Teraz jest 21 października 2019, 11:01 - Pn



  • Reklama

Majda Bekkali - Mon nom est rouge

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Majda Bekkali - Mon nom est rouge (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
14%
4 - Dobry
2
29%
5 - Bardzo dobry
2
29%
6 - Genialny
2
29%
 
Liczba głosów : 7

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1874
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Re: Majda Bekkali - Mon nom est rouge

Post07 września 2016, 21:01 - Śr

Jestem dopiero po pierwszych testach nadgarstkowych i być może nos płata mi figle ale czy tak nie pachniałaby lekko kadzidlana wersja Habit Rouge? :)
Offline
Avatar użytkownika

Marrr

Forumowicz

  • Posty: 235
  • Dołączył(a): 22 grudnia 2012, 17:27 - So
  • Lokalizacja: z nad morza

Re: Majda Bekkali - Mon nom est rouge

Post29 kwietnia 2017, 17:19 - So

Gdy 5 lat temu zacząłem poznawać niszowe zapachy, ten był jednym pierwszych. Wtedy wydał mi się "zbyt damski" ze względu na ostentacyjny w odbiorze akord melancholii i romantyczności. Dzisiaj, kiedy mój nos jest bardziej wysublimowany mój odbiór jest inny. Nie wartościuje zapachów na damskie i męskie, tylko na takie, które mi się podobają lub nie. Mon nom est rouge dla mnie to skrzyżowanie dwóch wybitnych pachnideł: Amouage Lyric Man oraz Amouage Epic Woman. Teraz dojrzałem do tego, żeby go mieć w swojej kolekcji. Dla mnie to odpowiedni zapach na zimną wiosnę.
Offline

KADET

Forumowicz

  • Posty: 179
  • Dołączył(a): 28 maja 2018, 22:25 - Pn

Re: Majda Bekkali - Mon nom est rouge

Post21 grudnia 2018, 06:25 - Pt

Ode mnie 5. Trwałość 24 godziny. Aplikacja - wystarczy 2 psiki. Dla mnie trochę za ciężka ta róża do codziennego noszenia. Ale raz na jakiś czas - dlaczego nie.
Offline
Avatar użytkownika

Scarlatti

Aktywny forumowicz

  • Posty: 826
  • Dołączył(a): 30 września 2016, 16:18 - Pt
  • Lokalizacja: Nowosybirsk

Re: Majda Bekkali - Mon nom est rouge

Post25 czerwca 2019, 22:28 - Wt

Obrazek

Ja mam to już na dłoni proszę Państwa, nie będę tego ukrywał, że mam i sobie tłusto świeci się i pachnie ładnie. Powabnie. Czy ta czerwień nosa mego skradnie? Pytanie.
A dla mnie to nie pachnie różą, ja was już gdzieś wąchałem ponadto, byliście chyba w... no mniejsza z tym gdzie byliście, co robiliście, i jak pachnieliście. Kadzidło tu czuję. Dużo. I coś w rodzaju wyemancypowanej fasolki tonki spod uścisku kwaśnego tytoniu jakby, i kminu.
I gdzie więc ta róża, w atramencie przedstawiana, w karminowej pelerynie, gdzież się ona zbłąkała?
Cytrynę też czuję. Czego by nie powiedzieć jest tu różnorodność użytych składników.
Żywica, kadzidło i te ładne "glutki" elemi są na piedestale u mojej skóry.
Bardzo niszowy zapach który rozumie się z nurtem głównym.
Poprzednia strona

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

  • Reklama