierpnia 2011, 12:13 - Wt

od siebie dodam, że otwarcie
może kojarzyć się z luksusowym
"mydłem" różanym, jest świeżo i jeśli
ktoś lubi róże nie powinien kręcić nosem,
serce to róża która ma kolce w postaci
przypraw, tutaj jest niesamowicie,
robi się bardziej męsko, co do bazy
to za dużo nie powiem, ponieważ
posiłkuję się próbką bez atomizera,
paćkam sobie patyczkiem na nadgarstek,
a więc tym samym siła działania mniejsza,
nie ma to jak porządna chmura
w zasadzie nie napisałem nic ponad to co napisał
fqjcior na blogu, warto mieć Lyric'a
choć z 10ml tak na specjalne wyjścia,
do pub'u na polowania
bądź romantyczną kolację...
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post20 listopada 2011, 20:31 - N

No po prostu nie mogę się zgodzić z odbiorem tego zapachu przez piratha. Lyric powalił mnie na kolana od pierwszej sekundy. Na mnie pachnie przebogato i już przy pierwszym wąchaniu widzę w nim kandydata na mój zapachowy ideał. (Jakoś ostatnie moje gusta wykręcają się w kierunku bardziej kwiatowych i radosnych kompozycji.)

Bergamotkę, szafran i gałkę muszkatołową poczułem tu bardzo łatwo i bez wcześniejszego patrzenia w nuty. Bardzo do przodu wysuwa się też na mojej skórze kadzidło - czuję go całkiem sporo. Róża gra pierwsze skrzypce, ale inne nuty czuję wyraźnie. Jestem pewien, że takie niuanse zależą od tego, jaką kto ma skórę.

Za przyprawy i kadzidło duży plus. Gałka to chyba moja ulubiona przyprawa w perfumach, ale nie znalazłem jeszcze zapachu, w którym byłoby jej tyle ile trzeba i byłaby w sąsiedztwie odpowiednich nut. Szkoda, że ta soczysta i radosna różana symfonia tak szybko się kończy. Gdzieś po godzinie do głosu zaczynają dochodzić cichsze i cięższe nuty i nie jest już tak super, ale dam Lyricowi jeszcze trochę czasu, bo na razie mam go na sobie jakieś 2 godziny.

Z charakteru zapach podobny do Paestum Rose. PR jest chyba jeszcze bardziej radosna i soczysta - być może ma więcej nut owocowych, gdy w Lyricu za tą jasność odpowiada chyba głównie imbir. Poza tym sercu PR przez jakiś czas jedną z głównych ról gra paczula, co dla mnie jest argumentem na korzyść Lyrica, który jest bardziej wyważony i jednorodny. PR jest bardziej casualowa, swobodna, a Lyric bardziej dystyngowany, odświętny (co zresztą jest cechą co najmniej kilku męskich Amouage'ów). Choć chyba nie zgodziłbym się z kwiatkiem, że nadaje się tylko na odświętne okazje, chrzciny, wesela etc. Może nie jest to kandydat na konia roboczego, ale chyba nosiłbym go częściej niż tylko od niedzieli. To pewnie zależy od tego, jaki charakter na kim ukaże Lyric i na ile kto toleruje nuty kwiatowe. Zresztą to tylko moje pierwsze wrażenie. Dzięki dla Tomka za próbkę, bo przyznam się, że w ogóle nie zamierzałem Lyrica testować.

Co do oceny, waham się pomiędzy 5 a 6.
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post20 listopada 2011, 21:52 - N

Lyric jest niestety niemęski.
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post20 listopada 2011, 22:07 - N

Oj tam oj tam.
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5352
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Amouage - Lyric Men

Post20 listopada 2011, 22:49 - N

honoris causa napisał(a):Lyric jest niestety niemęski.

muszę zamówić próbkę Liryc'a,
swego czasu wydał mi się bardziej meski
niz Lumiere Noir Francis'a K.
na tą chwilę tak jak kapłan wahałbym się między 5 a 6...
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post21 listopada 2011, 20:14 - Pn

Ciesze się Kapłanie że Ci się spodobał. Niestety moje wrażenia są zbliżone do tych Pirathowych. Okropne różane mydło, nic więcej na mnie nie czuć. Do tego dodam fakt że róży w perfumach po prostu nie lubię i to jedna z ostatnich nut jakie chciałbym w zapachu czuć. Jak na złość trwałość jest doskonała ;-)
Offline
Avatar użytkownika

piotrek

Aktywny forumowicz

  • Posty: 599
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:41 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post21 listopada 2011, 21:12 - Pn

Zamówiłem przed chwilą m.in. próbkę Lyric. Zobaczymy to mydełko :)
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1836
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N
  • Lokalizacja: Bydgoszcza

Re: Amouage - Lyric Men

Post21 listopada 2011, 23:20 - Pn

piotrek napisał(a):Zamówiłem przed chwilą m.in. próbkę Lyric. Zobaczymy to mydełko :)


apropo nuty mydlanej, to na pewno ją czuć w damskim Jubilation (25). Swego czasu oszalałem na punkcie tego pachnidła, przez długi czas sądząc, że to męska wersja (jak się potem okazało, XXV).
Bentley inaczej niż w motoryzacji, zaskakuje mnie pozytywnie nie tylko jakością, ale też ceną :)
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post15 kwietnia 2012, 21:35 - N

Tak dla porządku dodam, że dałem Lyricowi "6". Zapach jest magiczny i jeśli trafisz z nim w odpowiedni dzień i nastrój (z jakiegoś powodu dziś jest taki dzień), to noszenie go jest czystą rozkoszą.
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3029
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Amouage - Lyric Men

Post16 kwietnia 2012, 11:49 - Pn

Tomek napisał(a):(...) Okropne różane mydło, nic więcej na mnie nie czuć.(...)


Doprawdy chciałbym, by tak pachniały różane mydła.
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11304
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Amouage - Lyric Men

Post16 kwietnia 2012, 12:53 - Pn

Moja ocena to mocne "5". W kategorii męskich róż, bardziej jednak do mnie przemawia Lumiere Noire Pour Homme - M.F.K.
Następna strona

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot], torion i 23 gości

  • Reklama