Niedziela, 12 marzec 2017, 15:46
![[Obrazek: vAtjkjm.jpg]](https://i.imgur.com/vAtjkjm.jpg)
Study # 23 / Newsletter - Miller et Bertaux
Premiera; 2016
Twórca; b.d.
Rodzina; orientalno-drzewna
Nuty ( za stroną marki );
mistyczne kadzidło +++ girlandy / liście paczuli, naszyjniki z żółtych kwiatów, przydymione drewno cedru, drzewo sandałowe
Study # 23 / Newsletter to z całą pewnością jedna z najbardziej niesłusznie pominiętych niszowych premier ubiegłego roku. Zapach ten przeszedł praktycznie bez echa. Niewykluczone, że bierze się to z faktu, iż generalnie francuska marka nie jest jakoś szczególnie popularna, co może dziwić w kontekście jej naprawdę niezłej oferty. Tymczasem Study # 23 / Newsletter to pachnidło ze wszech miar zasługujące nawet nie tyle na wzmiankę, co na rzetelne testy, ponieważ do silnie reprezentowanej kategorii zapachów kadzidlanych, wnosi powiew świeżości, a nawet wyróżnia się pewnym elementem zaskoczenia. Study # 23 / Newsletter reprezentuje nurt kadzideł zimnych, ale w odróżnieniu od kanonicznych pozycji tego typu w rodzaju Avignon, pozbawione jest niemal zupełnie konotacji sakralnych. Zapach wzbija się wysoko w przestrzeń niesiony aldehydowymi podmuchem. Od razu wiadomo, że mamy do czynienia z olibanowcem, ale w konstrukcję zapachu wpleciono frapujący ślad spalenizny. Wraz z upływem czasu coraz bardziej do głosu dochodzi paczula, dodatkowo wzmacniając chłodny charakter zapachu. Jeśli są tam jakieś " naszyjniki z żółtych kwiatów ", to raczej mocno zamaskowane. Zdecydowanie bardziej skłaniałbym się ku tezie, że gdzieś na granicy percepcji - ale mimo wszystko - bezdyskusyjnie obecna, majaczy nuta mogąca kojarzyć się z koprem. Ten subtelny aromat jest jednak szczelnie wkomponowany w całość i nie spycha zapachu w działkowo-warzywne terytoria, bowiem Study # 23 / Newsletter całościowo ewokuje klimat zupełnie odmienny. Jest w nim pewna doza abstrakcji, czegoś niezwykłego, a także nie tak mała dawka psychodelii. W bazie zapach ociepla się nieco i przypomina trochę ( prawdopodobnie za sprawą podobnie ujętej paczuli ) roślinne kadzidło w typie Baudelaire'a, a generalnie jest - przynajmniej w moim odczuciu - pozycją klimatycznie pokrewną z takimi zapachami jak np. M/Mink lub Andy Warhol Silver Factory. Nie jest więc Study # 23 / Newsletter pachnidłem łatwym, lekkim i przyjemnym, ale trudno także określić go mianem totalnego olfaktorycznego eksperymentu, lub nienoszalnego dziwadła. Trwałość jest więcej aniżeli dobra, bo wynosi 8-9 godzin, z początkowo wyśmienitą projekcją, stopniowo zmniejszającą się do dobrej, ale nienachalnej emanacji.
Moja ocena; zasłużone "5".
![[Obrazek: cMRJxPo.jpg]](https://i.imgur.com/cMRJxPo.jpg)
Stracone dusze Julie Fletcher

![[Obrazek: i007162ros_9066228_25812056.jpg]](http://i12.pixs.ru/storage/0/5/6/i007162ros_9066228_25812056.jpg)
![[Obrazek: nomenclatu_2630472_25812063.jpg]](http://i9.pixs.ru/storage/0/6/3/nomenclatu_2630472_25812063.jpg)
![[Obrazek: AETHERPARF_8888588_25812092.jpg]](http://i12.pixs.ru/storage/0/9/2/AETHERPARF_8888588_25812092.jpg)
![[Obrazek: bloodperfu_9517699_25812154.jpg]](http://i12.pixs.ru/storage/1/5/4/bloodperfu_9517699_25812154.jpg)
Na mojej skórze mocno daje znać o sobie nieśmiertelnik (który w perfumach bardzo lubię, więc to dla mnie kolejny plus) i o dziwo świetnie komponuje się tu z kadzidłem. Do tego dochodzi odrobina kopru, aldehydy i stąd chyba skojarzenia z wylegiwaniem się wiosną na trawie w ogrodzie.![[Obrazek: R453473128_4797426_26894535.jpg]](http://i12.pixs.ru/storage/5/3/5/R453473128_4797426_26894535.jpg)
Podejrzewam, że rozbiórkowy dekant szybko się skończy