Strona 2 z 2

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 05 stycznia 2019, 21:17 - So
przez Artplum
A ja mam pewien problem z tym zapachem.
obiektywnie, to on jest bardzo dobry.
Niby prosta, a jednak niespotykana kompozycja, ciekawa ewolucja (zmienność, gra) zapachu na skórze, wyczuwalna bardzo dobra jakość składników, skutkująca naturalnym, szlachetnym brzmieniem i bardzo przyzwoite parametry.
Reasumując - czego można chcieć więcej?
A jednak jest coś, co mnie w April "uwiera". Nie umiem jeszcze tego nazwać, ale jakoś mi się go nie nosi komfortowo.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 05 stycznia 2019, 21:25 - So
przez mar79
Zapach wybitny i nie każdemu z nim do twarzy :idea:

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 05 stycznia 2019, 23:15 - So
przez Artplum
Hmmm... Komplement to dla mnie nie był... :lol:

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 06 stycznia 2019, 14:45 - N
przez M_Michal
wahoo napisał(a):Jestem natomiast pod nieustającym wrażeniem jak bardzo żywym i zmiennym zapachem jest April, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę jego (w teorii) prostą kompozycję.


W piątek rozmawiałem z jednym z użytkowników forum (jak będzie chciał to sam się wypowie ;) ) i na nim April to monolit. Na mnie z kolei żyją i się ciekawie zmieniają w czasie. Taka sytuacja. ;)

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 06 stycznia 2019, 16:38 - N
przez wahoo
Aktualna średnia ocena April to 5,67 - być może to cichy zwycięzca wyłaniającego się właśnie perfumeryjnego Topu'2018. Oczywiście ma za mało ocen, a jak już będzie miał ich więcej to przybędzie tych p.t. "Jak to śmierdzi". Taka już smutna dola trudnonoszalnej niszy... ;)

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 06 stycznia 2019, 16:57 - N
przez Machiavelli
M_Michal napisał(a):W piątek rozmawiałem z jednym z użytkowników forum (jak będzie chciał to sam się wypowie ;) ) i na nim April to monolit.

Wywołałeś wilka z lasu. ;) No niestety, ale moje (fakt, że wysokie) oczekiwania April akurat zawiódł. Zmienia się tylko w pierwszych kilku minutach, a potem zdaje się już spójną i jednolitą litanią słodko-kwiatowo-woskową. Na mnie wybija przede wszystkim mdły, trochę jakby marcepanowy heliotrop i jakoś tak niczego więcej się nie doszukałem. Zupełnie inaczej Mars, który bardzo fajnie się rozwijał.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 06 stycznia 2019, 17:30 - N
przez Artplum
W April (którego zresztą dzisiaj noszę globalnie) wyczuwam nie tyle zmienność kompozycji w czasie, co bardziej - powiedziałbym - fluktuacje, czy też grę zapachu na skórze.
W gruncie rzeczy, to zapach rzeczywiście monolityczny - kadzidło i kwiaty, ze słabo wyczuwalną (dla mnie) nutką owocową.
W miarę upływu czasu, dochodzi nie tyle do jakichś spektakularnych przemian zapachu, co raczej do bardzo interesującej gry, polegającej na tym, że ciągle się zmieniają proporcje między kadzidłem, a kwiatami, co daje efekt "życia" perfum na skórze.
Tak to mniej więcej się u mnie układa.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 07 stycznia 2019, 08:58 - Pn
przez M_Michal
Machiavelli napisał(a):Wywołałeś wilka z lasu. ;) No niestety, ale moje (fakt, że wysokie) oczekiwania April akurat zawiódł. Zmienia się tylko w pierwszych kilku minutach, a potem zdaje się już spójną i jednolitą litanią słodko-kwiatowo-woskową.


Taki był zamiar. Próbuję motywować ludzi do dyskusji. ;) Ja mam bardzo podobne odczucia co Artplum:

Artplum napisał(a):W gruncie rzeczy, to zapach rzeczywiście monolityczny - kadzidło i kwiaty, ze słabo wyczuwalną (dla mnie) nutką owocową. W miarę upływu czasu, dochodzi nie tyle do jakichś spektakularnych przemian zapachu, co raczej do bardzo interesującej gry, polegającej na tym, że ciągle się zmieniają proporcje między kadzidłem, a kwiatami, co daje efekt "życia" perfum na skórze.


Na mnie również nie zmieniają się w czasie, ale co jakiś czas dają o sobie znać w ciekawy sposób. Lubię takie perfumy. ;)

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 01 lutego 2019, 20:28 - Pt
przez supermariobros
Mam do niego bardzo ambiwalentny stosunek.
Zaraz po aplikacji pomyślałem sobie: "ale to wali!" :mrgreen:
Po 15 minutach powąchałem rękę po raz kolejny, żeby się upewnić i pomyślałem: "tak, strasznie to wali, nic z tego nie będzie".
Po kolejnym kwadransie znów powąchałem i mówię do siebie: "w sumie to ciekawie to wali".
I tak wącham już rękę co chwilę i nie mogę się określić.
Nigdy nie wąchałem niczego podobnego. Zapach jest głośny i bardzo intensywny w otwarciu. Przypomina mi trochę klimat sklepów w Maroku, które wypełniały po brzegi zapachy wszelkiego rodzaju perfum, olejków i kadzideł. Taki miszmasz w powietrzu, wymieszane ostre przyprawy i kadzidło. Jest mocno, dymnie i balsamicznie.
Zupełnie nie mój klimat a jednak coś mnie do niego ciągnie...

EDIT
Wczoraj wieczorem zaaplikowany na rękę, dzisiaj rano jeszcze go czuć na skórze. Trwałość 12h+.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 02 lutego 2019, 22:02 - So
przez Artplum
Chcesz go ocenić po jednej próbie?
Daj czas Kwietniowi i sobie. Warto!

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 02 lutego 2019, 23:03 - So
przez supermariobros
Z pewnością powtórzę testy!
Jest intrygujący. Chociaż wątpię, żebyśmy stworzyli duet na dłużej to należy mu się więcej uwagi.

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 05 lutego 2019, 11:22 - Wt
przez marshall91
Niewątpliwie ciekawy to zapach. Bardzo złożony i oryginalny. Ale mam podobnie do panów powyżej - mega doceniam koncept i kompozycję, ale zapach sam w sobie mnie męczy. Po dwóch godzinach musiałem go zmyć (a przynajmniej próbować :D ). Parametry tej marki to jakaś magia. Dziewczyna używa Marsa i jeden psik projektuje na niej przez dwa dni (po prysznicach itd).

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 27 czerwca 2019, 16:42 - Cz
przez leonidas
Pachnidło idealnie zmienne wraz ze wzrostem temperatury ciała , wiatru , nastroju - hm - rozważam , że tak może się zachować , na mojej skórze trwa walka która nuta zagra za chwilę lub po chwili , nie lubię kadzidlaków , choć mam ich mnóstwo - ale tytułowy bohater zdobył te szczyty zapachowe po których chodziłem we śnie , zasłużona 6-tka

Re: Rundholz Parfums - APR. 03,1968

PostNapisane: 13 lipca 2019, 14:45 - So
przez saha07
Jezu jakie to dobre !!! Mam różne kadzidła i agarowych klimatów w których się lubuje też sporo ale tytułowy bohater jest prze kotem :D Gęsty gęsty i jeszcze raz gęsty mocny wręcz zabójczo.... badam go jeszcze ale już jestem w siódmym niebie...