Teraz jest 17 października 2019, 10:58 - Cz



  • Reklama

Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Ogólne rozmowy o świecie perfum.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post03 listopada 2011, 20:00 - Cz

Zawsze mam jakieś zapachy na oku do przetestowania. I zawsze mam nadzieję, że jak je sprawdzę, to w końcu będę "na czysto" ze wszystkim, nic nie będę miał do przetestowania i nic nie będzie mnie już męczyć i chodzić po głowie. A ciągle dochodzą nowe zapachy, ciągle pojawiają się kolejne do przetestowania i to chyba nie będzie miało końca :twisted:
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post03 listopada 2011, 20:08 - Cz

Lasciate ogni speranza, voi ch'entrate :(
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2094
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post03 listopada 2011, 20:26 - Cz

Tomek napisał(a):Lasciate ogni speranza, voi ch'entrate :(

Si, si!
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post03 listopada 2011, 20:31 - Cz

Innymi słowy, to jest jak nałóg i jak wiele podobnych hobby. Ciągle chcesz nowych wrażeń i bodźców.
Offline
Avatar użytkownika

piotrek

Aktywny forumowicz

  • Posty: 599
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:41 - N

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post03 listopada 2011, 23:10 - Cz

Ostatnio nie chce mi sie za bardzo nic testować i zadowalam się tym co mam :)
Pewnie to minie...
Offline
Avatar użytkownika

Scorrpion

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4225
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 14:45 - N
  • Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post03 listopada 2011, 23:15 - Cz

honoris causa napisał(a):Zawsze mam jakieś zapachy na oku do przetestowania. I zawsze mam nadzieję, że jak je sprawdzę, to w końcu będę "na czysto" ze wszystkim, nic nie będę miał do przetestowania i nic nie będzie mnie już męczyć i chodzić po głowie. A ciągle dochodzą nowe zapachy, ciągle pojawiają się kolejne do przetestowania i to chyba nie będzie miało końca :twisted:


U mnie jest dokładnie tak samo.Końca nie widać :D
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1832
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N
  • Lokalizacja: Bydgoszcza

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post04 listopada 2011, 00:52 - Pt

Gdy człowiekowi naprawdę brakuje kasy, wtedy zazwyczaj mądrzeje ;) Obecnie zmierzam w kierunku kupowania max. jednego zapachu na pół roku (100 ml), lub czterech na rok (50 ml) i raz na jakiś czas niszowe próbki z Missali. Zauważyłem, że ostatnio używam tylko kilka pachnideł z całej mojej kolekcji (18 sztuk łącznie). Mam nadzieję, że niektóre eksponaty nie zwietrzeją. Zatem reasumując, wiele już się zdąrzyłem nauczyć. Na szczęście nie wpadłem w nałóg :)

ps. te najczęściej używane to: L'instant EDT, CH 212, Givenchy Irresistible, Jubilation XXV (staram się oszczędzać).
Bentley inaczej niż w motoryzacji, zaskakuje mnie pozytywnie nie tylko jakością, ale też ceną :)
Online
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3404
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post04 listopada 2011, 09:34 - Pt

Tomek napisał(a):Innymi słowy, to jest jak nałóg [...]

Nałogiem bym tego nie nazwał, bo żeby zasłużyć na tą nazwę,
kupowanie perfum musiałoby być szkodliwe dla zdrowia.
Offline
Avatar użytkownika

lichu

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1666
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:42 - N
  • Lokalizacja: Gdynia / Szczecin
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post04 listopada 2011, 09:51 - Pt

No spokój nastanie jak to hobby nam się znudzi... albo wystawia nas za drzwi z tymi fantami
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post04 listopada 2011, 11:24 - Pt

Ja myślę, że pewną równowagę można osiągnąć. Kiedy zaczynałem się tym interesować, po prostu chciałem powąchać to wszystko, o czym czytałem w internecie. Bo niektórzy recenzenci potrafią naprawdę świetnie pisać o zapachach. Ale kiedy już poznałem większość tych najbardziej znanych kompozycji łącznie z tymi, co do których żywiłem nadzieję, że mogą okazać się moje, to teraz większość testów kończy się raczej rozczarowaniami. Wydaje mi się, że kiedy poznam jeszcze te kilka kompozycji Sonomy, to wszystkie lub większość moich potencjalnych "must have'ów" będę miał już za sobą.

Ogólnie dążę do tego by mieć trzy góra cztery flakony. Nie więcej. Z taką ilością czułbym się sam ze sobą najlepiej.
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1832
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N
  • Lokalizacja: Bydgoszcza

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post04 listopada 2011, 14:00 - Pt

kapłan napisał(a):Ogólnie dążę do tego by mieć trzy góra cztery flakony. Nie więcej. Z taką ilością czułbym się sam ze sobą najlepiej.


Zgadzam się z tym. U mnie w tej czwórce na pewno pozostanie Jubilat XXV i CH212. Szukam kolejnych dwóch, takich na zabój ;)
Bentley inaczej niż w motoryzacji, zaskakuje mnie pozytywnie nie tylko jakością, ale też ceną :)
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post04 listopada 2011, 16:19 - Pt

Też bardzo takie myślenie mi odpowiada.
Teoretycznie podoba mi się całkiem sporo zapachów. Jednak gdy przychodzi do wyboru perfum które kupie, będę używał i cieszył się nimi to robi się już bardzo trudno.
To muszą być naprawdę wyjątkowe zapachy, także pod względem projekcji i trwałości muszą mnie satysfakcjonować.
Niestety wciąż mi się wydaje że tam za rogiem czeka coś lepszego. Coś czego nie znam ale jak poznam to automatycznie wskoczy do mego TOP 5. Mimo że prawdopodobnie tak nie będzie, to zawsze jest nadzieja.
Poza tym nie jestem zbieraczem, kupuje coś aby tego używać a nie odkładać na półce. Powyżej kilku zapachów to zaczyna się pomijanie niektórych. Choć nie widzę problemu jeśli ktoś myśli inaczej.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post05 listopada 2011, 17:55 - So

honoris causa napisał(a):Zawsze mam jakieś zapachy na oku do przetestowania. I zawsze mam nadzieję, że jak je sprawdzę, to w końcu będę "na czysto" ze wszystkim, nic nie będę miał do przetestowania i nic nie będzie mnie już męczyć i chodzić po głowie. A ciągle dochodzą nowe zapachy, ciągle pojawiają się kolejne do przetestowania i to chyba nie będzie miało końca :twisted:

nie to nie działa ;) zawsze będzie coś co dopiszesz jako następne do kupienia... i ta zabawa nie ma końca...
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post05 listopada 2011, 17:58 - So

aleksander napisał(a):
Tomek napisał(a):Innymi słowy, to jest jak nałóg [...]

Nałogiem bym tego nie nazwał, bo żeby zasłużyć na tą nazwę,
kupowanie perfum musiałoby być szkodliwe dla zdrowia.

bo jest ;) odmawiam sobie innych przyjemności... jedzenia, kina, włóczenia się po knajpach i dziczeję ;)\
tak, nałogowe kupowanie perfum ma niekorzystny wpływ na zdrowie i kondycję psychofizyczną :)

FourOfKind

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post12 maja 2012, 18:00 - So

Na dzień dzisiejszy taki spokój ducha posiadam. Owszem, są zapachy które chce przetestować i być może bardzo mile mnie zaskoczą, ale w chwili obecnej mam już jeden zapach, który w 100% spełnia moje olfaktoryczne potrzeby. Czasem przyjemnie jest zrobić sobię odmianę czymś innym, ale gdybym miał się ograniczyć do jednego tylko zapachu, to nie miałbym problemu z jego wyborem.
Offline
Avatar użytkownika

Don Raul de Lucho

Perfumaniak

  • Posty: 2286
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:50 - N
  • Lokalizacja: Paschendale

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post12 maja 2012, 18:41 - So

FourOfKind napisał(a):Na dzień dzisiejszy taki spokój ducha posiadam. Owszem, są zapachy które chce przetestować i być może bardzo mile mnie zaskoczą, ale w chwili obecnej mam już jeden zapach, który w 100% spełnia moje olfaktoryczne potrzeby. Czasem przyjemnie jest zrobić sobię odmianę czymś innym, ale gdybym miał się ograniczyć do jednego tylko zapachu, to nie miałbym problemu z jego wyborem.

Teraz też nie miałbym takiego problemu, ale dostanie flaszki sprzed reformulacji mogłoby się okazać nie takie proste :(
Mój stragan

Buena suerte, porque yo me voy a California.

FourOfKind

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post12 maja 2012, 18:47 - So

Platinum Egoiste? Współczuję, ja na szczęście piszę o zapachu już po reformulacji.
Offline
Avatar użytkownika

Don Raul de Lucho

Perfumaniak

  • Posty: 2286
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:50 - N
  • Lokalizacja: Paschendale

Re: Perfumowy spokoj ducha? Jest nań nadzieja?

Post12 maja 2012, 18:58 - So

FourOfKind napisał(a):Platinum Egoiste? Współczuję, ja na szczęście piszę o zapachu już po reformulacji.
Nom, Platynowy niestety.
Może się jeszcze uda jakąś starą flaszkę dorwać :)
Mój stragan

Buena suerte, porque yo me voy a California.

Powrót do O perfumach ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Cookie13 i 6 gości

  • Reklama