Niedziela, 9 lipiec 2017, 12:57
DEV #2: The Main Act marki Olympic Orchids Artisan Perfumes to orientalne perfumy dla kobiet i mężczyzn.
Perfumy zawierają takie składniki, jak labdanum, balsam tolu, agar (oud), piżmo, kastoreum, cywet, kadzidło, kocanka, jałowiec, dzięgiel, skóra, róża, goździk (przyprawa), cynamon i kardamon.
![[Obrazek: 375x500.25773.jpg]](https://fimgs.net/images/perfume/375x500.25773.jpg)
Jest to drugi zapach od Olympic Orchids, który w swoim własnym rankingu oceniam na 5. Cała kompozycja jest dość ciężka i trzeba uważać przy aplikacji tak jak w przypadku Interlude. Po samej aplikacji na mojej skórze panuje "chaos". Przebijają się między sobą nuty słodkie z kadzidłem oraz nutami zwierzęcymi. Po samej aplikacji cynamon wraz z goździkami w towarzystwie kadzidła przebijają się na pierwszy plan. Po około 3-4h projekcja nieco przycicha i na pierwszy plan planują wydostać się nuty animalne. Dopiero po dobrych paru godzinach od aplikacji słodycz nieco ucieka na drugi plan i możemy poczuć skórę w towarzystwie labdanum oraz kastoreum. Więcej nut w tym całym pozytywnie mówiąc "bałaganie" nie udało mi się wyodrębnić.
Warto dodać, że zapach ten idealnie nadaje się na późną jesień oraz zimę w innych porach roku może okazać się migrenogenny.
Perfumy zawierają takie składniki, jak labdanum, balsam tolu, agar (oud), piżmo, kastoreum, cywet, kadzidło, kocanka, jałowiec, dzięgiel, skóra, róża, goździk (przyprawa), cynamon i kardamon.
![[Obrazek: 375x500.25773.jpg]](https://fimgs.net/images/perfume/375x500.25773.jpg)
Jest to drugi zapach od Olympic Orchids, który w swoim własnym rankingu oceniam na 5. Cała kompozycja jest dość ciężka i trzeba uważać przy aplikacji tak jak w przypadku Interlude. Po samej aplikacji na mojej skórze panuje "chaos". Przebijają się między sobą nuty słodkie z kadzidłem oraz nutami zwierzęcymi. Po samej aplikacji cynamon wraz z goździkami w towarzystwie kadzidła przebijają się na pierwszy plan. Po około 3-4h projekcja nieco przycicha i na pierwszy plan planują wydostać się nuty animalne. Dopiero po dobrych paru godzinach od aplikacji słodycz nieco ucieka na drugi plan i możemy poczuć skórę w towarzystwie labdanum oraz kastoreum. Więcej nut w tym całym pozytywnie mówiąc "bałaganie" nie udało mi się wyodrębnić.
Warto dodać, że zapach ten idealnie nadaje się na późną jesień oraz zimę w innych porach roku może okazać się migrenogenny.

. Mocno wgniata w ziemię ten zapach, czuć, że jest potęga i moc. Dev II dla mnie jest trudny - gęsty, duszny, mroczny - nie wąchałem chyba nigdy czegoś takiego i nie wiem nawet do czego mam go przyrównać. Parametry też imponujące - jeden testowy psik na przedramię w pobliży łokcia zagłusza wszystkie pozostałe zapachy, zarówno ten użyty na ciele, jak i te z otoczenia, drzewna baza bez problemu wyczuwalna po mniej więcej 16 godzinach od aplikacji i jednym prysznicu w międzyczasie. Dalsze testy chłodną jesienią...
) a pozniej jest juz tylko lepiej, noszalny dopiero po umyciu miejsca aplikacji 
![[Obrazek: 6ddApFO.jpg]](https://i.imgur.com/6ddApFO.jpg)