Teraz jest 18 stycznia 2019, 15:34 - Pt



  • Reklama

Frapin - 1697

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Frapin - 1697 (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
6%
4 - Dobry
3
18%
5 - Bardzo dobry
8
47%
6 - Genialny
5
29%
 
Liczba głosów : 17

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2939
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Frapin - 1697

Post12 lipca 2012, 19:48 - Cz

Zgadzam się z Prorokiem, zapach zdecydowanie za ciężki, a intensywność gorzkiej czekolady i duszących na słodko egzotycznych kwiatów (tak właśnie odbieram mieszankę użytych tu nut) wywołuje u mnie mdłości. Rum mi nie przeszkadza ;)

carlotta

Re: Frapin - 1697

Post13 lipca 2012, 10:09 - Pt

Prorok napisał(a):zupełnie nie przypadl mi do gustu - zapach zatęchłej piwnicy i wywietrzałego rumu - nienoszalny ehhh ta nisza - cale szczęcie ze mamy cywilzowane creedy i bondy :mrgreen:

Zatęchła piwnica??? To chyba ostatnia rzecz, jaką bym powiedziała o tym zapachu :D
Z kolei niektóre bondy i creedy są dla mnie zupełnie nieprzyswajalne.

kamolskee napisał(a):To co koleżanko Carlotta, masz dla mnie chociaż te 10 ml ? ;)

Oj, z kasą ciężko chwilowo, ale pamiętam o Tobie ;)
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Re: Frapin - 1697

Post26 września 2012, 09:20 - Śr

W przypadku tego pachnidła zaliczyłam zwyczajowe: "rzeczywistość nie sprostała wyobrażeniom". Spodziewałam się czegoś bardziej w stylu Serge Lutens - z zawiesistą aurą i trudną słodyczą.

Jest zupełnie inaczej. Zapach rozpoczyna się hiperrealistycznym koniakiem. Jest to tak dosłowne, że jestem w szoku. Konkretny zapach bursztynowego alkoholu, nieco cierpki. A kolejną rzeczą którą zapamiętałam z 1697 - jest sandałowo-waniliowa baza - trwała i ładna. Testowałam EDP.
Offline
Avatar użytkownika

lucbach

Forumowicz

  • Posty: 171
  • Dołączył(a): 23 stycznia 2013, 13:35 - Śr
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Frapin - 1697

Post06 lutego 2013, 21:32 - Śr

Dałem najwyższą z najniższych ocen. Zdecydowanie "nie podchodzi" mi ten zapach. Tyle w nim rumska, że robi się niedobrze. Przez dłuższy czas, zanim przypomniałem sobie skład tej mieszanki i przeczytałem Wasze komentarze, miałem wrażenie, że to jakiś ekstrakt roślinny tak wszystko to dominuje. A to rum właśnie.

Pięknie "z tyłu" pachnie słodycz czekolady i kwiatów, ale niestety rum, nawet po czterech godzinach projekcji, jest ostro wyczuwalny. Skończę jedynie na próbce, również ze względu na cenę ;).
Hall of fame:

1. Amouage Opus II
2. Lorenzo Villoresi - Patchouli
3. L'Occitane - Eau des Baux
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3616
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Frapin - 1697

Post11 lipca 2013, 20:48 - Cz

mnie też się wydaje nieco piwniczny, mroczny i ciężki, czekolada wg mnie gorzka, rum mocny, piżmo i kwiaty trochę duszą
ale coś czuję, że w zimie się nim zachwycę :)
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Perfumaniak

  • Posty: 2696
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Frapin - 1697

Post13 listopada 2013, 14:46 - Śr

Zdecydowanie piwniczny. Czuję rum i gorzką czekoladę. Nie wiem czy już zmywać czy czekać na "bazę". :P
Aha, zapomniałem wspomnieć o KOLOSALNEJ trwałości i projekcji 1697.
Trzy strzały z próbki i zapach na cały długi wieczór wypełnił pokój (nie tylko ja byłem podmiotem testów). Blisko skóry był do dzisiaj wyraźnie wyczuwalny. Niestety piwniczny i nie tak przyjemny (moim zdaniem praktycznie nienoszalny - chyba, że chce się pachnieć jak rumowa bomboniera; niestety ta nieznośna rumowo-czekoladowa nuta trwa przez cały środek po bazę, podczas której niemrawo wyłaniają się jakieś akordy drzewne), jak inny niszowy, również niedawno testowany, L'Artisan Amour Nocturne. Choć ten drugi znacznie mniej projektujący (co nie znaczy, że nieprojektujący ;]), to również baaardzo trwały 12+.
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów, noży
i przykazań Bożych
Offline
Avatar użytkownika

rossonero

Forumowicz

  • Posty: 311
  • Dołączył(a): 29 sierpnia 2012, 19:04 - Śr

Re: Frapin - 1697

Post13 listopada 2013, 14:58 - Śr

Jak dla mnie jest on bardziej owocowo - słodki, niż piwniczny.
Trochę jakby jakieś śliwki suszone, albo co..., rum też da się wyczuć.
Bazę ma piękną, ale zanim dotrze się do bazy, to pierwsze minuty, a nawet godziny prawie nie do przejścia.
Testowałem go niedawno po raz drugi, a wcześniej, to jakieś dwa lata temu i nie wiem, czy coś przy nim nie majstrowali, bo wtedy zastanawiałem się nawet nad nabyciem go, a teraz to nuty głowy i serca wręcz mnie odrzucają, straszną sztuczność czuć. A szkoda, bo baza piękna....
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Perfumaniak

  • Posty: 2696
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Frapin - 1697

Post13 listopada 2013, 21:27 - Śr

No to chyba namajstrowali. Czuć piwnicę, paczkę bombonierek alkoholowych i żelki w betonie niestety, przez co baza nie zachwyciła mnie. Zero sztuczności z mojej strony.

Ale ja ładnie dziękuję za okazję zapoznania się. :) W sumie, flakon mówi wiele.
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów, noży
i przykazań Bożych
Offline
Avatar użytkownika

Bartek

Forumowicz

  • Posty: 50
  • Dołączył(a): 05 stycznia 2013, 20:45 - So
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Frapin - 1697

Post25 lutego 2015, 13:18 - Śr

W tym zapachu jest dosłownie wszystko! Rum, czekolada, suszone owoce, wanilia, pieprz i piżmo! Pomimo bardzo bogatego składu na skórze i jest bardzo delikatny. Ma w sobie coś co uspokaja i otula. Jest jak miękki, ciepły koc :) Rozwija się na skórze w sposób bardzo ciekawy i intrygujący. Zapach bogaty, gęsty, ale nie duszny i nie męczący.Osoby z bogatą osobowością z pewnością go docenią:)
Mówią: „Tommy to i Tommy tamto,
Tommy, co z twoją duszą?”
Lecz to jest: „Cienka czerwona linia bohaterów”,
Gdy bębny, warcząc, ruszą.
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3212
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Tu i teraz.

Re: Frapin - 1697

Post25 lutego 2015, 17:51 - Śr

Bardzo lubię 1697. Kojarzy mi się z ciepłym rumem, do którego ktoś starł na tarce sporo deserowej czekolady, a ta się rozpuściła. Ten sam "ktoś" wsypał też do naczynia szczyptę przypraw korzennych (jakbym musiał strzelać, powiedziałbym, że to goździki i gałka muszkatołowa, ew. może też kardamon).

Piszecie, że przeszedł reformulację. Owszem, przeszedł, ale nie "dzisiaj" i nie "wczoraj". Ten zapach przecież wcześniej występował tylko jako edycja limitowana w koncentracji absolu de parfum(czytałem, że w ilości 1697 sztuk, taka ciekawostka, aczkolwiek nie wiem, czy prawdziwa). To, co ja znam jako Frapin 1697 występuje już w koncentracji wody perfumowanej (edp). W starej odsłonie 1697 wyglądał tak: Obrazek, a obecnie wygląda tak: Obrazek

Trwałość ponad 12 h, projekcja bardzo dobra. Szkoda, że taki drogi i dostępny tylko w jednym miejscu (wiem, że jest w warszawskim Mon Credo za 700 zł, w Q go nie ma)....
Ostatnio edytowano 25 lutego 2015, 18:57 - Śr przez Marcin__, łącznie edytowano 1 raz
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Offline
Avatar użytkownika

Bartek

Forumowicz

  • Posty: 50
  • Dołączył(a): 05 stycznia 2013, 20:45 - So
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Frapin - 1697

Post25 lutego 2015, 18:55 - Śr

To prawda trwałość niesamowita!!
I dobrze, ze Moncredo oferuje swoje usługi online.
Mówią: „Tommy to i Tommy tamto,
Tommy, co z twoją duszą?”
Lecz to jest: „Cienka czerwona linia bohaterów”,
Gdy bębny, warcząc, ruszą.
Offline
Avatar użytkownika

mam katar

Perfumaniak

  • Posty: 2696
  • Dołączył(a): 18 marca 2013, 22:32 - Pn
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Frapin - 1697

Post25 lutego 2015, 20:27 - Śr

Mnie to pachniało tak nietypowo i tak piwnicą przepełnioną beczkami z alkoholem w rodzaju rum, whisky, niewiadomoco, że ja dziękuję. Jestem prosty facet nie na niszę widocznie. ..
Bez potrzeby przedłużania gatunku,
pistoletów, noży
i przykazań Bożych
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2749
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Frapin - 1697

Post25 lutego 2015, 23:54 - Śr

Marcin__ napisał(a):
Trwałość ponad 12 h, projekcja bardzo dobra. Szkoda, że taki drogi i dostępny tylko w jednym miejscu (wiem, że jest w warszawskim Mon Credo za 700 zł, w Q go nie ma)....

W MSB kosztuje 658zł.
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3212
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Tu i teraz.

Re: Frapin - 1697

Post26 lutego 2015, 10:09 - Cz

W tym wypadku 42 zł różnicy dużej nie robi, ale fajnie wiedzieć, że jest też gdzieś indziej :)
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 8288
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Frapin - 1697

Post03 lipca 2016, 21:28 - N

Kolega Xisio podrzucił mi próbkę (dzięki, Krzysztof :) ), więc sobie testuję.
Pierwsze wrażenia - jakie to ładne!
Zapach ciepły, słodki, otulający i bardzo przyjemny.
Czuć rum, kandyzowane owoce, cynamon, wanilię - same dobrości.
A to wszystko na lekko piwnicznej, paczulowo-tonkowej bazie, która może się kojarzyć z wspominaną tutaj czekoladą.
Coś podobnego czułem w Chanel Coromandel - muszę zrobić test porównawczy.
No i jeszcze jedno z moich "pierwszych wrażeń" - 1697 pachnie bardzo szlachetnie.
Czuć wysoką jakość składników i kunsztowne zmieszanie, co przekłada się na piękne, szlachetne, nasycone brzmienie tych perfum.
Po prostu czuć, że to nie są tanie rzeczy ;)
Artur
Offline
Avatar użytkownika

xisio

Perfumaniak

  • Posty: 2204
  • Dołączył(a): 11 sierpnia 2013, 19:25 - N
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Frapin - 1697

Post04 lipca 2016, 10:42 - Pn

Na zdrowie !! Też mi się podoba, ale nikt nie chciał rozebrać niestety.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Moderator

  • Posty: 4840
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So
  • Lokalizacja: Kozienice

Re: Frapin - 1697

Post22 listopada 2017, 19:27 - Śr

Odgrzebałem gagatka - przepyszny zapach - ciepły , słodki , przytulaśny - wręcz ocieka słodyczą . Blind buy ( pokłony dla Krzysia ) , ale tylko dla wielbicieli gatunku , bo jest ciężki w odbiorze...

Troszkę przypomina mi Feve Delicieuse z butiku Diora
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1008
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Frapin - 1697

Post12 maja 2018, 15:40 - So

Otwarcie jest owocowo-ostre. Głębokie, tropikalne owoce i słodycz redukowanego rumu. Pieprz robi w nim świetną robotę, bo dodaje ostrości, ciepła i zarysowuje ładnie krawędzie. Co tu się rozpisywać - po prostu piękne i aż chce się zejść!

Serce nieco spokojniejsze, ciepłe, gęste, mocno owocowe (ale to owoce raczej kandyzowane i suszone niż świeże). Przyprawy nie są jakieś wyraźne, w stosunku do otwarcia jest bardziej słodko niż ostro. Może to po części zasługa jakiegoś kwiatowego akordu, chociaż mi ciężko go wyłowić. Róży i ylang-ylang praktycznie nie wyczuwam. Jest coś, co mógłbym utożsamić z głogiem, ale tutaj jest ta woń o wiele przyjemniej podana niż w naturze. Od otwarcia do tego momentu ewolucja jest bardzo wolna, ale wyraźna i ciekawa. Trwa około 2 godzin, za woń przyjemnie snuje się blisko ciała.

W bazie pozostaje słodka, zbita, bliskoskórna poświata bez wyrazu. Żadnych skojarzeń, żadnej złożoności, po prostu niezbyt mocna słodycz, która wygasa przez 3-4 godziny. To chyba najsłabszy element tej kompozycji.

Podobnie jak w Frapin 1270, tak i tutaj mam większą ochotę wypić, niż nosić kompozycję. :D Pachnie gourmandowo, smakowicie, jak stół wykwintnych egzotycznych łakoci. W tym przypadku bardzo orientalnie, przez co na myśl przywodzi chałwy, bakalie, baklavy i inne wspaniałości. Niestety, o ile przez pierwsze 2 godziny mamy piękne, złożone akordy, głębię i ewolucję, później zostaje już tylko bliskoskórna, nudna, prosta do bólu baza oparta na nijakiej, zapewne tonkowej słodyczy. Pod tym względem wypada gorzej od 1270, który mimo że miał gorsze parametry, to bazę miał o wiele ciekawszą i bardziej złożoną (co z tego, że trzeba było wachlować nosem po ciele, by ją czuć :lol: ).

Żałuję trochę, że nie poznałem starej wersji, bo sądząc po opisach, zmiana jest chyba wyraźna. Nie wyczuwam w ogóle kakao, parametry nie są wcale takie świetne (choć i tak wyraźnie lepsze niż 1270), a wysłodzona baza imho kompletnie nie przystaje do wspaniałego otwarcia i serca. Wahałem się trochę nad oceną, ale skoro 1270 dałem "5", to tutaj muszę dać "4", bo kompozycyjnie jest jednak imho trochę słabiej i bardziej nierówno.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline

1901

Forumowicz

  • Posty: 144
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2018, 11:45 - So

Re: Frapin - 1697

Post13 maja 2018, 12:00 - N

Machiavelli napisał(a):Co tu się rozpisywać - po prostu piękne i aż chce się zejść!


Co te zapachy z nami robią... eeeech... ;)
Offline
Avatar użytkownika

Jarek

Forumowicz

  • Posty: 266
  • Dołączył(a): 21 września 2016, 08:16 - Śr
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Frapin - 1697

Post13 maja 2018, 12:33 - N

Tak, ten zapach to arcydzieło i przy tym bardzo "mniamuśny"
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

  • Reklama