Strona 2 z 4

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 09 kwietnia 2016, 22:56 - So
przez pknbgr
emera napisał(a):
fqjcior napisał(a):(...) Jeżeli chcemy być obsłużeni przez kompetentny personel, proponuje oodwiedzić jedna z perfumerii niszowych.
A jeslibyśmy chcieli być obsłużeni przez kompetentny personel w pachnidłach nie niszowych? To gdzie?

Stragany na perfuforum :lol:

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 10 kwietnia 2016, 07:30 - N
przez BlueJeans
pknbgr napisał(a):
emera napisał(a):
fqjcior napisał(a):(...) Jeżeli chcemy być obsłużeni przez kompetentny personel, proponuje oodwiedzić jedna z perfumerii niszowych.
A jeslibyśmy chcieli być obsłużeni przez kompetentny personel w pachnidłach nie niszowych? To gdzie?

Stragany na perfuforum :lol:

Widzialem w Krakowie, ze w okolicach rynku jest perfumeria, ktora ma w swojej ofercie ok 4-5 marek niszowych, w ramach testu moze sie tam wybiore na dniach. Chcociaz i tak nie zdziwi mnie fakt, ze na forum dowiemy sie o wiele wiecej ;)

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 10 kwietnia 2016, 10:42 - N
przez ale chop
Na forum dzielimy się swoją pasją, w takich perfumeriach jak S czy D przychodzą dziewczyny na 8 - 12 godzin żeby odklepać godziny i tyle... często wcale jakoś szczególnie nie interesują się zapachami...

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 10 kwietnia 2016, 11:12 - N
przez Meister
BlueJeans napisał(a):Widzialem w Krakowie, ze w okolicach rynku jest perfumeria, ktora ma w swojej ofercie ok 4-5 marek niszowych, w ramach testu moze sie tam wybiore na dniach.

Na pewno warto się wybrać do Galilu na Sławkowskiej (okolice Rynku Gł.) oraz Lulua na Józefa (Kazimierz, okolice ul. Krakowskiej). Tam znajdziesz trochę więcej niż 5 niszowych marek.

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 10 kwietnia 2016, 11:21 - N
przez fqjcior
Meister napisał(a):
BlueJeans napisał(a):Widzialem w Krakowie, ze w okolicach rynku jest perfumeria, ktora ma w swojej ofercie ok 4-5 marek niszowych, w ramach testu moze sie tam wybiore na dniach.

Na pewno warto się wybrać do Galilu na Sławkowskiej (okolice Rynku Gł.) oraz Lulua na Józefa (Kazimierz, okolice ul. Krakowskiej). Tam znajdziesz trochę więcej niż 5 niszowych marek.


...oraz możesz być pewien kompetentnej obsługi. Te perfumerie, podobnie jak warszawska Quality, są miejscami dla koneserów perfum. Mnie D. i S. - szczerze mówiąc - już strasznie nudzą... Biedny ja.. :cry:

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 10 kwietnia 2016, 11:29 - N
przez Meister
fqjcior napisał(a):...oraz możesz być pewien kompetentnej obsługi. Te perfumerie, podobnie jak warszawska Quality, są miejscami dla koneserów perfum.

Pełna zgoda.

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 10 kwietnia 2016, 11:36 - N
przez Back
fqjcior napisał(a):Mnie D. i S. - szczerze mówiąc - już strasznie nudzą... Biedny ja.. :cry:

Jeśli już, to biedni my, bo założę się, że nie tylko Ty tak masz... :P :(

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 10 kwietnia 2016, 23:39 - N
przez marxel
Meister napisał(a):Nie dziwi mnie ta sytuacja. To praca jak każda inna - jeden będzie pasjonatem z dużą wiedzą, drugi będzie opierał się jedynie na tym, co przekażą na szkoleniach wewnętrznych itp.

Pasjonat z wiedzą (o zapachach), nigdy nie bedzie na stałe pracował jako sprzedawca w S. lub D. znam kilka przypadków w których ta reguła sie potwierdza, jesli już to ewentualnie jako przedstawiciel konkretnej firmy, natomiast znacznie predzej znajdziemy obeznaną osobę w kwestii pielęgnacji czy kolorówki, ale nigdy nie bedziemy mieli pewnosci czy poleca nam coś bo rzeczywiscie uwaza że to dla nas bedzie najlepsze, czy dlatego że akurat na to jest target, co do szkoleń, są praktycznie tylko z nowości,

aha.. i na szkoleniach często opowiadają bzdury, wiec i tak źle, i tak nie dobrze.

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 11 kwietnia 2016, 09:07 - Pn
przez fqjcior
Back napisał(a):
fqjcior napisał(a):Mnie D. i S. - szczerze mówiąc - już strasznie nudzą... Biedny ja.. :cry:

Jeśli już, to biedni my, bo założę się, że nie tylko Ty tak masz... :P :(


Ano racja. Biedni my! :(

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 11 kwietnia 2016, 15:44 - Pn
przez Belial Lord
dzis mialem taka sytuacje w s.pytam sie pewnej pani pracujacej :P pytam-"przepraszam czy nie wiem pani kiedy u was bedzie dostepny nowy perfumowany guerlain ideal?na pani patrzac sie jakbym zaproponowal jej randke w barze mlecznym :lol: odpowiedziala-"damski? :lol: ja mowie nie prosze pania meski-na to ona -a to wogole ma byc?? :lol: :lol: wtedy grzecznie podziekowalem :? :P

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 11 kwietnia 2016, 17:08 - Pn
przez rabarbary
fqjcior napisał(a):
Back napisał(a):
fqjcior napisał(a):Mnie D. i S. - szczerze mówiąc - już strasznie nudzą... Biedny ja.. :cry:

Jeśli już, to biedni my, bo założę się, że nie tylko Ty tak masz... :P :(

Ano racja. Biedni my! :(


No faktycznie :roll:
Powinni Was zesłać na rok do Mszany Dolnej, byście potem całowali futryny D czy S :)

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 11 kwietnia 2016, 18:43 - Pn
przez BlueJeans
Belial Lord napisał(a):dzis mialem taka sytuacje w s.pytam sie pewnej pani pracujacej :P pytam-"przepraszam czy nie wiem pani kiedy u was bedzie dostepny nowy perfumowany guerlain ideal?na pani patrzac sie jakbym zaproponowal jej randke w barze mlecznym :lol: odpowiedziala-"damski? :lol: ja mowie nie prosze pania meski-na to ona -a to wogole ma byc?? :lol: :lol: wtedy grzecznie podziekowalem :? :P


I jak tu nie pic ? ;)

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 11 kwietnia 2016, 21:57 - Pn
przez Czarny2
Fajną sytuację miałem ostatnio w R. Kompletnie nie świadoma starsza pani, nie wiedząca nawet jak się płaci, chciała kupić dla jakieś swojej córki prezent w postaci perfum. Akurat działo się to w bardzo dużym Rossmanie to klasyki mieli sporo. Powiedziała że jej córka nosi takie zapachy jak Chanel N5, Dior i inne, czyli z wyższej półki. Pytała się nawet czy można podać komuś perfumy bez opakowania bo jej się nie podobało. Nie świadomość wynikała raczej z wieku, jak najbardziej uzasadnione. Myślałem że konsultantka, nie będzie nic wiedzieć a tutaj dosłownie szok ! Rozmowa wyglądała na tym że pokazywała jej poszególne zapachy z różnych kategorii i półek cenowych. Barwnie opisywała nuty i jak sama się czuje w tych zapachach. Wiedzę miała bardzo przyzwoitą. Więc jak widać trafiają się czasami normalne espedientki, które są w stanie pomóc. A najbardziej upierdliwą osobą w sephorze czy innych perfumeriach nie są same konsultantki a ochroniarze, co obserwują cie jakbyś był złodziejem. Łażą za tobą wszędzie i cie obserwują... :?

Odp: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 11 kwietnia 2016, 22:25 - Pn
przez Kiszonyogor95
Czarny2 napisał(a):A najbardziej upierdliwą osobą w sephorze czy innych perfumeriach nie są same konsultantki a ochroniarze, co obserwują cie jakbyś był złodziejem. Łażą za tobą wszędzie i cie obserwują... :?
Hahah, dokładnie ;)
Aczkolwiek u mnie w D. czy S. nie ma tragedii pod tym względem, raczej ziomeczki z dala obserwują :P Najgorzej jest w R. czy tym zapyziałym S.P. - tam rzeczywiście łażą za Tobą, jakbyś był najgorszym cebulakiem, który przyszedł wynieść tester :lol:
Dlatego od jakiegoś czasu w ogóle w te miejsca nie zaglądam, do D. i S. też już bardzo sporadycznie...
A co do konsultantek, to ja tam się wcale nie dziwię, że nie mają często pojęcia o co kaman - dla większości to praca jak każda inna, a "zwyczajnym" konsumentom zazwyczaj taka obsługa wystarcza...
Wbrew pozorom, takich świrów jak my, to wiele na tym świecie nie ma :twisted:

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 11 kwietnia 2016, 22:31 - Pn
przez ale chop
To mi kiedyś konsultantka opowiadała o reformulacjach.
Myślałem, że one nie znają takiego słowa, a tu proszę... :shock:

A co do ochrony to faktycznie ja również zawsze odnoszę takie wrażenie ale ostatnio podszedł do mnie ochroniarz, który widział, że pryskam testery na blotter (nie wiedziałem co zapodać na łapy więc najpierw chciałem sprawdzić kilka nowości na blotterkach) i powiedział prosto z mostu: "panie, pryskaj se pan na skóre, bo te papierki to są ch**a warte" :lol:

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 12 kwietnia 2016, 06:46 - Wt
przez rabarbary
Czarny2 napisał(a):A najbardziej upierdliwą osobą w sephorze czy innych perfumeriach nie są same konsultantki a ochroniarze, co obserwują cie jakbyś był złodziejem. Łażą za tobą wszędzie i cie obserwują... :?

W D kiedyś od wejścia się rozglądałam za moją ulubioną konsultantką, której akurat nie było, a ochroniarzowi widać wydało się to podejrzane.
I potem już cały czas łaził za mną jak najczulszy narzeczony, nawet się zastawiałam, czy nie prosić go o potrzymanie rękawiczek, żebym miała wolne ręce do testowania :)

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 12 kwietnia 2016, 09:31 - Wt
przez BlueJeans
Szczera prawda z ta ochrona... Z drugiej strony co ma taki facet roboic za 5zl/h... "Jakie zycie taki rap"

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 12 kwietnia 2016, 10:49 - Wt
przez Belial Lord
ochrona to rowniez temat tabu :lol: u mnie w miescie chodze zazwyczaj do S do galeri MH tam ochroniarz jest ok.nie lazi za mna jak CI z galeri plaza..raz myslalem ze goscia wyniose pod pacha i przeprowadze rozmowe wychowawcza :lol: chodzil za mna jak cien..

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 12 kwietnia 2016, 10:50 - Wt
przez grzegorz01
jak przychodzi mięśniak do drogeri to chodzą za Tobą i pilnuja żebyś invictusa nie wyniósł w kieszeni co się dziwić :D

Re: Smieszna sytuacja w drogerii

PostNapisane: 12 kwietnia 2016, 11:22 - Wt
przez Belial Lord
:lol: wezme hurtem melona i urne :lol: 8-) dzis sobie tez przejde i pochodze :D