Teraz jest 01 czerwca 2020, 20:10 - Pn



  • Reklama

Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Linki i komentarze do interesujących stron perfumowych bądź artykułów w sieci
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:22 - Wt

Tomek napisał(a): śmiem twierdzić że większe jest prawdopodobieństwo iż zaufam opinii osoby uznawanej za eksperta, niż osoby która ot tak wyraża swój gust.


wybacz ale lawirujesz.... a co czyni z niego eksperta?
też kieruje się w swych osądach gustem i TYLKO gustem może się podeprzeć...
oczywiście można się rozwodzić nad składem, proporcjami i jakością składników, owszem ale te wszystkie elementy składają się w jedną wspólną całość, a ta z kolei jako całość odbierana jest przez każdego wąchającego w określony niezwykle subiektywny sposób, który decyduje o tym czy zapach odbieramy jako poprawny, przyjemny czy też nie... i za przeproszeniem "spuszczanie się" jakiegoś "fachowca" nad wyższością jakiegoś zapachu nad innym można sobie w tym kontekście w buty włożyć...
w ten sposób nawet największe gnioty znajdują nabywców jak i najlepsze kompozycje nie potrafią trafić w gust odbiorcy.... można teoretyzować ale nos jest nosem i każdy ma inny i choć wywody ekspertka który przewąchał w życiu parę tysięcy perfum mogą się wstępnie okazać pomocne, to jednak od naszego nosa zależy czy zapach nam się spodoba czy nie a nie jego widzimisię....
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12273
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:23 - Wt

Tu pełna zgoda, pirath. Ale sam w tym kontekście przyznasz, że są eksperci i "eksperci".
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:24 - Wt

dokładnie i nigdy nie wiadomo który akurat się "wymądrza" ;)
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12273
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:29 - Wt

Faktem jest, że jak czytam taką Sabbath, to aż mi serce rośnie. Nasz Administrator też jest niezły i wypracował swój własny styl. I potrafi weryfikować swoje dawne opinie, co jest bardzo ludzkie i ujmujące.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:30 - Wt

mi się u fqjciora podoba najbardziej dystans i dyplomacja z jaką podchodzi do każdego zapachu... nie czuć w tym uprzedzenia, ale i zbytniej poprawności politycznej...
no i nie kreuje się na gwiazdora a'la Cowel czy Clarkson...
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12273
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:30 - Wt

No ale też cechuje go otwartość na nowe i ciekawość, widać iż ciągle czegoś szuka...
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:31 - Wt

przecież o to w tym chodzi o poszukiwania graala ;) dlatego śmiać mi się chce jak słyszę "nic więcej nie kupuję" :twisted:
Offline
Avatar użytkownika

ironiczny

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1759
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:12 - N

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:33 - Wt

Czyżby Jade było za trudne dla niej ?

Z całym szacunkiem, ale kontynuujesz swoją teorię pod tytułem „ja mam rację, Ty nie, więc nie dorosłeś/jest to za trudne/nie znasz się”. Do tego skupiasz się na 2-3 zapachach spośród setek recenzji.
Równie dobrze mógłbym powiedzieć że Turin dał 1 takim zapachom jak: Euphoria men, Davidoff Echo i D&G Light blue. To znaczy że nie dorósł ignorant do wybitności tych dzieł? Czy przypadkowo trafnie je ocenił?
Myślę że gdyby Pani Sanchez wyraziła się bardzo pochlebnie o Jade, nie podważałbyś jej „wiedzy” i „autorytetu” aż tak mocno –to tylko założenie ;)

Gdy Turin chwali zapachy cieszące się uznaniem wśród Nas, to nikt się nie oburza i nie podważa jego autorytetu. Można to przypisać „niwelowaniu dysonansu społecznego” ;)

wybacz ale lawirujesz.... a co czyni z niego eksperta?
Wybaczam;-)

też kieruje się w swych osądach gustem i TYLKO gustem może się podeprzeć...

zakładam że Turin nie kieruje się TYLKO gustem. Ewidentnie jest to człowiek który na zapachach się zna, przytoczę kilka informacji o nim:

-biofizyk zajmujący się zmysłem węchu, sztuką projektowania perfum i produkcją środków zapachowych

-pracował naukowo, początkowo (1982-1988) w jednej z placówek francuskiego Krajowego Centrum Badań Naukowych (1988-1990)

-Luca Turin odbył staż w NIH w Karolinie Północnej. Po powrocie do Europy został wykładowcą biofizyki w University College London, gdzie pracował nad własną oryginalną, lecz budzącą kontrowersje, wibracyjną teorią percepcji zapachu.

-Zainteresowanie teorią Turina wyrazili biofizycy. Przez biochemików jest omawiana rzadziej[]. W 2001 Luca Turin został dyrektorem technicznym firmy Flexitral, z siedzibą w Chantilly w stanie Wirginia, gdzie wdrażał metody racjonalnego projektowania środków zapachowych, zgodnie z opracowaną teorią percepcji

-Turin jest bardzo aktywnym popularyzatorem nauki o węchu i zapachach[9]. W swoich wystąpieniach sugeruje, że ignorowanie teorii "spektroskopowej" przez wielu badaczy wynika z naukowych nawyków.

To tylko niektóre wycinki jego „zapachowej” biografii, ale jak widać, facet może mieć szerszy pogląd na dany zapach, niż przeciętny miłośnik perfum który ma kilka flakonów i hobbystycznie wącha nowości w S. i D. Potencjalnie ;)
Faktem jest, że jak czytam taką Sabbath, to aż mi serce rośnie.

Może jest tak dlatego że Sabbath ma zbliżony gust do Twojego? Wiadomo że jest miłośniczką kadzideł itp. chwali Turmalina czy Gucci PH. Wiadomo że czytając jej opisy możesz często potwierdzić swój gust i wybór. Ponownie odsyłam do „niwelowania dysonansu”. ;)

Nie chcę też przesadnie bronić Turina, tylko pokazać że może mieć rację jeśli patrzy z pewnego punku widzenia. Nie twierdzę też że jakoś znacząco wpływa jego opinia na mój gust czy odbiór zapachu. Na przykład New Haarlem który staje się teraz moim faworytem, dostał od niego 3 i chętnie bym poczytał o nim coś więcej. Mimo że ja dałbym NH 5. ;)
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:34 - Wt

Zgadzam się z Tomkiem, choć lubię rzeczone Opium, które zostało potraktowane bardzo niemiłosiernie. To że niektóre z moich ulubionych perfum w "The Guide" zostały zjechane, inne pochwalone nie uprawnia mnie do pisania o specjalistach per "eksperci". A to dlatego, że jestem święcie przekonany, że pan Turin zna się na temacie "trochę" lepiej niż ja i, oczywiście z całym szacunkiem, ktokolwiek na tym forum...

A, że zapach jest to uczucie czysto subiektywne, dodatkowo obarczone w dużym stopniu doświadczeniem (mam na myśli tzw. "pamięć zapachową" - na zasadzie "pamiętam jak dziadek dał mi pasem po pupie i kojarzę to wydasrzenie z zapachem rumianku, który 3m obok parzyła babcia") to "oczywista oczywistość" i żadna recenzja nie będzie w stanie zmienić mojego "osobniczego" odbioru danej woni.
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:35 - Wt

Tomku napiszę szybko by uciąć wątek: dywagacje nad wyższością jednego zapachu nad drugim są jak pseudo uczone dysputy fanatyków religijnych z ateistami... jeden drugiego do swego nie przekona wszak wszystko dzieje się w sferze wiary, bajań i szemranych wizji... podobnie ejst z pojmowaniem zapachu i choćby fachowiec miał pierdylion fakultetów to nic tego nie zmieni... OCENA ZAPACHU JEST SUBIEKTYWNA

reasumując: teoretycznie ci fachowcy mają "wyuczone" podstawy do wypowiadania się w temacie perfum od strony technicznej, jednak w kwestii oceny odbioru samej kompozycji w ich nosach i prawo do osądzania jest takie samo jak przeciętnego nosiciela perfum...
a o gustach się nie dyskutuje, dlatego ja na tego typu rankingi patrzę z równą ufnością jak na gdybanie moherów w kolejce do lekarza o cudownych właściwościach Licheńskiej wody święconej 8-)
p.s. bo by mi umknęło...

"Z całym szacunkiem, ale kontynuujesz swoją teorię pod tytułem „ja mam rację, Ty nie, więc nie dorosłeś/jest to za trudne/nie znasz się”. Do tego skupiasz się na 2-3 zapachach spośród setek recenzji."

widzę że równie łatwo szufladkujesz ludzi, co wysnuwasz o nich dziwne teorie, wynikające jak mniemam ze zbytniego upraszczania kontekstu cudzych wypowiedzi...
gdybyś mnie trochę znał to byś wiedział, że daleki jestem od nawracania a już tym bardziej narzucania komuś swojej woli, również dyskredytowania adwersarza... no chyba że silisz się na złośliwości... a ja bardzo lubię złośliwości :twisted:
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:35 - Wt

Akurat odpowiadałem na post adwersarza Cookie13 ;)
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:36 - Wt

cytując kilkukrotnie moje słowa? rozpieszczasz mnie 8-) i powiedzmy że to kupiłem ;)
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:37 - Wt

Ależ nie. Gdzieżbym śmiał się mylić ;)
Przytoczyłem część tezy cokkiego13 i odpowiedziałem na nią:

Czyżby Jade było za trudne dla niej ? –cytat z Cookie13

Z całym szacunkiem, ale kontynuujesz swoją teorię pod tytułem „ja mam rację, Ty nie, więc nie dorosłeś/jest to za trudne/nie znasz się”. Do tego skupiasz się na 2-3 zapachach spośród setek recenzji.
Równie dobrze mógłbym powiedzieć że Turin dał 1 takim zapachom jak: Euphoria men, Davidoff Echo i D&G Light blue. To znaczy że nie dorósł ignorant do wybitności tych dzieł? Czy przypadkowo trafnie je ocenił?
Myślę że gdyby Pani Sanchez wyraziła się bardzo pochlebnie o Jade, nie podważałbyś jej „wiedzy” i „autorytetu” aż tak mocno –to tylko założenie -moja odpowiedź.

Dopiero poniżej zacytowałem Ciebie Piracie i ustosunkowałem się do Twojej wypowiedzi.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:38 - Wt

apropo zdania pani Sanchez i jej podobnych o Jade.... ani mnie ziębi, ani grzeje... czemu?
w perfumiarstwie poza "nosami" nie ma autorytetów, są wyrażanie głośno gusta, patie i antypatie, a dywagować można owszem o składzie, jakości składników, trwałości, konstrukcji kompozycji, słowem wszystkie aspekty od strony "kuchni", ale to nie ma wpływu na mój osobisty osąd odbioru zapachu...
albo mi się podoba albo nie i nie ważne kto mnie przekonuje że jest inaczej, to osobistego zdania nie zmienię, bo ktoś jest "autorytetem"....

dla mnie autorytetem jest (proszę resztę o nieobrażanie się za to co napiszę*) fqjcior albo Ray, którzy od lat przemierzają perfumowy światek, zdobyli obycie, doświadczenie i własne opinie wyrobione w praktyce po przewąchaniu setek perfum, wiedzę tajemną od strony technicznej i artystycznej, znają marki, prawidła sztuki, skład, autorów, historię i konwenanse zapachów i robią to z zamiłowania jako pasjonaci a nie dla kasy ani rozgłosu... i na ich rzetelnej opinii o danym zapachu mogę co najwyżej wysondować czy zapach jest wart zachodu zabiegania o próbkę w celu osobistego poznania go, ale BYNAJMNIEJ NIE JEST WYROCZNIĄ czy zapach mi się spodoba czy nie i ich negatywne opinie w przypadku moich ulubionych zapachów kompletnie nie rzutują na moją ocenę i osobisty odbiór tych perfum ;)
ufff to chyba najdłuższe zdanie wielokrotnie złożone które popełniłem 8-)

*oczywiście bardzo cenię sobie Wasze wszystkie opinie i komentarze, ale sprawiedliwie trzeba oddać że ta dwójka forumowiczów ma najsolidniejsze praktyczne przygotowanie i doświadczenie ku ferowania wyroków ;)
Offline
Avatar użytkownika

RoQ

Super Perfumaniak

  • Posty: 3057
  • Dołączył(a): 13 września 2011, 09:42 - Wt
  • Lokalizacja: Londyn

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post03 grudnia 2011, 10:05 - So

Mam tę książkę i choć bardzo często nie zgadzam się z opiniami autorów, czytam nie bez przyjemności.
Owszem, jest w niej wiele recenzji z którymi się nie zgadzam (np. Old Spice oceniono wyżej, niż Fahrenheita :mrgreen: ), ale podpisuję się pod tym, co napisał ironiczny.
Autor to jednak profesjonalista w dziedzinie zapachów. My jesteśmy jedynie robaczkami, które te zapachy jedynie kupują, a czasem próbują je charakteryzować, ale jesteśmy amatorami w tej dziedzinie.
Nie można przekreślać tej pozycji dlatego, że zjechano "boskiego" Durbano, czy Opium. Widocznie były jakieś powody do takiej oceny. Osobiście uważam, że ocena Opium i tak jest mocno zawyżona :mrgreen:
Wiadomo, że ocena zapachu to kwestia osobistego odbioru i nie wyobrażam sobie, żebym przestał lubić zapach XXXX tylko dlatego, że dostał tak niską ocenę w "A-Z-guide".
Dla wielu oburzonych ocenami byłoby najlepiej, gdyby ta książka nigdy nie powstała.
Ja jednak się cieszę, że jest, bo pozycji książkowych dotyczących zapachów jest chyba mniej, niż podręczników obsługi pistoletu maszynowego typu "Sten"...
Trzeba tylko poluzować gumę w majtach i cieszyć się, że w ogóle jest.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post04 grudnia 2011, 21:25 - N

fakt... od kiedy mam w pasie kilkanaście centymetrów nadmiaru, mocna guma w majtkach to prawdziwy skarb :)
Poprzednia strona

Powrót do Pachnąca sieć

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

  • Reklama