Teraz jest 19 października 2019, 15:26 - So



  • Reklama

Slumberhouse - Rume

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Slumberhouse - Rume (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 0

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Slumberhouse - Rume

Post08 lipca 2014, 08:04 - Wt

Obrazek

Bay, Myrrh, Labdanum, Praline

To ciekawe ale Rume jest klasyfikowane jako męski zapach. Myślę, że taką miksturę ciężko jednak sklasyfikować. Rume pachnie jak kociołek Baby Jagi - ziołowo, słodkawo, oleiście. Zawsze jakoś wyobrażamy sobie zapach zanim go powąchamy - często kończy się na zaskoczeniu, że jednak wygląda to zupełnie inaczej. Rume pachniał dokładnie jak to co pojawiło się w mojej głowie - co jest interesującym wyjątkiem. Odnoszę wrażenie, że sporo ekstremalnie niszowych firm w rodzaju Slumberhouse, Sonoma Scent Studio czy Juniper Ridge ma pewien wspólny mianownik w postaci lekko "nieokrzesanych" formuł. Formuł, które pozwalają niektórym składnikom poszaleć. Są surowe nie w sensie nieporadności złożenia kompozycji, tylko z założeń estetycznych. Minimalizm polegający na tym, że Rume pachnie jak zapach, a nie jak perfumy.

Wracając do kompozycji jest to połączenie Fille en augilles, Embers RBR, odrobiny Fumidusa i odrobiny Jade Durbano. Z tym że wszystkie wymienione (no może poza Fumidusem) pachną bardziej jak perfumy niż Rume. Rume pachnie jak coś co wyrosło w naturze a potem zostało wydestylowane. Jest przy tym dość przyjemne i noszalne. Ciekawe żeby poznać, ale wiem że raczej nie nosiłabym ich często. Może gdybym mieszkała w skalistych górach nad jeziorem i po okolicy poruszała się konno, a nie przebijała się na rowerze między tramwajami. ;)
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3029
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Slumberhouse - Rume

Post08 lipca 2014, 13:42 - Wt

Przyznam, że po przeczytaniu Twojego opisu niemal poczułem Rume w nozdrzach. :) Wygląda na to, że istnieje pewien amerykański nurt perfumiarzy alternatywnych (dodałbym do nich jeszcze np. DS Durga), którzy kompletnie negują klasyczne perfumeryjne zasady, zarówno jeśli chodzi o używane ingrediencje jak i ich proporcje, a także istotne przecież z punktu widzenia noszenia perfum paramtery - projekcja, sillage, trwałość. Zwykle rzeczywiście pachną raczej nie jak perfumy, jeżeli pod pojęciem perfum rozumiemy coś więcej, niż tylko mieszankę ingrediencji. Mimo to uważam to za bardzo intrygujący i wart uwagi kierunek. Bardzo niszowy. Dużo bardziej, niż większość firm podających się za niszowe. :-)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11304
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Slumberhouse - Rume

Post08 lipca 2014, 13:52 - Wt

Dobrze znam Vikt tej ultraniszowej marki. Vikt także bardziej podchodzi pod kategorię opisową zapach, niż perfumy sensu stricto. Co nie zmienia faktu, że wonią jest niezwykle frapującą i wcale nie nienoszalną. Oczywiście dla entuzjastów tego typu niszowego perfumiarstwa.

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

  • Reklama