Strona 1 z 2

Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 23 stycznia 2017, 22:23 - Pn
przez wahoo
03. Apr. 1968 marki Rundholz to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. 03. Apr. 1968 został wydany w 2012 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Arturetto Landi.
Nutę głowy stanowi liczi;
nutą serca jest heliotrop;
nutą bazy jest olibanum.

Obrazek

Z "kronikarskiego obowiązku" dodaję ostatnie brakujące na forum perfumy Rundholz. 03 Apr. 1968 bywał na tym forum wskazywany jako jeden z lepszych "kadzidlaków". Dla mnie, po paru testach jest to pewnym zaskoczeniem, bo użyte tu olibanum pachnie na mojej skórze przede wszystkim balsamiczno-żywicznie. W ogóle przedstawione nuty mogą wprowadzić trochę w błąd. Liczi jest prawie niewyczuwalne, heliotrop dodaje kompozycji odrobinę kwiatowej słodyczy, ale pierwsze skrzypce gra tu oczywiście olibanum. Nie jest to bynajmniej zapach-monolit. To olibanum fantastycznie zmienia swój charakter w trakcie trwania na skórze. Czasami pachnie bardziej żywicznie, czasami nabiera lekko dymnego charakteru (może stąd zaszufladkowanie go do zapachów kadzidlanych), co godzinę (a trzyma się skóry ponad 12h) pachnie trochę inaczej.
Noszenie "kwietnia" i bycie wielokrotnie zaskakiwanym jak zapach się zmienia jest po prostu niesamowicie satysfakcjonujące. :) Konstrukcja perfum z pozoru bardzo prosta, a efekt niemalże spektakularny!
5+/6

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 23 stycznia 2017, 23:11 - Pn
przez mar79
Zapach bardzo zbliżony do zapachu kalafoni gęsty i żywiczny.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 24 stycznia 2017, 10:44 - Wt
przez Cookie13
Zjawiskowy zapach. Przede wszystkim Apr. 03,1968 to szalenie oryginalne podejście do tematu kadzidła w perfumach. Arturetto Landi rozsypał grudki znakomitej jakości olibanum, a następnie nasączył je sokiem z liczi. Po maceracji uzupełnił całość o migdałowy akord heliotropiny, który równoważy mocny, naturalistyczny i szorstki aromat kadzidła frankońskiego. Oczywiście nie tak przebiegał proces komponowania Apr. 03,1968, to jedynie werbalna próba wizualizacji. Niemniej jednak April tak właśnie pachnie; jego konstrukcja zdaje się być czytelna, a jednocześnie nie można odmówić jej efektowności, żeby nie powiedzieć przebłysku geniuszu. Bowiem takie zestawienie nuty kadzidlanej ze słodkim akordem owocowym jest pomysłem na wskroś nowatorskim, dzięki czemu powstał zapach - jak to już było napisane - spektakularny. April jest pachnidłem gęstym, nasyconym, sprawiającym wrażenie nieomal lepkiego. Odznaczającego się przy tym trwałością na poziomie ok. 12 godzin i znakomitą projekcją. Reasumując; bardzo nietypowy zapach kadzidlany, estetycznie lokujący się bliżej Ambre Noir - Sonoma Scent Studio, niż większości przedstawicieli swojego gatunku.
Moja ocena w ankiecie; "6".

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 25 stycznia 2017, 14:41 - Śr
przez Marrr
A mnie ten zapach kojarzy się z Wazambą

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 05 sierpnia 2017, 12:38 - So
przez kris85
Flakon "kwietnia" zakupiłem w maju tego roku. Zapach ten od pierwszych chwil po aplikacji przeraża mnie i onieśmiela jednocześnie. Przeraża swoją potęgą a onieśmiela jakością. 2 strzały z flakonu i mamy ogromną projekcję przez co najmniej 12 godzin. Trwałość całkowita tych perfum, to w moim przypadku 20 do 24 godzin. Potrafią nawet wytrzymać 2 prysznice! Woń ta jest bardzo specyficzna, wyczuwam olibanum, piękną grę liczi i heliotropu, które wzajemnie się przenikając powodują, że zapach żyje na skórze. Kiedy dochodzę do bazy pojawia się olibanum wraz z czymś słodkim, takim "miodopochodnym" i trwa w nieskończoność... Wg mnie perfumy te zasługują na najwyższą notę i taką właśnie ode mnie dostają.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 05 sierpnia 2017, 17:37 - So
przez Marrr
a czy one teraz,latem, cię nie męczą? Pamiętam, że używałem ich zimą i bardzo szybko odczuwałem tzw.zmęczenie materiałem i nudę.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 06 sierpnia 2017, 00:42 - N
przez kris85
W tej chwili używam ich tylko wieczorową porą maksymalnie 2-3 razy w miesiącu. Ciekawi mnie to czy w okresie zimowym zapach ten znacznie stracił na "sile rażenia" i czy kompozycja nabrała przynajmniej lekkiej wytrawności...

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 06 sierpnia 2017, 16:48 - N
przez dyzio
Na tych perfumach żadna pora roku nie robi wrażenia, ale niestety są nudne i męczące. Robiłem kilka podejść i zawsze myślałem, że się uduszę.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 06 sierpnia 2017, 20:54 - N
przez wahoo
A ja ciągle odnajduję w nim nowe smaczki i niuanse. :) Choć oczywiście przy 30 stopniach na zewnątrz nawet nie myślę, żeby ich używać.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 06 sierpnia 2017, 22:15 - N
przez kris85
Dzisiaj było około 28st.C i nosiłem Blackpeppera od CdG. Przez pierwsze dwie godziny po aplikacji nieźle mnie sponiewierał. Parametry "kwietnia" trzeba przecież przemnożyć razy 2 lub nawet 2,5! Nie mogę się doczekać jesieni :) Liczę, że Rundholz nabierze wtedy odrobinę "wytrawnej przestrzenności"...

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 27 marca 2018, 09:35 - Wt
przez M_Michal
Marrr napisał(a):A mnie ten zapach kojarzy się z Wazambą


Mam identyczne odczucia. Odbieram go jako lepiej wykonaną, słodszą Wazambe. Tam brakowało mi przełamania czymś kadzidła. Tutaj gra wszystko zdecydowanie lepiej. Dla miłośników kadzidła pozycja obowiązkowa do testów!

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 03 stycznia 2019, 22:16 - Cz
przez Artplum
Po pierwszym teście nadgarstkowym jestem pełen optymizmu, natomiast chciałem w tym momencie na gorąco przedstawić reakcję mojej przyjaciółki :
- (Kolokwializm określający kobietę lekkich obyczajów), to pachnie, jak pogrzeb! Zapach dla nekrofila, czy co tym razem przywlokłeś? !
No cóż, tak do końca trudno odmówić jej racji :P
Kadzidło z heliotropem robi swoje. ...

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 04 stycznia 2019, 11:01 - Pt
przez M_Michal
Też ich ostatnio użyłem i w związku z tym coś napiszę. Dla mnie to świetne oddanie zapachu palonego kadzidła doprawione słodkim aromatem owoców i kwiatów. Świetnie się je nosi w ujemnych temperaturach. Najlepsze jest to, że zapach żyje. To puści smużkę dymu, to słodycz się zwiększa by za chwilę znów się schować. Świetne pachnidło.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 04 stycznia 2019, 12:41 - Pt
przez faxide
Bardzo oryginalny zapach, mnie trochy na poczatku przypomnial Jade na sterydach, ale na skorze po uplywu czasie wywoluje jakis zamroczny efekt jak dla mnie. Oddalem flakon ojcu, jest zachwycony, nawet powiedzial ze dostal za niego kompliment od laski ze salonu Ginno Rossi :P Daje 4

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 04 stycznia 2019, 13:50 - Pt
przez M_Michal
Z kilkoma kompozycjami te perfumy mogę skojarzyć, ale na pewno nie Jade. Not even close. Jaki etap/nuta przywołała takie skojarzenia? ^

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 04 stycznia 2019, 13:53 - Pt
przez Cookie13
Bardzo różne zapachy.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 04 stycznia 2019, 15:06 - Pt
przez M_Michal
Też tak uważam i stąd moje pytanie. Jade jest gorzko-ziołowo-mentolowe. April jest słodko-dymno-kadzidlany. Może to wynik pierwszego testu? :? Dla ewentualnych czytających, nie, nie mają nic ze sobą wspólnego. :lol:

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 04 stycznia 2019, 22:41 - Pt
przez faxide
Nie wiem, takie pierwsze skojarzenie mialem po pierwszym tescie :? Tak jak by do Jade dodali sporo kadzidla, moze jak by dluzej go nosil, to bym zmienil opinie, ale tak go zapamietal zanim pogonil flakon

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 05 stycznia 2019, 02:00 - So
przez Artplum
Chyba Ci się Sergii coś pokręciło , bo - nie negujac Twoich praw do własnych skojarzeń - nie widzę podobieństwa Kwietnia do Jade.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 05 stycznia 2019, 14:42 - So
przez wahoo
Ja również nie znajduję podobieństwa do Jade. Jestem natomiast pod nieustającym wrażeniem jak bardzo żywym i zmiennym zapachem jest April, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę jego (w teorii) prostą kompozycję.
Ocenę już dawno zmieniłem na pełnoprawną 6tkę.