Teraz jest 21 października 2019, 10:46 - Pn



  • Reklama

Lalique - Perles De Lalique

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla kobiet.
  • Reklama

Moja ocena Lalique - Perles De Lalique (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
1
4%
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
2
7%
5 - Bardzo dobry
14
50%
6 - Genialny
11
39%
 
Liczba głosów : 28

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3843
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Lalique - Perles De Lalique

Post17 września 2019, 16:41 - Wt

To podobieństwo Marcela do Pereł jest tylko częściowe, mają owszem część wspólną, ale Marcel nie ma tej kamfory, która dla mnie była w Perłach nie do przejścia.
Do tego Marcel jest cieplejszy, zamszowy, mocniej różany, zasnuty kadzidłem, a Perły są aptecznie białe.
Marcela bardzo lubię, Pereł nie.
Ale zawsze warto sprawdzić.

Bazyli - polecam Jicky Guerlain :)

Tracershy - jak nie lubię Pereł, to jednak je doceniam, to bardzo dobry i oryginalny zapach, zatem nie określiłabym ich mianem "zapaszku", to słowo ma zabarwienie pejoratywne. No chyba, że ktoś jest wielbicielem zdrobnień ;)
Offline
Avatar użytkownika

Tracershy

Aktywny forumowicz

  • Posty: 764
  • Dołączył(a): 25 kwietnia 2018, 12:11 - Śr

Re: Lalique - Perles De Lalique

Post17 września 2019, 16:49 - Wt

Masz rację, zapewne do Pereł jak i zresztą do Marcela nie pasuje określenie "zapaszek" ;)

Co do Pereł tak jak wspomniałem zamierzam je kupić mamie, właśnie ze względu na bardzo lubianego przez nią Marcela z którym Perły są często porównywane. Oczywiście z wykazu nut widać że jednak zapachy może więcej dzielić niż łączyć, ale zobaczymy na ile trafię z prezentem.
Cena Pereł jest znacznie niższa niż obecne ceny za 50 ml Marcela, którego mama ma jeszcze 2 flakony.
Offline

Viking

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1217
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Lalique - Perles De Lalique

Post17 września 2019, 18:07 - Wt

Jeszcze wczoraj byłem pewien, że Pereł nie założę wcześniej jak późnym listopadem, dziś rano zmieniłem zdanie. Zaraz po przebudzeniu poczułem przepiękną mieszankę kaszmiru i suchego różanego drewna. Wczoraj po prysznicu wrzuciłem sobie po chmurce na wewnętrzne strony bicepsów, żeby umilić sobie wieczór i w spokoju podelektować się tym cudeńkiem. Nie spodziewałem się, że rano zapach będzie tak wyraźny. W takim przypadku nie było nawet cienia wątpliwości jaki zapach wybiorę dziś do pracy.
Użyłem 8 chmurek i nie czułem się ani chwili przytłoczony, jak już dojechałem do biura to projekcja była akuratna - było wszystko doskonale czuć, ale wydawało mi się, że raczej tylko na szerokość ramion. Okazało się, że idąc po poranną kawusię jednak ciągnąłem za sobą delikatny ogonek, ale świadkowie twierdzą, że nie było to męczące. W dodatku dowiedziałem się, że mam jakieś takie inne perfumy niż zawsze, że takie sexi, czyli najważniejszy parametr zdał test ;)

W użyciu globalnym, kiedy aplikacja poszła na klatkę, kark i bicepsy, o wiele szybciej Perły stały się "męskie" - dosyć szybko wyszły nuty drzewne i pieprz, który w moim przypadku bardziej przypomina tabakę, róża z zimnej zrobiła się ciepła i sucha. Obecnie daje się czuć gorzkawy, wetiwerowy akord, który w ciekawy sposób kontrastuje z ciepłem drzewnych nut i delikatną kwiatową słodyczą. Ta słodycz jest tu bardzo ciekawą sprawą, gdyż nie jest to taka słodycz cukrowa, tonkowa, tylko po prostu pudrowa słodycz kwiatu - coś jak róża czy tulipan w pełnym rozkwicie, także mimo słodkiego akcentu nie można powiedzieć o Perłach, że są słodkie czy nawet słodkawe.
Bardzo im służy ruch i świeże powietrze, zaraz po wyjściu z biura, kiedy tylko powiał wiaterek, Lalique zaczęło znów wić się dookoła mnie. Na powietrzu ożyła metaliczna nuta, która była rano we wczesnej fazie serca. Podejrzewam, że cała ta "magia" różnych oblicz Pereł, jest zasługą ogromnej ilości ISO. Te perfumy to prawdziwy żywioł i nie zachowują się standardowo, w sensie 3 fazy jak na początku świata zostało ustalone.
Dla mnie póki co wspaniała zagadka i poświecę im jeszcze sporo czasu, w rożnych porach dnia i przy różnych okazjach.
Dziś również nie wyszło nic konfiturowego, pudrowego, trupiego - główne zarzuty z fragry.
W globalnym użyciu potwierdzam, że kompozycja całkowicie unisex, a w moim przypadku skręciły dziś w wytrawną i męską stronę. Ani przez chwilę nie czułem się niepewnie, czy aby nie pachnę kobieco, ale te obawy to rozwiał już wczoraj pierwszy psik.
Kompozycja po prostu piękna, inna ale nie kontrowersyjna. Jeszcze kilka miesięcy temu, gdyby nie Robert, to w ogóle bym nawet nie pomyślał o jakichkolwiek próbach z Perles De Lalique, w ankiecie zasłużone 6.
Poprzednia strona

Powrót do Perfumy damskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

  • Reklama