Teraz jest 15 grudnia 2018, 22:11 - So



  • Reklama

L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena L'Artisan Parfumeur - Timbuktu (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
2
3%
3 - Przeciętny
5
8%
4 - Dobry
13
21%
5 - Bardzo dobry
23
37%
6 - Genialny
19
31%
 
Liczba głosów : 62

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

kubanczyk

Perfumaniak

  • Posty: 2341
  • Dołączył(a): 22 lutego 2013, 20:57 - Pt
  • Lokalizacja: Kielce

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post23 lutego 2016, 22:49 - Wt

Nie miałem okazji poznać timbuktu. Z chęcią bym przytulił sampla mililitrowego.
Jeden z tych zapachów który chce poznać najbardziej ! Jakby ktoś mógł się podzielić w celach zapoznawczych to proszę o pw !
viewtopic.php?f=52&t=22431- Wiele ciekawych flakonów niszowych i mainstreamowych !
Offline
Avatar użytkownika

DawidKarol

  • Posty: 39
  • Dołączył(a): 27 sierpnia 2015, 14:29 - Cz
  • Lokalizacja: Toruń

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post25 lutego 2016, 20:50 - Cz

Mam problem z tym zapachem. Niby wszystko ok na początku, ale po jakis dwóch godzinach, cały czas mam złudzenie noszenia złotej sztaby :cry: szlachetny zapach przeradza się w słodki ulepek, podejrzewam że to cecha mojej skóry, bo to nie pierwsze pachnidło które przeżyło na mnie taką "transformacje" :|
Offline

krzsmi11

Aktywny forumowicz

  • Posty: 501
  • Dołączył(a): 19 marca 2015, 20:33 - Cz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post04 marca 2016, 19:22 - Pt

Nie wyświetla mi się jedno zdjęcie na poprzedniej stronie. Mógłby ktoś napisać albo wkleić fotkę flakonu z najnowszego wypustu? Mam zagwozdkę bo na moim flakonie nad napisem Timbuktu nie ma już drzewa tylko jakiś nowy bliżej niekreślony obrazek. Natomiast kod na spodzie flakonu pokazuje rok produkcji 2005.
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Perfumaniak

  • Posty: 2623
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 1

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post04 marca 2016, 19:40 - Pt

Miałem dwa sampelki po 3 ml - Timbuktu i Dzonkghi - i tak je trochę stosowałem na porównanie, tym bardziej, że za oboma stoi ten sam nos.

Timbuktu - naprawdę bardzo fajny, ale bez zadziora. W noszeniu przypomina Gucci PH2, ale jest lepsze, bardziej pokombinowane.
ale to dopiero Dzonghka mnie zabiła odwagą kompozycji, a zwłaszcza szpitalno-aptecznym otwarciem. ;) Ile niebieskiego kwiatu!!!!!
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów, noży
i przykazań Bożych
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10674
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post04 marca 2016, 19:42 - Pt

krzsmi11 napisał(a):Nie wyświetla mi się jedno zdjęcie na poprzedniej stronie. Mógłby ktoś napisać albo wkleić fotkę flakonu z najnowszego wypustu? Mam zagwozdkę bo na moim flakonie nad napisem Timbuktu nie ma już drzewa tylko jakiś nowy bliżej niekreślony obrazek. Natomiast kod na spodzie flakonu pokazuje rok produkcji 2005.


Czyli posiadasz najnowszą wersję. Kodem się w tym wypadku raczej nie sugeruj, bo w przypadku niektórych marek, mogą się one powtarzać co 10 lat, a zatem Twój egzemplarz prawdopodobnie pochodzi z roku 2015.
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10674
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post04 marca 2016, 19:45 - Pt

Jeśli masz flakon w takiej szacie graficznej, to jest to nowy wypust;
Obrazek
Offline

krzsmi11

Aktywny forumowicz

  • Posty: 501
  • Dołączył(a): 19 marca 2015, 20:33 - Cz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post04 marca 2016, 19:57 - Pt

Dzięki za odpowiedzi. Tak dokładnie, mam taką flaszkę, czyli nowy wypust.
Offline
Avatar użytkownika

lolek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1358
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:02 - N
  • Lokalizacja: Rikki

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post08 czerwca 2016, 20:59 - Śr

Prorok napisał(a):niestety nie jestem w stanie nosic tego zapachu - przeszkadza mi natrętny akord quasi różany zdecydowanie dominujacy na mojej skorze od poczatku zapachu - ten akord rózany kojarzy mi sie z roza z black oud montale , ktorej rowniez nie trawie - obydwa w/w zapachy odbieram jako damsko-babcinne :(


Mam identyczne wrażenia, wielkich oczekiwań nie miałem, ale mimo kilku prób nie dam rady. Chciałbym go sobie zostawić w minimalnej ilości, ze względu na fenomenalny flakon, korek masywny, sporo waży, fajna nazwa marki na jednym z boków, ale to nie ma najmniejszego sensu. Nuta która już mi średnio pasuje, mianowicie kwaśno-różana, a'la BO Monatale, której wrażenia nie mogę się z głowy pozbyć, połączona z powiewami Rose Anonyme/ Oudu MFK w bazie (to już w sumie nawet lubię) nie daje mi się cieszyć tym l'Artisanem. Trwały jest, baza papirusowa i wspomniana wyżej, trwa długo, ale różany początek to spokojnie kilka godzin (ponad 5 spokojnie). Daje za wygraną. Żadnego wetiveru, zieloności, nic, nawet na ubraniu czuję go już lepiej akceptowalniej, ale nadal nie zachwyca.

ed. doczytałem, papirus i benzoes to z Rose A..Ateliera
Offline

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1232
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post05 sierpnia 2016, 11:31 - Pt

W kategorii smoky vetiver nie znam nic lepszego. A taki dymny vetiver, który można nosić przy 30 stopniach to tylko Bertrand D. mógł wymyślić. Dla mnie ten zapach jest ultranoszalny przy pogodzie typu brak słońca i duchota
Offline

Asura

Forumowicz

  • Posty: 102
  • Dołączył(a): 26 lipca 2015, 15:10 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post16 sierpnia 2016, 20:38 - Wt

Niestety zapach zdecydowanie mnie nie przekonał. Ziołowy z natrętnym motywem "magi". Wielkie rozczarowanie.
Offline
Avatar użytkownika

Major Tom

Forumowicz

  • Posty: 429
  • Dołączył(a): 20 marca 2016, 05:10 - N
  • Lokalizacja: Katowice

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post19 sierpnia 2016, 22:51 - Pt

Ja również nie znalazłem dla siebie jeszcze żadnego L'Artisana. O ile w Batucadzie czułem się jak Conchita Wurst tak w Timbuktu czuję się jakbym nosił 20 - kilogramowe futro. Zapach, za sprawą drewna, kadzidła i dymu jest po prostu ciężki, barokowy i nijak nie pasuje do mojej smukłej, wysportowanej sylwetki :lol:. Po pierwszym sztachnięciu myślałem, że ktoś pomylił odlewki i wysłał mi Gucia Pierwszego lub Bentleya Absolute. Podobieństwo do tych zapachów jest uderzające, przy czym tu jest trochę bardziej owocowo. Podsumowując, fani Gutka i jego klonów powinni być zachwyceni. Ja Gucci PH nie lubię i po Timbuktu spodziewałem się czegoś zupełnie innego: miksu egzotycznych przypraw i owoców a znalazłem mnóstwo kadzidła z domieszką soczku owocowego. Doceniam jakość składników, nie mam uwag do parametrów jednak kompozycja zupełnie nie trafia w mój gust.
I jeszcze jedno: zarówno Batucada jak i Timbuktu to podobno uniseksy. Osobiście tak jak nie widzę Batucady na facecie tak nie wyobrażam sobie jakoś kobiety pachnącej Timbuktu. Chociaż nie, mogę to sobie wyobrazić, co nie zmienia jednak mojej opinii, że to zdecydowanie zapach dla mężczyzny.
Online
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 8181
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post20 sierpnia 2016, 20:44 - So

Major Tom napisał(a): Po pierwszym sztachnięciu myślałem, że ktoś pomylił odlewki i wysłał mi Gucia Pierwszego lub Bentleya Absolute. Podobieństwo do tych zapachów jest uderzające, przy czym tu jest trochę bardziej owocowo. Podsumowując, fani Gutka i jego klonów powinni być zachwyceni.


O co chodzi z tym podobieństwem do Gucciego Pierwszego?
Skąd to bierzecie?
Czemu ja tego nie czuję?
Artur
Offline
Avatar użytkownika

yhmmma

Perfumaniak

  • Posty: 2714
  • Dołączył(a): 28 października 2012, 12:57 - N

L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post20 sierpnia 2016, 23:18 - So

Artplum napisał(a):
Major Tom napisał(a): Po pierwszym sztachnięciu myślałem, że ktoś pomylił odlewki i wysłał mi Gucia Pierwszego lub Bentleya Absolute. Podobieństwo do tych zapachów jest uderzające, przy czym tu jest trochę bardziej owocowo. Podsumowując, fani Gutka i jego klonów powinni być zachwyceni.


O co chodzi z tym podobieństwem do Gucciego Pierwszego?
Skąd to bierzecie?
Czemu ja tego nie czuję?

Ja też zupełnie tego nie czuję
Offline
Avatar użytkownika

Major Tom

Forumowicz

  • Posty: 429
  • Dołączył(a): 20 marca 2016, 05:10 - N
  • Lokalizacja: Katowice

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post21 sierpnia 2016, 08:21 - N

Dla mnie to było pierwsze skojarzenie: kadzidło a'la Gustaw I. Po chwili zaczęły wyłazić jakieś owocki, które robią jakąś różnicę ale nie aż tak dużą, żeby zniwelować to podobieństwo.
Offline
Avatar użytkownika

lolek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1358
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:02 - N
  • Lokalizacja: Rikki

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post21 sierpnia 2016, 19:28 - N

dla mnie łudząco jest podobny do black oud montale, więc wszystko w tym temacie jest możliwe :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 782
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post21 sierpnia 2016, 21:46 - N

Jeśli mówimy o podobieństwach, a w szczególności w wydaniu mistrza imitacji Montale, to prędzej wskażę na Mancera Sand Wood. W szczególności otwarcie jest bliźniacze, o czym nie omieszkam wspomnieć w odrębnym wątku.
A co do samego zapachu to krótko i zwięźle uważam, że jest świetny. Stanowi wraz z Dzonkgha lśniący tandem w ofercie L'Artisan. I są to perfumy bliźniacze, a wybór determinowany jest - moim skromnym zdaniem - naszą skórą i jej charakterem.
Offline

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1232
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post22 sierpnia 2016, 16:05 - Pn

lolek napisał(a):dla mnie łudząco jest podobny do black oud montale, więc wszystko w tym temacie jest możliwe :mrgreen:


Dla mnie Black Oud to broń chemiczno - biologiczna o zapachu różanej konfitury, miałem kiedyś flakon ale odesłałem go, bo nawet pół psiknięcia to było co najmniej kilka razy za dużo.

Kompozycyjnie podobieństwo do Timbuktu oceniam na zero.
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2742
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post22 sierpnia 2016, 17:16 - Pn

tornado napisał(a):Jeśli mówimy o podobieństwach, a w szczególności w wydaniu mistrza imitacji Montale, to prędzej wskażę na Mancera Sand Wood. W szczególności otwarcie jest bliźniacze, o czym nie omieszkam wspomnieć w odrębnym wątku.

Na ten tytuł zasługuje Dua Fragrances, w odniesieniu do Montale, to zdecydowana przesada. Już nawet Rasasi ma więcej klonów, nie mówiąc już o tym, że Montale ma dużo własnych (tj. nie imitujących innych) zapachów.
tornado napisał(a):a wybór determinowany jest - moim skromnym zdaniem - naszą skórą i jej charakterem.

W zasadzie, to oczywista oczywistość, w końcu tyczy się to każdego zapachu :)
Offline
Avatar użytkownika

lolek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1358
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:02 - N
  • Lokalizacja: Rikki

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post22 sierpnia 2016, 19:07 - Pn

kyloe napisał(a):
lolek napisał(a):...
Kompozycyjnie podobieństwo do Timbuktu oceniam na zero.


Magia perfum, ja, użytkownik powyżej, i kolega cytowany przeze mnie z pierwszego postu wyczuwają duże podobieństwo ;)
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1659
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post22 sierpnia 2016, 20:16 - Pn

Artplum napisał(a):
Major Tom napisał(a): Po pierwszym sztachnięciu myślałem, że ktoś pomylił odlewki i wysłał mi Gucia Pierwszego lub Bentleya Absolute. Podobieństwo do tych zapachów jest uderzające, przy czym tu jest trochę bardziej owocowo. Podsumowując, fani Gutka i jego klonów powinni być zachwyceni.


O co chodzi z tym podobieństwem do Gucciego Pierwszego?
Skąd to bierzecie?
Czemu ja tego nie czuję?


Ja również nie znajduję żadnego podobieństwa, nawet żadnej nuty, którą Timbuktu współdzieliło by z GPH (choć domyślam się, że chodzi o ten nieszczęsny papirus, którego ja nie jestem w stanie wyodrębnić). Przestałem się natomiast dziwić takim porównaniom gdy sam stwierdziłem, że na mojej skórze wiele wspólnego z GPH ma Davidoff Leather Blend. :)

Samo Timbuktu odbieram jako świeżo-zielono-kadzidlany, w takiej kolejności właśnie. Nie jest to żadna broń masowego rażenia (porównania do Montale Black Oud), choć parametry ma świetne. Zapach bardzo charakterystyczny, nie do pomylenia z jakimkolwiek innym, a przy tym po prostu piękny. Po krótkim wahaniu wystawiłem "6".
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

  • Reklama