Teraz jest 27 maja 2020, 12:40 - Śr



  • Reklama

Jusbox - Golden Serenade

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Jusbox - Golden Serenade (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
25%
5 - Bardzo dobry
3
75%
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 4

  • Autor
  • Wiadomość
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Jusbox - Golden Serenade

Post11 września 2019, 17:41 - Śr

Obrazek

Golden Serenade - Jusbox
Premiera; 2018
Twórca; Julien Rasquinet

Skład
N.G.; szafran, goździk (przyprawa)
N.S.; olibanum, paczula
N.B.; agar, wanilia, bursztyn, opoponaks



Nie spodziewałem się aż takiego mastodonta po Jusbox. Testy czterech innych zapachów tej marki już niemal utwierdziły mnie w przekonaniu, że szeroko pojętej niszowej stylistyki po Jusbox spodziewać się wręcz należy, ale nie w aż tak monumentalnym wydaniu. Moje zaskoczenie stąd się wzięło, że Golden Serenade utrzymany jest trochę w starej estetyce Amouage. Zaryzykuję tezę, że gdyby Amouage wypuściło coś takiego w tym roku, to byłyby głosy, że wracają na właściwe tory. A przynajmniej do korzeni.

Golden Serenade jest bardzo dobrze poskładanym zapachem orientalnym, z mocnymi i - przynajmniej w tej stylistyce - zupełnie niezaskakującymi składnikami. Jednak praktyka często pokazuje, że w komponowaniu zapachów istotne jest nie tyle jakich składników się użyje (lub z jakich świadomie zrezygnuje w danym projekcie), ale JAK się ich użyje. Niejednokrotnie dowodzi to kunsztu perfumiarza, który mając świadomość priorytetowych założeń konceptu zapachu oraz zestaw składników potencjalnie przydatnych do wywołania określonego efektu, zdany jest w tej sytuacji na własną kreatywność, intuicję, doświadczenie i większą lub mniejszą skłonność do podejmowania ryzyka.
Początek tego pachnidła jest iście obezwładniający. Jeżeli nawet z trudem wyobrażacie sobie stwory z mitologii, pradawnych wierzeń i baśni, to sugestia, że po zaaplikowaniu Golden Serenade na skórę, pojawi się oudowy ent, może wcale nie wydać się Wam czymś absolutnie nieprawdopodobnym i abstrakcyjnym. Może dlatego, że ten konkretny oudowy ent jest rozsierdzony do granic możliwości. Oudowy ent wpadł w szafranową burzę piaskową i straciwszy orientację, miota się na wszystkie strony, jakby chciał powalić wiatr. Kiedy tak walczy będąc jednak z góry skazanym na porażkę z żywiołem, jego ogromna, niewyobrażalna siła, nie może pozostawiać obojętnym. Jest moc! Pełna napięcia symbioza pomiędzy skórzanym, na wskroś męsko wybrzmiewającym agarem a przyprawowym akordem smagającym frenetycznie rozedrgane ciało oudowego enta, nie może jednak trwać w nieskończoność. Bezlitosne pejcze ukręcone z królewsko pachnącego szafranu i goździków jak z pałacu szejka, zmuszają enta do kapitulacji. Dzieje się to nie bez pomocy kadzidlanego dymu i oparów jakby psychodelicznie aktywnej paczuli. Oudowy ent słabnie. Siada i nieruchomieje. Wydaje się - pomimo ogromnej wielkości - całkiem bezbronny. Ale to tylko pozory. Bo chociaż zapach robi się balsamiczny i lekko dymny, nieco w stylu pierwotnego Jubilation XXV Man, bez najmniejszej trudności da się wyczuć emanujące z niego siłę i władczość.

Podane to wszystko trochę na bliskowschodnią modłę, ale nie wali kiczem po nosie. Kompozycja bogata, ostentacyjna, wieczorowa. I powiedziałbym, że raczej męska. Podejrzewam jednak iż także zaprzysięgłe fanki tego typu orientu, nie dadzą rady oprzeć się Złotej Serenadzie.
Parametry bardzo dobre, z ponad 12-godzinną trwałością i początkowo atomową projekcją, stopniowo redukującą się do dobrej aż na samym finiszu.
Ocena; mocne "5".
Ostatnio edytowano 31 stycznia 2020, 16:41 - Pt przez Cookie13, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1383
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post13 września 2019, 20:46 - Pt

Miałem okazję poznać kilka zapachów tej marki. Przyznaję, że stało się to dość pobieżnie nad czym szczerze ubolewam. Jednakże już słowo wstępne, bo tak traktuję pierwszy kontakt, ujawniło potrzebę dalszego, bardziej dogłębnego spenetrowania "tematu". Dzisiejsze nowe, czasem efemerydalne marki mają zadanie wielce trudne, gdyż wiele motywów zapachowych już było. Trochę jak w muzyce - gitara ma sześć strun i wiele riffów już wymyślono. I jak tu być odkrywczym?!

Przywołanie muzyki nie jest bez kozery, bo marka właśnie za jej sprawą pragnie być rozpoznawalna. Pomysł/idea jest jak najbardziej intrygująca. Tu muszę zaznaczyć, że moja miłość do muzyki jest daleko mocniejsza niż do perfum. Stąd też, teoretycznie, "na papierze" powinno być mistrzostwo świata. Cóż, jestem zdania, że sama realizacja konceptu nie porywa. Podkreślam, że nie mówię tu o kompozycjach (o tym za chwilę), lecz o flakonach, ogólnej "nawijce" itd. Moim zdaniem kapitalny pomysł, zdemolowano na etapie wykonania. Na żywo flakony nie robią żadnego wrażenia, a nawiązanie do winylu zdaje się być chwilowym, a wręcz wyrachowanym ukłonem w stronę odświeżenia mody na "czarny krążek". I jeszcze te nieszczęsne opowieści pseudomuzyczne, które mają się nijak do zapachów... Po prostu nomen omen, nie czuję tutaj bluesa. Na tym poziomie brak autentyczności, serca i zaangażowania.

Co innego same kompozycje i stricte perfumeryjna robota. Ta jest "zagrana" na wysokich nutach. Cookie13 wykonał kawał świetnej roboty opisując "złotą serenadę" (by the way ten mastodont ma bardzo blisko do kapeli Mastodon :twisted: ). Chcąc uniknąć silenia się na "mądrości", gdyż wyjątkowo byłyby one nie na miejscu, poprzestanę na spostrzeżeniu, iż fani oudu mają przechlapane :lol: Trza się łapać za portfele, bo wydatek się szykuje!
Kompozycyjnie, utkwiła mi w pamięci również figa, występująca pod nazwą "Feel'n'chill" - do powtórzenia.
"Black Powder" nie rozwalił mnie, jak Nirvana w latach 90-tych. I nie wiem, czy akurat tutaj krzywdy zapachowi nie zrobiono historią. Bo jednak Nirvana to Nirvana. Człek oczekuje uderzenia gitarą prosto w twarz, a tutaj takie to jakieś za grzeczne. Już lepiej nie pisać/mówić czym ten zapach jest inspirowany.
Niestety nie pamiętam nazwy czwartego zapachu (chyba to "Green Bubble"), który wybrzmiał jak najbardziej dobrze.
Będę chciał poznać wszystkie zapachy marki, bo czuć tu co najmniej dobrze zagraną melodię. A to, że już ją kiedyś słyszeliśmy? Cóż, najbardziej lubimy piosenki, które już usłyszeliśmy.

P.S. Czyżby szykuje się nowa perfumeryjno-marketingowa moda? Tutaj Jusbox, tam L’Orchestre Parfum, a na fundamencie kilkuletnim BeauFort :roll:
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post14 września 2019, 08:55 - So

Rzeczywiście żaden z poznanych przeze mnie do tej pory zapachów Jusbox, nie koresponduje z doklejoną do niego muzyczną inspiracją w sposób idealnie oczywisty. Chyba że na zasadzie ogromu dobrej woli, jaką należałoby włożyć w tropienie analogii pomiędzy inspiracją, a zawartością flakonu. Sztandarowym przykładem Golden Serenade. Ten oudowy ent ma tyle wspólnego z big-bandową muzyką Glenna Millera, co krzesło z krzesłem elektrycznym. Black Powder co prawda jest za bardzo ugłaskany jak na zapach inspirowany Nirvaną, ale przynajmniej spełnia założenie projektu, że miało to być pachnidło skórzane. Green Bubble z prominentną nutą marihuany z łatwością można skojarzyć z muzyką reggae i Jamajką, ale z drugiej strony, gdyby inspiracją był na ten przykład taki joint-hero jak Snoop Dogg, to też od biedy koncept dałby się obronić.
Ale nie wieszam za to psów na Jusbox, bo zapachy bronią się same, bez tej całej marketingowej otoczki.

P.S. Mastodona bardzo lubię, szczególnie Crack The Skye i Blood Mountain :) .
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post18 stycznia 2020, 13:17 - So

Nosiłem wczoraj wieczorem Golden Serenade globalnie (zresztą delikatnie wyczuwam go na sobie nawet teraz). Ależ to jest dobry zapach! Aż chciałoby się zapytać, czy to jakaś zaginiona kompozycja Amouage ze "złotego okresu" omańskiej marki. A tu niespodzianka i zaskoczenie, bo tak właśnie pachnie Złota Serenada od Jusbox!

Trochę ostatnio dyskutujemy w tym dziale o złotych zapachach i o ile do Puredistance Gold mam stosunek ambiwalentny, to do Oudowego Enta wyśpiewującego złotą serenadę, zastrzeżeń nie mam żadnych. Duży kaliber! Mocno polecam testy.
Offline
Avatar użytkownika

Patronr

Forumowicz

  • Posty: 105
  • Dołączył(a): 06 września 2019, 10:26 - Pt
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post18 stycznia 2020, 14:10 - So

Znam go tylko z ręki, bo wyszedłem z flakonem Black Powder.
Ale długo, bardzo długo słyszałem Serenadę. To fakt, zapach jest bardzo dobry, tak dobry i mocny, że zachowawczo go nie wybrałem. Prze wyższą od pobratymców cenę zapewne też.
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post18 stycznia 2020, 14:17 - So

Dla siebie pewnie też wziąłbym Black Powder. Chociaż wątpliwe, abym stanął przed takim dylematem, bo jednak cena Złotej Serenady odstrasza skutecznie. Niemniej jednak kompozycja jest naprawdę zacna, a sam zapach generalnie wyróżnia się znakomitą jakością.
Offline
Avatar użytkownika

Patronr

Forumowicz

  • Posty: 105
  • Dołączył(a): 06 września 2019, 10:26 - Pt
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post18 stycznia 2020, 14:21 - So

Bardzo mi się podoba linia i estetyka flakonów. Nie znałem historii doczepionej do flaszki ale po jej przeczytaniu, skojarzeniowo - obrazowo, zapach nabrał dodatkowego wymiaru. Serio :)
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post18 stycznia 2020, 14:28 - So

W moim odczuciu te muzyczne koncepcje wokół których Jusbox tworzy zapachy, są trochę naciągane. A w przypadku Golden Serenade, to już w ogóle nie skojarzyłbym tego pachnidła z osobą Glenna Millera i jego twórczością.
Offline
Avatar użytkownika

Patronr

Forumowicz

  • Posty: 105
  • Dołączył(a): 06 września 2019, 10:26 - Pt
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post18 stycznia 2020, 14:32 - So

Pewnie tak jest, marketing. Chociaż do BP życie Cobaina pasuje jak najbardziej. Na tyle na ile je poznałem z mediów.
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post18 stycznia 2020, 14:34 - So

Z taką tezą też można polemizować. Ale o tym możemy podyskutować już w temacie poświęconym Black Powder.
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 10:05 - Pn

Zauważyłem właśnie, że jest rozbiórka Golden Serenade na Forum. Polecam chociażby tylko testy tego zapachu.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10636
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 2

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 10:50 - Pn

Zgłosiłem się, bo Twój opis był bardzo sugestywny.
Świetna recenzja ;)
Czytając o oudowym encie, aż się zastawiałem, czy to tylko wpływ perfum :P
Artur
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 10:54 - Pn

Dzięki :) !
Nie będziesz rozczarowany.
Offline
Avatar użytkownika

dawit123

Aktywny forumowicz

  • Posty: 714
  • Dołączył(a): 05 sierpnia 2018, 08:41 - N
  • Ostrzeżenia: 5

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 11:51 - Pn

Opis Ciacha bardzo fajny. Ja miałem kupować Serenade... no ale kupiłem coś innego. Być może sie rozbierze bo jest to moim zdanien najlepsza pozycja od JusBox.

Tak czy inaczej według mnie nie jest to "nagły atak oudu", raczej coś co nosi się komfortowo i z klasą. Coś w stylu Jubilata.
Parametry bardzo dobre, 12h+ (jak nie więcej). Projekcja duża, która pozniej przycicha będąc dalej zauważalną.
[S] DEKANTY, FLAKONY - Roja, Nishane, PdM, Creed Aventus + inne

Kontakt ze mna w weekendy może być utrudniony.
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 11:56 - Pn

Znakomity zapach. Znokautował mnie swoją jakością, kiedy ponowiłem testy przed kilkoma dniami.
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1383
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 15:46 - Pn

Czyżby nie ośmielał tak jak Gold od Puredistance? ;)
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 16:19 - Pn

Nie. Z Puredistance dzieli jedynie nazwę. A właściwie pół nazwy ;) :) .
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1383
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 17:22 - Pn

No ale przecież troszkę bogactwa w "serenadzie" też jest ;)
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12247
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 17:27 - Pn

Bogactwo bogactwu nierówne. Estetyka bogactwa zaklętego w Golden Serenade trafia do mniej bardziej. Poza tym to dwa diametralnie różne zapachy.
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1383
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Jusbox - Golden Serenade

Post20 stycznia 2020, 17:44 - Pn

Pełna zgoda, że różne. Absolutnie ich nie porównuję. Tak się trochę droczę w temacie złotym. Puredistance jak pisałeś, wręcz Cię onieśmielił ;)
Następna strona

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: tobbybyku, Ueskeptik i 21 gości

  • Reklama