Teraz jest 19 lipca 2019, 06:41 - Pt



  • Reklama

Perfumowe paradoksy

Ogólne rozmowy o świecie perfum.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Perfumowe paradoksy

Post07 lutego 2012, 17:05 - Wt

Zachęcam do opisywania perfumowych paradoksów, jakich doznaliście. Dam przykład moich:

-bois d'ombrie - zapach papryki, a chce się go nosić
-encre noire - stara, zatęchła piwnica, a jednak uzależnia i jest genialny
-clive christian no. 1 - tymianek, ot przyprawa kuchenna, a jaka miła dla nosa w tym wydaniu
-gucci gulity - taki lekki i bezpieczny przyjemniaczek, a dla mnie nienoszalny
-acqa di gio - podoba się niemal każdemu, a mnie po prostu drażni
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2962
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post07 lutego 2012, 20:49 - Wt

Nie chcę się licytować, ale moje paradoksy będą nie do pobicia ;-)

Uwielbiam M7, jednak noszę go zaledwie kilka razy w roku
Bardzo lubię Gucci Pour Homme, ale jw.
Uwielbiam Black Tourmaline - ale jw.

i tu mógłbym wymieniać dalej.

Ktoś zapyta, co w takim razie noszę? Najczęściej to, co akurat testuję z myślą o recenzji na blogu.

Anyone?
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1808
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N
  • Lokalizacja: Bydgoszcza

Re: Perfumowe paradoksy

Post07 lutego 2012, 20:57 - Wt

amouage memoir man - komża ministranta, ale uzależniłem się od tego zapachu (szczególnie wwąchiwanie się w nadgarstek)
Bentley inaczej niż w motoryzacji, zaskakuje mnie pozytywnie nie tylko jakością, ale też ceną :)

FourOfKind

Re: Perfumowe paradoksy

Post07 lutego 2012, 21:33 - Wt

Kouros - daje siuśkami, ale jednak był moim signature scent przez 2 lata :)
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post07 lutego 2012, 21:46 - Wt

Le Labo Patchouli - normalnie jak namoknięte pety. Podoba mi się.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post07 lutego 2012, 23:00 - Wt

fqjcior napisał(a):
Uwielbiam M7, jednak noszę go zaledwie kilka razy w roku
Bardzo lubię Gucci Pour Homme, ale jw.
Uwielbiam Black Tourmaline - ale jw.


Anyone?



Dzięki temu zachowają status sacrum ;)
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums

belor

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 06:54 - Śr

Zdarza się, dość często, że mocarne zapachy pachną na mnie delikatnie i grzecznie (np. Le Male), a
wydmuszki, które są nietrwałe (4-5h) na większości, potrafią się mocno i wyraźnie utrzymywać przez cały dzień.
Czasem z bogatej kompozycji wychodzi tylko jeden monotonny akord, który nadaje się do wszystkiego, ale z pewnością nie do wąchania (ostatni Tauer, ale były tez inne).
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2962
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 09:49 - Śr

honoris causa napisał(a):
fqjcior napisał(a):
Uwielbiam M7, jednak noszę go zaledwie kilka razy w roku
Bardzo lubię Gucci Pour Homme, ale jw.
Uwielbiam Black Tourmaline - ale jw.


Anyone?



Dzięki temu zachowają status sacrum ;)


Coś w tym jest, honoris ;-)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2858
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 11:16 - Śr

Też dodam Kourosa, mimo tego, że raczej gustuje w innych, 'nowszych' pachnidłach, to uwielbiam ten skierowany niby do zdecydowanie starszej klienteli zapach.
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 11:51 - Śr

Dla mnie, paradoksem były/są zachwyty zapachem A*Man Pure Malt.
Kiedy kupiłem po przeczytaniu tych orgazmicznych opisów na basenotes, byłem pewny, że zdejmując folię z opakowania będę obcował ze Świętym Graalem, a po otwarciu mój Graal okazał się totalnym niewypałem, czyli rozcieńczonym A*Manem "wzbogaconym" jakąś podróbą whisky.
Od tamtej pory, z dużym sceptyzmem podchodzę do recenzji w necie.
Offline
Avatar użytkownika

krzysiekk

Aktywny forumowicz

  • Posty: 797
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:56 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 12:16 - Śr

Gdy miałem na sobie Kashmine Touch, koleżanka skomentowała, że 'fajny zapach'. Ja podpuszczając ją odparłem 'szkoda, że tak mało męski'. W odpowiedzi usłyszałem, że 'wcale nie'. :)
Może dyskusja niezbyt rozbudowana, ale doskonale obrazuje pojęcie płciowości perfum, a w zasadzie jego braku ;)
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11093
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 17:53 - Śr

W moim przypadku, największym paradoksem jest casus podobny jak u fqjciora, polegający na tym, że zapachy ulubione lub darzone przeze mnie największą atencją, są używane niezwykle rzadko. Istotnie, i u mnie mają one status swoistego sacrum, chociaż wiem, że powinienem trochę spuścić z tonu ( ha,ha,ha )...
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2962
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 18:19 - Śr

RoQ napisał(a):Dla mnie, paradoksem były/są zachwyty zapachem A*Man Pure Malt.
Kiedy kupiłem po przeczytaniu tych orgazmicznych opisów na basenotes, byłem pewny, że zdejmując folię z opakowania będę obcował ze Świętym Graalem, a po otwarciu mój Graal okazał się totalnym niewypałem, czyli rozcieńczonym A*Manem "wzbogaconym" jakąś podróbą whisky.
Od tamtej pory, z dużym sceptyzmem podchodzę do recenzji w necie.



Dla przypomnienia RoQ - temat brzmi paradoksy. :)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2962
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 18:21 - Śr

Cookie13 napisał(a):W moim przypadku, największym paradoksem jest casus podobny jak u fqjciora, polegający na tym, że zapachy ulubione lub darzone przeze mnie największą atencją, są używane niezwykle rzadko. Istotnie, i u mnie mają one status swoistego sacrum, chociaż wiem, że powinienem trochę spuścić z tonu ( ha,ha,ha )...



Ufff...Nie jestem sam w tym paradoksie ;) Dzięki Cookie za to niezamierzone wsparcie :-)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...

belor

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 18:22 - Śr

fqjcior napisał(a):
Cookie13 napisał(a):W moim przypadku, największym paradoksem jest casus podobny jak u fqjciora, polegający na tym, że zapachy ulubione lub darzone przeze mnie największą atencją, są używane niezwykle rzadko. Istotnie, i u mnie mają one status swoistego sacrum, chociaż wiem, że powinienem trochę spuścić z tonu ( ha,ha,ha )...



Ufff...Nie jestem sam w tym paradoksie ;) Dzięki Cookie za to niezamierzone wsparcie :-)

fqjcior, cookie, coś w tym jest wiecie? może to jakiś rodzaj zachowawczego mechanizmu, że chcemy uchronić to co dla nas najcenniejsze, nawet - paradoksalnie w przypadku perfum - nie używając tego? :)
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 11093
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 18:25 - Śr

^ Coś w tym jest.
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2962
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 18:28 - Śr

belor napisał(a):
fqjcior napisał(a):
Cookie13 napisał(a):W moim przypadku, największym paradoksem jest casus podobny jak u fqjciora, polegający na tym, że zapachy ulubione lub darzone przeze mnie największą atencją, są używane niezwykle rzadko. Istotnie, i u mnie mają one status swoistego sacrum, chociaż wiem, że powinienem trochę spuścić z tonu ( ha,ha,ha )...



Ufff...Nie jestem sam w tym paradoksie ;) Dzięki Cookie za to niezamierzone wsparcie :-)

fqjcior, cookie, coś w tym jest wiecie? może to jakiś rodzaj zachowawczego mechanizmu, że chcemy uchronić to co dla nas najcenniejsze, nawet - paradoksalnie w przypadku perfum - nie używając tego? :)


Tak, to chyba ten mechanizm...
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2094
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 20:22 - Śr

Mam tak samo. Cristal de la Roche od pół roku jest u mnie w szufladzie i jak na razie trzy razy w nim wyszedłem do ludzi. A najpiękniejsza to kompozycja ze wszystkich jakie mam. Ostatnio bardzo elokwentna i przemiła sprzedawczyni w Quality powiedziała, że sama miesza Cristala z innymi, trochę słodszymi kompozycjami. Podobno jest genialną bazą. Na pewno wypróbuję. :-)
Offline
Avatar użytkownika

masaj

Forumowicz

  • Posty: 299
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 20:40 - Śr

też tak mam - dobrze wiedzieć że nie ja jeden :)
nawet myślałem że czas by to zmienić - ale skoro to norma to sam już nie wiem ;-)
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Perfumowe paradoksy

Post08 lutego 2012, 21:11 - Śr

:D Myślałam że nienormalna jestem! A tu wprost przeciwnie . I do tego w jakim towarzystwie.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Następna strona


  • Reklama

Powrót do O perfumach ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ps1986 i 7 gości

  • Reklama