Teraz jest 02 czerwca 2020, 12:08 - Wt



  • Reklama

Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Linki i komentarze do interesujących stron perfumowych bądź artykułów w sieci
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 11:54 - Wt

Książka w temacie często jest określana jako perfumowa biblia. Dwie znane osobistości światka perfumowego subiektywnie oceniają wiele kompozycji. Książka z tego co wiem nie była dostępna w Polsce, ale kilkanaście miesięcy temu znalazłem w sieci listę recenzji popełnionych w tejże książce przez powyższych Państwa. Co prawda brak pełnych treści recenzji, ale za to są skrótowe opisy poszczególnych kompozycji i wystawione im oceny. Przypomniałem sobie o tym pliku i z przyjemnością się podzielę.

Pliki (format ODS - OpenOfice'owy XLS) umieszczam na swoim chomiku - http://chomikuj.pl/domurst/dokumenty/es ... rezentacje W jednym pliku całość, drugi to wyodrębnione przeze mnie i zebrane do kupy zapachy męskie i unisex.
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 11:55 - Wt

jak książka jest dobra i warta uwagi ale bez szansy na sprzedanie pierdyliona kopii na pniu to nie ma bata by ktoś w polsce to wydał :(
za to świetnie sprzedają się poradniki super niani i 34 dodruk wspomnień o papieżu..... ehh

fajne pliki, i mój office nawet je otworzył bez szemrania, jednak miałbym pytanko o rozszyfrowanie tych nazw poszczególnych tabelek od kolumny WHO w prawo ;)
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:00 - Wt

Legenda jest na samym końcu, nie pamiętam czy w wersji "męskie", ale w ogólnej na pewno.

A z książkami to tak już jest. Temat jednak wciąż mocno niszowy więc i wydawcy się nie kwapią. Aktualnym hitem sprzedaży jest książka Kingi Rusin. Nic dodać, nic ująć
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:01 - Wt

aha dzięki, do końca nie zajrzałem ;)

to musi być rzeczywiście subiektywna ocena ale jednocześnie krzywdząca i szokująca. bo widzę tu np badziewnego cool water davidoffa z rate 5 i YSL Opium z rate 2?
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:10 - Wt

odświeżam
pobrałem ten plik, jednak ma rozszerzenie ".ods" i wielkość około 50KB.
Jakim programem go otworzyć?
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:11 - Wt

Tomek napisał(a):odświeżam
pobrałem ten plik, jednak ma rozszerzenie ".ods" i wielkość około 50KB.
Jakim programem go otworzyć?


co ma być w tym pliku? wielkość 50 KB???? to coś mikroskopijnego....
a tu solucja czym otworzyć ods'a
http://x86.pl/czym-otworzyc-pliki-odt-ods-odp-odf/

wystarczy zainstalować darmowy open office ;)
Offline
Avatar użytkownika

maniek69

Aktywny forumowicz

  • Posty: 883
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:47 - N
  • Lokalizacja: Leżajsk
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:12 - Wt

pirath napisał(a):...

to musi być rzeczywiście subiektywna ocena ale jednocześnie krzywdząca i szokująca. bo widzę tu np badziewnego cool water davidoffa z rate 5 i YSL Opium z rate 2?
Offline
Avatar użytkownika

maniek69

Aktywny forumowicz

  • Posty: 883
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:47 - N
  • Lokalizacja: Leżajsk
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:13 - Wt

pirath napisał(a):...

to musi być rzeczywiście subiektywna ocena ale jednocześnie krzywdząca i szokująca. bo widzę tu np badziewnego cool water davidoffa z rate 5 i YSL Opium z rate 2?
Pirath poznaj lepiej Cool Water, daj mu szansę bo to przepiękny zapach. Mistrzowski :-) Do tego trzyma się spokojnie 10h.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:14 - Wt

Maniuś ale ja naprawdę cool watera lubię, to przyjemny zapach ale takich jak on jest na pęczki...
sztuką jest zrobić pachnidło inne niż świeżaka, gdzie jest masa łatwych do zestawienia ze sobą świeżych nut zapachowych które będą ładnie i niemęcząco pachnieć przez x godzin - niż utkać pachnidło cięższe pokroju opium, które z racji swej wagi i składu i przeznaczenia ma nie zamorzyć noszącą je osobę i jej otoczenie nudą na śmierć dzięki jego cieżkiej projekcji i kompozycji...
moim zdaniem opium skrzywdzono, no chyba że ocena dotyczyła nudnego jak "plebania" EDP które wersji EDT nie sięga do pięt...
Offline
Avatar użytkownika

maniek69

Aktywny forumowicz

  • Posty: 883
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:47 - N
  • Lokalizacja: Leżajsk
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:14 - Wt

To jest akurat idealny świeżak, i mało jest takich kompozycji na rynku. Wbrew temu co się czyta w necie. Do Tourmalina też nawrzucali najcięższych nut i efekt jest, ciężko, niebanalnie, zjawiskowo ? Owszem, ale czy można tego użyć na codzień ? Raczej nie. Davidoff jest skomponowany na ciepłe dni i do codziennego użytku, więc może się wydawać banalnie, ale w tym przypadku tak nie jest. Są nuty wodne, kwiatowe i leśne, więc nudy nie ma. Głównie chodzi mi o to że to nie jest płytki zapach.
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:15 - Wt

Zwłaszcza, że swego czasu był to naprawdę przełom, i tak jak teraz, znając setki jego kopii możemy mówić, że to mało odkrywcze, tak kiedyś przecierał nowe szlaki na, niemal dosłownie, oceanie męskich zapachów. Co nie zmienia faktu, że ocena Opium to i dla mnie, cytując "Jabłka Adama", bardzo gruby nietakt...
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12277
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:15 - Wt

Jak czasami czytam recenzje i opinie tych niektórych tzw. autorytetów perfumiarskich z Zachodu, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Zmieszanie z błotem zapachów od Durbano, czy chociażby powyższy casus Opium Pour Homme, dowodzą albo braku smaku, albo po prostu ignorancji. Niewykluczone też, że znają się oni na pachnidłach jak magazyny Rolling Stone i New Musical Express, na muzyce. Zresztą i tu i tam jest używany podobny, powierzchowny i tendencyjny język.
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:16 - Wt

Tak samo któryś z tych autorytetów mógłby tu napisać post:
„jak czytam opinie tych forumowiczów to mi się nóż w kieszeni otwiera. Zachwycanie się zapachami Durbano czy Opium dowodzą braku smaku albo po prostu ignorancji. Niewykluczone że Ci forumowicze znają się na pachnidłach tak samo jak każdy Polak zna się na sporcie, medycynie i wszystkim innym. Zresztą wszędzie widać ten sam tendencyjny i powierzchowny język, obfitujący w zwroty takie jak „świeżak”, „majtkozdzierca” itp."

To że jakiś zapach się kilku osobom podoba nie znaczy że ktoś kto go skrytykuje jest w błędzie.
Idąc tym rozumowaniem dalej, twierdząc że Turin myli się co do Opium dając mu 2, można powiedzieć że myli się też co do Dior homme bo dał mu 5, a to tandetny zapaszek. Gucci PH dostał 4? Skandal, 1 to dla niego za dużo! ;)
Możemy stwierdzić że to subiektywna opinia i uznamy ją tak samo jak opinię każdego innego kto subiektywnie ocenia zapach.

Możemy też spojrzeć na Turina jednak jak na faceta który się na tym zna, zajmuje się zapachami od lat, prowadzi wykłady, pisze książki i być może ma większa wiedzę i podstawy do oceny niż osoba mająca kilka flakonów i przeprowadzająca hobbystyczne testy w S. i D. ;)
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12277
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:17 - Wt

Jeśli te osoby zajmują się tym zawodowo, to tym gorzej dla nich ( ha,ha,ha ). Bo jeśli się zjeżdża tak progresywne zapachy jak np. Durbano, to znaczy, że ów tzw. ekspert jest ultrakonserwatywny, a taka postawa braku otwartości ZAWSZE zamyka umysł i zawęża horyzonty. Każdy oczywiście ma prawo być konserwatywny, ale to nieco dyskwalifikuje taką osobę jako kompetentny autorytet w danej dziedzinie, ponieważ niezbywalną cechą w tym fachu - bo jak sam mówisz osoby te zajmują się tym zawodowo - jest ciągłe poszukiwanie nowych olfaktorycznych lądów, a tym samym nieustanne poszerzanie horyzontów. Bez tego nie sposób rzetelnie i fachowo pisać o zapachach ( zresztą o czymkolwiek ), bo nie ma się dostatecznie wiele punktów odniesienia.
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:17 - Wt

Piszesz tak jakby wszystko co nowe, nowatorskie, progresywne, inne czy jakkolwiek to nazwiemy miało być automatycznie dobre. A jak ktoś mówi że nie jest to się nie zna. Szanuję oczywiście Twoje zdanie, mimo iż naginasz rzeczywistość wedle swego subiektywnego punktu widzenia.
-"słucham zespołu grającego alternatywną muzykę, jak ktoś powie że to kiepski zespół to się nie zna"
-"używam świetnych, oryginalnych perfum, jak ktoś powie że są kiepsko skomponowane i średnie to się nie zna"
-"kupiłem sobie piękne buty, jak ktoś powie że są niemodne i tandetne, to na pewno się nie zna, albo zazdrości, ba! na pewno ma fatalny gust!" ;)

Nie widzę także tendencji do nadmiernego konserwatyzmu.
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12277
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:19 - Wt

Ty zaś drogi Tomku wykazujesz - i chciałbym tu się mylić - nadmierny asekurantyzm. Zdaję sobie sprawę, że ( prawdopodobnie ) " na temat gustów się nie dyskutuje ", jednak w myśl tej sentencji wszyscy musieliby mieć rację. A tym samym unieważniałoby to sens istnienia autorytetów jako takich / " po co mi autorytet, skoro sam dla siebie mogę być WYSTARCZAJĄCYM autorytetem "/. I nie jest tak, że cenię sobie tylko te zjawiska w sztuce ( także perfumiarstwie ), które są nowe, bo przecież kocham Kouros'a z 1981 roku, i szczerze wielbię dokonania King Crimson i "elektrycznego" Milesa Davisa z lat '70. Kryterium nowości nie jest więc dla mnie decydujące. Chodzi raczej o świeżość i moc kreacji.
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 413
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:19 - Wt

Drogi Cookie13, śmiem twierdzić że większe jest prawdopodobieństwo iż zaufam opinii osoby uznawanej za eksperta, niż osoby która ot tak wyraża swój gust. Zakładam że większe jest prawdopodobieństwo tego że ekspert będzie się opierał na innych kryteriach niż tylko "podoba mi się/nie podoba mi się". Ekspert może ocenić na przykład zapach wedle bardzo różnych kryteriów w których ja mogę się zupełnie nie orientować. Oczywiście ja nie muszę się z tym ekspertem zgadzać.

PS.Nie chodzi o to że wszyscy mieliby rację, ale o to że każdy by miał swoją ;)
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12277
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:20 - Wt

Widzisz Tomku, jak widać są eksperci i "eksperci". Niektóre osoby zupełnie niezasłużenie cieszą się taką pozycją, a na jej osiągnięcie wpłynąć mogły rozmaite sprzyjające okoliczności, których nie będę w tym miejscu omawiać. Wczytaj się proszę we fragment recenzji Jade, autorstwa pani Sanchez, cytowanej zresztą przez naszego kolegę RayFlash'a, w wątku poświęconemu temu zapachowi na stronie "Czym dzisiaj pachniesz" naszego forum. Pani Sanchez oceniła Jade najniżej jak tylko mogła. Oczywiście miała do tego prawo, ale styl w jakim to zrobiła, jest szczerze mówiąc dosyć słaby. Osoba pisząca książki o perfumach i pretendująca do rangi wyroczni w tej materii, powinna moim zdaniem wykazać się większą wrażliwością i polotem w opisywaniu zapachów. Czyżby Jade było za trudne dla niej ?
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:21 - Wt

Cookie13 napisał(a):Jak czasami czytam recenzje i opinie tych niektórych tzw. autorytetów perfumiarskich z Zachodu, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Zmieszanie z błotem zapachów od Durbano, czy chociażby powyższy casus Opium Pour Homme, dowodzą albo braku smaku, albo po prostu ignorancji. Niewykluczone też, że znają się oni na pachnidłach jak magazyny Rolling Stone i New Musical Express, na muzyce. Zresztą i tu i tam jest używany podobny, powierzchowny i tendencyjny język.


to proste, i jest w tym pewien system...
powiedzmy że jesteś krytykiem filmowym.... im bardziej się wymądrzasz i zjeżdżasz przyzwoite kino czepiając się wyimaginowanych niedoróbek i tego że dzieci reżysera nie mają garba a on sam ma tym większą sensację i szum wzbudzasz wokół swojej osoby i przecież właśnie o to chodzi...

perfumy i ich odbiór są czymś tak osobistym i subiektywnym że wszelkie próby nawracania narodu na tę poprawną w mniemaniu "uzupratora" drogę są jak szarlataneria w przepowiadaniu pogody... zatem krzyż na drogę i niech mi jeden i drugi zejdzie z drogi.... to że komuś smakują małpie podroby a mi nie nie oznacza bynajmniej ze z moim podniebieniem jest coś nie tak, a jedynie że mój mózg nie wymaga do poprawnego działania podobnych wątpliwych podniet... 8-)

negowanie rzeczy oczywistych dla taniej sensacji... tak bym to określił, a Durbano i Opium obroni się samo i kąśliwe ujadanie jakiegoś "buńczucznego krejzola" raczej im nie zaszkodzi...
a samemu krytykowi proponuję kubełek zimnej wody na główkę albo i obie główki plus solidny przeczyszczający czopek doodbytniczy.... 8-)
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 12277
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Nowotaniec / Rzeszów

Re: Luca Turin, Tania Sanchez "Perfumes, the A-Z guide"

Post30 sierpnia 2011, 12:21 - Wt

Do innej krytyki ( muzycznej, literackiej i filmowej ) przywykłem, i nie takim standardom hołduję. Co innego bowiem krytyka, a co innego krytykanctwo obliczone głównie na promocję swojej osoby poprzez kontrowersyjne publikacje. To po prostu jest nierzetelne i wręcz perfidne.
Następna strona

Powrót do Pachnąca sieć

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

  • Reklama