Teraz jest 25 czerwca 2019, 04:35 - Wt



  • Reklama

Amouage - Opus VII

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Amouage - Opus VII (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
1
4%
2 - Słaby
3
11%
3 - Przeciętny
3
11%
4 - Dobry
4
15%
5 - Bardzo dobry
8
30%
6 - Genialny
8
30%
 
Liczba głosów : 27

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 896
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus VII

Post07 października 2018, 21:57 - N

Zapewniam, że jest jak najbardziej ok. Naprawdę zapach leży i nie jest to naciągane.
Co mnie kompletnie zaskoczyło, wszystkie trzy kobiety, choć nie używają perfum niszowych, zgodnie twierdziły, że zapach im się podoba. Żadnej "popielniczki" nie stwierdzono. ;) Sam się mocno zdziwiłem :shock:
Oczywiście żona tradycyjnie "tematu" nie dźwignęła. No ale mnie to już przestało dziwić.
Offline
Avatar użytkownika

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1282
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: Amouage - Opus VII

Post07 października 2018, 23:04 - N

tornado napisał(a): Kobieta z "opusową siódemką" intryguje ;)


No mnie by na bank zaintrygowała dziewczyna nosząca Opus VII, nie wiem czy będzie mi kiedykolwiek dane tego doświadczyć ;)
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 8849
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Amouage - Opus VII

Post07 października 2018, 23:41 - N

tornado napisał(a):Zapewniam, że jest jak najbardziej ok. Naprawdę zapach leży i nie jest to naciągane.
Co mnie kompletnie zaskoczyło, wszystkie trzy kobiety, choć nie używają perfum niszowych, zgodnie twierdziły, że zapach im się podoba. Żadnej "popielniczki" nie stwierdzono. ;) Sam się mocno zdziwiłem :shock:
Oczywiście żona tradycyjnie "tematu" nie dźwignęła. No ale mnie to już przestało dziwić.


Chciałem przeprowadzić eksperyment na skórze mojej przyjaciółki, ale kazała mi z tym zapachem, hmmm, w tłumaczeniu na język literacki, to będzie "odejść szybko" :P
Artur
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 896
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus VII

Post08 października 2018, 12:05 - Pn

To zaatakują ją z zaskoczenia. Przecież zapachu szybko nie zmyje :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 8849
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Amouage - Opus VII

Post08 października 2018, 14:07 - Pn

No tak, ale i ja nieprędko coś na ciepło zjem, o innych rzeczach nie mówiąc :P
Artur
Online
Avatar użytkownika

Lucjan

Moderator

  • Posty: 5348
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So
  • Lokalizacja: Kozienice

Re: Amouage - Opus VII

Post09 października 2018, 14:58 - Wt

Chłopaki - to już nie testujecie na sobie , tylko na niewiastach :?: :lol: :P
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 896
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus VII

Post09 października 2018, 18:28 - Wt

To się nazywa testowanie pośrednie :)
W pewnych niszowych kręgach zwolenników perfum niszowych, uznawane za najbardziej obiektywną metodę z uwagi na unikatowe walory poznawcze. Zapach ocenia się z zewnątrz będąc w jego wnętrzu.
Wobec niezaprzeczalnych zalet tego rozwiązania, testowanie perfum na sobie jest ze wszechmiar błędne, gdyż testujący staje się testerem. Poprzez to dochodzimy do dysonansu poznawczego, niczym twórca który staje się tworzywem. Nie sposób ocenić obiektywnie zapach jeśli nie można wyjść poza niego i odebrać go tak samo jak otoczenie.
Testowanie pośrednie przecina wszelkie bolączki świata olfaktorycznego wyrażające wątpliwości noszącego "czy ja jeszcze pachnę dla otoczenia, bo nic już nie czuję". Testujący w ogóle nie zadaje takiego pytania.
Ponadto odczucia noszącego są nie istotne, ponieważ na pierwszym miejscu jest zapach. I to on ma p a c h n i e ć! Użytkownik jest tylko jego nośnikiem. Jest to dekonskrukcja relacji pomiędzy noszącym a użytą kompozycją, która jest w istocie deformowana poprzez olfaktoryczne masochistyczno-perwersyjne potrzeby noszącego. W to miejsce pojawia się interakcja na linii perfumy - otoczenie, która wpisuje zapach w realną mapę zapachowych kontrapunktów.
Owe testowanie ostatecznie doprowadza do rewolucyjnego wniosku - chcesz się delektować zapachem to spryskaj perfumami bliską osobę :lol:
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 8849
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Amouage - Opus VII

Post09 października 2018, 19:23 - Wt

Tornado - szacun :lol: :lol: :lol:
Artur
Offline

1901

Forumowicz

  • Posty: 153
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2018, 11:45 - So

Re: Amouage - Opus VII

Post09 października 2018, 20:41 - Wt

Wobec takiej argumentacji nie dziwi trójka chętnych na testy niewiast :)
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1141
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Amouage - Opus VII

Post10 października 2018, 05:27 - Śr

Podoba mi się ta argumentacja tornado. Zapamiętam sobie i następnym razem gdy jakiś "obiekt testowy" będzie się opierał, poczęstuję go taką tyradą. :D
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11058
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Amouage - Opus VII

Post10 października 2018, 09:10 - Śr

tornado napisał(a):To się nazywa testowanie pośrednie :)
W pewnych niszowych kręgach zwolenników perfum niszowych, uznawane za najbardziej obiektywną metodę z uwagi na unikatowe walory poznawcze. Zapach ocenia się z zewnątrz będąc w jego wnętrzu.
Wobec niezaprzeczalnych zalet tego rozwiązania, testowanie perfum na sobie jest ze wszechmiar błędne, gdyż testujący staje się testerem. Poprzez to dochodzimy do dysonansu poznawczego, niczym twórca który staje się tworzywem. Nie sposób ocenić obiektywnie zapach jeśli nie można wyjść poza niego i odebrać go tak samo jak otoczenie.
Testowanie pośrednie przecina wszelkie bolączki świata olfaktorycznego wyrażające wątpliwości noszącego "czy ja jeszcze pachnę dla otoczenia, bo nic już nie czuję". Testujący w ogóle nie zadaje takiego pytania.
Ponadto odczucia noszącego są nie istotne, ponieważ na pierwszym miejscu jest zapach. I to on ma p a c h n i e ć! Użytkownik jest tylko jego nośnikiem. Jest to dekonskrukcja relacji pomiędzy noszącym a użytą kompozycją, która jest w istocie deformowana poprzez olfaktoryczne masochistyczno-perwersyjne potrzeby noszącego. W to miejsce pojawia się interakcja na linii perfumy - otoczenie, która wpisuje zapach w realną mapę zapachowych kontrapunktów.
Owe testowanie ostatecznie doprowadza do rewolucyjnego wniosku - chcesz się delektować zapachem to spryskaj perfumami bliską osobę :lol:


Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

gabriel@dag.pl

Perfumaniak

  • Posty: 2203
  • Dołączył(a): 28 lutego 2016, 19:45 - N
  • Lokalizacja: Powiśle

Re: Amouage - Opus VII

Post12 października 2018, 08:12 - Pt

nowa droga testowania :lol:
choć stara jak świat
ale ciekawie opisane
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 896
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus VII

Post12 października 2018, 19:14 - Pt

Zostałem natchniony przez OPUS VII. Pisało się samo :mrgreen:
Offline

1901

Forumowicz

  • Posty: 153
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2018, 11:45 - So

Re: Amouage - Opus VII

Post13 października 2018, 13:17 - So

tornado napisał(a):Zostałem natchniony przez OPUS VII
Chyba opętany... ;)


Mnie Opus VII niedoparcie kojarzy się z kuźnią. Pomimo upływu lat doskonale pamiętam zapach grubego, skórzanego fartucha kowalskiego, metaliczny – od narzędzi kowalskich i potu – zapach dłoni.

Po tych skojarzeniach mój umysł zaczął szukać innych powiązań Opusa z obrazem pracowni kowalskiej – i je znalazł.
Popiół.
Naprzemienne ciepło i chłód, które odczuwałem na twarzy, to zbliżając się do paleniska, to odwracając od niego twarz.
Wreszcie, dopełniający klimatu, półmrok panujący w kuźni.

Brakuje tylko w tym obrazie elementu roślinnego z siódemki – suchej, ostrej zieleni (papirus, galbanum i kardamon).
Powiedzmy, że było upalne lato, a okolicę kuźni porastała wysoka, o szerokich, ostrych liściach, wysuszona przez słońce trawa.
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2765
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Amouage - Opus VII

Post13 października 2018, 15:33 - So

1901 napisał(a):
Mnie Opus VII niedoparcie kojarzy się z kuźnią. Pomimo upływu lat doskonale pamiętam zapach grubego, skórzanego fartucha kowalskiego, metaliczny – od narzędzi kowalskich i potu – zapach dłoni.

Twój opis idealnie się zbiega z opisem Cain Cologne od House of Orpheus. Tam też jest kuźnia, skóra, nawet pot jest wymieniony w składnikach (oczywiście w samym zapachu nic takiego nie czuć).
Chciałbym też tak odbierać VII, ale dla mnie nieodmiennie to zalana popielniczka. Żeby było gorzej, pamiętam, że kiedy go nosiłem (i męczyłem się), zamówiłem piwo, które miało bardzo podobny smak, jak VII zapach. Boże, tyle czasu, a ciągle pamiętam tę mękę.
Offline

1901

Forumowicz

  • Posty: 153
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2018, 11:45 - So

Re: Amouage - Opus VII

Post14 października 2018, 11:00 - N

srG napisał(a):Twój opis idealnie się zbiega z opisem Cain Cologne od House of Orpheus.
A rzeczywiście, wypisz, wymaluj :D

srG napisał(a):[...] kiedy go nosiłem (i męczyłem się) [...]
Też bym sie męczył nosząc go globalnie. Jest dla mnie za surowy (papirus robi swoje). Tolerancję na „niszowe” wonie mam niską. Jedyny przyjazny element w tym zapachu, to skóra, którą podano tu w formie przez mnie lubianej, dymno–smolistej (skóry animalne są dla mnie w ogóle nienoszalne).
Za to na nadgarstku z przyjemnością, i wszelkie skóry, i Opusy.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 8849
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Amouage - Opus VII

Post15 października 2018, 00:23 - Pn

Nie znacie się :P
Dopiero gglobalnie siódemka staje się przyjemna.
Na swój sposób, oczywiście ;)
Artur
Offline

1901

Forumowicz

  • Posty: 153
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2018, 11:45 - So

Re: Amouage - Opus VII

Post15 października 2018, 02:17 - Pn

Najpewniej testując VII doświadczyłem zjawiska „deformowania poprzez olfaktoryczne masochistyczno-perwersyjne potrzeby noszącego".

Obrazek
(foto: https://www.houseoforpheus.com/product/cain-cologne/ )
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5353
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Amouage - Opus VII

Post17 października 2018, 10:51 - Śr

tornado napisał(a):To się nazywa testowanie pośrednie :)
W pewnych niszowych kręgach zwolenników perfum niszowych, uznawane za najbardziej obiektywną metodę z uwagi na unikatowe walory poznawcze. Zapach ocenia się z zewnątrz będąc w jego wnętrzu.
Wobec niezaprzeczalnych zalet tego rozwiązania, testowanie perfum na sobie jest ze wszechmiar błędne, gdyż testujący staje się testerem. Poprzez to dochodzimy do dysonansu poznawczego, niczym twórca który staje się tworzywem. Nie sposób ocenić obiektywnie zapach jeśli nie można wyjść poza niego i odebrać go tak samo jak otoczenie.
Testowanie pośrednie przecina wszelkie bolączki świata olfaktorycznego wyrażające wątpliwości noszącego "czy ja jeszcze pachnę dla otoczenia, bo nic już nie czuję". Testujący w ogóle nie zadaje takiego pytania.
Ponadto odczucia noszącego są nie istotne, ponieważ na pierwszym miejscu jest zapach. I to on ma p a c h n i e ć! Użytkownik jest tylko jego nośnikiem. Jest to dekonskrukcja relacji pomiędzy noszącym a użytą kompozycją, która jest w istocie deformowana poprzez olfaktoryczne masochistyczno-perwersyjne potrzeby noszącego. W to miejsce pojawia się interakcja na linii perfumy - otoczenie, która wpisuje zapach w realną mapę zapachowych kontrapunktów.
Owe testowanie ostatecznie doprowadza do rewolucyjnego wniosku - chcesz się delektować zapachem to spryskaj perfumami bliską osobę :lol:

Big thumb up.
Offline

kantor

Forumowicz

  • Posty: 113
  • Dołączył(a): 07 marca 2018, 11:57 - Śr

Re: Amouage - Opus VII

Post08 stycznia 2019, 19:50 - Wt

Muszę zacząć więcej notatek z testów wrzucać do wątków :)

Wrażenia z dzisiejszego testu nadgarstkowego.
Otwarcie suche drewno, jakaś zielenina w stylu roślinności z mokradeł (czyli pewnie galbanum), lekkie przyprawy, w tym kardamon, po kilku minutach coś w stylu selera dochodzi, a po ok 0,5h lekkie kadzidło i jakaś skóra, jakby trochę zgniła, otwarcie ostre, brudne, niezbyt przyjemne. Na szczęście po ok. 1-2h pojawia się całkiem przyjemny, lekko słodki oud i cała ta zielenina trochę się złagadza. Po 5h dominuje przyjemny oud (lekko owocowy, bez konotacji aptecznych czy stajennych) z skórą i zieleniną na nim.
Projekcja dobra, trwałość raczej bardzo dobra, po ok 8h i kąpieli spokojnie jeszcze wyczuwalny.

Nie powiem żeby mi się bardzo spodobał ale na pewno wart dalszych testów ;)
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

  • Reklama