Teraz jest 06 grudnia 2020, 00:00 - N



  • Reklama

Euphorium Brooklyn - Ume

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Euphorium Brooklyn - Ume (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
100%
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 1

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Perfumaniak

  • Posty: 2198
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Euphorium Brooklyn - Ume

Post14 marca 2019, 15:49 - Cz

Euphorium Brooklyn - Ume
rok wydania:
2018
n.g.: kwiat śliwy, śliwka, morela, anyż i zielona herbata
n.s.: cyprysik japoński, yuzu, mech dębowy, cedr i kadzidło
n.b.: śnieg i nuty ziemiste.

Obrazek

Renoma marki, ciekawy i frapujący skład (śnieg!) oraz pomysłowy koncept obiecywały co najmniej dobre perfumy. Rzeczywistość po raz kolejny okazała się inna... Ume przez pierwsze 2-3 godziny pachnie tak przeraźliwie słodko, że konia z rzędem temu kto w tym gęstym syropie odróżni np. kwiat śliwy od moreli. Dopiero gdy słodycz trochę odpuści Ume staje się ciekawsze, bardziej unisexowe (bo początek jest stricte kobiecy), odrobinę drzewne, ale nie na tyle, żeby potraktować tę kompozycję choćby w charakterze interesującej. Śniegu nie wyczułem (może to i lepiej - ten miejski potrafi różnymi zapachami nasiąknąć ;) ), ani nie poczułem jego chłodu. Trochę lipa.
3/6

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Mirx i 17 gości

  • Reklama