Teraz jest 14 października 2019, 02:42 - Pn



  • Reklama

Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych...

Ogólne rozmowy o świecie perfum.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

piotrek

Aktywny forumowicz

  • Posty: 599
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:41 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post10 stycznia 2012, 22:28 - Wt

hanka napisał(a):,,kolekcję w której dominują zapachy z jednego nurtu, oparte na podobnych składnikach itp." Nuda ,nuda , spleen i pociąg na Ostrołękę...

Zależy, jak szeroki jest ten nurt :) Bo mieć 36 zapachów kadzidlanych, to nie wiem...
Poza tym, kolekcja to takie dziwne słowo, jest nieruchoma, martwa...
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post10 stycznia 2012, 22:34 - Wt

piotrek napisał(a):
hanka napisał(a):,,kolekcję w której dominują zapachy z jednego nurtu, oparte na podobnych składnikach itp." Nuda ,nuda , spleen i pociąg na Ostrołękę...

Zależy, jak szeroki jest ten nurt :) Bo mieć 36 zapachów kadzidlanych, to nie wiem...
Poza tym, kolekcja to takie dziwne słowo, jest nieruchoma, martwa...

Piotrze, ja rozumiem że 36 zapachów kadzidlanych nie musi być nudne. Ale o ileż bardziej barwny będzie zbiorek kadzidlaków plus drzewniaki plus .....plus...plus..Mnie trudno wyobrazić sobie sytuację gdzie tłumaczę sama sobie iż nie kupię tego zapachu który właśnie mnie rzucił na kolana dlatego że to mi nie będzie pasowało do profilu zbioru.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

piotrek

Aktywny forumowicz

  • Posty: 599
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:41 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post10 stycznia 2012, 22:43 - Wt

hanka napisał(a):
piotrek napisał(a):
hanka napisał(a):,,kolekcję w której dominują zapachy z jednego nurtu, oparte na podobnych składnikach itp." Nuda ,nuda , spleen i pociąg na Ostrołękę...

Zależy, jak szeroki jest ten nurt :) Bo mieć 36 zapachów kadzidlanych, to nie wiem...
Poza tym, kolekcja to takie dziwne słowo, jest nieruchoma, martwa...

Piotrze, ja rozumiem że 36 zapachów kadzidlanych nie musi być nudne. Ale o ileż bardziej barwny będzie zbiorek kadzidlaków plus drzewniaki plus .....plus...plus..Mnie trudno wyobrazić sobie sytuację gdzie tłumaczę sama sobie iż nie kupię tego zapachu który właśnie mnie rzucił na kolana dlatego że to mi nie będzie pasowało do profilu zbioru.

No, ja zgadzam sie z Tobą, Haniu. Może nieprecyzyjnie się wcześniej wyraziłem. Nigdy nie myślałem o profilu mojego zbioru, po prostu tak sobie kupuję czasem...
Nie wierzę, że istnieje 36 zapachów kadzidlanych, z których każdy rzuciłyby mnie na kolana :)
Offline

Mysza

Forumowicz

  • Posty: 238
  • Dołączył(a): 30 grudnia 2011, 13:37 - Pt

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post12 stycznia 2012, 17:49 - Cz

Zadziwiający ten wątek - a raczej Wasze wypowiedzi. Przeczytałam z zapartym tchem, mysląc sobie "ale jak tak można"? :o

Wiele wypowiedzi w tym wątku brzmi tak, jakbi ich autorzy (którzy piszą o kolekcjach) poznali już wszystkie zapachy tego świata i dokonali wyboru, tj stworzyli kolekcję.

Ok. Ale gdzie jest miejsce na rozwój? Czy nie jest tak, że dojrzewamy do pewnych nut, którymi niegdyż gardziliśmy albo po prostu nie zwracaliśmy na nie uwagi?

Jak pochodzicie do rozwoju zapachowego?

Ja używam codziennie innych perfum. Naprawdę "moich zapachów" jest kilka, ale ta "mojość" zmienia się co parę miesięcy, może dwa - trzy razy w roku.
Niecały rok temu odkryłam niszę, co częściowo tłumaczy "rozbieganie" zapachowe, ale przez lata, mając na półce jedynie perfumy drogeryjne zmieniałam zapach codziennie. Bo mam inny nastrój, jestem inaczej ubrana idę w inne miejsce, spotykam innych ludzi...

I zawsze tak sobie wyobrażałam, że pasjonaci zapachów (czy to to samo, co pasjonaci perfum?) to ludzie o bardzo szerokich horyzontach, otwarci na nowe doznania i cały czas eksperymentujący.

Gdzieś tu była jedna wypowiedź, która do mnie przemówiła, że trudno serwować otoczeniu cały czas tę samą woń (to nie cytat dosłowny).

Czy możecie opisać jak odbywał sie ten proces, który doprowadził Was do tych kilku "wybranych" zapachów?
Oczywiście wiem, że nie wszyscy w tym wątku reprezentują tę opcję, ale chyba było to co najmniej kilka osób.

pozdrawiam,
Offline
Avatar użytkownika

Sabbath

Forumowicz

  • Posty: 143
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 14:45 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post12 stycznia 2012, 18:44 - Cz

Tomek napisał(a):Ciekawa dyskusja, ilu ludzi tyle zdań.
Zauważyłem ciekawą rzecz w tym temacie, mianowicie została poruszona sprawa ilości perfum i większego planu co ma się znaleźć na półce, a co nie.
Większość tutejszych kolekcji sprawia wrażenie dość przypadkowych.
-"kupie ten zapach bo miałem próbkę i był całkiem ok(choć znam przynajmniej 20 lepszych)"
-"kupię ten zapach bo akurat jest rozbiórka i przyda mi się 15ml, może kiedyś zużyję"
-"kupię zapach bo jest akurat w dobrej cenie na allegro, mimo że wcale nie planowałem go mieć"
-"kupię zapach bo nie mam niczego na wczesne lato, mimo że wolałbym kupić coś innego"
To trochę tak jakbyśmy kupowali ubrania, dziś marynarka, jutro klapki, za tydzień czapka z futrem. Bez ładu, składu i pomysłu na to jak chcemy wyglądać.

Sporadycznie zdarza mi się zobaczyć przemyślaną kolekcję w której dominują zapachy z jednego nurtu, oparte na podobnych składnikach itp.

Dla przykładu znalezione ostatnio zdjęcie które przedstawia niezbyt dużą kolekcję, ale za to według mnie sprawiającą wrażenie niezwykle przemyślanej, konkretnej i spójnej.


A gdzież ona tam przemyślana!
Tuberoza, pieprz i oud. Dymy i zielenina.
Właściciel kupuje nie zapachy, tylko firmy.

hanka napisał(a):,,kolekcję w której dominują zapachy z jednego nurtu, oparte na podobnych składnikach itp." Nuda ,nuda , spleen i pociąg na Ostrołękę...


Ja tam nie narzekam... :D

Mysza napisał(a):Gdzieś tu była jedna wypowiedź, która do mnie przemówiła, że trudno serwować otoczeniu cały czas tę samą woń (to nie cytat dosłowny).

A perfumujemy się dla otoczenia, czy dla siebie?
Bo mnie, z całym szacunkiem dla moich znajomych, pod tym względem otoczenie dynda. Staram się nie emitować wyziewów powodujących dyskomfort. Ale przyjemność interesuje mnie głównie własna. :D
sabbathofsenses.blogspot.com
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post12 stycznia 2012, 18:48 - Cz

hanka napisał(a):,,kolekcję w której dominują zapachy z jednego nurtu, oparte na podobnych składnikach itp." Nuda ,nuda , spleen i pociąg na Ostrołękę...


Ja tam nie narzekam... :D
Bo Ty ogólnie mało upierdliwa.. :lol:


[/quote]
A perfumujemy się dla otoczenia, czy dla siebie?
Bo mnie, z całym szacunkiem dla moich znajomych, pod tym względem otoczenie dynda. Staram się nie emitować wyziewów powodujących dyskomfort. Ale przyjemność interesuje mnie głównie własna. :D
To do mnie bardzo przemawia. :mrgreen:
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post12 stycznia 2012, 20:44 - Cz

A gdzież ona tam przemyślana!
Tuberoza, pieprz i oud. Dymy i zielenina.
Właściciel kupuje nie zapachy, tylko firmy.

Jest przemyślana właśnie pod kątem firm. Nie widzę nic co trafiłoby tam przypadkowo. Wszystko wydaje się być przemyślane i zaplanowane. Mnie to absolutnie nie przeszkadza, można nawet kupować perfumy kierując się grubością szkła we flakonie, proszę bardzo.

trudno serwować otoczeniu cały czas tę samą woń

patrzysz z punktu widzenia miłośnika perfum, Myślę że jednak przeciętny człowieka nie zainteresowany tematem lubi stałość, lubi sytuacje które są przewidywalne. Sądzę że z punktu widzenia otoczenia, lepiej abyś nosił jeden zapach, a nie zaskakiwał wszystkich codziennie jakimś „dziwactwem” ;)

Ale gdzie jest miejsce na rozwój?

Nie mam nic przeciwko rozwojowi, choć osobiście wolę mieć kilka zapachów wybranych spośród setek możliwości i rozwój mogę zostawić za drzwiami. Nie jest mi aż tak niezbędny. Zauważyłem że dla mnie to już coraz częściej rozwój na siłę. Szukam, szukam i zazwyczaj się rozczarowuje. Na 30 testowanych zapachów, podoba mi się połowa, a kupiłbym chętnie najwyżej jeden. Jeden który spełnia moje wymagania lepiej niż dziesiątki innych. A wymagania rosną z każdym poznanym zapachem i z każdym poznanym coraz bardziej się rozczarowuję.

Jednak ilość dobrych (obiektywnie i subiektywnie) zapachów zrobionych w ostatnich 40 latach jest ograniczona. Nowych nie ukazuje się aż tyle aby przegapić jakieś "objawienie". Nie widzę sensu szukania dla samego szukania, skoro znalazło się już to czego się szukało.
Ostatnio edytowano 12 stycznia 2012, 20:58 - Cz przez Tomek, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post12 stycznia 2012, 20:48 - Cz

A dla mnie właśnie to szukanie jest najfajniejsze. To oczywiście miło mieć kilka cudownych wybranych zapachów ale ten dreszczyk emocji gdy się nowa próbkę dostaje w łapy , ta nadzieja ze może to będzie zapachowe objawienie.....I tak mnoga mnoga raz.....
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

Simon

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1092
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:08 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post12 stycznia 2012, 23:20 - Cz

Mysza napisał(a):Ok. Ale gdzie jest miejsce na rozwój? Czy nie jest tak, że dojrzewamy do pewnych nut, którymi niegdyż gardziliśmy albo po prostu nie zwracaliśmy na nie uwagi?


Rozwój swoją drogą, ale przecież i nasz gust sam w sobie ewoluuje :) W tym co piszesz też jest oczywiście racja.
Offline

Mysza

Forumowicz

  • Posty: 238
  • Dołączył(a): 30 grudnia 2011, 13:37 - Pt

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post13 stycznia 2012, 22:56 - Pt

[/quote]
A perfumujemy się dla otoczenia, czy dla siebie?
Bo mnie, z całym szacunkiem dla moich znajomych, pod tym względem otoczenie dynda. Staram się nie emitować wyziewów powodujących dyskomfort. Ale przyjemność interesuje mnie głównie własna. :D[/quote]

Generalnie tak. Znajomi - to jasne. Rodzina i biuro - też.
Ale za pozwoleniem - nie użyłabym paczuli Villoresiego ani też Czarnego Turmalina na spotkanie w Komisji Europejskiej.
Na co dzień mnie również guzik obchodzi co ludzie myślą o tych zapachach i mnie w nie ubranej. Ale nie wszędzie muszę "znaczyć teren". Wiem, że są zapachy, które "normalnie ludzie" znoszą bardzo źle. Zwłaszcza zamknięci na 8 godzin w sali konferencyjnej.
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3024
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post13 stycznia 2012, 23:55 - Pt

hanka napisał(a):A dla mnie właśnie to szukanie jest najfajniejsze. To oczywiście miło mieć kilka cudownych wybranych zapachów ale ten dreszczyk emocji gdy się nowa próbkę dostaje w łapy , ta nadzieja ze może to będzie zapachowe objawienie.....I tak mnoga mnoga raz.....


O to właśnie! To jest ten wspaniały mechanizm, który mnie także napędza. Odkrywanie nowego. Choć bezdyskusyjną jest dla mnie prawidłowość, zgodnie z którą im więcej się zapachów poznało, tym trudniej o zaskoczenie, miłą niespodziankę lub odkrycie. Ale wciąż zdarzają się, więc chyba droga jeszcze przed mną ;-)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 3024
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post14 stycznia 2012, 00:03 - So

Mysza napisał(a):(...) Ale nie wszędzie muszę "znaczyć teren". Wiem, że są zapachy, które "normalnie ludzie" znoszą bardzo źle. Zwłaszcza zamknięci na 8 godzin w sali konferencyjnej.


Tu zgadzam się w zupełności. Myślę, że to także wynika po części z charakteru i osobowości. Ja np. nie jestem osobą, która w towarzystwie lubi być w centrum, która chce zwrócić na siebie uwagę. Cenie sobie raczej "dyskretny wpływ". Może dlatego staram się nie narażać współpracowników i otoczenia na zbyt trudne doświadczenia zapachowe trwające przez kilka godzin. Chyba także z szacunku dla innych i ich wolności w pewnym sensie. Postawę typu: przychodzę do pracy wypryskany moim ulubionym kadzidłem i nic nikomu do tego, uważam za egocentryczną. Równie dobrze mógłbym przyjść do pracy z własnym radioodbiornikiem nastawionym na moją ulubioną stację, postawić je sobie na biurku i niech ryra, bo ja to lubię, a co mnie tam inni obchodzą. :)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post18 stycznia 2012, 11:50 - Śr

Peter napisał(a):Ogólnie rzecz ujmując,honoris potrzebuje pomocy,nie można przecież tak Kolegi pozostawić samemu sobie,by się zatracił :)




Sytuacja opanowana. Trochę się pozmieniało i mam teraz 8 flakonów! :mrgreen:

Plus muszę jeszcze nabyć... [podpis]
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post18 stycznia 2012, 12:43 - Śr

honoris causa napisał(a):
Peter napisał(a):Ogólnie rzecz ujmując,honoris potrzebuje pomocy,nie można przecież tak Kolegi pozostawić samemu sobie,by się zatracił :)




Sytuacja opanowana. Trochę się pozmieniało i mam teraz 8 flakonów! :mrgreen:

Plus muszę jeszcze nabyć... [podpis]



No... Masz szczęście. Inaczej przesunęlibyśmy Cię do sekcji gimnastycznej...
Offline
Avatar użytkownika

Peter

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1835
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:24 - N
  • Lokalizacja: Wrocław

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post18 stycznia 2012, 13:36 - Śr

Sytuacja opanowana. Trochę się pozmieniało i mam teraz 8 flakonów!

Grzeczny Chłopczyk :D
Inaczej wujek RoQ kazałby Ci rzucać przez pół dnia na tej sali gimnastycznej piłką lekarską :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post18 stycznia 2012, 14:42 - Śr

Peter napisał(a):
Sytuacja opanowana. Trochę się pozmieniało i mam teraz 8 flakonów!

Grzeczny Chłopczyk :D
Inaczej wujek RoQ kazałby Ci rzucać przez pół dnia na tej sali gimnastycznej piłką lekarską :mrgreen:



Znając RoQ'a byłby to tylko trening przed wysłaniem mnie do Wietnamu :mrgreen:
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

Simon

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1092
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:08 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post26 stycznia 2012, 21:09 - Cz

http://youtu.be/2pkVFCqpO6A

Tak się kupuje perfumy... :shock:
Zobaczcie sam początek, to się skapniecie o co kaman. Koleś w swojej kolekcji ma koło 600 flakonów. On to ma problem co wybrać rano...
Offline
Avatar użytkownika

LOL

Forumowicz

  • Posty: 133
  • Dołączył(a): 03 września 2011, 13:11 - So

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post26 stycznia 2012, 21:14 - Cz

Mówi jak przewodnik po stadionie footbolowym w Teksasie! LOL!
Pusto.
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5352
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post26 stycznia 2012, 23:23 - Cz

Simon napisał(a):http://youtu.be/2pkVFCqpO6A

Tak się kupuje perfumy... :shock:
Zobaczcie sam początek, to się skapniecie o co kaman. Koleś w swojej kolekcji ma koło 600 flakonów. On to ma problem co wybrać rano...

jakiś leniwiec się tam na kanapie wyleguje,
Mark jest jebnięty i ma dobrze płatną pracę...
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2094
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Ilość używanych zapachów, a kojarzenie nas przez innych.

Post26 stycznia 2012, 23:41 - Cz

Ciekawe, co Mark robi zawodowo, stać go na wszystko. Chciałbym tak poszaleć na zakupach.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O perfumach ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

  • Reklama