Teraz jest 14 lipca 2020, 18:12 - Wt



  • Reklama

Etat Libre d'Orange - Rien

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Etat Libre d'Orange - Rien (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
1
8%
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
8%
5 - Bardzo dobry
6
50%
6 - Genialny
4
33%
 
Liczba głosów : 12

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3928
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ostrzeżenia: 1

Etat Libre d'Orange - Rien

Post17 września 2016, 12:13 - So

Obrazek

Rien marki Etat Libre d`Orange to drzewno - szyprowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Rien został wydany w 2006 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Antoine Lie. Perfumy zawierają takie składniki, jak aldehydy, skóra, irys, ambra, paczula, mech dębowy, kadzidło, róża, styraks, labdanum, kmin i czarny pieprz.

Rien Intense Incense od dawna ma swój temat, a Rien nie było...

Kurde, to jest chyba najtrudniejszy do opisania zapach, jaki znam. Pierwsze testy to odruch wymiotny i bieg do łazienki, żeby to z siebie zmyć. A teraz...

Skóra w aldehydowym obłoku. Zdecydowanie bardziej przestrzenny niż Intense Incense, który niby jest do niego podobny, a jednak na mnie rozwija się inaczej.

Zapach jedyny w swoim rodzaju, ma swoistą sygnature A. Lie.

Trwałość 6-8 h, projekcja bardzo dobra.
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Offline
Avatar użytkownika

xisio

Perfumaniak

  • Posty: 2242
  • Dołączył(a): 11 sierpnia 2013, 19:25 - N
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post20 września 2016, 17:53 - Wt

Trwałość 6-8h :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

U mnie 16-18h.. na ubraniu tydzień... to jest jednen z tych co bym wymienił jak by ktoś mi kazał wymienić top5 kilerów jakie znam.
Offline
Avatar użytkownika

cypher

Forumowicz

  • Posty: 68
  • Dołączył(a): 12 sierpnia 2016, 20:41 - Pt

Post20 września 2016, 20:38 - Wt

Mnie ciekawi jak bardzo ten zapach różni się od Rien Intense Incense. RII to coś fantastycznego.
Offline

volcano

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1163
  • Dołączył(a): 16 lutego 2014, 08:01 - N

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post02 listopada 2017, 20:42 - Cz

Co tak mało tutaj wypowiedzi czy ten drań.. jest jaki .. ? bo chodzi za mną a ja go się boję .Kto za kto czuł czy warta jest ta przyjaźń z takim typem.
Offline
Avatar użytkownika

Grzegorz

Super Perfumaniak

  • Posty: 3983
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:42 - N
  • Lokalizacja: Sanok / Rzeszów

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post11 lipca 2018, 12:35 - Śr

Mam problem z tym zapachem, a konkretnie z samą kompozycją. Zakwalifikowałbym go do gatunku "love or hate". Z pewnością natomiast nie pozostawia człowieka obojętnym.
Pod względem parametrów użytkowych jest on bez zarzutu. Zarówno trwałość, jak też projekcja, są na najwyższym poziomie.
Kompozycja natomiast z jednej strony odpycha mnie, z drugiej pociąga. Nie wiem czy odważyłbym się użyć tego zapachu i wyjść do ludzi. Cieszyć się jednak w zaciszu domowym, jak najbardziej. Szczególnie odpowiada mi po ok. 20 od użycia, gdy już nie jest tak hałaśliwa jak na początku.
Dla wielbicieli skóry (szczególnie tej surowej) i kadzideł, obowiązkowa pozycja do przetestowania.
Offline
Avatar użytkownika

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1530
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post11 lipca 2018, 14:18 - Śr

Grzegorz napisał(a): Nie wiem czy odważyłbym się użyć tego zapachu i wyjść do ludzi. Cieszyć się jednak w zaciszu domowym, jak najbardziej.


Nie wymaga to jakiejś wyjątkowej odwagi :mrgreen: Rien to zapach w miarę normalnie odbierany przez otoczenie, kiedyś nawet jakiś komplement za niego dostałem
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2925
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post09 września 2018, 14:50 - N

Rien to niezła siekiera, typowo love or hate, chociaż obstawiam, że większość będzie na hate..
Zapach ' brudny ' , zwierzęcy , na pewno może budzić wiele różnych skojarzeń, w tym nie do końca pozytywnych.

Trudny do zdefiniowania, chociaż ja czuje ewidentne nawiązania do klasyki, gdzieś tam w tle pobrzmiewa mi np. Kouros, w swoich nutach serca i bazy.

Jeszcze nie zdecydowałem się go wrzucić globalnie, ale jak się zrobi chłodniej, to myślę, że przyeksperymentuję, do czarnej, skórzanej kurtki..

Parametry, jak już zostało powiedziane, świetne.
Przede mną teraz testy wersji Incense Intense, zobaczymy jak tam będzie.. od dawna mnie intrygowała ta para..

Jak ktoś ma jakąś stagnację w testowaniu nowych zapachów, ciągle coś nudnego, banalnego, i oklepanego, to polecam właśnie kupić sobie próbkę czy małą odleweczkę Riena - tym bardziej, że cena, jak na nisze, bardzo umiarkowana, ale w ciemno, cały flakon, zdecydowanie odradzam.
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3928
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post09 września 2018, 16:02 - N

xisio napisał(a):Trwałość 6-8h :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

U mnie 16-18h.. na ubraniu tydzień... to jest jednen z tych co bym wymienił jak by ktoś mi kazał wymienić top5 kilerów jakie znam.


Nie psikam na ubranie xisiu ;)
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Online
Avatar użytkownika

Artplum

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10841
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz
  • Ostrzeżenia: 4

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post17 grudnia 2018, 18:57 - Pn

Grzegorz napisał(a):Mam problem z tym zapachem, a konkretnie z samą kompozycją. Zakwalifikowałbym go do gatunku "love or hate". Z pewnością natomiast nie pozostawia człowieka obojętnym.
Pod względem parametrów użytkowych jest on bez zarzutu. Zarówno trwałość, jak też projekcja, są na najwyższym poziomie.
Kompozycja natomiast z jednej strony odpycha mnie, z drugiej pociąga. Nie wiem czy odważyłbym się użyć tego zapachu i wyjść do ludzi. Cieszyć się jednak w zaciszu domowym, jak najbardziej. Szczególnie odpowiada mi po ok. 20 od użycia, gdy już nie jest tak hałaśliwa jak na początku.
Dla wielbicieli skóry (szczególnie tej surowej) i kadzideł, obowiązkowa pozycja do przetestowania.


Dzisiaj pierwszy kontakt z Rien i na razie mogę się podpisać pod powyższym.
Z tym, że z całą pewnoscią wyjdę z nim do ludzi ;)
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Giergun

Forumowicz

  • Posty: 60
  • Dołączył(a): 28 lutego 2018, 23:45 - Śr

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post11 lutego 2019, 19:12 - Pn

Arcydzieło jak dla mnie. Niszowa jakość. Wysoka trwałość, projekcja. Przypomina mi kompozycje od Toma Forda, czy Gold Man -w kwestii kategorii zapachowych, a nie podobieństwa samych zapachów.
Offline

Ueskeptik

Forumowicz

  • Posty: 329
  • Dołączył(a): 16 października 2018, 00:15 - Wt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post01 kwietnia 2019, 19:35 - Pn

Dzieki uprzejmosci Emery (wielkie dzieki, przemilej Pani :) ) mam okazje od paru dni "moczyc w nim nos"

Poczatek przypomina mi Kourosa, nie sam zapach, ale natężenie, klimat, taka moc, natlok, masa detali, barokowosc troche. I pewnie ta niby "brudnosc", ktorej nie czuje ani w 1 ani 2... Cos mi przywodzi na mysl
Nie czuje tez skory, ani kadzidla... Dziwne
Jest ladnie i babcinie trochę, j ak dla mnie malo mesko, ale ladnie, warto poznac
Offline
Avatar użytkownika

saha07

Forumowicz

  • Posty: 116
  • Dołączył(a): 12 marca 2018, 16:29 - Pn
  • Lokalizacja: Łódż

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post02 kwietnia 2019, 13:39 - Wt

Podoba mi się bardzo ale nie wiem co tam pachnie nie umiem tego rozłożyć na składniki. Po prostu mieszanka różności która w końcowym efekcie pachnie dość osobliwie ale fajnie :D Ostatnio jechałem z żoną pożyczonym samochodem dość daleko a wiadomo że nie bardzo mamy wpływ na to kto poprzednio korzystał z tegoż wehikułu w wypożyczalni ( czasami po prostu śmierdzi ).Do rzeczy wypsikałem się w miarę delikatnie ELdO bo to kiler.Wsiadam mija 5min. a ta moja mówi o Boże kto tym jeżdził co za dziwny zapach smrodek i obwąchiwała wszystko wokół haha
Offline

leonidas

Forumowicz

  • Posty: 317
  • Dołączył(a): 25 stycznia 2019, 17:07 - Pt
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post02 kwietnia 2019, 15:31 - Wt

Miałem podobną sytuację z autem , tylko że ja wypsikałem się Complexem , moja nie wytrzymała i wysiadła
Offline

Viking

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1587
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post13 lutego 2020, 14:17 - Cz

W ciągu kilku ostatnich dni, w mojej kolekcji zagościły flakony: Vierges Et Toreros, Rien Intense Incense i właśnie Rien. Podobnie jak w przypadku V&T oraz R II i tu jest totalne zauroczenie. Generalnie Rien i Rien II są do siebie mocno zbliżone, ale jest kilka ogromnie ciekawych różnic - w Rien czuję w otwarciu bardzo wyraźną i przyjemną nutę smaru/benzyny, dodatkowo akcent mineralny (zapach chłodnego kamienia/granitu) jest bardziej wyrazisty niż w R II. Rien odbieram również jako bardziej kwiatowy, nawet określiłem go jako męską różę, co szczególnie czuję w bazie. Dla mnie jest to również kompozycja barokowa, ogromnie bogata, wysycona do granic możliwości, a przy tym niesamowicie sexowna - to hipnotyzujące połączenie delikatnej, aromatycznej skóry z różą, osnute słodkawym, kadzidlanym dymem... zaciągam się Rien i aż mi powieki drżą i powtarzam sobie w duchu "kurła, jakież to piękne".
Podobnie jak w przypadku pozostałych dwóch, nie znajduję tu elementów brudu, zwierzy, brudnych zwierzy, apokalipsy, niczego powodującego wymioty, brudnej matrony i innych dziwadeł. Jak na zapach o dosyć złej sławie (bardzo mocno przesadzonej z resztą według mnie), zbiera sporo komplementów i ewidentnie "podoba się kobietą". Mało tego, Rien i Rien II ogromnie się spodobały moim kumplom z siłowni, którzy nie są perfumoholikami i do zapachów podchodzą w pełni użytkowo, a według wielu opinii, jako zwykli zjadacze chleba, powinni zmarszczyć nochale i "życzyć mi szybkiej podróży". W pełni zasłużone 6
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3283
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post13 lutego 2020, 14:35 - Cz

Rien to doskonały, ale i bardzo charakterny zapach. Kategoryzuję go jako skórzany, trochę uproszczając, wiem. Ale zostawmy szufladki. Ten zapach ma wszystko, co powinny mieć wybitne perfumy. Do tego powalające parametry. Kluczem w jego przypadku jest naprawdę ostrożna aplikacja. Co ciekawe, używam Rien wyłącznie w sytuacjach prywatnych, zwykle gdy wybieram się na jakiś koncert rockowy lub sam taki koncert gram. Jakoś tak mi pasuje. I sprawdza się wspaniale.
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...

Nie samymi perfumami fqjcior żyje: https://www.youtube.com/channel/UCyBGBE4YwFTwg6IRtfy-18Q
Offline

Viking

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1587
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post13 lutego 2020, 14:58 - Cz

Myślę, że w wielu okazjach się sprawdzi, ja na ten przykład ostatnie dni na przemian noszę do biura Rien i Rien II, do tego uważam je za doskonałe na randkę/wieczór. Aplikacja tutaj faktycznie jest kluczową sprawą i u mnie strzał na klatę i na kark to max, a chyba i nawet za dużo. Obie kompozycje są zdecydowanie wybitne i mając je na sobie, mam poczucie, że po prostu doskonale pachnę.
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3283
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post13 lutego 2020, 15:14 - Cz

Mnie w wersji Incense coś drażniło, a to zdarza się naprawdę rzadko. Chyba mdląca nuta kadzidła. Rien natomiast jest jej pozbawiony, przez co pasuje mi idealnie.
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...

Nie samymi perfumami fqjcior żyje: https://www.youtube.com/channel/UCyBGBE4YwFTwg6IRtfy-18Q
Offline

Viking

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1587
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post18 lutego 2020, 18:01 - Wt

Czy ktoś może orientuje się w baczologii Eldo? Nie, nie, bez obaw, kościół reformulacyjny i adwentyści reformulacji dnia siódmego nie wzięli jeszcze Riena na celownik... Chyba... :lol:
Po prostu ciekawi mnie czysto ciekawsko, jakie roczniki mi się trafiły. Otóż obecnie mam flakon 100 ml, na którym nie ma kodu, a czekam na kolejny i na tym jest 5 cyfrowy kod. A jeszcze więcej zamieszania wprowadza Rien II i Vierges, bo na tych są długie kody cyfrowo literowe.
Online
Avatar użytkownika

Tournemire

Forumowicz

  • Posty: 147
  • Dołączył(a): 06 września 2019, 10:09 - Pt

Re: Etat Libre d'Orange - Rien

Post26 lutego 2020, 19:25 - Śr

Dziś zapoznaję się z Rien’em. Póki co, pachnie niemal identycznie jak Intense Incense, muszę porównać oba hand to hand.
Tak czy inaczej, kawał pachnidła, mocny, odważny, seksowny, a nawet wyuzdany.
Aromat odbieram całościowo, nie daję rady wyodrębnić nut, prędzej akordy; mineralny, skórzany, kwiatowy, kadzidlany.
Działa na mnie, uruchamiając bad boy mode :lol:
+ 10 do zadziorności i kozackiej pewności siebie.
Myślę, że 6 w ankiecie to tylko kwestia dokończenia globalnego noszonka.
Fenomenalny!

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Machiavelli, Mirx, olicampbell, Tournemire i 13 gości

  • Reklama